Technologie i wydarzenia
Artykuł
Paweł Pilarczyk, Piątek, 19 stycznia 2018, 03:14

Co trafi pod strzechy?

Na CES mogliśmy zobaczyć wiele mniej lub bardziej futurystycznych rozwiązań. Pytanie, ile z nich faktycznie trafi pod strzechy. Odpowiemy z pełnym przekonaniem: niemalże wszystkie z tych, które opisaliśmy.

Inteligentni asystenci głosowi są już obecni w każdym nowoczesnym smartfonie. Najlepiej działają, oczywiście, w języku angielskim, ale producenci sukcesywnie dodają obsługę kolejnych języków. Na razie w Polsce działa jedynie, w ograniczonym zakresie, usługa Google Assistant. Bardzo dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem mowy. Kto jeszcze z niej nie korzystał, niech sam spróbuje: wystarczy wcisnąć przycisk „Home” w swoim smartfonie na kilka sekund, a następnie kliknąć w mikrofon obok paska wyszukiwarki i powiedzieć do telefonu na przykład: „Ile lat ma Ariana Grande?” albo „W którym roku Lech Wałęsa dostał Nobla?”.

Kto regularnie jeździ taksówkami, ten pewnie zauważył, że taksówkarze coraz częściej dyktują adresy w nawigacji albo systemach rozliczeniowych, zamiast wpisywać je ręcznie. To zatem wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. Już dziś możemy też podyktować treść e-maila, sprawdzić prognozę pogody czy rozkazać swojemu systemowi domu inteligentnego, by wyłączył światło w całym domu.

Dlatego możemy z całą pewnością stwierdzić, że z komputerami i elektroniką domową, ale także AGD czy samochodami, będziemy po prostu rozmawiać – z czasem rozmowa będzie coraz bardziej przypominać rozmowę z żywym człowiekiem. Ci z Was, którzy mówią po angielsku (mamy nadzieję, że to większość), niech spróbują porozmawiać z Alexą Amazona. To naprawdę świetna zabawa.

Następny pewniak to samochody autonomiczne. One już nie są na etapie wczesnych prototypów – producenci mają już gotowe konstrukcje. Technika nie jest tu żadnym ograniczeniem. Obecnie te pojazdy jeszcze muszą się „uczyć” (dosłownie – uczą się ich systemy uczenia maszynowego), jak się zachowywać w różnych sytuacjach na drodze. Producenci muszą być pewni, że pojazd poprawnie zareaguje w 99,999% sytuacji na drodze.

Autonomiczny Nissan IMx – wygląda dość normalnie, ale w ogóle nie ma kierownicy

Ponieważ jednak obecnie co roku na świecie ginie w wypadkach drogowych około pół miliona osób, a w 95 procentach wypadki te spowodowane są przez błąd człowieka, wyeliminowanie tego czynnika (czyli usunięcie człowieka zza kierownicy) spowoduje drastyczny spadek liczby kolizji drogowych i uratowanie setek tysięcy ludzkich istnień. Samochody autonomiczne będą nieporównywalnie bezpieczniejsze. Do tego stopnia, że w przyszłości po drogach publicznych będą mogły się poruszać wyłącznie pojazdy jeżdżące samodzielnie. Zakazana będzie jazda samochodem z kierownicą. Jeśli ktoś lubi prowadzić sam, będzie musiał udać się na tor.

Pod strzechy trafią (już trafiają!) roboty. Roboty sprzątające, które odkurzają podłogi, nie są już dla nikogo niczym niezwykłym. Tylko w Polsce w ostatnich 10 latach sprzedały się w setkach tysięcy sztuk (choć to oznacza, że wciąż ma je tylko niewielki odsetek polskich gospodarstw domowych). Ale kto lubi odkurzać – ręka w górę! No właśnie… Dlatego puszczamy taki odkurzacz samopas, a ten odwala za nas czarną robotę.

Ostatnim gorącym trendem są roboty koszące trawniki. Działają na podobnej zasadzie (i nawet podobnie wyglądają) jak roboty odkurzające. Koszenie trawy to czasochłonna i nudna czynność, więc dlaczego by nie zlecić jej robotowi? To też jest możliwe już dzisiaj, chociaż takie roboty są jeszcze dość drogie (dobrej klasy robot koszący kosztuje około 10 tysięcy złotych).

W miejscach publicznych w punktach informacyjnych pojawią się roboty asystenci. Już teraz można łatwo wykorzystać ich namiastkę – zainstalować tablet z Google Assistant czy Amazon Alexa. Ale ludzie mają to do siebie, że wolą rozmawiać z drugim człowiekiem, zamiast gadać do tabletu. Wystarczy jednak tablet obudować w „brzuszek” i dołożyć mu głowę (badacze stwierdzili, że ludzie zupełnie inaczej traktują roboty z głową), a jeśli jeszcze robot ma nalepkę ze swoim imieniem, to już w ogóle bariera prawie znika i dosłownie po kilku chwilach możemy zapomnieć, że rozmawiamy z robotem, i traktujemy go jak żywego rozmówcę. Niektórzy mogą jednak wciąż czuć się niekomfortowo (żeby nie powiedzieć: odczuwać strach), więc trzeba się przełamać. Robot, który przekręca głowę w naszą stronę i patrzy nam głęboko w oczy, chce nam po prostu pomóc, a nie nas zabić ;-)

Robot Sanbot chyba nie wygląda na mordercę? ;)

Można mieć wątpliwości co do powszechnego wdrożenia systemów wirtualnej rzeczywistości czy okularów rzeczywistości rozszerzonej. Hełmy VR mają tę wadę, że po założeniu ich na głowę zupełnie odcinamy się od otoczenia i nie wiemy, co się dzieje „w realu”. Wiele osób nie czuje się komfortowo w tej sytuacji, chociaż gdy słuchamy głośno muzyki w słuchawkach, też odcinamy się od świata zewnętrznego.

Dopóki hełmy VR będą duże i niewygodne, konsumenci nie przekonają się do nich

Na pewno jednak konieczność zakładania okularów oznacza niewygodę, więc możliwe, że VR i AR rozpowszechnią się dopiero wtedy, gdy będą miały postać… soczewek kontaktowych, albo wręcz implantów, które będzie można wszczepić do oka na stałe. Brzmi cokolwiek makabrycznie, ale inżynierowie już teraz pracują nad takimi rozwiązaniami. Jeszcze trochę czasu upłynie, zanim będą powszechnie dostępne.

Nie mamy jednak wątpliwości, że fascynujący świat współczesnej techniki nadal będzie nas zaskakiwał i ułatwi wszystkim życie. Będziemy mniej pracować, będziemy mieć dla siebie więcej czasu (nie będziemy musieli tracić go w korkach), będziemy dłużej żyć, więc ogólnie powinniśmy być szczęśliwsi. Niech malkontenci nie marudzą, ale też niech trzymają kciuki, żeby technika dalej rozwijała się w takim tempie jak obecnie! 

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
krystiankrz (2018.01.19, 08:18)
Ocena: 2

0%
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.
.:Proxy:. (2018.01.19, 09:28)
Ocena: 2

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 08:18  Post: 1120773
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.


Do permanentnej kontroli i inwigilacji - większej niż ta dostępna z poziomu Googla czy Microsoftu.

Jeśli to nie stanie się to naszą własnością, prywatnością nie nie będzie podległe tylko nam - a będzie to w formie usługi, czego9ś co fizycznie nie należy do nas. To wg mnie to będzie katastrofa, a nie coś co nas wprowadzi w nową epokę.
pawlox- (2018.01.19, 09:39)
Ocena: 3

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 08:18  Post: 1120773
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.


Kuba zauważył na przykład, że ten robot do składania ubrań na CES to była atrapa jakaś ;P
krystiankrz (2018.01.19, 10:13)
Ocena: -2

0%
.:Proxy:. @ 2018.01.19 09:28  Post: 1120793
krystiankrz @ 2018.01.19 08:18  Post: 1120773
Wiele tych urządzeń to melodia przyszłości lub prototypy z kickstartera. Jestem ciekaw dalszego rozwoju AI w domach, ciekawe do czego nas to doprowadzi ;)

Bardzo fajnie CES opisał Kuba Klawiter.


Do permanentnej kontroli i inwigilacji - większej niż ta dostępna z poziomu Googla czy Microsoftu.

Jeśli to nie stanie się to naszą własnością, prywatnością nie nie będzie podległe tylko nam - a będzie to w formie usługi, czego9ś co fizycznie nie należy do nas. To wg mnie to będzie katastrofa, a nie coś co nas wprowadzi w nową epokę.

Kolego, jeśli mogę tak do ciebie mówić, inwigilacja już jest z nami na każdym kroku. To, że gniazdko dostanie połączenie z siecią albo lodówka będzie sama robić zakupy wiele nie zmieni. Taką mamy rzeczywistość i trzeba się do tego przyzwyczaić.
darkmartin (2018.01.19, 10:28)
Ocena: 7

0%
Jak państwa wprowadzą technologie BlockChain z kryptowalut to dopiero będziesz miał inwigilację. Uszczelnienie podatkowe będzie 100%. Będzie wiadomo o każdej twojej wydanej i zarobionej złotówce.
Przypomina to wizję z apokalipsy.
'I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia -
imienia Bestii
lub liczby jej imienia. '

Wypisz wymaluj BlockChain i kryptowaluty :)
Ciekawe, ze ta wizja dotyczy właśnie kupowania i sprzedawania :) a do dotyczy pieniądza
Edytowane przez autora (2018.01.19, 13:17)
.:Proxy:. (2018.01.19, 11:26)
Ocena: 5

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 10:13  Post: 1120811
.:Proxy:. @ 2018.01.19 09:28  Post: 1120793
(...)


Do permanentnej kontroli i inwigilacji - większej niż ta dostępna z poziomu Googla czy Microsoftu.

Jeśli to nie stanie się to naszą własnością, prywatnością nie nie będzie podległe tylko nam - a będzie to w formie usługi, czego9ś co fizycznie nie należy do nas. To wg mnie to będzie katastrofa, a nie coś co nas wprowadzi w nową epokę.

Kolego, jeśli mogę tak do ciebie mówić, inwigilacja już jest z nami na każdym kroku. To, że gniazdko dostanie połączenie z siecią albo lodówka będzie sama robić zakupy wiele nie zmieni. Taką mamy rzeczywistość i trzeba się do tego przyzwyczaić.


Jeśli tak Ci wygodniej, to możesz się tak do mnie zwracać.

Nie zgodzę się z Tobą i uważam, że posługujesz się błędną logiką. To tak jakbyś napisał, wpadłem do basenu nie potrafiąc pływać, skoro zaraz utonę, to trzeba się z tym pogodzić... Nie ma sensu próbować wzywać pomocy, lub przynajmniej spróbować utrzymać się na powierzchni. Trzeba się pogodzić z tym, że pójdę na dno.
To wręcz zaprzeczenie naturalnemu wrodzonemu instynktowi, który powinien być w każdym z nas.

Widzisz, u mnie jedynym sprzętem okazyjnie podłączonym do internetu jest PC. Dla kogoś takiego jak ja, SI która wymaga stałego dostępu do sieci i nie jest moją własnością, to byłaby ogromna zmiana (ma gorsze), której w żaden sposób nie mógłbym zaakceptować - nawet jakby przystawiono mi lufę do skroni.
Wychodzi na to, że Ty wywiesiłeś biała flagę, nim jeszcze założyłeś mundur partyzanta.

_________________

@darkmartin
Apokalipsa św. Jana. Dobry cytat, na czasie jak nigdy.
Edytowane przez autora (2018.01.19, 11:28)
krystiankrz (2018.01.19, 12:43)
Ocena: -2

0%
.:Proxy:. @ 2018.01.19 11:26  Post: 1120841
krystiankrz @ 2018.01.19 10:13  Post: 1120811
(...)

Kolego, jeśli mogę tak do ciebie mówić, inwigilacja już jest z nami na każdym kroku. To, że gniazdko dostanie połączenie z siecią albo lodówka będzie sama robić zakupy wiele nie zmieni. Taką mamy rzeczywistość i trzeba się do tego przyzwyczaić.


Jeśli tak Ci wygodniej, to możesz się tak do mnie zwracać.

Nie zgodzę się z Tobą i uważam, że posługujesz się błędną logiką. To tak jakbyś napisał, wpadłem do basenu nie potrafiąc pływać, skoro zaraz utonę, to trzeba się z tym pogodzić... Nie ma sensu próbować wzywać pomocy, lub przynajmniej spróbować utrzymać się na powierzchni. Trzeba się pogodzić z tym, że pójdę na dno.
To wręcz zaprzeczenie naturalnemu wrodzonemu instynktowi, który powinien być w każdym z nas.

Widzisz, u mnie jedynym sprzętem okazyjnie podłączonym do internetu jest PC. Dla kogoś takiego jak ja, SI która wymaga stałego dostępu do sieci i nie jest moją własnością, to byłaby ogromna zmiana (ma gorsze), której w żaden sposób nie mógłbym zaakceptować - nawet jakby przystawiono mi lufę do skroni.
Wychodzi na to, że Ty wywiesiłeś biała flagę, nim jeszcze założyłeś mundur partyzanta.

_________________

@darkmartin
Apokalipsa św. Jana. Dobry cytat, na czasie jak nigdy.

Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?
piwo1 (2018.01.19, 13:51)
Ocena: -2

0%
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy. czy ktos wymysli autonomiczny kajak albo autonomiczny zestaw do zjezdzania na nartach? to jest po prostu durny pomysl i nie rozumiem tego. cos co ma sprawiac frajde biora i robia cos by tej frajdy nei sprawialo. nie wiem czy bedzie sie chcialo 18stkowi zdawac na prawojazdy ejsli bedzie mial perspektywe kupna auta autonomicznego. smieszy mnie to rownie mocno jak samochody akumulatorowe, czyli zasieg 200km i potem czekaj 8H by pojechac w dalsza podroz.
to samo roboty. super pomysl ale dopoki nie ebda meic w sobie jakichs reaktorow atomowych to o kant d.py. co chwile ladowac? jaka z tego pomoc?
Edytowane przez autora (2018.01.19, 13:54)
.:Proxy:. (2018.01.19, 13:54)
Ocena: 2

0%
krystiankrz @ 2018.01.19 12:43  Post: 1120867
Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?


Ukrywają się w norze tylko tchórze ;) Ucieczka do lasu na odludzie, też nie jest żadnym rozwiązaniem.
Przeciwdziałać można na wiele sposobów - nie ma sensu wszystkich wymieniać.

Przede wszystkim to posiadać mózg i potrafić z niego korzystać.
Nie wspierać projektów z góry nakierowanych na inwigilację lub kontrolę.
Przestać bezgranicznie ułatwiać sobie życie, gdy tak naprawdę możemy się spokojnie bez tego obejść.
Wybierać systemy z otwartym kodem, transparentne.
Wysoko cenić własne dane i rozsądnie nimi dysponować. Głośno mówić o zagrożeniach, oświecać nieoświeconych - zaczynając od rodziny i osób w najbliższym otoczeniu.
Korzystając z czegokolwiek, zawsze wybierać opcje manualnej aktualizacji i interesować się tym co jest zawarte w nowych aktualizacjach. Jeśli nie można przejść na tryb manualny, taki produkt należy wyj*** i głośno każdemu odradzać.

Większość z tych projektów bazuje na pieniążkach konsumentów - po prostu ich nie wspierać i nie korzystać z ich rozwiązań, nie kupować. Nie brać wszystkiego co dają za darmo.

________

Ja się np. od sieci nie odcinam, korzystam z niej starając się zostawiać jak najmniej danych. Nie widzę jednak potrzeby, żeby producent wiedział ile mleka mi jeszcze w lodówce zostało, jak często robię pranie, co oglądam na swoim TV, ile dziś przebiegłem km, gdzie lubię chodzić na pizze, ile mam kontaktów zapisanych w książce adresowej itp. itd.
Nie korzystam z tego wszystkiego, a żyje i nie uważam żeby mi czegokolwiek brakowało. Nie oznacza to, że się tym nie interesuje, nic bardziej mylnego, wręcz przeciwnie.

piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna.


Bo chcą mieć jeszcze większą kontrole i dostęp do informacji. Masz kontole i informację - masz władzę.
Obecne 'nowoczesne' samochody już teraz zbierają niewyobrażalne ilości danych - podepnij kiedyś furkę pod komputer to sam się zaskoczysz.
Chcą mieć jednak więcej, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia :) Tą są oczywiste powody, do których żaden z nich się nie przyzna - skupili się na bezpieczeństwie i wygodzie, bo tak łatwiej kupić ludzi.
Edytowane przez autora (2018.01.19, 13:59)
piwo1 (2018.01.19, 13:56)
Ocena: 3

0%
.:Proxy:. @ 2018.01.19 13:54  Post: 1120881
krystiankrz @ 2018.01.19 12:43  Post: 1120867
Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?


Ukrywają się w norze tylko tchórze ;) Ucieczka do lasu na odludzie, też nie jest żadnym rozwiązaniem.
Przeciwdziałać można na wiele sposobów - nie ma sensu wszystkich wymieniać.

Przede wszystkim to posiadać mózg i potrafić z niego korzystać.
Nie wspierać projektów z góry nakierowanych na inwigilację lub kontrolę.
Przestać bezgranicznie ułatwiać sobie życie, gdy tak naprawdę możemy się spokojnie bez tego obejść.
Wybierać systemy z otwartym kodem, transparentne.
Wysoko cenić własne dane i rozsądnie nimi dysponować. Głośno mówić o zagrożeniach, oświecać nieoświeconych - zaczynając od rodziny i osób w najbliższym otoczeniu.
Korzystając z czegokolwiek, zawsze wybierać opcje manualnej aktualizacji i interesować się tym co jest zawarte w nowych aktualizacjach. Jeśli nie można przejść na tryb manualny, taki produkt należy wyj*** i głośno każdemu odradzać.

Większość z tych projektów bazuje na pieniążkach konsumentów - po prostu ich nie wspierać i nie korzystać z ich rozwiązań, nie kupować. Nie brać wszystkiego co dają za darmo.

________

Ja się np. od sieci nie odcinam, korzystam z niej starając się zostawiać jak najmniej danych. Nie widzę jednak potrzeby, żeby producent wiedział ile mleka mi jeszcze w lodówce zostało, jak często robię pranie, co oglądam na swoim TV, ile dziś przebiegłem km, gdzie lubię chodzić na pizze, ile mam kontaktów zapisanych w książce adresowej itp. itd.
Nie korzystam z tego wszystkiego, a żyje i nie uważam żeby mi czegokolwiek brakowało. Nie oznacza to, że się tym nie interesuje, nic bardziej mylnego, wręcz przeciwnie.

no i sluszne podejscie.
ja ostatnio zrezygnowalem z uzywania internetu w TV samsunga bo by z tego korzystac trzeba sie na cala litanie Samsungowi zgodzic.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
O autorze
Paweł Pilarczyk
Absolwent Politechniki Warszawskiej, wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych. Od 15 lat pracuje jako dziennikarz.
Ostatnie publikacje:
Forum
Facebook
Ostatnio komentowane