Technologie i wydarzenia
Artykuł
Paweł Pilarczyk, Piątek, 19 stycznia 2018, 03:14

Na początku stycznia w Las Vegas odbyły się największe targi elektroniki użytkowej na świecie – CES (Consumer Electronics Show). Jak co roku uczestniczyliśmy w tej imprezie. Zwiedziliśmy wszystkie targowe hale, a także wysłuchaliśmy przemówień wizjonerów i analityków, którzy przedstawili swoją wizję tego, jak będzie przebiegać postęp techniczny w najbliższych miesiącach i latach. 

Roboty

Tegoroczny CES to prawdziwa mekka robotów. Spotkać je można było dosłownie wszędzie – od najprostszych i najmniejszych (te najmniejsze mieściły się na dłoni – dosłownie) po potężne mechy, wysokie na kilka metrów, ważące kilka ton. Roboty miały też postać… pojazdów przewożących ludzi (ukuto dla nich nawet odpowiedni termin: robotaksówka).

To w istocie egzoszkielet Furrion, sterowany przez człowieka, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poruszał się samodzielnie

Znajdziecie na tym zdjęciu trzy roboty Ozobot? :)

Roboty mają nam pomóc w codziennych czynnościach i zautomatyzować powtarzalne procesy. Ale pokazano też mnóstwo różnych projektów, które udowadniają, że odpowiednio skonstruowany robot potrafi właściwie wszystko.

Wielu producentów prezentowało swoje roboty sprzątające. Na nasze pytanie, co jest w nich szczególnego i czym różnią się od popularnej Roomby, odpowiadali, że ich roboty umieją w zasadzie to samo, ale są tańsze. Na wielu stoiskach pokazywano też roboty myjące okna czy koszące trawniki – ale to akurat nic nowego. W redakcji regularnie je już testujemy (przeczytaj nasz test robota koszącego Robomow).

Robot myjący szyby w oknach Cop Rose X6

Robot koszący trawniki LG

Naszą uwagę zwrócił też robot składający ubrania. Ma gabaryty niewielkiej lodówki. W górnej części ma podajnik na ubrania. Wsuwamy odzież (koszule, spódnice, spodnie, ręczniki itp.), robot je składa i układa na półce na dole, wyciągamy ubrania i możemy je od razu ułożyć na półkach w szafie.

Robot składający ubrania FoldiMate (po prawej! ;))

Odzież wsuwa się do podajnika...

...a na dolnej szufladzie mamy gotowe, złożone ubrania

Mnóstwo było robotów asystentów, które mają nam udzielać informacji w miejscach publicznych – w galeriach handlowych, lotniskach czy szpitalach. Roboty te najczęściej były człekokształtne (w dość dużym przybliżeniu), czyli miały głowy i „ręce”. Udowodniono już, że ludziom znacznie łatwiej wejść w interakcję z robotem, który ma głowę (nawet jeśli nie pełni ona absolutnie żadnej funkcji). Mało który miał za to nogi – roboty przemieszczały się na kółkach. Umiały jednak wskazać drogę czy wyszukać informację w internecie. Niektóre miały dotykowe ekrany na swoich „brzuchach”, inne rozpoznawały głos i można było z nimi rozmawiać niemal jak z człowiekiem.

Robot Buddy firmy Blue Frog Robotics

„Robot służący” Sanbot Max – umie przenosić przedmioty ważące nawet 75 kg

Robot Slightech Mynt Sdeno

Robot firmy Five Elements Robotics – jeżdżący samodzielnie koszyk na zakupy

Robot, z którym można zagrać w... Scrabble. Sądząc jednak po tym, jak wygląda, lepiej dać mu wygrać ;)

Robot Yamaha, który umie jeździć na motocyklu 

Robot Omron, z którym można zagrać w ping-ponga

Niezwykle popularne były roboty edukacyjne, których celem jest uczenie dzieci programowania robotów. Sprzedawane będą albo jako gotowe produkty, albo w postaci klocków, z których można zbudować kilka różnych robotów. Chodzi też o to, by dzieci poznały z grubsza konstrukcję robotów, zanim zaczną je programować.

 

Robot edukacyjny z plastikowych klocków JimuBot Astrobot – tu akurat w wersji kroczącej, ale można go przerobić na robota na gąsienicach z dwoma chwytakami

Roboty edukacyjne Robobloq budowane z klocków metalowych 

Robot edukacyjny Tomo

Roboty edukacyjne Robotis

Robot edukacyjny Diver – kupujemy go już gotowego, nie trzeba go składać

Po zbudowaniu robota należy go połączyć z telefonem przez Bluetooth – i już można zacząć go programować. Najczęściej narzędzia na smartfony (czy tablety) mają przygotowane samouczki i zawierają zestawy zadań, które są stawiane przed dziećmi. Przykładowo na samym początku trzeba zaprogramować robota, żeby przejechał prosto na odległość kilku centymetrów. Drugie zadanie to jazda prosto na kilka centymetrów, po czym zakręt w prawo o 30 stopni. W następnym kroku robot musi podnieść jakiś przedmiot i przewieźć go w inne miejsce. Tak dzieci dowiadują się, w jaki sposób wydaje się instrukcje robotowi i jaka jest logika jego działania. Dzieci uczą się przy okazji prostych języków programowania (Blocky lub Scratch), które wymagają zbudowania programu ze specjalnych „puzzli”. Pisanie kodu to dopiero dalszy etap.

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
krystiankrz (2018.01.19, 08:18)
Ocena: 2

33%
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.
.:Proxy:. (2018.01.19, 09:28)
Ocena: 2

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 08:18  Post: 1120773
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.


Do permanentnej kontroli i inwigilacji - większej niż ta dostępna z poziomu Googla czy Microsoftu.

Jeśli to nie stanie się to naszą własnością, prywatnością nie nie będzie podległe tylko nam - a będzie to w formie usługi, czego9ś co fizycznie nie należy do nas. To wg mnie to będzie katastrofa, a nie coś co nas wprowadzi w nową epokę.
pawlox- (2018.01.19, 09:39)
Ocena: 3

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 08:18  Post: 1120773
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.


Kuba zauważył na przykład, że ten robot do składania ubrań na CES to była atrapa jakaś ;P
krystiankrz (2018.01.19, 10:13)
Ocena: -2

33%
.:Proxy:. @ 2018.01.19 09:28  Post: 1120793
krystiankrz @ 2018.01.19 08:18  Post: 1120773
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.


Do permanentnej kontroli i inwigilacji - większej niż ta dostępna z poziomu Googla czy Microsoftu.

Jeśli to nie stanie się to naszą własnością, prywatnością nie nie będzie podległe tylko nam - a będzie to w formie usługi, czego9ś co fizycznie nie należy do nas. To wg mnie to będzie katastrofa, a nie coś co nas wprowadzi w nową epokę.

Kolego, jeśli mogę tak do ciebie mówić, inwigilacja już jest z nami na każdym kroku. To, że gniazdko dostanie połączenie z siecią albo lodówka będzie sama robić zakupy wiele nie zmieni. Taką mamy rzeczywistość i trzeba się do tego przyzwyczaić.
darkmartin (2018.01.19, 10:28)
Ocena: 7

0%
Jak państwa wprowadzą technologie BlockChain z kryptowalut to dopiero będziesz miał inwigilację. Uszczelnienie podatkowe będzie 100%. Będzie wiadomo o każdej twojej wydanej i zarobionej złotówce.
Przypomina to wizję z apokalipsy.
'I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia -
imienia Bestii
lub liczby jej imienia. '

Wypisz wymaluj BlockChain i kryptowaluty :)
Ciekawe, ze ta wizja dotyczy właśnie kupowania i sprzedawania :) a do dotyczy pieniądza
Edytowane przez autora (2018.01.19, 13:17)
.:Proxy:. (2018.01.19, 11:26)
Ocena: 5

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 10:13  Post: 1120811
.:Proxy:. @ 2018.01.19 09:28  Post: 1120793
(...)


Do permanentnej kontroli i inwigilacji - większej niż ta dostępna z poziomu Googla czy Microsoftu.

Jeśli to nie stanie się to naszą własnością, prywatnością nie nie będzie podległe tylko nam - a będzie to w formie usługi, czego9ś co fizycznie nie należy do nas. To wg mnie to będzie katastrofa, a nie coś co nas wprowadzi w nową epokę.

Kolego, jeśli mogę tak do ciebie mówić, inwigilacja już jest z nami na każdym kroku. To, że gniazdko dostanie połączenie z siecią albo lodówka będzie sama robić zakupy wiele nie zmieni. Taką mamy rzeczywistość i trzeba się do tego przyzwyczaić.


Jeśli tak Ci wygodniej, to możesz się tak do mnie zwracać.

Nie zgodzę się z Tobą i uważam, że posługujesz się błędną logiką. To tak jakbyś napisał, wpadłem do basenu nie potrafiąc pływać, skoro zaraz utonę, to trzeba się z tym pogodzić... Nie ma sensu próbować wzywać pomocy, lub przynajmniej spróbować utrzymać się na powierzchni. Trzeba się pogodzić z tym, że pójdę na dno.
To wręcz zaprzeczenie naturalnemu wrodzonemu instynktowi, który powinien być w każdym z nas.

Widzisz, u mnie jedynym sprzętem okazyjnie podłączonym do internetu jest PC. Dla kogoś takiego jak ja, SI która wymaga stałego dostępu do sieci i nie jest moją własnością, to byłaby ogromna zmiana (ma gorsze), której w żaden sposób nie mógłbym zaakceptować - nawet jakby przystawiono mi lufę do skroni.
Wychodzi na to, że Ty wywiesiłeś biała flagę, nim jeszcze założyłeś mundur partyzanta.

_________________

@darkmartin
Apokalipsa św. Jana. Dobry cytat, na czasie jak nigdy.
Edytowane przez autora (2018.01.19, 11:28)
krystiankrz (2018.01.19, 12:43)
Ocena: -2

33%
.:Proxy:. @ 2018.01.19 11:26  Post: 1120841
krystiankrz @ 2018.01.19 10:13  Post: 1120811
(...)

Kolego, jeśli mogę tak do ciebie mówić, inwigilacja już jest z nami na każdym kroku. To, że gniazdko dostanie połączenie z siecią albo lodówka będzie sama robić zakupy wiele nie zmieni. Taką mamy rzeczywistość i trzeba się do tego przyzwyczaić.


Jeśli tak Ci wygodniej, to możesz się tak do mnie zwracać.

Nie zgodzę się z Tobą i uważam, że posługujesz się błędną logiką. To tak jakbyś napisał, wpadłem do basenu nie potrafiąc pływać, skoro zaraz utonę, to trzeba się z tym pogodzić... Nie ma sensu próbować wzywać pomocy, lub przynajmniej spróbować utrzymać się na powierzchni. Trzeba się pogodzić z tym, że pójdę na dno.
To wręcz zaprzeczenie naturalnemu wrodzonemu instynktowi, który powinien być w każdym z nas.

Widzisz, u mnie jedynym sprzętem okazyjnie podłączonym do internetu jest PC. Dla kogoś takiego jak ja, SI która wymaga stałego dostępu do sieci i nie jest moją własnością, to byłaby ogromna zmiana (ma gorsze), której w żaden sposób nie mógłbym zaakceptować - nawet jakby przystawiono mi lufę do skroni.
Wychodzi na to, że Ty wywiesiłeś biała flagę, nim jeszcze założyłeś mundur partyzanta.

_________________

@darkmartin
Apokalipsa św. Jana. Dobry cytat, na czasie jak nigdy.

Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?
piwo1 (2018.01.19, 13:51)
Ocena: -2

0%
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy. czy ktos wymysli autonomiczny kajak albo autonomiczny zestaw do zjezdzania na nartach? to jest po prostu durny pomysl i nie rozumiem tego. cos co ma sprawiac frajde biora i robia cos by tej frajdy nei sprawialo. nie wiem czy bedzie sie chcialo 18stkowi zdawac na prawojazdy ejsli bedzie mial perspektywe kupna auta autonomicznego. smieszy mnie to rownie mocno jak samochody akumulatorowe, czyli zasieg 200km i potem czekaj 8H by pojechac w dalsza podroz.
to samo roboty. super pomysl ale dopoki nie ebda meic w sobie jakichs reaktorow atomowych to o kant d.py. co chwile ladowac? jaka z tego pomoc?
Edytowane przez autora (2018.01.19, 13:54)
.:Proxy:. (2018.01.19, 13:54)
Ocena: 2

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 12:43  Post: 1120867
Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?


Ukrywają się w norze tylko tchórze ;) Ucieczka do lasu na odludzie, też nie jest żadnym rozwiązaniem.
Przeciwdziałać można na wiele sposobów - nie ma sensu wszystkich wymieniać.

Przede wszystkim to posiadać mózg i potrafić z niego korzystać.
Nie wspierać projektów z góry nakierowanych na inwigilację lub kontrolę.
Przestać bezgranicznie ułatwiać sobie życie, gdy tak naprawdę możemy się spokojnie bez tego obejść.
Wybierać systemy z otwartym kodem, transparentne.
Wysoko cenić własne dane i rozsądnie nimi dysponować. Głośno mówić o zagrożeniach, oświecać nieoświeconych - zaczynając od rodziny i osób w najbliższym otoczeniu.
Korzystając z czegokolwiek, zawsze wybierać opcje manualnej aktualizacji i interesować się tym co jest zawarte w nowych aktualizacjach. Jeśli nie można przejść na tryb manualny, taki produkt należy wyj*** i głośno każdemu odradzać.

Większość z tych projektów bazuje na pieniążkach konsumentów - po prostu ich nie wspierać i nie korzystać z ich rozwiązań, nie kupować. Nie brać wszystkiego co dają za darmo.

________

Ja się np. od sieci nie odcinam, korzystam z niej starając się zostawiać jak najmniej danych. Nie widzę jednak potrzeby, żeby producent wiedział ile mleka mi jeszcze w lodówce zostało, jak często robię pranie, co oglądam na swoim TV, ile dziś przebiegłem km, gdzie lubię chodzić na pizze, ile mam kontaktów zapisanych w książce adresowej itp. itd.
Nie korzystam z tego wszystkiego, a żyje i nie uważam żeby mi czegokolwiek brakowało. Nie oznacza to, że się tym nie interesuje, nic bardziej mylnego, wręcz przeciwnie.

piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna.


Bo chcą mieć jeszcze większą kontrole i dostęp do informacji. Masz kontole i informację - masz władzę.
Obecne 'nowoczesne' samochody już teraz zbierają niewyobrażalne ilości danych - podepnij kiedyś furkę pod komputer to sam się zaskoczysz.
Chcą mieć jednak więcej, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia :) Tą są oczywiste powody, do których żaden z nich się nie przyzna - skupili się na bezpieczeństwie i wygodzie, bo tak łatwiej kupić ludzi.
Edytowane przez autora (2018.01.19, 13:59)
piwo1 (2018.01.19, 13:56)
Ocena: 3

0%
.:Proxy:. @ 2018.01.19 13:54  Post: 1120881
krystiankrz @ 2018.01.19 12:43  Post: 1120867
Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?


Ukrywają się w norze tylko tchórze ;) Ucieczka do lasu na odludzie, też nie jest żadnym rozwiązaniem.
Przeciwdziałać można na wiele sposobów - nie ma sensu wszystkich wymieniać.

Przede wszystkim to posiadać mózg i potrafić z niego korzystać.
Nie wspierać projektów z góry nakierowanych na inwigilację lub kontrolę.
Przestać bezgranicznie ułatwiać sobie życie, gdy tak naprawdę możemy się spokojnie bez tego obejść.
Wybierać systemy z otwartym kodem, transparentne.
Wysoko cenić własne dane i rozsądnie nimi dysponować. Głośno mówić o zagrożeniach, oświecać nieoświeconych - zaczynając od rodziny i osób w najbliższym otoczeniu.
Korzystając z czegokolwiek, zawsze wybierać opcje manualnej aktualizacji i interesować się tym co jest zawarte w nowych aktualizacjach. Jeśli nie można przejść na tryb manualny, taki produkt należy wyj*** i głośno każdemu odradzać.

Większość z tych projektów bazuje na pieniążkach konsumentów - po prostu ich nie wspierać i nie korzystać z ich rozwiązań, nie kupować. Nie brać wszystkiego co dają za darmo.

________

Ja się np. od sieci nie odcinam, korzystam z niej starając się zostawiać jak najmniej danych. Nie widzę jednak potrzeby, żeby producent wiedział ile mleka mi jeszcze w lodówce zostało, jak często robię pranie, co oglądam na swoim TV, ile dziś przebiegłem km, gdzie lubię chodzić na pizze, ile mam kontaktów zapisanych w książce adresowej itp. itd.
Nie korzystam z tego wszystkiego, a żyje i nie uważam żeby mi czegokolwiek brakowało. Nie oznacza to, że się tym nie interesuje, nic bardziej mylnego, wręcz przeciwnie.

no i sluszne podejscie.
ja ostatnio zrezygnowalem z uzywania internetu w TV samsunga bo by z tego korzystac trzeba sie na cala litanie Samsungowi zgodzic.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook