Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Sobota, 29 lipca 2017, 09:00

Nie do końca dopracowana łączność

Na temat łączności mamy tym razem do powiedzenia trochę więcej niż zwykle. OnePlus 5, w przeciwieństwie do innych smartfonów ze Snapdragonem 835, nie umie pobierać danych z szybkością 1 Gb/sek. Jego możliwości kończą się na 600 Mb/sek., tam gdzie możliwości poprzednika. Nie jest to duży problem, bo na razie z gigabitowego LTE można korzystać jedynie w laboratoriach, ale ten brak i tak jest trochę dziwny.

Najnowszy OnePlus jest wyposażony w moduł Bluetooth 5.0, jednak w przeciwieństwie do flagowców Samsunga jeszcze nie pozwala w pełni go wykorzystać. Stuprocentową obsługę tego standardu zapewni dopiero po aktualizacji oprogramowania do Androida O. Czyli na razie nie da się do niego jednocześnie podłączyć dwóch odbiorników Bluetooth, jak do Samsungów Galaxy S8, w których to producent wykorzystał własny stos Bluetooth.

Moduł Wi-Fi też pozostawia trochę do życzenia. Działa poprawnie i obsługuje standard ac, ale w czasie testów zauważyliśmy, że anteny Wi-Fi są zauważalnie słabsze niż w innych niedawno testowanych przez nas smartfonach. Czyli jeśli masz duże mieszkanie i w jego zakamarkach zasięgu sieci Wi-Fi do tej pory wystarczało na styk, wiedz, że OnePlus 5 może mieć trudności z połączeniem się z siecią. Producent wie o problemie i stara się coś z nim zrobić w kolejnych aktualizacjach oprogramowania, ale coraz bardziej wygląda na to, że jest on natury sprzętowej, a nie programowej.

Pozostała nam jeszcze do omówienia kwestia USB. OnePlus 5 to czwarty smartfon tej marki z portem USB-C i czwarty, w którym poprzestano na kontrolerze USB 2.0 bez wyjścia obrazu. Hola, hola, mamy rok 2017! Nawet Samsung już to zauważył... Poza tym testowany smartfon ma irytujący problem. Otóż w pewnych sytuacjach da się go podłączyć przewodem do komputera dopiero po... zmianie pewnej opcji w ukrytym menu ustawień programistycznych. Zapewne zostanie to naprawione, ale takie wpadki nie powinny się zdarzać.

Przynajmniej z jakością połączeń telefonicznych wszystko jest w porządku i OnePlus 5, tak jak poprzednicy, ma miejsce na dwie karty SIM, jednak wspomnianych drobnych problemów jest trochę za dużo. Żaden z nich nie przekreśla tego urządzenia, ale nauczyliśmy się oczekiwać czegoś więcej od OnePlusa.

Wyjście słuchawkowe nadal na swoim miejscu, głośnik nadal nie zachwyca

OnePlus nie przykłada zbyt dużej wagi do multimedialnej funkcjonalności swoich smartfonów i gwarantuje jedynie niezbędne minimum przyzwoitości. Dekoder wideo, jak to dekoder Snapdragona 835, radzi sobie z filmami Ultra HD zakodowanymi 10-bitowym kodekiem HEVC z metadanymi HDR, odtworzy zatem zdecydowaną większość istniejących plików wideo. Wyjście słuchawkowe pozostało na swoim miejscu, czyli na dolnej krawędzi obudowy, i nie odbiega w żadną stronę od poziomu typowego dla flagowców z ostatnich lat. Głośnik po prostu jest i gra. Na tym jego zalety się kończą, bo zarówno jego jakość, jak i umiejscowienie nie zapewniają niezapomnianych wrażeń. Krótko mówiąc, OnePlus 5 gra, wyświetla filmy i robi to poprawnie, ale nic ponadto.

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane