Inne
Artykuł
Bartosz Czechowicz, Niedziela, 10 grudnia 2017, 09:00

Przedsiębiorstwa z Chin szturmem wdarły się do rankingów największych producentów smartfonów. W kraju, który jeszcze kilka lat temu kojarzył się z tanią elektroniką o wątpliwej jakości, nagle jak grzyby po deszczu wyrosły firmy, które zaoferowały urządzenia znacznie tańsze – i nierzadko lepsze – od konstrukcji najbardziej uznanych marek. Dzisiaj przyjrzymy się najciekawszym modelom m.in. Xiaomi i Huawei.

1. Xiaomi Mi Mix/Mi Mix 2

Xiaomi ze swoją serią Mi Mix po prostu musiał otworzyć to zestawienie. Jeszcze niedawno oskarżany (zresztą słusznie) o kopiowanie rozwiązań Apple, w końcu postawił na własny, odważny projekt i w ten sposób zdobył uznanie użytkowników sprzętu przenośnego. Mi Mix wyróżnia się nowoczesnym wyglądem. Prawie cały przód to wyświetlacz – producent twierdzi, że zajmuje on przeszło 90% frontowej powierzchni. Warto jednak zauważyć, że Mi Mix to nie tylko konstrukcja niemalże pozbawiona ramek, bo dostał też mocne podzespoły. Snapdragona 821 Qualcomm wprawdzie już zastąpił Snapdragonem 835, ale smartfon Xiaomi wciąż ma dużą moc obliczeniową i spokojnie spełni oczekiwania nawet co bardziej wymagających użytkowników (rozdzielczość 2040 × 1080 pikseli, 4/6 GB pamięci operacyjnej). Delikatną wadą tego modelu są jednak nieco niestandardowe proporcje ekranu, 17 : 9. To powoduje, że niektóre programy mogą wyświetlać dodatkowe paski po bokach.

Ci, którzy chcą być nieco bardziej na bieżąco z technicznymi nowinkami, mogą kupić model Mi Mix 2. Ma on podzespoły typowe dla tegorocznych flagowców (ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, Snapdragon 835, 6/8 GB pamięci operacyjnej) i standardowe proporcje wyświetlacza, 18 : 9. Trochę tylko szkoda, że akumulator jest mniej pojemny niż w poprzedniku (3400 mAh vs 4400 mAh).

Niektórym może również nie spodobać się instalowana przez producenta nakładka MIUI, więc przed ewentualnym zakupem warto trochę poczytać o tym oprogramowaniu, a jeśli będzie taka możliwość – nawet przetestować któreś z urządzeń działających pod jego kontrolą. Ta rada tyczy się zresztą wszystkich wymienionych w tekście telefonów.

Nowszy model jest też, oczywiście, droższy.

2. Xiaomi Mi Max 2

Skoro już jesteśmy przy Xiaomi, nie sposób nie wspomnieć o modelu Mi Max 2. Może nie błyszczy w benchmarkach, ale też nie jest to przedstawiciel segmentu high-end. Producent zamiast na bardzo dużą wydajność postawił na solidny układ SoC ze średniego segmentu (Qualcomm Snapdragon 625), 4 GB pamięci operacyjnej i ekran o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli, która zdecydowanie mniej obciąża urządzenia przenośne niż popularna od jakiegoś czasu rozdzielczość QHD. Największą zaletą tego modelu ma być przekątna wyświetlacza (oczywiście, o ile ktoś lubi duże telefony) i czas działania. Mi Max 2 ma bowiem prawie 6,5-calowy ekran i akumulator o pojemności 5300 mAh.

Jak przystało na chiński produkt, Mi Max 2 zapewnia dobry stosunek jakości do ceny. Smartfon Xiaomi na GearBest w czasie, gdy piszemy te słowa, kosztuje 830 zł. Można go, owszem, kupić w polskich sklepach, ale w nich jest nieco droższy.

3. Xiaomi Redmi Note 4X

Urządzenie wyposażone w 3 GB pamięci operacyjnej, 5,5-calowy ekran Full HD, akumulator o pojemności 4100 mAh i typowy dla średniego segmentu układ Snapdragon 625 w cenie 500 zł? Jak najbardziej. Xiaomi Redmi Note 4X zapewnia wszystko to, za co internauci kilka lat temu pokochali chiński start-up. Ci, którzy szukają dobrego dużego smartfona, a zarazem nie chcą zbytnio uszczuplić swojego portfela, powinni wziąć ten model pod uwagę, bo zapewnia świetny stosunek jakości do ceny. W tym miejscu warto zauważyć, że w polskich sklepach kosztuje właściwie tyle samo co na popularnym GearBest (dotyczy wariantu 32-gigabajtowego). Krótko mówiąc, kto nie chce sprowadzać tego smartfona z zagranicy, ten śmiało może zamówić go w Polsce.

4. Huawei Honor 9

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział, że Huawei będzie sprzedawać więcej smartfonów niż Apple, nikt by mu nie uwierzył. Tymczasem w czerwcu tego roku chiński gigant po raz pierwszy w swojej historii przegonił twórców iPhone’a. Firma ma dość bogatą ofertę, w której obecnie mocno wyróżnia się Honor 9. Ten smartfon jest nawet o kilkaset złotych tańszy od modeli P10 i Mate 9, a mimo to jego użytkownicy mogą korzystać z wydajnego układu Kirin 960 i 4 GB pamięci operacyjnej. Co ciekawe, dla niektórych właśnie ten SoC może być największą zaletą. W testach wprawdzie przegrywa ze Snapdragonem 835 i Exynosem 8895, a oprócz tego jest wytwarzany w nieco przestarzałym procesie technologicznym, klasy 16 nm, ale wciąż należy do najlepszych na rynku.

Na uwagę zasługuje też dobry moduł fotograficzny, oparty na dwóch sensorach: 20- i 12-megapikselowym. Może i nie jest lepszy od modułu w Samsungu Galaxy S8 i brakuje mu funkcji optycznej stabilizacji obrazu, ale według testerów radzi sobie naprawdę nieźle.

Honor 9 ma ekran o przekątnej 5,15 cala i rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli oraz akumulator o pojemności 3200 mAh.

Biorąc pod uwagę to, że Honor 9 kosztuje nieco ponad 1600 zł, można uznać, że będzie dobrym wyborem dla osób zainteresowanych mocnym smartfonem Huawei.

5. Huawei Mate 10 Pro

Niestety, tym razem o atrakcyjnej cenie w zasadzie można tylko pomarzyć. Smartfon w oficjalnej polskiej dystrybucji kosztuje 3499 zł. W zamian jednak otrzymujemy urządzenie z jednym z najwydajniejszych obecnie układów SoC. Huawei Mate 10 Pro z Kirinem 970 w benchmarkach śmiało może rywalizować z takimi modelami, jak OnePlus 5 i Google Pixel 2 XL.

Co ciekawe, Huawei przydzieliło następcy Kirina 960 dodatkową jednostkę do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją. Ma ona poprawiać m.in. działanie funkcji zarządzania pamięcią i przetwarzania obrazu. Producent twierdzi, że dzięki niej układ 25 razy lepiej radzi sobie z algorytmami SI niż CPU oparty na czterech rdzeniach Cortex-A73, a zarazem jest… 50 razy bardziej energooszczędny. Huawei informuje, że SoC umie rozpoznać nawet 2000 obrazów na minutę. Ponadto jako pierwszy wykorzystuje GPU ARM Mali G72 MP12.

Mate 10 Pro dostał też 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, 4/6 GB pamięci operacyjnej, podwójny aparat fotograficzny (20 MP + 12 MP) i akumulator o pojemności 4000 mAh. Krótko mówiąc, high-end na całego.

6. Umidigi Z1

Umidigi Z1 to jeden z przykładów na to, że smartfon lepiej sprowadzić z zagranicy. Za mniej więcej 650 zł producent (dawny Umi) oferuje 5,5-calowy ekran IGZO firmy Sharp o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli, SoC MediaTek Helio P20, 6 GB pamięci operacyjnej i akumulator o pojemności 4000 mAh. Z1 zbiera bardzo dobre opinie w sieci, więc można przyjąć, że radzi sobie adekwatnie do parametrów. Jest też dostępny w oficjalnej polskiej dystrybucji. W sklepach kosztuje wprawdzie niemal 1000 zł, ale ci, którzy nie chcą mieć problemów z gwarancją, lepiej zrobią, jeśli dopłacą i kupią go na miejscu.

7. Elephone S8

Dla wielu osób jedną z największych zalet modelu Xiaomi Mi Mix/Mi Mix 2 jest charakterystyczna, bezramkowa konstrukcja. Wcale nie trzeba jednak płacić 2000 zł, żeby mieć smartfon o nietypowym, nieco futurystycznym wyglądzie. Za mniej więcej połowę tej kwoty (przy założeniu, że sprzęt będzie sprowadzany z zagranicy) można bowiem kupić model Elephone S8. Ma on 6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2560 × 1440 pikseli, SoC MediaTek Helio X25, 4 GB pamięci operacyjnej i akumulator o pojemności 4000 mAh. Zbiera bardzo dobre opinie, chociaż testerzy narzekają na nie najlepszej jakości 21-megapikselowy aparat fotograficzny (sama rozdzielczość to nie wszystko) i brak slotu na kartę microSD. Jednak po uwzględnieniu ceny okazuje się, że S8 to jeden z najciekawiej zaprojektowanych smartfonów.

8. Xiaomi Mi 6

Na liście początkowo miały się znaleźć trzy modele Xiaomi, a zestawienie zamykał OnePlus 5. Przeglądając jednak komentarze, zauważyliśmy, że część z Was szuka high-endowego smartfona z ekranem o przekątnej mniejszej od 5,5 cala. Wykorzystany w modelu Mi 6 panel wciąż może być trudno obsługiwać jedną ręką (szczególnie małą), ale i tak będzie to znacznie wygodniejsze niż w przypadku choćby LG G6 (5,7 cala), Samsunga Galaxy S8 (5,8 cala) czy wspomnianego „zabójcy flagowców” (5,5 cala).

Za produktem „chińskiego Apple” przemawia także cena. Mi 6 i OnePlus 5 mają zbliżone podzespoły, a mimo to czołowy model Xiaomi można bez problemu kupić nawet o kilkaset złotych taniej.

Oczywiście, Xiaomi Mi 6 ma wysokiej klasy SoC, którym jest Snapdragon 835, i aż 6 GB pamięci operacyjnej. Część osób może nieco razić niska, jak na ten segment rynku, rozdzielczość, ale jeśli do sprzętu nie będą podłączane gogle VR, Full HD sprawdzi się bardzo dobrze (OnePlus 5 również ma ekran o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli).

Kilka słów na koniec

Przede wszystkim warto pamiętać, że nasz ranking ma charakter subiektywny. Producenci z Państwa Środka mają bardzo bogate oferty i dla niektórych z omówionych modeli z pewnością można znaleźć ciekawe alternatywne opcje, ale nierzadko mają one logo mniej rozpoznawalnych, a więc mniej wiarygodnych, firm. Odnośniki do GearBest obok odnośników do Skąpca mają pokazać, jaka jest różnica w cenach urządzeń w Polsce i za granicą (czasami lokalne ceny są naprawdę niezłe). Oczywiście, jeśli na GearBest jest taniej, nie oznacza to automatycznie, że warto kupić sprzęt właśnie tam.

Warto też sprawdzić inne międzynarodowe sklepy internetowe. Wśród polecanych platform są m.in.: AliExpress, iBuygoyou, Banggood. Zazwyczaj dobrze jest zamawiać sprzęt w wersji międzynarodowej.

Jeśli macie jakieś pomysły, co jeszcze powinno się znaleźć w naszym zestawieniu, zamieszczajcie swoje uwagi w komentarzach. 

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
Banzai (2017.12.10, 10:02)
Ocena: 5

0%
Zabrakło OnePlus 5/5T, jest bardziej wiarygodny niż Umidigi czy Elephone
unknown_solider (2017.12.10, 10:37)
Ocena: 10

0%
Elephone jako jeden z nielicznych producentów w Chinach daje praktycznie czystego Androida co przy jakości oprogramowania innych b brandów z tego regionu jest ogromną zaletą. Nic tak nie rujnuje ogólnego wrażenia jak zbugowany i złe działający soft więc akurat Elephone obok Lenovo zasługują zdecydowanie na wyróżnienie.
Szaci (2017.12.10, 11:25)
Ocena: 0

0%
Sam wybierałem między Mi 6 a OnePlus 5. Mi 6 nie ma wszystkich pasm LTE więc odpadł, niestety.
BOLOYOO (2017.12.10, 11:28)
Ocena: 12

0%
Szaci @ 2017.12.10 11:25  Post: 1113205
Sam wybierałem między Mi 6 a OnePlus 5. Mi 6 nie ma wszystkich pasm LTE więc odpadł, niestety.


Jeśli nie mieszkasz w dziurze zabitej dechami, to powinieneś mieć zasięg LTE na tych pasmach. Bez jaj.
Gromitek (2017.12.10, 11:32)
Ocena: 1

0%
Brak informacji o wielkości wyświetlacza mi mix / mi mix2. Poza tym brak info o jednym z najbardziej opłacalnych telefonów jeśli chodzi o stosunek wydajność / cena czyli: Lemobile LeEco Le Max 2 (Snapdragon 820 za ok 650 zł)
unknown_solider (2017.12.10, 11:39)
Ocena: 4

0%
BOLOYOO @ 2017.12.10 11:28  Post: 1113207
Szaci @ 2017.12.10 11:25  Post: 1113205
Sam wybierałem między Mi 6 a OnePlus 5. Mi 6 nie ma wszystkich pasm LTE więc odpadł, niestety.


Jeśli nie mieszkasz w dziurze zabitej dechami, to powinieneś mieć zasięg LTE na tych pasmach. Bez jaj.


Mieszkam w mieście o 3 mln populacji w zachodniej Europy i obsługuje mnie nadajnik właśnie w paśmie 850 mhz, bez b20 miałbym zasięg tylko poza budynkiem. Nie powielaj mitów, bo na zadupiach akurat zawsze połączysz się z siecią 3g/2g a właśnie w dużych miastach b20 uzupełnia potencjalne dziury w zasięgu.
Vendeur (2017.12.10, 12:23)
Ocena: 3

0%
Nie wierzę, w końcu ciekawy artykuł i to od Bartosza... Koniec świata. Napisałbym wręcz 'brawo!', gdyby zamiast rankingu zrobić przegląd takich telefonów i oprócz 4szt Xiaomi, które większość czytelników już zna, dodać jeszcze z 10 mniej popularnych modeli innych marek.
cyriak (2017.12.10, 12:48)
Ocena: 14

0%
unknown_solider @ 2017.12.10 11:39  Post: 1113209
BOLOYOO @ 2017.12.10 11:28  Post: 1113207
(...)


Jeśli nie mieszkasz w dziurze zabitej dechami, to powinieneś mieć zasięg LTE na tych pasmach. Bez jaj.


Mieszkam w mieście o 3 mln populacji w zachodniej Europy i obsługuje mnie nadajnik właśnie w paśmie 850 mhz, bez b20 miałbym zasięg tylko poza budynkiem. Nie powielaj mitów, bo na zadupiach akurat zawsze połączysz się z siecią 3g/2g a właśnie w dużych miastach b20 uzupełnia potencjalne dziury w zasięgu.


b20 to 800 mhz
850mhz to b26
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane