Smartfony
Artykuł
Bartosz Czechowicz, Niedziela, 4 lutego 2018, 09:00

Nasze pierwsze zestawienie najciekawszych smartfonów z Chin spotkało się z dużym zainteresowaniem. Urządzenia dostarczane na rynek przez takie firmy, jak Xiaomi i OnePlus, są znane z bardzo dobrego stosunku jakości do ceny. Postanowiliśmy więc przygotować dla Was następny ranking najbardziej interesujących, naszym zdaniem, dalekowschodnich telefonów. Wciąż warto zapoznać się także z naszym pierwszym tekstem na ten temat. 

1. Xiaomi Mi A1

Już od dłuższego czasu uważam Xiaomi za najlepszego producenta smartfonów z Androidem. Na korzyść firmy przemawiają nie tylko atrakcyjne ceny i dobra specyfikacja techniczna kolejnych urządzeń, ale też odważne projekty, takie jak seria Mi Mix (minimalne ramki wokół ekranu) i Mi Max (duży wyświetlacz i bardzo pojemny akumulator). Niestety, dla niektórych sporą wadą modeli „chińskiego Apple” jest rozwijana przez niego nakładka MIUI. Nie tylko mocno zmienia ona wygląd systemu Google, ale i zdaniem wielu niepotrzebnie obciąża sprzęt. Nie wszyscy lubią też jej ogólny projekt. Na szczęście zainteresowani ofertą tego producenta nie są skazani na zmodyfikowane przez niego oprogramowanie. Xiaomi we wrześniu wprowadziło bowiem swój pierwszy smartfon, który działa pod kontrolą czystego Androida.

Mi A1 to jeden z lepszych reprezentantów średniego segmentu. Ma wydajny układ Snapdragon 625 (ośmiordzeniowy procesor Cortex-A53 2,0 GHz, GPU Adreno 506) i podwójny aparat fotograficzny (12 MP + 12 MP), ale jego największe zalety to prawdopodobnie duży (5,5-calowy), jasny ekran o rozdzielczości Full HD i 4 GB pamięci operacyjnej. Na plus zasługuje też metalowa obudowa i często obecnie stosowany czytnik linii papilarnych. Szkoda tylko, że wbudowany akumulator ma pojemność tylko 3080 mAh, co niektórym może nie wystarczyć. Potencjalnym użytkownikom będzie również przeszkadzał brak modułu NFC.

Być może już niedługo doczekamy się następcy tego smartfona. Xiaomi Mi A1 jest bratem bliźniakiem korzystającego z nakładki MIUI modelu Mi 5X, a ten jeszcze przed końcem zimy powinien zostać zastąpiony przez Mi 6X. Po sieci krążą więc plotki, że Chińczycy pójdą za ciosem i ponownie zaproponują dwie wersje urządzenia, z których jedna dostanie czystego Androida. Według przewidywań sprzęt zostanie zaprezentowany podczas tegorocznych targów MWC.

2. OnePlus 5T

 

OnePlus 5 nie znalazł się w poprzednim zestawieniu, a jego miejsce zajął jeden z ciekawszych telefonów Xiaomi, Mi 6. Za czołowym modelem z serii Mi przemawiał mniejszy ekran (często zwracacie uwagę w komentarzach, że producenci stosują zbyt duże panele) i niższa cena. W drugim zestawieniu nie sposób nie wspomnieć o najnowszym reprezentancie popularnej linii „zabójców flagowców”. Większego znaczenia nie ma tu nawet to, że urządzenia OnePlus nie zapewniają tak dobrego stosunku jakości do ceny jak ich pierwsza generacja. Firma wciąż bowiem oferuje świetne smartfony, które pomimo zbliżonych możliwości są wyraźnie tańsze od flagowców dużych marek.

Nie ma rewolucji, jest ewolucja – tak w dużym skrócie można opisać model OnePlus 5T. Telefon dostał 6-calowy ekran Optic AMOLED o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli i modnych ostatnio proporcjach 18 : 9, a jego konstrukcję poprawiono przez odchudzenie ramek dookoła wyświetlacza (według producenta panel zajmuje nieco ponad 80% frontu). Podzespoły to m.in. Snapdragon 835 (4 × Kryo 280 2,45 GHz + 4 × Kryo 280 1,9 GHz, GPU Adreno 540) i 6/8 GB pamięci operacyjnej (zależnie od wersji). Pod względem wydajności sprzęt śmiało może rywalizować z takimi modelami, jak Samsung Galaxy S8 i HTC U11. Akumulator nie zachwyca pojemnością (3300 mAh), ale też nie wypada źle na tle oferty konkurencyjnych marek. Za dużą zaletę można natomiast uznać możliwość odblokowywania telefonu za pomocą techniki Face Unlock i obecność standardowego wyjścia audio o średnicy 3,5 mm.

 3. Xiaomi Redmi 5

Ekran o proporcjach 18:9 i wąskie ramki dla mas. Xiaomi Redmi 5 nie może się pochwalić wydajnymi komponentami, ma za to wygląd typowy dla najnowszych flagowców i kosztuje około… 500 zł. Chińczycy zastosowali w nim wyświetlacz o przekątnej 5,7 cala i rozdzielczości 1440 × 720 pikseli (części osób może nieco przeszkadzać zagęszczenie pikseli, 282 ppi, ale w codziennych zastosowaniach większość nie zwróci uwagi na ten mankament), 2/3 GB pamięci operacyjnej i układ Qualcomm Snapdragon 450 (ośmiordzeniowy procesor Cortex-A53 1,8 GHz, GPU Adreno 506). Redakcja serwisu TrustedReviews, która testowała ten model, chwaliła szybkie działanie wbudowanego czytnika linii papilarnych, zadowalającą jakość głównego, 12-megapikselowego aparatu fotograficznego i dobry czas działania po naładowaniu akumulatora do pełna (3300 mAh). Redmi 5 oczywiście nie jest idealny (moim zdaniem znacznie lepiej pasowałby tutaj panel o przekątnej nie większej niż 5,2 cala), ale i tak można go uznać za udanego przedstawiciela niskiego segmentu.

4. Xiaomi Redmi 5 Plus

Coś dla tych, którzy też nie chcą wydać zbyt dużo i są zainteresowani smartfonem wyposażonym w ekran o proporcjach 18 : 9 i wąskich ramkach, a którzy mimo wszystko chcieliby czegoś o lepszych podzespołach, niż zapewnia model Xiaomi omówiony w poprzednim akapicie. Redmi 5 Plus zdaje się eliminować wszystkie największe wady Redmi 5. Producent zastosował w nim bowiem prawie 6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, 3/4 GB pamięci operacyjnej i układ Snapdragon 625. Wykorzystany w tym układzie procesor również został oparty na ośmiu rdzeniach Cortex A-53, ale jest nieco szybciej taktowany (z częstotliwością 2 GHz). Zwiększono także pojemność akumulatora, aż do 4000 mAh. Na GearBest sprzęt można kupić już za 630 zł. O ile miałbym drobne zastrzeżenia co do modelu Redmi 5, o tyle większemu wariantowi w zasadzie trudno cokolwiek zarzucić. Bez wątpienia to jeden z najlepszych smartfonów pod względem stosunku jakości do ceny.

5. Xiaomi Mi Note 3

Mi Note 3 to typowa, solidna konstrukcja ze średniego segmentu, która pod jednym względem aspiruje do miana sprzętu wysokiej klasy. To ilość wbudowanej pamięci operacyjnej, aż 6 GB. Ponadto urządzenie ma standardową konfigurację: 5,5-calowy ekran Full HD, układ Snapdragon 660 z ośmiordzeniowym procesorem (4 × Kryo 260 2,2 GHz + 4 × Kryo 260 1,8 GHz), GPU Adreno 512 i akumulator o pojemności 3500 mAh. Warto też wspomnieć, że testerzy byli zadowoleni z podwójnego aparatu fotograficznego (12 MP, f/1,8, 27 mm, 4-axis OIS + 12 MP, f/2,6, 52 mm) oraz 16-megapikselowego modułu do zdjęć selfie.

Niestety, Xiaomi nie uniknęło dwóch bardzo poważnych błędów. Pierwszy to brak 3,5-milimetrowego wyjścia audio, a drugi to brak wbudowanego czytnika kart microSD. Przed zakupem warto też zastanowić się dwa razy, czy lepiej zamówić sprzęt w polskim czy zagranicznym sklepie. Ewentualna różnica w cenie może bowiem sięgnąć… 500 zł. Sam byłbym skłonny kupić ten smartfon pod warunkiem, że pojawiłby się w ofercie promocyjnej. Nierzadko bowiem w zbliżonej cenie można kupić omówiony w poprzednim artykule model Mi 6, który ma wydajniejszego Snapdragona 835.

6. Huawei Honor 7X

W poprzednim zestawieniu wyróżniliśmy reprezentujący środkowy segment model Honor 9 (sprawdź ceny) i high-endowego Mate’a 10 Pro (sprawdź ceny). Tymczasem zaraz po tym, jak przygotowaliśmy tamten tekst, Chińczycy zapowiedzieli jeden z najlepszych smartfonów z tzw. średniej półki, model Honor 7X. Urządzenie wyróżnia się dużym, prawie 6-calowym wyświetlaczem o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli (to proporcje 18 : 9) i coraz częściej stosowaną wąskoramkową konstrukcją (ekran zajmuje ponad 80% przedniego panelu). Układ Kirin 659 (4 × Cortex-A53 2,36 GHz + 4 × Cortex A,53 1,7 GHz, GPU Mali-T830 MP2) gwarantuje dobrą wydajność sprzętu. Użytkownicy powinni także docenić 4 GB wbudowanej pamięci operacyjnej (uwaga, jest też dostępny model z 3 GB RAM!).

Wprawdzie podwójny aparat fotograficzny (16 MP × 2 MP) zbiera mieszane opinie, a niektórym może nie odpowiadać brak złącza USB typu C (zamiast tego mamy microUSB) oraz dość wolne ładowanie akumulatora (ma pojemność 3340 mAh), ale wszystko to rekompensuje niska cena. Honora 7X można bowiem kupić już za ok. 950 zł, i to w wersji z 4 GB pamięci operacyjnej.

7. Huawei Honor View 10 (Honor V10)

Układ Kirin 970 spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem branżowych mediów. Został zapowiedziany jako najwydajniejsza jednostka w ofercie Huawei. Oparte na nim smartfony pod względem mocy obliczeniowej nie powinny ustępować flagowcom czołowych marek. Dużo mówiło się też o zintegrowanym z układem dodatkowym module do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją. Niestety, ten SoC początkowo był dostępny tylko w drogich konstrukcjach z rodziny Mate 10. Początkowo, bo teraz można go znaleźć także w modelu Honor View 10, znanym również jako Honor V10. Jest on jednak tańszy od swojego starszego brata nawet o kilkaset złotych.

Dla wielu będzie to ciekawa opcja alternatywna do modelu OnePlus 5T. Na co dokładnie mogą liczyć przyszli użytkownicy? Oprócz wspomnianego Kirina 970 (procesor 4 × Cortex-A73 2,4 GHz + 4 × Cortex A-53 1,8 GHz, GPU Mali-G72 MP12) Honor View 10 ma prawie 6-calowy ekran o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, 4/6 GB pamięci operacyjnej, 64/128 GB pamięci na dane, podwójny aparat fotograficzny (16 MP + 20 MP), 13-megapikselowy moduł do rozmów wideo i akumulator o pojemności 3750 mAh. Nowy Honor zebrał świetne opinie prasy branżowej, więc ci, którzy szukają wydajnego smartfona w rozsądnej cenie, zdecydowanie powinni wziąć go pod uwagę.

 8. Xiaomi Redmi 5A

Redmi 5A był projektowany z myślą o tych, którzy szukają jak najtańszego, ale wciąż w pełni funkcjonalnego smartfona o względnie małym wyświetlaczu. Redmi 5A został wyposażony w 5-calowy ekran HD, układ Snapdragon 425 (czterordzeniowy procesor Cortex-A53 1,4 GHz, GPU Adreno 308), 2/3 GB pamięci operacyjnej i akumulator o pojemności 3000 mAh. Jego użytkownicy mogą też korzystać z 13-megapikselowego aparatu fotograficznego oraz 5-megapikselowego modułu do zdjęć selfie i rozmów wideo. Urządzenie ma tylko 16/32 GB pamięci na dane (zależnie od wersji), ale na szczęście producent zamontował w nim czytnik kart microSD. Redmi 5A ma więc bardzo podstawowe wyposażenie, wystarczy jednak spojrzeć na cenę, by zakup nabrał sensu. Na GearBest można go kupić już za… nieco ponad 300 zł. Według redakcji serwisów TechRadar i AndroidAuthority to jeden z najlepszych smartfonów z niskiego segmentu.

Kilka słów na koniec

Tak jak poprzednio podkreślę, że niniejszy tekst ma charakter subiektywny. W sieci z pewnością znajdziecie ciekawe alternatywne opcje, ale mnie najciekawsze wydały się właśnie przedstawione konstrukcje. Nie bez znaczenia była też renoma producentów. Odnośniki do Skąpca/GearBest mają tylko pomóc Wam rozeznać się w cenach; na pewno warto sprawdzić także inne platformy, takie jak AliExpress, iBuygoyou, Banggood. Koniecznie zapoznajcie się również z naszym pierwszym zestawieniem najciekawszych smartfonów z Państwa Środka. Zachęcamy do tego zwłaszcza tych, których interesuje segment high-end i wyposażone w pojemny akumulator urządzenia ze średniej półki.

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
Stefan999 (2018.02.04, 10:20)
Ocena: 25

0%
Tytuł powinien brzmieć ' Najciekawsze telefony od Xiaomi.' Zabrakło LeEco, Cubot czy Ulefone.
gregorio (2018.02.04, 10:55)
Ocena: 23

0%
Up.
Rzeczywiscie. Artykul nie wnosi nic, gdyz opisuje jedynie telefony dobrze znane.
fineash (2018.02.04, 11:50)
Ocena: 4

0%
dape @ 2018.02.04 11:05  Post: 1124147
'Xiaomi lepsze' - nie powiedział nigdy nikt, kto używał flagowca a potem xiaomi...

Kupiłem mi 6 od gościa ktory używał S8 i siaomiego. Dizajnersko oczywiscie Samsung. Jak chodziło o płynność działania, siaomi wg niego byl o wiele płynniejszy.
TiGeR5 (2018.02.04, 12:02)
Ocena: 1

0%
Remedy @ 2018.02.04 11:51  Post: 1124155
NIC chińskiego.

No to możesz mieć spory problem w życiu. Poczynając od ubrania się rano, przez wypicie kawy, odebranie telefonu kończąc na jeździe samochodem, pracy, umycia zębów po kolacji i położeniu się do łóżka.
Niby codzienność a jednak bez chińczyków ciężko by było :D

Co da artykułu używam od dłuższego czasu 'chińczyków', poprzednio Xiaomi obecnie LeEco i prędko nie planuje wrócić do płacenia za markę. Za 750zł mam snapa 821 i 4Gb ramu - nie do osiągnięcia przy 'markowych' konstrukcjach - produkowanych zresztą w chinach. Płynność LeEco mnie powaliła - nie ma do czego się przyczepić.
Pozdrawiam
gremlin@@@ (2018.02.04, 12:14)
Ocena: 0

0%
OnePlus 5T jest mega fonem, przesiadłem się z galaxy s7 i raczej do samsunga nie wrócę :) W artykule piszecie, że może rywalizować z s8 pod względem szybkości - otóż nie musi, bo jest po prostu szybsze..
Xiaomi złe nie jest ale nie jest też tak dobre, że zasługuje na taki PR..
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane