Gears of War 4 w wysokiej rozdzielczości
Gears of War 4 to jedna z najbardziej dopracowanych technicznie gier na Xboksa One. Jako jedna z pierwszych została też ulepszona pod kątem możliwości nowej, wydajniejszej konsoli. Xbox One X pozwala wybrać jeden z dwóch trybów wyświetlania: „płynność”, w którym obraz jest generowany w niższej rozdzielczości (1920 × 1080), ale z płynnością do 60 kl./sek., oraz „ustawienia grafiki”, w którym rozdzielczość jest zwiększona do 4K, a płynność utrzymuje się na poziomie około 30 kl./sek.
W trybie wieloosobowym jest tylko jeden tryb: 4K przy płynności do 60 kl./sek., ale z nieco obniżoną jakością grafiki (podobnie jak na Xboksie One).
Oba tryby różnią się głównie rozdzielczością. W trybie wysokiej jakości na powierzchniach widać znacznie więcej detali, co może być również efektem ulepszonego filtrowania tekstur. Gears of War 4 na Xboksie One X w obu trybach wygląda nieco lepiej niż na starszym Xboksie. Oświetlenie, zasięg rysowania niektórych detali i filtrowanie tekstur zostały ulepszone, co widać szczególnie w scenie Ratusz na powyższym porównaniu.

Gears of War 4 działa na Xboksie One X podobnie jak na starszej konsoli, ale w wyższej rozdzielczości. Po podłączeniu ekranu 4K i wybraniu trybu wysoka jakość obrazu gra niemal zawsze wyświetla płynne 30 kl./sek., ze sporadycznymi dłuższymi klatkami (odpowiada to chwilowemu spadkowi płynności do 20 kl./sek.) – tak samo zachowywała się na starszej konsoli. Synchronizacja pionowa jest włączona.
W trybie wysokiej płynności dłuższe klatki zdarzają się znacznie częściej. Również synchronizacja pionowa jest preferowana przez system oświetlenia, ale nie wymuszona: czasem zdarzają się rozdarcia, jednak tylko w górnej części ekranu. Nie zdarzają się klatki dłuższe niż 33 ms – choć średnia liczba klatek na sekundę spada poniżej 60, wrażenia z gry są znacznie lepsze niż w trybie wysokiej jakości.
Posiadacze ekranów 1080p mają do wyboru dokładnie te same tryby wyświetlania. Obraz jest generowany w 4K i skalowany w dół lub generowany w 1080p, skalowany w górę do 4K, a potem znowu w dół do 1080p (to tak, jakbyśmy na pececie włączyli wirtualną superrozdzielczość 4K na ekranie 1080p, a w grze wybrali 1080p i skalowanie rozdzielczości 200%). Dostajemy więc supersampling, teoretycznie najlepszą metodę wygładzania krawędzi. Supersampling nie wyłącza jednak wbudowanych w grę efektów postprodukcyjnych ani temporalnego wygładzania krawędzi, więc od czasu do czasu wciąż można zauważyć migotanie krawędzi.
Co dziwne, tryb wysokiej płynności działa lepiej na ekranie 4K, a nieco mniej płynnie na ekranie Full HD. Może to być związane z dodatkowym zbędnym skalowaniem.
Ciąg dalszy wkrótce!
W czasie, gdy analizowaliśmy Gears of War 4, wydano aktualizacje „Xbox Enhanced” do kolejnych gier, między innymi Assassin's Creed Origins i Quantum Break. W najbliższych dniach opiszemy wrażenia z użytkowania konsoli, zanalizujemy więcej gier (również w porównaniu z PlayStation 4 Pro!) i przeprowadzimy testy, między innymi test głośności i poboru energii. Pozostańcie na fali!

totalnie bez sensu, ale pewnie tego nie czuć podczas gry. Sprzęt spoko, ale uważam, że MS się przejedzie jak jakiś dobrych gier szybko nie pokarzą.
Masz wybór, czego się za 1900 zł spodziewałeś (niedawno można było zamówić za tyle)? Gorszymi od czego? Bo w każdym przypadku jest lepiej niż na XONE S.
Tabletowy procesor to ciągle gwóźdź do trumny tej generacji. W trybie 4K/30 jest stabilnie a wizualnie wygląd mniej-więcej jak Ultra na PC.
Te dropy do 40 klatek to w 4K po przeskalowaniu na FHD.
FORZA7 niby trzyma 4K60fps. Wkrótce się okaże jak jest.
totalnie bez sensu, ale pewnie tego nie czuć podczas gry. Sprzęt spoko, ale uważam, że MS się przejedzie jak jakiś dobrych gier szybko nie pokarzą.
Ciebie ktoś powinien pokarać za nieznajomość języka polskiego.