Technologie i wydarzenia
Artykuł
Paweł Pilarczyk, Piątek, 19 stycznia 2018, 03:14

VR i AR

Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość (Virtual Reality i Augmented Reality) to kolejny wciąż bardzo gorący trend. Przeciwnicy VR twierdzą, że obecne rozwiązania są zbyt niedoskonałe i przyprawiają o ból głowy. Faktycznie niewielka część użytkowników odczuwa dyskomfort, dlatego producenci wciąż udoskonalają swoje urządzenia, żeby ten dyskomfort zminimalizować, a docelowo – całkowicie wyeliminować. Najnowsze rozwiązania VR zapewniają o wiele wyższą rozdzielczość i znacznie większe pole widzenia. Wypróbowaliśmy kilka takich hełmów. Autentycznie obraz jest świetnej jakości – nieporównywalnie wyższej od tej, którą osiągają popularne obecnie hełmy Oculus Rift czy HTC Vive (albo rozwiązania typu Gear VR).

Analitycy przewidują jednak, że znacznie większą popularnością będą się cieszyć rozwiązania z dziedziny AR – rzeczywistości rozszerzonej. Na głowę będziemy zakładać nie ciężki i niewygodny hełm, ale lekkie okulary, które w zasadzie nie różnią się wyglądem i rozmiarami od zwykłych okularów korekcyjnych, tyle że na soczewkach wyświetlany jest obraz, przez który widzimy świat rzeczywisty. W takich okularach można „umeblować” nowo kupione mieszkanie. Chodzimy po pustym lokum, ale możemy postawić w nim dowolne meble – w okularach będą wyglądały, jakby naprawdę tam były! Wybrany mebel możemy kupić w sklepie internetowym, a wtedy po kilku godzinach pod dom podjeżdża samochód dostawczy z nową sofą czy szafą.

Okulary AR Vuzix Blade – po lewej widoczny ekran (tam, gdzie widać „tęczę”), po prawej – kamera

Okulary Vuzix Blade są niewiele większe od zwykłych okularów korekcyjnych

Inne zastosowanie okularów VR to oczywiście rozrywka. Możemy walczyć z potworami, które przeprowadzają atak w naszym własnym mieszkaniu i włażą do nas przez rozbite okno, kratki wentylacyjne czy dziury w ścianie. Pokaz takiej gry przeprowadził kiedyś Microsoft podczas prezentacji hełmu HoloLens, z tym że HoloLens jest duży, niewygodny i drogi, a okulary AR w najbliższej przyszłości mają być bardzo małe i sprzedawane w przystępnej cenie.

Rozwiązania rzeczywistości rozszerzonej trafią także do samochodów czy… motocykli. Na CES mogliśmy zobaczyć kaski motocyklowe wyposażone w systemy rzeczywistości rozszerzonej. Motocyklista podczas jazdy może zobaczyć nawigację, która będzie nakładana na rzeczywistą drogę – będzie wiedział dokładnie, z którego pasa skręcać, bo na tym pasie komputer narysuje odpowiednią strzałkę. Ale ekran systemu AR – w tym przypadku nazywany po prostu HUD (Head-Up Display) – może też posłużyć do wyświetlania wiadomości SMS albo… obrazu z kamery zamontowanej z tyłu kasku. Motocyklista zyskuje więc dodatkowe lusterko wsteczne.

Kask Skully AR z systemem rzeczywistości rozszerzonej. Ta mała kostka po prawej to ekranik, który nie zasłania drogi, ale jest dobrze widoczny dla motocyklisty

Kask Skully AR jest też wyposażony w kamerę, pełniącą funkcję... lusterka wstecznego 

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
O autorze
Paweł Pilarczyk
Absolwent Politechniki Warszawskiej, wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych. Od 15 lat pracuje jako dziennikarz.
Ostatnie publikacje:
Facebook
Ostatnio komentowane