Technologie i wydarzenia
Artykuł
Paweł Pilarczyk, Piątek, 19 stycznia 2018, 03:14

Telewizory 

Telewizory 4K są już powszechnie dostępne w polskich sklepach, ale ich sprzedaż wciąż dynamicznie rośnie. W tym roku sprzeda się ich o blisko 30% więcej niż w ubiegłym. Dlatego producenci prześcigają się w wymyślaniu rozwiązań, które skuszą konsumentów do zakupu konkretnego modelu.

Obecnie większość dużych producentów wybrała technikę OLED, która zapewnia najlepsze odwzorowanie kolorów i największy kontrast. Prawie wszyscy mają już w swojej ofercie telewizory 4K OLED. Wyjątkiem jest… Samsung.

Samsung nadal promuje swoje telewizory QLED, które są udoskonalonymi LCD (z OLED nie mają nic wspólnego poza podobnie brzmiącą nazwą marketingową). Chociaż we wszystkich porównaniach QLED przegrywają z OLED, jeśli chodzi o jakość obrazu (Samsung broni się tym, że „OLED są gorsze, bo się wypalają!”), firma nie daje za wygraną. Na CES pokazała technikę MicroLED, czyli wyświetlacze, w których obraz jest wyświetlany za pomocą maleńkich trzykolorowych diod LED (nie ma tylnego podświetlenia, jak w ekranach LCD). Ekrany MicroLED pozwalają osiągnąć idealną czerń (wystarczy wyłączyć LED-y tam, gdzie powinien być czarny kolor), więc mogą bez kompleksów rywalizować z OLED-ami. W dodatku wyświetlacze MicroLED produkowane są w postaci modułów, które można ze sobą łączyć, co pozwala tworzyć wyświetlacze o właściwie dowolnych rozmiarach i kształtach.

Samsung pokazał na swoim stoisku telewizor typu MicroLED o nazwie „The Wall”, o przekątnej 146 cali. Jakość obrazu zapierała dech w piersiach.

Z bliska można było za to obejrzeć 80-calowy telewizor o rozdzielczości 8K, który wisiał na ścianie nieopodal. Wreszcie czerń jest czarna, a nie szara, jak na LCD (a także QLED).

80-calowy telewizor 8K Samsunga zbudowany w technice MicroLED

LG z kolei podobno pokazało zwijany telewizor OLED. Podobno, bo na stoisku go nie było i ponoć był prezentowany za zamkniętymi drzwiami. Czyli trochę jak Yeti – podobno istnieje, ale nikt go nie widział (choć niektórzy twierdzą, że widzieli). Przeszukaliśmy stoisko LG i telewizora nie znaleźliśmy, więc możemy jedynie stwierdzić, że „podobno istnieje”.

Telewizor LG ma przypominać rulon papieru. Gdy nie jest używany, może być schowany w podłużnej „kasecie” wmontowanej w blat stołu. A gdy jest potrzebny, wysuwa się i oczom ukazuje się duży ekran o przekątnej 65 cali. 

Na stoisku firmy Skyworth widzieliśmy za to na własne oczy wygięte ekrany OLED – jeden z nich został nawet zaprezentowany jako jedna z form smartfona przyszłości czy bransoletka. 

Zwijany ekran OLED firmy Skyworth – jest cienki jak kartka papieru

Przykład zastosowania – bransoletka z ekranem OLED. Może pełnić np. funkcję smartfona 

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
O autorze
Paweł Pilarczyk
Absolwent Politechniki Warszawskiej, wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych. Od 15 lat pracuje jako dziennikarz.
Ostatnie publikacje:
Facebook
Ostatnio komentowane