Myszki, klawiatury
Artykuł
Damian Lejnert, Piątek, 15 grudnia 2017, 17:00
SteelSeries Apex 150
Cena od 255.00 zł do 300.55 zł

Doskonale wiemy, że klawiatury mechaniczne to obecnie najpopularniejszy typ klawiatur przeznaczonych dla graczy. Zdajemy sobie też sprawę z tego, że przez ich wygórowane ceny nie każdy może sobie na nie pozwolić. Wielu skreśla je zresztą ze względu na głośność przełączników – oni najchętniej kupują konstrukcje membranowe. Najwyraźniej pomyślał o tym również SteelSeries, ponieważ oprócz myszy Rival 110 oferuje klawiaturę membranową Apex 150, odporną na zalanie, którą wyposażył we własne klawisze Quick Tension.

 

SteelSeries Apex 150

Klawisze membranowe Quick Tension
Trwałość klawiszy

20 mln wciśnięć

Siła nacisku ok. 55 g
Próg aktywacji 2 mm
Próbkowanie 1000 Hz
Waga 1026 g
Wymiary 463 mm × 156 mm × 42 mm
Długość przewodu 1,8 m
Podświetlenie Tak (5-strefowe RGB)
Cena

289 zł

Klawiatura jest pakowana w średniej grubości karton. W zestawie dołączono jedynie cienką książeczkę z informacjami. 

SteelSeries Apex 150 – jakość wykonania

Apex 150 jest w całości zbudowana z plastiku. Nie jest to jednak to samo tworzywo, które można spotkać w znacznie tańszych urządzeniach. Plastik jest bardzo twardy, a jego powierzchnia – matowa. Sprzęt wygląda naprawdę solidnie i bardzo przyjemnie ciąży w dłoniach. Ze względu na zastosowane materiały spodziewaliśmy się, że klawiatura będzie znacznie lżejsza. Dobrze jednak, że jest ciężka, bo pomaga jej to zachować stabilność na biurku. Na wagę duży wpływ ma metalowa płyta w środku. Stanowi ona solidną bazę i zapobiega uginaniu się konstrukcji pod naciskiem. Spasowanie elementów jest wzorowe. Nie stwierdziliśmy nawet najmniejszych trzasków ani skrzypnięć. Obudowa nie jest też podatna na odkształcanie. Próbę skręcania zaliczyła wzorowo.


Wygląd sprzętu również może wielu osobom przypaść do gustu. To klasyczna, prosta konstrukcja o stonowanych akcentach, którymi są: starannie wycięte napisy „SteelSeries” wraz z logo producenta, charakterystyczny wzór otaczający rzędy klawiszy oraz delikatnie zaokrąglone krawędzie.

Spód, mimo że zbudowany z tego samego tworzywa co wierzchnia część, różni się od niej kolorem. Oprócz pięciu niewielkich pasków gumy przeciwpoślizgowej umieszczono tu dwa małe otwory (zaznaczyliśmy je na czerwono), będące zakończeniem dwóch komór drenażowych. To bardzo praktyczne rozwiązanie, bo w razie zalania klawiatury komory umożliwiają szybkie odprowadzenie płynu z wnętrza. Do odporności na zalanie wrócimy w dalszej części artykułu. 

Poza tym warto wspomnieć o dwóch rozkładanych nóżkach, które pozwalają zmienić kąt nachylenia klawiatury. Zakończono je cienką warstwą przeciwpoślizgowej gumy. Niezależnie od tego, czy nóżki są rozłożone czy nie, sprzęt spoczywa na biurku w pełni stabilnie. Nawet mocne uderzenia w klawisze nie zdołały go przesunąć choćby o kilka centymetrów. 

Połączenie spodu z wierzchem jest nienaganne. Jakość wykonania to bez dwóch zdań jedna z najmocniejszych stron modelu Apex 150.

Warto też bliżej przyjrzeć się nasadkom klawiszy. Są plastikowe i bardzo miłe w dotyku. Ich powierzchnia ma właściwości przeciwpoślizgowe, co w połączeniu z delikatnym wyprofilowaniem zapewnia dużą stabilność palców. Wysoki profil klawiszy oraz wyraźne odstępy między nimi eliminują jakiekolwiek szanse na omyłkowe wciśnięcie. Nasadki są zespolone z trzpieniem. 

Dobrze oceniamy również oznaczenia na klawiszach. Zostały wycięte laserowo. Są miłe dla oka i dobrze widoczne nawet przy wyłączonym podświetleniu. 

Przewód mierzy 1,8 m i biegnie w solidnym czarnym oplocie. Został zakończony standardowym wtykiem USB 2.0. Jest bardzo twardy i sztywny, nie mieliśmy jednak większych trudności z jego zginaniem. Podczas dokładnych oględzin nie zauważyliśmy, żeby wystawały z niego nitki, co dobrze rokuje. Na stałe przyczepiono do niego opaskę zapinaną na rzep, która zastępuje tradycyjne druciki. Jeśli przewód będzie za długi, opaska pozwoli go spiąć. Wtyk USB zakryto plastikową osłonką. 

SteelSeries Apex 150 – przyciski Quick Tension

SteelSeries Apex 150 to klawiatura membranowa. Producent zastosował w niej klawisze własnej produkcji, nazwane Quick Tension. Mechanizm (z pominięciem nakładki) składa się z trzech części. Są to: specjalna wkładka z tworzywa sztucznego, typowa dla klawiatur membranowych gumka oraz metalowa baza, będąca podstawą. Przyjrzyjmy się im bliżej. 

Na dnie charakterystycznego kanału znajduje się gumka, na górze zaś – specjalnie uformowana wkładka. Nieodzownym elementem jest również nasadka z długą plastikową podstawą. Wciśnięcie klawisza powoduje dociśnięcie gumki, co generuje sygnał aktywacji. 

Nie mamy żadnych zastrzeżeń co do wykonania klawiszy oraz ich działania. Jak na konstrukcję membranową, spisują się naprawdę nieźle. Aktywacja następuje na głębokości 2 mm przy sile nacisku około 55 g. Klawisze pracują lekko i płynnie, odbijając całkiem dynamicznie i – ze względu na sporą powierzchnię gumek – bardzo równo. Nie wyczuliśmy żadnych luzów. Należy podkreślić, że klawiatura jest cicha i sprawdzi się w nocy.

Poniższy film demonstruje głośność urządzenia podczas szybkiego pisania. Kamera znajdowała się w odległości około 20 cm.


Pod klawiszami średniej długości oprócz przełączników Quick Tension zamontowano dodatkowe stabilizatory wykonane z plastiku. Na spodzie nasadek oprócz plastikowego fragmentu mechanizmu znajdują się tradycyjne druciki. Z kolei spacja obok tradycyjnych plastikowych stabilizatorów i długiego drucika ma dwie sprężyny, które sprawiają, że działa znacznie szybciej i dynamiczniej. 

SteelSeries Apex 150 – ergonomiczność

SteelSeries Apex 150 to pełnowymiarowa klawiatura, która nie wymaga ponadprzeciętnie dużo ilości miejsca na biurku. To zasługa w miarę cienkich ramek. Oto jej wymiary:

Za pomocą dwóch dodatkowych nóżek można wyregulować kąt nachylenia klawiatury. Po ich rozłożeniu spód unosi się o mniej więcej 15 mm.

Z urządzenia przyjemnie korzystało nam się bez względu na to, czy dodatkowe nóżki były rozłożone czy nie. To dlatego, że nasadki są jedynie lekko wyprofilowane. Przypuszczamy, że gdyby były choćby odrobinę bardziej nachylone, wygoda użytkowania byłaby zupełnie inna. Mimo że SteelSeries Apex 150 nie ma wbudowanej podkładki, choćby niewielkiej, wygoda ułożenia dłoni nie rozczarowała. Zarówno podczas długich sesji w grach, jak i w trakcie pracy nie odczuwaliśmy niedogodności wynikających z braku podkładki. Niektóre klawiatury zwyczajnie jej nie potrzebują.

Ocena artykułu:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane