Zestawy komputerowe
Artykuł
Mariusz Kolmer, Wtorek, 22 maja 2018, 09:30

Hades to jeden z najpotężniejszych bogów greckiego panteonu, opanowany i sprawiedliwy władca podziemnej krainy umarłych, nazwanej jego imieniem. Żeby nie straszyć swoją postacią śmiertelników i innych bogów, rzadko opuszczał swoje królestwo, a ludzie, żeby nie zwracać na siebie jego uwagi, starali się nie wypowiadać złowrogiego słowa. Również cześć oddawano mu inaczej niż pozostałym bogom, w milczeniu i na kolanach. Czy zatem nazwanie przez Intela tym imieniem miniaturowego komputera to uzasadniona pewność siebie czy jedynie przejaw pychy? Czy tak małe urządzenie jest piekielnie szybkie i ma w sobie wystarczająco dużo mocy, by otrzymać od nas płomienny znaczek „Power”? Zapraszamy na wędrówkę w głąb podziemi, gdzie będziemy szukać odpowiedzi na te pytania.

Intel NUC8i7HVK Hades Canyon – pełna jezior i kanionów ścieżka do Hadesu 

Za sześcioma jeziorami, za siedemnastoma kanionami…

Intel pierwsze urządzenia nazwane przez siebie NUC (ang. Next Unit of Computing) pokazał w 2012 roku, a na rynek wprowadził na początku następnego. Te komputery cechowały się ultrakompaktową budową (UCFF), zaopatrzone były w płyty główne o wymiarach około 10 cm × 10 cm i wymagały samodzielnego wyposażenia w nośnik danych i pamięć operacyjną.

Pierwsza generacja, Deep Canyon, była oparta na Celeronie 847 w 32-nanometrowej mikroarchitekturze Sandy Bridge. Następne pokolenie NUC-ów wykorzystywało już procesory z serii Core i3 produkowane w procesie klasy 22 nm i zbudowane w architekturze Ivy Bridge. W zależności od wyposażenia płyty głównej były to: Ice Canyon, Box Canyon lub Horse Canyon. Trzecia generacja, wyraźnie mniej wydajna od poprzedniej, była oparta na Celeronach z linii Bay Trail-M (Forest Canyon) lub Atomach z linii Bay Trail-I (Thin Canyon). W czwartym pokoleniu tych urządzeń, Wilson Canyon, powrócono do szybszych układów Core i3, a nawet Core i5, zbudowanych już w architekturze Haswell. Piąte wcielenie miniaturowych pecetów Intela przyniosło dalszy wzrost wydajności, teraz związany z przesiadką na wytwarzane w procesie klasy 14 nm procesory z linii Broadwell-U. Pierwszy raz też zastosowano w tym sprzęcie procesor Core i7 z układem graficznym Iris 6100. W zależności od konfiguracji złączy na płycie głównej nazwy robocze urządzeń to Rock Canyon i Maple Canyon.

Piąta generacja NUC-ów obejmowała nie tylko minikomputery z wysoko wydajnymi układami, ale również konstrukcje ze znacznie wolniejszymi Celeronami i Pentium z serii Braswell. Te drugie nazywały się Pinnacle Canyon, a wariant z wbudowaną pamięcią na dane i preinstalowaną pamięcią operacyjną został nazwany Grass Canyon.

Podobny podział zastosowano również w następnej, szóstej generacji NUC-ów. Mniej wydajne zestawy, Arches Canyon, były oparte na procesorach z serii Celeron z platformy Apollo Lake. Mocniejsze, Swift Canyon, zaopatrzono w znacznie szybsze Core i3 i i5 zbudowane w architekturze Skylake-U. Najmocniejszy zestaw, NUC6i7KYK, był oparty na procesorze Core i7-6770HQ, a więc wysoko wydajnym czterordzeniowym i ośmiowątkowym układzie z serii Skylake-H, wyposażonym w zintegrowany, względnie sprawny układ graficzny Iris Pro Graphics 580. Właśnie ten model, o roboczej nazwie Skull Canyon, jest protoplastą bohatera dzisiejszego artykułu, jeśli chodzi o wygląd i funkcjonalność.

Siódma generacja wydajnych minipecetów Intela obejmowała urządzenia oparte na układach z serii Kaby Lake-U oraz Kaby Lake-R (Refresh). Seria Baby Canyon była oparta na dwurdzeniowych i czterowątkowych procesorach Core i5-7260U i Core i7-7567U (Kaby Lake-U), wyposażonych w akcelerator grafiki Iris Plus. Druga linia, Dawson Canyon, to zarówno dwurdzeniowe i czterowątkowe procesory Core i3-7100U i Core i5-7300U (Kaby Lake-U), wyposażone w układ graficzny zaledwie HD Graphics 620, jak też czterordzeniowe i ośmiowątkowe Core i7-8650U z serii Kaby Lake Refresh ze zintegrowanym GPU UHD Graphics 620. Żeby oznaczenia modeli nie były zbyt przejrzyste, ta generacja objęła także serię June Canyon, czyli mniej wydajne urządzenia z Celeronami i Pentium z platformy Gemini Lake.

I tak, przez jeziora i kaniony, dotarliśmy do obecnej, ósmej generacji NUC-ów o wymownej nazwie Hades Canyon, opartej na architekturze Kaby Lake-G.

 

Nieoczekiwana współpraca w Krzemowym Krzemowej Kanionie Dolinie

Kaby Lake-G to długo wyczekiwany wynik kooperacji dwóch firm, wcześniej zaciekłych rywali: Intela i AMD. Działające jednostki wyposażone w niespotykany wcześniej układ zostały oficjalnie zaprezentowane w styczniu bieżącego roku (chociaż plotki o zaskakującej koalicji krążyły już kilka miesięcy wcześniej), a z początkiem wiosny egzemplarze testowe trafiły w ręce dziennikarzy.

Nowa platforma opiera się na czterordzeniowym i ośmiowątkowym procesorze Intela z serii Kaby Lake z wbudowanym energooszczędnym układem graficznym, zintegrowanym w jednej obudowie typu BGA ze specjalnie przygotowanym przez AMD wydajnym GPU Radeon RX Vega M, wyposażonym w superszybką pamięć typu HBM2. Zgodnie z zapowiedziami można się spodziewać pięciu wariantów tego rozwiązania.

Dwa potężniejsze modele, Core i7-8809G i Core i7-8709G, mają wydajniejszy wariant GPU: RX Vega M GH. Pierwszy z nich poza zmianą mnożnika procesora umożliwia zmianę częstotliwości taktowania rdzenia GPU i pamięci HBM2. Pozostałe trzy modele: Core i7-8706G, Core i7-8705G i Core i5-8305G, wykorzystują nieco słabszy układ RX Vega M GL, o mniejszej liczbie jednostek wykonawczych i spowolnionym taktowaniu zarówno rdzenia, jak i pamięci.

Pozostałe różnice i podobieństwa zostały już bardzo dokładnie opisane na łamach naszego wortalu. Dziś zajmiemy się dostarczonym przez Intela minikomputerem o oznaczeniu NUC8i7HVK, który jest wyposażony w najwydajniejszy z wymienionych układów.

Ocena artykułu:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
krystiankrz (2018.05.22, 09:35)
Ocena: 7

0%
CZTERY tysiące za wykastrowany sprzęt z poważnymi wadami. I jak tu szanować Intela?
*Konto usunięte* (2018.05.22, 09:50)
Ocena: 6
Drogo, ale z drugiej strony dostajemy urządzenie w zgrabnej obudowie nadające się do czegoś więcej niż do pracy biurowej.
Można też przypuszczać, że urządzenie jest dobrze zaprojektowane i wszystko będzie w nim działać tak jak powinno bez zbędnego kombinowania z wersjami biosu czy dobieraniem ustawień.
Osobiście wolę laptopa, mobilność przede wszystkim, ale jakbym potrzebował czegoś mocniejszego to myślę, że mógłbym takie coś kupić.
hollytom (2018.05.22, 09:55)
Ocena: 6

0%
Fajny sprzęt, szkoda, że nie pobawiliście się w UV cpu, może odbiło by się to na wyższym oc gpu.
JacobLap (2018.05.22, 10:27)
Ocena: -4

0%
Ciekawe ile to ma TFLOPów? Zakładam, że zjada XBOXa Scorpio ;) Oczywiście na papierze.
=-Mav-= (2018.05.22, 10:56)
Ocena: 2

0%
No i super, taką wydajność powinny mieć konsole. Z temperaturą pewnie by jakoś sobie poradzili po zapakowaniu w większą obudowę. Tyle że cena takiej konsoli by zabiła, żaden producent nie wziąłby na siebie takiej części kosztów, aby to w sklepie nie straszyło liczbą na metce...
Tomcat (2018.05.22, 11:06)
Ocena: 0

0%
Za 2-3 gen tak mogą wyglądać kompy do gier.
Większość nawet zapalonych graczy nie grzebie 3x do roku w kompie, ale max co 2-3 rok coś zmodernizuje.

Konsole upodobniły się do pc a tutaj możne być odwrotnie ;-)

MitycznyJeż (2018.05.22, 11:26)
Ocena: 8

0%
Za towar jedyny w swoim rodzaju zawsze jest premium tax. Mało kogo interesujący thunderbolt też swoje dokłada.
mikolaj612 (2018.05.22, 11:30)
Ocena: 6

0%
Panowie.

Mam Skull Canyon od niemalże 2 lat w domu.
Jest to mój komputer do wszystkiego, stąd pozwolę sobie coś napisać.

Ten komputer (SC) w ustawieniach standardowych, czy po ustawieniu profilu max performance i tak jej nie osiąga.
Winien jest thermal limit.
W czym rzecz? Otóż żeby ze Skull Canyon wyciągnąć maksimum, trzeba się naprawdę sporo napocić.

Ja u siebie zbiłem napięcie na GPU oraz CPU, zrezygnowałem z trybu turbo w procesorze, oraz ustawiłem limity prądowe na maksimum.
Dopiero wtedy wydajność graficzna jak i procesora jest stabilna i działa to jak należy.
Różnica w FPS w grach jest kolosalna, potrafi przekroczyć 50%.
Dzieje się tak dlatego, że sam stosunkowo mało wydajny Iris PRO 580, potrafi wciągnąć 40W, gdzie procesor ma TDP na poziomie 55W jak pamiętam oraz chwilowo potrafi znieść 65W.
Więc jak pójdziemy w maksymalną wydajność CPU to zaczyna brakować papu na GPU.
W drugą stronę jest lepiej, ponieważ CPU i tak jest relatywnie mocne w stosunku do iGPU.

Stąd jeśli nadal macie w redakcji NUC-a to polecam poeksperymentować mocno z napięciami i trybem turbo.
Oraz przy samym GPU, mierzyć np w AIDA64 pobór prądu przez GPU podczas grania w jakąś wymagająca grę/która osiąga dużo FPS.
U mnie dobrym przykładem jest Dirt Rally, dzięki niemu udało mi się znaleźć złoty środek między jednym a drugim, oraz jak spożytkować te kilkadziesiąt watów między oba komponenty.

Więc na początek proponuje w redakcji zjechać maksymalnie z sekcji CPU (aby brała jak najmniej prądu) wbić maksymalne limity prądowe i sprawdzać ile pochłania sekcja GPU.
k3nzo (2018.05.22, 11:53)

0%
mikolaj612 @ 2018.05.22 11:30  Post: 1145026
Panowie.

Mam Skull Canyon od niemalże 2 lat w domu.
Jest to mój komputer do wszystkiego, stąd pozwolę sobie coś napisać.

Ten komputer (SC) w ustawieniach standardowych, czy po ustawieniu profilu max performance i tak jej nie osiąga.
Winien jest thermal limit.
W czym rzecz? Otóż żeby ze Skull Canyon wyciągnąć maksimum, trzeba się naprawdę sporo napocić. (...)

Próbowałem wielu różnych opcji, w BIOSie i ThrottleStop, jednak ten NUC nie daje zadowalających możliwości undervoltingu. Sprawdzałem też różne kombinacje: maksymalny oc GPU + stock CPU, max GPU + obniżone takty CPU, oc GPU z dodatkowym 20% do power limitu + oc CPU i wiele innych opcji. Faktycznie, CPU jest lekkim overkillem dla tej grafy, jednak właśnie podkręcone CPU + podkrecone GPU ze zwiększonym limitem dały w grach najlepsze wyniki nie zaniżając przy tym wyników w innych zastosowaniach
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane