Inne
Artykuł
Mateusz Brzostek, Czwartek, 14 czerwca 2018, 12:00

Eksperyment z odtwarzaniem

Sprawdziłem, jak odtwarzane są trzy rodzaje multimediów 4K na pecetach z różnymi układami graficznymi. Dla porównania sprawdziłem to samo na Xboksie One X i w aplikacjach wbudowanych w telewizor LG.

Wykorzystałem świeżą instalację Windows 10, najnowsze wersje sterowników do każdego GPU oraz najnowsze wersje przeglądarek Microsoft Edge i Chromium. Poza wyjątkami, o których napiszę dalej, nie zmieniałem żadnych ustawień w przeglądarkach ani systemie operacyjnym – warunki były takie same, jakie stworzyłby średnio zaawansowany użytkownik po kupieniu nowego komputera.

W eksperymencie uczestniczyły:

  • telewizor LG OLED55C7V-Z,
  • Core i5-8600K, zarówno ze zintegrowanym GPU (Intel UHD Graphics 630), jak i w kombinacji z osobnymi kartami graficznymi,
  • Ryzen 3 2200G, zarówno ze zintegrowanym GPU (Vega 8), jak i w kombinacji z osobnymi kartami graficznymi,
  • Ryzen 1400 w kombinacji z osobnymi kartami graficznymi,
  • GeForce GTX 1080,
  • Radeon RX 480,
  • Radeon RX Vega 64,
  • konsola Xbox One X.

 

 Netflix 4K + HDRYouTube 4K + HDRYouTube 4K 60 kl./s
Telewizor LG Tak Tak* Tak*
Xbox One X Tak Nie Tak*
Ryzen 5 2200G
(Vega 8)
Nie Tak
(Chromium)
Tak
GeForce GTX 1080 Tak Tak
(Chromium)
Tak
Radeon RX 580 Tak Tak*
(Chromium)
Tak*
Radeon RX Vega 64 Nie Nie Nie
Intel UHD Graphics 630 Nie Nie Nie

* Sporadycznie gubi klatki (więcej informacji poniżej)

Netflix 4K HDR

Materiały z Netfliksa są bez problemu odtwarzane w najlepszej jakości na Xboksie One X i telewizorze. Za to z pecetami nie było tak łatwo. Żeby skorzystać z tej możliwości, trzeba spełnić rząd wymagań podanych na stronie pomocy Netfliksa:

  • trzeba używać Windows 10,
  • trzeba używać przeglądarki Microsoft Edge lub aplikacji Netflix ze sklepu Microsoftu,
  • wszystkie podłączone monitory muszą obsługiwać rozdzielczość 4K przy częstotliwości odświeżania 60 Hz,
  • wszystkie podłączone monitory muszą obsługiwać system zabezpieczeń HDCP 2.2,
  • trzeba mieć procesor Intel Core siódmej generacji (Kaby Lake) i układ graficzny Intel UHD Graphics, albo kartę GeForce GTX 1050 lub szybszą z 3 GB pamięci lub więcej,
  • żeby wyświetlać HDR, trzeba używać systemu Windows 10 w następujących wersjach: w przypadku GPU Intela – 1703 lub nowszej, w przypadku GPU Nvidii – 1709 lub nowszej, i odpowiednio nowych wersji sterowników.

Lista jest długa, a przeciętny klient usługi Netflix zapewne nie zrozumie połowy z tych wymagań. Niektóre z nich dotyczą po prostu ograniczeń technicznych, ale inne mogą być mniej zrozumiałe. Poza tym jest jedno wymaganie, którego nie podano na stronie Netfliksa i o którym nawet pracownica pomocy technicznej nie potrafiła powiedzieć: chodzi o kodek HEVC.

Format HEVC jest obciążony patentami i wymaga pozyskania licencji od konsorcjum JCT-VC, któremu przewodzi Towarzystwo Fraunhofera. Licencja na sprzętowy dekoder HEVC jest opłacana przez producenta sprzętu zawierającego ten dekoder, czyli np. Nvidię, AMD lub Intela. Początkowo odpowiednie oprogramowanie było częścią Windows 10, ale począwszy od zeszłorocznej aktualizacji już nie jest automatycznie instalowane. Trzeba to zrobić ręcznie – i wcale nie jest to takie proste. Wyszukanie „Rozszerzenie HEVC” w sklepie Microsoftu prowadzi do czegoś, co kosztuje 4,50 zł. To niedużo, ale dlaczego mamy płacić za coś (możliwość odtwarzania filmów zakodowanych HEVC), co już kupiliśmy jako część karty graficznej? Poza tym dla takiej sumy nawet nie chciałoby mi się dodawać metody płatności i wpisywać danych karty kredytowej do sklepu Microsoftu.

Co najdziwniejsze, w sklepie Microsoftu jest też drugie rozszerzenie wideo HEVC, którego nie da się znaleźć przez wyszukiwarkę – trzeba znać bezpośredni odnośnik. To drugie jest darmowe i nazywa się „Rozszerzenie wideo HEVC od producenta sprzętu”, co ma zapewne oznaczać, że licencja została już opłacona przez dostawcę karty graficznej. Spośród kilkunastu laptopów, które sprawdziłem w redakcji, tylko jeden (Acer Swift 3 z procesorem i5-7200U i kartą graficzną GeForce MX150) miał fabrycznie zainstalowane rozszerzenie.

Ostatecznie filmy z Netfliksa w rozdzielczości 4K i z HDR udało mi się odtworzyć z pecetów z procesorem Intel Core siódmej i ósmej generacji lub Ryzenem (nie miałem okazji sprawdzić w działaniu APU Bristol Ridge) – mimo że strona pomocy Netfliksa nie wspomina nic o Ryzenach. Potrzebna była osobna karta graficzna, GeForce z serii 1000 lub Radeon Polaris. Co zaskakujące, materiałów Netfliksa w 4K nie da się obejrzeć z użyciem osobnej ani zintegrowanej Vegi – te nie są jeszcze zgodne z PlayReady 3.0. Nie udało się tego zrobić również z wykorzystaniem zintegrowanego GPU Intela, ponieważ większość płyt głównych nie ma złącza HDMI 2.0 (bo wymaga to zastosowania dodatkowego konwertera z sygnałowania DisplayPort na HDMI), nie ma też HDCP 2.2. Co prawda mogliśmy podłączyć monitor 4K przez DisplayPort, ale wtedy aplikacja Netflix wyświetlała błąd U7361-1255-C00D7159 – „nieobsługiwany ekran”. Narzędzie Netfliksa jest tak nieprzyjazne użytkownikowi, że jeśli film czy serial jest dostępny w 4K, nie można go obejrzeć nawet w niżej rozdzielczości. Bez błędu można wyświetlić tylko materiały, które są dostępne maksymalnie w rozdzielczości 1080p.

Xbox One X i telewizor LG nie sprawiały tu żadnych kłopotów.

YouTube 4K 60 kl./sek.

Pamiętacie test procesorów w YouTube? Od tamtej pory nie zmieniło się jedno: bez sprzętowego dekodowania VP9 w zasadzie nie da się oglądać filmów w takiej rozdzielczości i płynności. Oglądałem pierwszych 10 000 klatek (niecałe 3 minuty) filmu przedstawiającego krajobrazy Peru. Sprawdziłem dwie przeglądarki: Microsoft Edge (z włączoną w about:flags obsługą HEVC) oraz najnowszą Chromium. Kryterium oceny było proste: jeśli maszyna zgubiła więcej niż 100 klatek z 10 000 (1%), została zaklasyfikowana jako niezdatna do odtwarzania 4K w 60 kl./sek. Te, które zgubiły pewną liczbę klatek, ale mniejszą niż 100, zostały oznaczone gwiazdką w tabeli powyżej. Tylko dwie konfiguracje nie zgubiły ani jednej klatki: desktopowy GeForce z serii 1000 oraz Ryzen G i wbudowana w niego Vega 8.

Układy graficzne Polaris i Xbox One X stosują hybrydowe dekodowanie formatu VP9: wykorzystuje się procesor i obliczenia GPGPU na procesorze graficznym. Na testowym komputerze z Ryzenem 5 1400 i Radeonem RX 480 użycie CPU oraz GPU nie było bardzo wysokie i przez większość czasu film był odtwarzany płynnie. Tylko na początku i sporadycznie po dłuższym czasie odtwarzania zdarzały się okresy, w których gubionych było kilkanaście–kilkadziesiąt klatek, być może związane z koniecznością kopiowania danych z pamięci systemowej do pamięci GPU przez PCI Express.

W tym eksperymencie znów zdziwiła mnie desktopowa Vega 64: choć sprzętowy dekoder wideo ma te same możliwości jak ten w Ryzenach G, akceleracja dekodowania nie działała ani w Edge, ani w Chromium. Nie wiemy, czy potrzebne są zmiany w sterownikach AMD czy tylko w przeglądarkach.

Największym zaskoczeniem było to, że Microsoft Edge jest pod wieloma względami lepsza w odtwarzaniu wideo niż Chromium. Hybrydowa akceleracja z użyciem GPU Polaris działała w Edge niemal doskonale – zgubionych klatek było bardzo mało. Ponadto Chromium posługuje się czarną listą GPU, w których przypadku nie używa akceleracji sprzętowej, nawet jeśli jest ona dostępna. Musiałem wyłączyć tę czarną listę, żeby wykorzystać możliwość hybrydowego dekodowania z wykorzystaniem Polaris.

YouTube 4K 60 kl./sek. + HDR

Ta najbardziej wymagająca kombinacja działała bez zgubionych klatek tylko w konfiguracjach z desktopowym GeForce'em 1000 i Ryzenem G, wyłącznie w przeglądarce Chromium. W Microsoft Edge nie mogłem nawet wybrać wersji HDR filmu. Niestety, nawet Chromium nie jest perfekcyjnym środowiskiem do odtwarzania takich filmów, bo ta przeglądarka nie jest zgodna z nowym Windowsowym mechanizmem sterowania jasnością w trybie HDR. Począwszy od wiosennej aktualizacji Windows 10 (wersja 1803) można ręcznie zmienić jasność białych elementów wyświetlanych na pulpicie za pomocą suwaka w ustawieniach ekranu. Ta funkcja zapobiega problemowi ciemnego i „wypranego z kolorów” pulpitu po przełączeniu w tryb HDR i pozwala posiadaczom ekranów HDR włączyć ten tryb na stałe. W przeciwieństwie do Edge Chromium nie stosuje się do ustawienia w panelu kontrolnym i tło strony YouTube jest ciemne, tylko sam film odcina się poprawną jasnością.

Na Xboksie One X nie da się odtwarzać filmów z YouTube z HDR, ponieważ aplikacja YouTube nie została jeszcze zaktualizowana i nie pozwala wybrać odpowiedniej jakości.

Na telewizorze LG nie było z tym żadnych problemów, poza sporadycznymi zgubionymi klatkami (poniżej 1%).

Tylko po co odtwarzacz Netflix w konsoli albo pececie?

Monitory komputerowe z HDR są jeszcze drogie, mało popularne i nie zapewniają najlepszych wrażeń ze względu na ograniczoną granulację i jasność podświetlenia. Pewnie każdy, kto będzie chciał odtwarzać filmy z Netfliksa w 4K i z HDR, będzie je wyświetlał na ekranie nowoczesnego telewizora. Niemal każdy nowoczesny „smart TV” ma wbudowaną aplikację Netflix. Po co zatem podłączać dodatkowe urządzenie, np. konsolę lub komputer, skoro można mieć to samo w samym telewizorze? Może taka kombinacja pobiera przynajmniej mniej prądu? 

Niestety – nie. Zmierzyłem pobór energii całego zestawu do odtwarzania. Ponieważ zapotrzebowanie telewizora OLED na energię waha się mocno w zależności od jasności wyświetlanego obrazu, mierzyłem je przez minutę za każdym razem w tym samym momencie filmu. Najefektywniejszym energetycznie sposobem oglądania Netfliksa w 4K jest użycie samego telewizora. Być może komputer z Ryzenem G będzie w tym lepszy, kiedy zacznie obsługiwać technikę DRM PlayReady 3.0 – bo w dekodowaniu filmu z YouTube okazał się sprawniejszy od procesora wbudowanego w telewizor!

 

Przykry stan oprogramowania i zabezpieczeń

Po tych eksperymentach byłem głęboko rozczarowany, głównie stanem oprogramowania i polityką dystrybutorów filmów. Jedynymi przyjaznymi dla użytkownika sposobami odtwarzania multimediów w najlepszej jakości są telewizory smart TV i konsola Xbox.

Za to użytkownikowi peceta na każdym kroku ciskane są kłody pod nogi. Dokumentacja techniczna i pomoc Netfliksa są niemal bezużyteczne – cóż z tego, że live chat odpowiada natychmiast, jeśli konsultanci nie potrafią pomóc w istotnych sprawach? Dokumentacja dekoderów wideo w kartach graficznych jest równie uboga; próżno szukać takich informacji na stronach Intela, AMD czy Nvidii. Ja mogę posłużyć się stronami deweloperskimi lub prezentacjami technicznymi udostępnianymi dziennikarzom, ale przeciętny nabywca karty graficznej nie poradzi sobie z tym. Przeglądarki internetowe mają trudności z wykorzystaniem funkcji, które sprzęt udostępnia od ponad 3 lat (np. hybrydowego dekodera VP9 w układach Skylake/Kaby Lake). Sterowniki GPU, szczególnie AMD i Intela, pozwalają wykorzystać funkcje sprzętu z opóźnieniem i z niezrozumiałą selektywnością dotyczącą GPU w obrębie danej architektury.

Można odnieść wrażenie, że możliwości wykorzystania pecetów jako HTPC, multimedialnego centrum rozrywki, są z premedytacją ograniczane. To prawda, że nowoczesne telewizory, smartfony i inne urządzenia w pewnym stopniu przejęły te funkcje, a HTPC powoli odchodzi w to samo miejsce, w którym zniknęły zestawy głośników 5.1. Jednak jako użytkownik najpotężniejszego i najbardziej uniwersalnego narzędzia, wolałbym zachować te możliwości...

Wiem, że ten raport nie wyczerpuje tematu. Nie interesowały mnie komputery ze starszymi układami graficznymi ani konsola PlayStation 4, bo żadna z tych konfiguracji nie może odtwarzać płyt Blu-ray UHD. Być może wiele ze wspomnianych dziur w oprogramowaniu da się załatać samemu, np. z użyciem jakichś nieudokumentowanych funkcji konfiguracyjnych w przeglądarkach. Nie porzucam jeszcze pomysłu wykorzystania minikomputera, być może z Ryzenem G, jako HTPC – na pewno wrócę do niego, kiedy będę miał do dyspozycji napęd płyt Blu-ray UHD.

Ocena artykułu:
Ocen: 19
Zaloguj się, by móc oceniać
Avitr (2018.06.14, 12:54)
Ocena: 9

0%
Pamiętacie test procesorów w YouTube? Od tamtej pory nie zmieniło się jedno: bez sprzętowego dekodowania VP9 w zasadzie nie da się oglądać filmów w takiej rozdzielczości i płynności.

Nawet na Ryzenach 8r/16w? Dekodery video to nie gry, zwykle potrafią wykorzystać wszystkie dostępne rdzenie i wątki.
Edytowane przez autora (2018.06.14, 12:56)
PanBorsuk (2018.06.14, 12:57)
Ocena: 33

0%
Podobne cyrki były i częściowo nadal są ze zwykłym blurayem na PC Długo nawet playera nie było, tzn był ale za jakieś 100-200 Euro. Nadal są problemy n.p. z obsługą menu.
Oglądanie legalnych płyt na PC to loteria i nierzadko droga przez mękę. W ogóle oglądanie legalnych treści wymaga czasami dużo silnej woli i samozaparcia. Albo płyta i przygody albo streaming ale jest kilka platform i nie można mieć wszystkich albo materiał niedostępny w twoim kraju.
Człowiek jest karany za uczciwość i frustruje się za własne pieniądze, Podobnie z grami.
szefons (2018.06.14, 13:05)
Ocena: 22

0%
Jestem zaskoczony, że tylko pascal dał radę w każdym teście.

Wydaje mi się, że jest też pewna nieścisłość w wymaganiach netflixa, z tego co czytałem, to trzeba mieć owszem kaby lake+ LUB gtx 1xxx, nie trzeba mieć obu naraz.

Co by nie mówić, bieda, nic dziwnego, że ludzie wolą ściągnąć z neta film 4K i nie babrać się w tym całym absurdalnym gó***, bo po prostu ściągasz i działa, bez 10 haczyków.

Kto to widział, że nie dosyć, że zapłacisz to i tak przez jakieś korpo bzdury możesz nie być w stanie używać tego za co zapłaciłeś, parodia.

Zwłaszcza, że o ile dobrze kojarzę splittery hdcp 1.4 są od dawna, więc jeżeli nawet sony sobie dla ps4 wynegocjowało to i tak w tym wypadku nic już tych filmów nie chroni przed takim splitterem, więc tak czy siak wszystko ląduje w necie, a pod górkę ma jak zwykle płacący.
HΛЯPΛGŌN (2018.06.14, 13:20)
Ocena: 15

0%
Powtarzający się problem z dekoderami i oprogramowaniem, począwszy od DVD. Tak widocznie musi być ;)
Aargh (2018.06.14, 13:27)
Ocena: 17

0%
bi3dron4 @ 2018.06.14 13:25  Post: 1149584
4K i HDR wyląduje tam gdzie wylądowało 3D... Za chwilę wymyślą kolejny bajer służący tylko naciąganiu ludz, a telewizja do tej pory nie nadaje nawet FHD...

4K i HDR nie wylądują tam, gdzie 3D, bo te technologie to po prostu rozwinięcie starych.

A telewizja nikogo nie obchodzi, to nie ona sprzedaje telewizory.
Telvas (2018.06.14, 13:28)
Ocena: 33

0%
PanBorsuk @ 2018.06.14 12:57  Post: 1149574
Podobne cyrki były i częściowo nadal są ze zwykłym blurayem na PC Długo nawet playera nie było, tzn był ale za jakieś 100-200 Euro. Nadal są problemy n.p. z obsługą menu.
Oglądanie legalnych płyt na PC to loteria i nierzadko droga przez mękę. W ogóle oglądanie legalnych treści wymaga czasami dużo silnej woli i samozaparcia. Albo płyta i przygody albo streaming ale jest kilka platform i nie można mieć wszystkich albo materiał niedostępny w twoim kraju.
Człowiek jest karany za uczciwość i frustruje się za własne pieniądze, Podobnie z grami.

Generalnie ubijaja to DRM. Znajomy ma setup wspierający to wszystko i odpalanie zestawu TV + odtwarzacz + amplituner to 1-2 minuty migania ekranu i komunikatów o błędach, zanim te wszystkie DRM-y się dogadają bez błędów, a w trakcie jak coś się zesra, to potrafi po prostu się film wyłączyć.

A pirat ma za darmo, na tańszym sprzęcie i bez upierdliwości. A potem zdziwienie, jak to tak, ze piractwo. Najlepszym sposobem zabicia piractwa jest zwyczajne konkurowanie z nim. Bo jak user ma się ciągle wkurwiać, to drugi raz tego samego błędu nie popełni i nie kupi, ot 'wolny rynek', którego piractwo jest nieodłączną częścią, czy tego koncerny chcą, czy nie.
Edytowane przez autora (2018.06.14, 13:29)
Kenjiro (2018.06.14, 13:34)
Ocena: 33

0%
A wystarczy użyć źródła, które z legalnością nie ma nic wspólnego i nagle się okazuje, że 4K i HDR działają doskonale w pierwszym lepszym darmowym odtwarzaczu MKV.
Smutne, że takie 'darmowe' rozwiązania są o całą długość lepsze niż te sowicie opłacone.

PS. A do tego niektóre legalne płytki DVD/BR potrafią wyświetlać 10 i więcej minut reklam, których nie da się ani przewinąć, ani pominąć...
Setmag (2018.06.14, 13:44)
Ocena: 4

0%
HTPC jest już na wymarciu. Rynek konstruowany tak, by wymieniać TV co 3 lata i nie mówię tutaj o Polsce tylko reszcie świata. Sam jestem zwolennikiem przedłużania eksploatacji sprzętów do granicy ich przydatności i obok wykupionego abonamentu w Netflixie posiadam bibliotekę filmów 4K z dźwiękiem DTS lub 5.1 z bardzo wysokiej jakości. Inaczej sytuacja wygląda np. Tidalem - dekoduje programowo gęsty format 24-bity ale tylko na PC i już mój odtwarzacz którym jest smartfon i Fiio jako transport ma tylko Hi-Fi. Mam nadzieję ,że MQA 24-bit będzie dostępna w Smart TV podobnie jak płynne HDRy 4K
PeterMac (2018.06.14, 13:54)
Ocena: 8

0%
Czyli taki GTX 1050 da radę ze wszystkim łącznie z odtwarzaniem UHD-Blu-Ray ? bo pamietam ze do PDVD17/18 wymóg był w postaci Kaby Lake z Intel HD Graphics 600 i GeForce nie byly wspierane.

Edit:
Nie da rady jednak, nic sie tu nie zmienilo:

Note: Ultra HD Blu-ray is supported only if a display is powered by Intel Graphics and supports HDCP 2.2. If your computer includes more than one graphics processor, Ultra HD Blu-ray is supported only on the display that is connected and powered by Intel Graphics.
Edytowane przez autora (2018.06.14, 14:03)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane