Smartfony
Artykuł
Bartosz Czechowicz, Czwartek, 17 maja 2018, 13:30

Smartfony z Chin cieszą się sporym zainteresowaniem co bardziej świadomych konsumentów, ale w dyskusjach o sprzęcie z Państwa Środka niczym bumerang powraca jeden temat: jak sprowadzić urządzenie z zagranicy i czy nie lepiej kupić je w polskiej dystrybucji. Dzisiaj omówimy tę pierwszą opcję. Przyjrzeliśmy się najciekawszym modelom, które można znaleźć w ofertach serwisów AliExpress oraz GearBest.

Skupimy się raczej na telefonach, których nie znajdziecie w naszych sklepach, ale zestawienie będzie zawierać też kilka smartfonów dostępnych na lokalnych platformach sprzedażowych. Chcieliśmy pokazać, ile pozwala zaoszczędzić zamówienie sprzętu za pośrednictwem dwóch wspomnianych stron.

1. LeEco Le Pro3 Elite

LeEco Le Pro3 Elite nie jest najnowszy, ale ma wciąż świetne parametry. Jest dostępny od marca 2017 roku jako solidny przedstawiciel segmentu mid-range, kojarzący się z nieco starszymi flagowcami. Telefon został wyposażony w m.in. 5,5-calowy ekran Full HD, układ Qualcomm Snapdragon 820 z czterordzeniowym procesorem (2 × Kryo 1,6 GHz + 2 × Kryo 2,15 GHz), układem graficznym Adreno 530 oraz 4 GB pamięci operacyjnej (RAM). Zastosowano też 16-megapikselowy aparat fotograficzny, 8-megapikselowy sensor do rozmów wideo, 32 GB pamięci na dane i akumulator o pojemności 4070 mAh. Cena? Na GearBest ten model można kupić już za niecałe... 590 zł. Dla porównania, wyposażony w dość zbliżone podzespoły Google Pixel kosztuje u nas przynajmniej 1600 zł.

Sprawdź aktualną cenę i ofertę na LeEco Le Pro3 Elite w serwisie GearBest

2. Maze Alpha

O ile firmie LeEco udało się chociaż trochę przebić do świadomości polskich konsumentów, o tyle o marce Maze nie słyszał u nas chyba nikt. Szkoda, bo smartfon Alpha to naprawdę świetna konstrukcja, która wyróżnia się nie tylko bezramkowym projektem, ale i nieprawdopodobnym wręcz stosunkiem jakości do ceny. Za mniej więcej 800 zł dostajemy urządzenie z 6-calowym ekranem Full HD, układem MediaTek Helio P25 (4 × Cortex-A53 1,4 GHz + 4 × Cortex-A53 2,5 GHz, GPU Mali-T880 MP2), 6 GB pamięci operacyjnej (uwaga, jest też dostępny wariant z 4 GB RAM-u, który kosztuje zaledwie 440 zł), 64 GB pamięci na dane, podwójnym aparatem fotograficznym (13 Mp + 5 Mp) i akumulatorem o pojemności 4000 mAh. Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się, że z telefonem o takich parametrach w takiej cenie coś musi być nie tak, ale zamieszczone w sieci testy wydają się temu przeczyć. Na przykład został oceniony przez testerów TechAdvisor i TrustedReviews na, odpowiednio, 8/10 i 7/10 punktów.

Sprawdź aktualną cenę i ofertę na Maze Alpha 6 GB w serwisie GearBest

Osoby zainteresowane wyświetlaczem o trochę wyższej rozdzielczości, 2160 × 1080 pikseli, niech zwrócą uwagę na wariant X, dostępny za mniej więcej 600 zł. Pozostałe parametry są właściwie takie same.

Sprawdź aktualną cenę i ofertę na Maze Alpha X w serwisie GearBest

3. Oukitel K10

To coś dla osób, które lubią potężne akumulatory. Najmocniejszą stroną modelu Oukitel K10 są ogniwa o pojemności 11 000 mAh; to około trzech razy więcej, niż zapewniają najlepsze modele czołowych marek. Co ciekawe, urządzenie nie ładuje się jakoś nadzwyczajnie długo. Dzięki dołączonej ładowarce 5 V / 5 A można się zmieścić w… 2,5 godziny. Pozostałe podzespoły są charakterystyczne dla bardzo solidnego przedstawiciela segmentu mid-range. Producent zastosował 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, układ MediaTek MTK6763 (4 × Cortex-A53 1,5 GHz + 4 × Cortex-A53 2,0 GHz, GPU Mali-G71 MP2), 6 GB pamięci operacyjnej (RAM) i 64 GB pamięci na dane. Zgodnie z najnowszymi trendami dostajemy też podwójne aparaty fotograficzne (16 Mp + 0,3 Mp i 8 Mp + 0,3 Mp). Cena? Około 1100 zł. Serwis NotebookCheck, który opublikował test K10, wystawił mu ocenę 8/10.

4. Vernee Mix 2

Jeszcze jedna mało znana u nas marka i następny świetny model. Vernee Mix 2 zarówno nazwą, jak i wyglądem nawiązuje do serii Mi Mix firmy Xiaomi, ale można mu wybaczyć to „drobne” zapożyczenie. Wszystko przez to, że za mniej niż 900 zł (zależnie od wariantu) otrzymujemy niemalże pozbawiony ramek sprzęt, który ponadto ma całkiem niezłe podzespoły. Nabywca tego smartfona może korzystać z 6-calowego ekranu o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, układu MediaTek Helio P25 (4 × Cortex-A53 1,6 GHz + 4 × Cortex-A53 2,5 GHz, GPU Mali-T880 MP2), 4/6 GB pamięci operacyjnej (RAM), 64 GB pamięci na dane i podwójnego aparatu fotograficznego (13 Mp + 5 Mp). Na papierze dobrze wygląda też akumulator o pojemności 4200 mAh. Witryna TechnoSoups oceniła tę konstrukcję na niemal 9/10 punktów, co sugeruje czołówkę segmentu mid-range.

5. Cubot X18 Plus

Cubot X18 Plus wyglądem nieco przypomina czołowe urządzenia z promowanej przez Samsunga linii Galaxy S, a jego głównymi zaletami są niska cena i solidne podzespoły. Telefon kosztuje mniej niż 600 zł, a mimo to zapewnia prawie 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, 4 GB pamięci operacyjnej (RAM) i akumulator o pojemności 4000 mAh. Ma też układ MediaTek MTK6750T (4 × Cortex-A53 1 GHz + 4 × Cortex-A53 1,5 GHz, GPU Mali-T860 MP2), 64 GB pamięci na dane oraz podwójny aparat (20 Mp + 2 Mp) i 13-megapikselowy sensor do zdjęć selfie. Także on zbiera pozytywne opinie, chociaż warto mieć na uwadze to, że niektórzy trochę krytykują moduły fotograficzne.

6. Ulefone Power 3

To ciekawa propozycja dla tych, którzy cenią duże akumulatory, a którym zależy też na względnie smukłej obudowie. Ulefone Power 3 ma 9,85 mm grubości i akumulator o pojemności 6080 mAh. Ma też 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, układ MediaTek MTK6763 (8 × Cortex-A53, do 2,0 GHz, GPU Mali-G71 MP2), 6 GB pamięci operacyjnej (RAM), 64 GB pamięci na dane oraz podwójny aparat fotograficzny (16 Mp + 5 Mp) i podwójny sensor do zdjęć selfie (8 Mp + 5 Mp). Ulefone Power 3 w teście NotebookCheck dostał ocenę 8/10. W Polsce kosztuje nieco poniżej 1000 zł.

7. Umidigi S2 Pro

W smartfonie za ok. 1000 zł 6 GB pamięci operacyjnej (RAM) i 128 GB pamięci na dane to całkiem dużo. W tej cenie dostajemy też 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli i bezramkowej konstrukcji (tym razem nie „inspirowano” się serią Mi Mix, chociaż ewidentnie widać, że producentowi podobają się najnowsze urządzenia z rodziny Galaxy S), SoC MediaTek Helio P25 (4 × Cortex-A53 2,6 GHz + 4 × Cortex-A53 1,6 GHz, GPU Mali-T880 MP2), podwójny aparat fotograficzny (13 Mp + 5 Mp), 16-megapikselowy sensor do rozmów wideo i akumulator o pojemności 5100 mAh. Krótko mówiąc, Umidigi S2 Pro to bardzo dobry przedstawiciel segmentu mid-range. W sieci pojawiają się wprawdzie narzekania na system operacyjny, ale na problematyczne oprogramowanie można natrafić w sporej części tanich telefonów z Państwa Środka. W Polsce ten smartfon kosztuje aż ok. 1600 zł.

8. Ulefone Armor 2

Kto powiedział, że chińscy producenci oferują wyłącznie typowy sprzęt z segmentu mid-range, tyle że w niższych cenach niż konkurencja? Według redakcji serwisu TechRadar Ulefone Armor 2 to jeden z najlepszych smartfonów w kategorii rugged phones (ocena 9/10). Urządzenie ma bardzo dobre parametry (5-calowy ekran Full HD, układ MediaTek Helio P25, 6 GB RAM-u, 64 GB pamięci na dane, 16-megapikselowy aparat fotograficzny, 13-megapikselowy moduł do rozmów wideo, akumulator o pojemności 4700 mAh), ale jego największą zaletą jest odporność na czynniki zewnętrzne. Telefon dostał obudowę zgodną ze standardem IP68 (odporność na zanurzenie w wodzie na głębokość do 1,5 m przez godzinę, całkowita odporność na pyły), a wyświetlacz przed zarysowaniem chroni tafla szkła Corning Gorilla Glass 3. Sprzęt ma też dość dobrze radzić sobie z upadkami i temperaturą od –40 do 80 stopni Celsjusza. Na GearBest zamówicie go już za... nieco ponad 1100 zł. Ktoś, kto prowadzi bardzo aktywny tryb życia, jak najbardziej może rozważyć zakup tego urządzenia. W Polsce ceny rozpoczynają się w tym momencie od 1139 zł.

9. Oukitel Mix 2

To następny wart uwagi smartfon z tzw. średniej półki, który oprócz niezłych podzespołów ma też bardzo przyjemny dla oka bezramkowy wygląd. Oukitel Mix 2 został wyposażony w standardowy dla tego typu „chińczyków” 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, układ MediaTek Helio P25 (4 × Cortex-A53 1,6 GHz + 4 × Cortex-A53 2,39 GHz, GPU Mali-T880 MP2), 6 GB pamięci operacyjnej (RAM) i 64 GB pamięci na dane. Jego użytkownicy oprócz tego mogą korzystać z podwójnego aparatu fotograficznego (16 Mp + 0,3 Mp), 8-megapikselowego modułu do rozmów wideo i akumulatora o pojemności 4080 mAh. Serwis Android Headlines, który opublikował test urządzenia, bardzo chwalił m.in. jakość wykonania i wygląd systemu operacyjnego, chociaż producentowi oberwało się trochę za umieszczenie przedniego obiektywu w nietypowym miejscu (pod wyświetlaczem). Urządzenie kosztuje około 800 zł. Pod względem stosunku jakości do ceny nieco lepsze są wspomniane już smartfony Maze Alpha/Maze Alpha X, ale ci, którzy z jakiegoś powodu nie mogą bądź nie chcą ich zamówić, mogą uznać model Oukitel Mix 2 za godną uwagi alternatywną opcję.

10. Vernee X

To trzeci smartfon w naszym zestawieniu, który może się pochwalić naprawdę dużym akumulatorem. Pojemność 6200 mAh nie robi takiego wrażenia jak 11 000 mAh w Oukitelu K10, ale Vernee X jest kierowany do innej grupy odbiorców, co widać chociażby po cenie. Za mniej więcej 660 zł dostajemy urządzenie z 6-calowym ekranem o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, układem MediaTek MTK6763 (4 × Cortex-A53 1,5 GHz + 4 × Cortex-A53 2,0 GHz, GPU Mali-G71 MP2), 4 GB pamięci operacyjnej (RAM) i 64 GB pamięci na dane (uwaga, jest też dostępny droższy o mniej więcej 300 zł wariant 6/128 GB). Dodatkowo do dyspozycji są dwa podwójne moduły fotograficzne (16 Mp + 5 Mp i 13 Mp + 5 Mp). W sieci trochę brakuje szczegółowych testów tego modelu, ale dostępne opinie sugerują, że sprzęt nie tylko dobrze wygląda na papierze, ale też nieźle sprawdza się w codziennym użytkowaniu.

11. Elephone P8 Mini

Pięciocalowy ekran i 4 GB pamięci operacyjnej? Jak najbardziej. Elephone P8 Mini to jeden z ciekawszych reprezentantów segmentu mid-range, który może się pochwalić nie tylko poręcznymi rozmiarami i dużą ilością RAM-u. Ma też ekran o rozdzielczości Full HD, układ MediaTek MTK6750T z ośmiordzeniowym procesorem (4 × Cortex-A53 1 GHz + 4 × Cortex-A53 1,5 GHz) i GPU Mali-T860, 64 GB pamięci na dane, podwójny aparat fotograficzny (13 Mp + 2 Mp) i 16-megapikselowy sensor do zdjęć selfie. Szkoda tylko, że pojemność akumulatora, 2680 mAh, nie jest trochę większa. W każdym razie ci, którzy szukają niewielkiego urządzenia z Androidem i którym nie przeszkadza mały akumulator, mogą wziąć P8 Mini pod uwagę, szczególnie że kosztuje około 550 zł.

12. Umidigi Crystal

Ostatni smartfon na naszej liście to jeszcze jedna kopia urządzeń z serii Mi Mix. Dlaczego więc Umidigi Crystal znalazł się w zestawieniu, skoro już zaproponowaliśmy inne smartfony o charakterystycznej bezramkowej budowie? Ze względu na cenę. Wersja z 2 GB pamięci operacyjnej (RAM) kosztuje zaledwie 440 zł. W zamian dostajemy sprzęt z 5,5-calowym ekranem o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli, układem MediaTek MTK6737T (4 × Cortex-A53 1 GHz + 4 × Cortex-A53 1,5 GHz, GPU Mali-T860 MP2), 16 GB pamięci na dane, podwójnym aparatem fotograficznym (13 Mp + 5 Mp), 5-megapikselową kamerą do rozmów wideo i akumulatorem o pojemności 3000 mAh. Zawsze można dopłacić około 180 zł, żeby mieć 4 GB RAM-u i 64 GB pamięci na pliki. Oczywiście, nie jest to sprzęt pozbawiony wad – zastrzeżenia może budzić chociażby wykorzystany układ MediaTeka – warto jednak pamiętać, że mamy do czynienia z naprawdę tanim urządzeniem.

Podsumowanie

Jak zawsze nasze zestawienie ma charakter subiektywny. Zarówno na GearBest, jak i na AliExpress znajdziecie sporo ciekawych urządzeń, z których my postanowiliśmy przedstawić tylko kilkanaście. Jeśli uważacie, że jeszcze jakieś powinno się znaleźć w artykule, dajcie nam o tym znać w komentarzach.

Kolejność telefonów w tekście jest przypadkowa. Uwaga: warto przed zakupem któregokolwiek z mniej znanych modeli chińskich marek dokładnie sprawdzić dostępne w sieci opinie o nim (dotyczy to także naszych propozycji). Niewykluczone, że sprzęt będzie na przykład zawierał nakładkę systemową, która nie przypadnie do gustu użytkownikowi, albo będzie miał jakieś problemy z łącznością w niektórych regionach. W polskim internecie może być dość trudno o rzetelnie opinie na temat produktów takich firm, jak Maze i Vernee, ale osoby znające język angielski nie powinny mieć problemów ze znalezieniem zagranicznych serwisów, które przeprowadziły odpowiednie testy.

Ocena artykułu:
Ocen: 16
Zaloguj się, by móc oceniać
krystiankrz (2018.05.17, 13:46)
Ocena: 0

0%
Ja polecam polski kanał na YT 'telchina.pl'. Chińczycy robią już ciekawe telefony, ale raczej dla entuzjastów. Niech coś stanie się z paczką podczas transportu albo po prostu padnie ci tel - jesteś udupiony. Oczywiście można wysłać na reklamację do Chin, ale wiąże się to z dość sporymi kosztami i przede wszystkim czasem.
Vendeur (2018.05.17, 14:00)
Ocena: 6

0%
Artykuł lepszy niż poprzednio, zgonie z naszymi sugestiami, natomiast nadal daleki od doskonałości, bo pominięte zostały popularne marki na naszym rynku, w zamian wsadzono nieznane twory.

Dlaczego nie ma choćby DooGee oraz BluBoo, które mają nawet swoje kategorie na Allegro a ten drugi był w oficjalnej polskiej dystrybucji? To bardzo popularne marki i rozwijają się dalej. Warto zwrócić choćby uwagę na nowy telefon BluBoo S3 z baterią 8500mAh. http://bluboohk.com/s3/
Mar_S @ 2018.05.17 13:51  Post: 1144205
I co z tego jak 99% tych chinoli nie ma NFC czyli o płatności telefonem można zapomnieć? Poza tym nie każdemu chce się czekać miesiąc na dostawę i dwa w przypadku reklamacji.


Najwyraźniej zatem ten artykuł nie jest dla Ciebie, czy tak trudno to zrozumieć geniuszu? Jakbyś nie wiedział też, to wiele firm oferuje takie telefony w Polsce, dostajesz je w 24h, a nie w miesiąc. Oczywiście za nieco wyższą cenę.
Edytowane przez autora (2018.05.17, 14:02)
matekmz (2018.05.17, 14:01)

0%
Mar_S @ 2018.05.17 13:51  Post: 1144205
I co z tego jak 99% tych chinoli nie ma NFC czyli o płatności telefonem można zapomnieć? Poza tym nie każdemu chce się czekać miesiąc na dostawę i dwa w przypadku reklamacji.

Uwierz mi, że jest mnóstwo takich osób, którym jednak chce się czekać ;)
Anannke (2018.05.17, 14:02)
Ocena: 23

0%
Mar_S @ 2018.05.17 13:51  Post: 1144205
I co z tego jak 99% tych chinoli nie ma NFC czyli o płatności telefonem można zapomnieć? Poza tym nie każdemu chce się czekać miesiąc na dostawę i dwa w przypadku reklamacji.

O co chodzi z tym płaceniem telefonem? W czym wygodniejsze jest płacenie telefonem od zapłacenia kartą z paypassem? Dodatkowym plusem jest to, że karta się nie rozładuje.
Vendeur (2018.05.17, 14:04)
Ocena: 6

0%
Anannke @ 2018.05.17 14:02  Post: 1144210
Mar_S @ 2018.05.17 13:51  Post: 1144205
I co z tego jak 99% tych chinoli nie ma NFC czyli o płatności telefonem można zapomnieć? Poza tym nie każdemu chce się czekać miesiąc na dostawę i dwa w przypadku reklamacji.

O co chodzi z tym płaceniem telefonem? W czym wygodniejsze jest płacenie telefonem od zapłacenia kartą z paypassem? Dodatkowym plusem jest to, że karta się nie rozładuje.


Dokładnie. Chodzi o to, że nie musisz nosić ze sobą karty. Dla mnie NFC jest zbędne, ale twierdzenie, że 99% chińskich modeli tego nie ma, jeśli nie zna się rynku, jest kompletną bzdurą. Chińczycy szybko się uczą, zauważyli, że ludzie chcą takie udziwnienia, to zaczęli je dodawać.
Anannke (2018.05.17, 14:10)
Ocena: 9

0%
Vendeur @ 2018.05.17 14:04  Post: 1144211

Dokładnie. Chodzi o to, że nie musisz nosić ze sobą karty. Dla mnie NFC jest zbędne, ale twierdzenie, że 99% chińskich modeli tego nie ma, jeśli nie zna się rynku, jest kompletną bzdurą. Chińczycy szybko się uczą, zauważyli, że ludzie chcą takie udziwnienia, to zaczęli je dodawać.

Wtedy wystarczy etui z miejscem na kartę. Nadal nie rozumiem geniuszu tego wynalazku.
Edytowane przez autora (2018.05.17, 14:10)
cichy45 (2018.05.17, 14:14)
Ocena: 8

0%
W całym zestawieniu tylko JEDEN smartfon ze snapdragonem (i to nie najnowszym). Dlaczego to według mnie istotna kwestia? Ano dlatego, że często największą wadą 'chińczyków' jest słaby aparat (głównie przez soft, bo matryce/optykę często mają takie same jak flagowce, albo ciut gorsze).
Mając snapdragona możemy sobie na taki telefon wgrać zmodowaną Google Camera co da nam wszystkie zalety technologii HDR+ z pixeli. Poprawia to jakość niesamowicie i niweluje największą wadę czyli przeciętny aparat. Dzięki temu można wydać na telefon 700PLN i trzaskać takie fotki jak średniopółkowe samsungi kosztujące po 1500PLN.

Dlatego też moim zdaniem jeśli już kupujemy chińczyka, to warto poszukać takiego ze snapem 4xx/6xx niż brać modele z mediatekiem, choćby nie wiadomo jak świetnie wyglądały na papierze ;)
z1ppi (2018.05.17, 14:20)
Ocena: 12

0%
Mar_S @ 2018.05.17 13:51  Post: 1144205
I co z tego jak 99% tych chinoli nie ma NFC czyli o płatności telefonem można zapomnieć? Poza tym nie każdemu chce się czekać miesiąc na dostawę i dwa w przypadku reklamacji.

Mam telefony z NFC od jakichś 3 lat, nigdy nie miałem potrzeby i chęci użycia tego modułu.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane