Podsumowanie
Wymiana planarnych kości pamięci TLC w nośnikach z serii WD Blue na wielowarstwowe TLC 3D NAND wyszła na dobre zarówno producentowi, jak i użytkownikom. Mimo że różnica w uśrednionych wynikach testów wydajności nieznacznie przekracza 5%, widać wyraźną przewagę nowszego wariantu w losowym zapisie małych plików. Już wcześniejsze modele z serii WD Blue (TLC) wypadły w naszych testach lepiej niż dobrze, dlatego nowsze tym bardziej zasługują na wyróżnienie.

Niestety, nie możemy w tym momencie zakończyć podsumowania testu, bo musimy wspomnieć o warunkach gwarancji. Te się nie zmieniły. Okres gwarancyjny trwa 3 lata, przy czym ograniczenie w postaci parametru TBW (Total Bytes Written) jest dość mocne. W przypadku modelu 250-gigabajtowego jest to 100 TB, 500-gigabajtowego – 200 TB, a terabajtowego – 400 TB. Zapowiadany jest też WD Blue SSD o pojemności 2 TB z ograniczeniem w wysokości 500 TB.
Nie są to wartości, które mogłyby na kimkolwiek zrobić wrażenie, a tym bardziej nie zrobią wrażenia na tych, którym zależy na nośniku o możliwie trwałych komórkach. Dla nich nadal najlepszym wyjściem jest zakup SSD z kośćmi MLC.
Czy to oznacza, że nośnikami opartymi na kościach TLC nie warto zawracać sobie głowy? Oczywiście, że nie. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez WD w 2015 roku, przeciętny użytkownik zapisuje na nośnikach około 10 GB danych dziennie. Przy takim założeniu dotarcie do ograniczenia TBW modelu WD Blue SSD o pojemności 250 GB zajęłoby około 28 lat.

Zamieszczone poniżej wykresy przedstawiają inne scenariusze użycia oraz ich korelację z wartościami parametru TBW, które ograniczają gwarancję na różne wersje modelu Blue SSD. Na potrzeby tych wyliczeń utworzono trzy grupy użytkowników, zapisujące różną ilość danych, od 20 GB dziennie do 80 GB dziennie. Nawet w skrajnym przypadku model o pojemności 250 GB, który ma nałożone ograniczenie w wysokości zaledwie 100 TB, na dotarcie do tej wartości potrzebowałby 3,5 roku, co przekracza długość gwarancji. W przypadku zwykłego użytkowania, w którym każdego dnia nośnik zapisuje 20 GB danych, utrata gwarancji wynikająca z przekroczenia limitu TBW nastąpiłaby po 14 latach, a to już dużo. Prędzej SSD zostanie wymieniony na nowszy model. Nabywcy wariantów o większej pojemności są w jeszcze lepszej sytuacji.
Na koniec musimy wspomnieć o opłacalności zakupu WD Blue SSD 1 TB z kośćmi TLC 3D NAND. Producent zapewniał, że modele z tej serii będą droższe od starszych tylko o 30–60 zł, życie jednak zweryfikowało te informacje. Testowany przez nas wariant jest obecnie dostępny tylko w dwóch z polskich sklepów, ale najmniejsza różnica względem starszej wersji wynosi trochę ponad 100 zł, a największa sięga niemal 200 zł.
Oczywiście, to nie znaczy, że tak będzie, kiedy nowe nośniki trafią do większej liczby sklepów, ale dziś, kiedy powstaje ten artykuł, musimy się wesprzeć uśrednioną ceną ze sklepów, które oferują te produkty.
I tak model oznaczony WDS100T2B0A kosztuje około 1350 zł (za starszy wariant, WDS100T1B0A, trzeba zapłacić około 1190 zł), a to już niewiele mniej, niż kosztuje Samsung 850 Evo 1 TB, który także ma wielowarstwowe moduły TLC V-NAND, jest szybszy (chociaż nieznacznie) i przede wszystkim jest objęty dłuższą, 5-letnią gwarancją.
W tej sytuacji trudno nam polecić zakup najnowszego nośnika Western Digital, ale kiedy tylko stanieje do poziomu starszego wariantu, będzie bardzo ciekawym rywalem dla większości SSD dostępnych w polskich sklepach.


- 64-warstwowe moduły TLC
- dobra wydajność
- wysoka cena w chwili pisania artykułu
- Wstęp
- Platforma testowa
- WD Blue SSD 1 TB - Anvil's Storage Utilities 1.1
- WD Blue SSD 1 TB - AS SSD 1.9
- WD Blue SSD 1 TB - Crystal Disk Mark 5.2.0
- WD Blue SSD 1 TB - Iometer 1.1.0
- WD Blue SSD 1 TB - PCMark 8
- WD Blue SSD 1 TB - wydajność w programach użytkowych
- WD Blue SSD 1 TB - operacje na plikach
- Podsumowanie



Ale co chcesz więcej pod SATA3? Limitu transferu na poziomie ~550 mega nie przeskoczysz, niskich wyników w 4k nie przeskoczysz (tu trzeba np. Intel Optane).
A że są TLC/3D zamiast MLC - bo dyski się robi pod ogół klientów, którzy zapisują niewiele i nie będą mieli szans dobić do limitu TBW...
Zauważ że w zapisach ciągle jest słabo, poza tym to całe TBW związane z fatalną trwałością TLC w najwyższych stosowanych litografiach. Taka cena, a nawet nie ma bufora typu SLC który by mógł przyjąć większość bieżących zapisów i by zwiększył trwałość dysku. Robią tak specjalnie aby dyski nam się psuły i abyśmy kupowali nowe. w tej sytuacji stara talerzowa technologia jeszcze długo nie będzie miała konkurencji.
Niestety Intelowi coś nie idzie usprawnienie produkcji Optane, nadal jest to koszmarnie drogie, nawet pomimo abstrakcyjnie wysokiej ceny terabajtowych nośników NVME, schodzą one na pniu i ich dostępność jest żadna.
TBW oznacza, że producent się zabezpiecza przed roszczeniami, bo nośnik ma po prostu bardzo ograniczoną trwałość.
właśnie sprawdziłem swoje ssd. O ile program nie kłamie to zapisałem odpowiednio 22TB na sandisku 120GB(kupiony jakos na premierę, ponad 3 lata temu) i 5,5TB na cruicial 250MX200. Używam ich ile fabryka dala, jako bufor do ściągania torrentow, na niego sciagam większość programów itd z internetu, ogólnie mówiąc nie oszczędzam ani trochę. A pamiętam jak kupowałem to ludzie chuchali i dmuchali na ssd
Średnio wierzę w to, że masz 5,5TB przy torrentach na SSD. Musiałbyś ściągać dane nie na SSD, a raczej na HDD.
Moj crucial m500 240GB ma od 2013 roku zapisane 57TB danych i nadal zero problemow , producent jako wytrzymalosc podaje 72TB wiec jest jeszcze zapas, a podejrzewam, ze dysk wytrzyma wiecej niz te 72TB. SSDka uzywam jako dysk systemowy i jego bufor - plik wymiany 4GB (mam 16GB ram), oraz do instalacji gier + bufor do edycji kilkunastogigowych plikow video czesto tez rozpakowuje archiwa z innych dysko na SSDka. Nigdy tego dysku nie oszczedzalem i nie widze sensu go oszczedzac, producenci podaja dosc niska wartosc zywotnosci zeby ograniczyc reklamacje, a tak naprawde to wg. testow, ktore ogladalem niektore ssdki wytrzymuja nawet 5-10 razy wiecej zapisow niz wartosc deklarowana.
właśnie sprawdziłem swoje ssd. O ile program nie kłamie to zapisałem odpowiednio 22TB na sandisku 120GB(kupiony jakos na premierę, ponad 3 lata temu) i 5,5TB na cruicial 250MX200. Używam ich ile fabryka dala, jako bufor do ściągania torrentow, na niego sciagam większość programów itd z internetu, ogólnie mówiąc nie oszczędzam ani trochę. A pamiętam jak kupowałem to ludzie chuchali i dmuchali na ssd
Średnio wierzę w to, że masz 5,5TB przy torrentach na SSD. Musiałbyś ściągać dane nie na SSD, a raczej na HDD.
Jakie 5,5? Przeciez napisalem ze 5.5 i 22TB
...
Działam bez pliku wymiany na 16 GB, ale skoro masz duże zapotrzebowanie, to wcale się nie dziwię.
Widzisz, wydźwięk Twoich postów jest bardzo wyraźny => patrzcie jaki jestem bogaty, kupiłem sobie 48GB pamięci... nawet jeśli tego w ogóle nie potrzebuję (bo piszę o 'typowych zastosowaniach"
Są 2 błędy Twojego toku myślenia. Po pierwsze to NIE Ciebie stać, a Twoich rodziców... Po drugie, do bogactwa dochodzi się nie poprzez szastanie pieniędzmi, a umiejętne ich wydawanie, co wiąże się przede wszystkim z oszczędnościami i nie marnowaniem pieniędzy na coś, co nie jest potrzebne.
Ale jak widać, 'jeleni' na świecie nie brakuje.
A co to ma wspólnego z dyskiem SSD?
To, że podałeś bezsensowny argument zakupu dodatkowych 30 GB Ramu, aby zaoszczędzić dysk SSD... którego i tak byś nie zajechał, a poza tym taniej byłoby kupić drugi dysk SSD... Pisałem już o tym, czytaj uważnie. A potem nie mając już argumentów okazało się, że chciałeś się po prostu pochwalić.