Dziś oceniamy ideę eGPU, czyli zewnętrznej karty graficznej do laptopa. Nasi stali Czytelnicy zapewne kojarzą test Hyperbooka N131BU ze stacją dokującą AKiTiO Node, zawierającą kartę Nvidia GeForce GTX 1070. W tym teście sprawdzimy, jak radzi sobie zewnętrzna stacja w zestawie z kartą GTX 1080, podłączona zarówno do laptopa, jak i komputera stacjonarnego.
Spis treści
eGPU – alternatywny przepis na laptop do gier
Pomysł na podłączenie desktopowej karty graficznej do laptopa nie jest nowy. Aż do nadejścia USB typu C z obsługą interfejsu Thunderbolt 3, zapewniającego przepustowość na poziomie 40 Gb/s, wykorzystywano archaiczny interfejs Express Card, mini PCIe (oba miały przepustowość do 5 Gb/s) lub wcześniejsze wersje Thunderbolta (kolejno: 10 Gb/s i 20 Gb/s).
Niektórzy producenci zaproponowali swoje własne rozwiązania, z których dwa są szczególnie warte wspomnienia. Pierwszym jest Alienware Amplifier firmy Dell, który charakteryzuje się przepustowością na poziomie PCI-E ×4 3.0. Drugim jest komplet: stacja + laptop MSI GS30 Shadow. W tym przypadku mamy do czynienia z pełnym złączem PCI-E ×16, ale laptop musi być osadzony bezpośrednio na stacji (mieliśmy go u siebie i o ile wydajność jest dobra, to wygoda użytkowania pozostawia bardzo wiele do życzenia, co pokazał nasz test).
Od czasu wprowadzenia USB typu C wraz z obsługą interfejsu Thunderbolt 3 nastąpił wzrost zainteresowania eGPU. Wynikał on ze znacznego wzrostu przepustowości i znacznej poprawy wygody użytkowania. Jednak czy wspomniane 40 Gb/s wystarczy, żeby obsłużyć GTX-a 1080?
Oto test urządzenia, które dostarczył nam Asus, stacji zewnętrznej ROG XG Station 2. Nie będzie to jednak typowy test produktu. Sama stacja jest droga i zapewne niewielu ją kupi. Z punktu widzenia „entuzjasty” zdecydowanie ciekawszą informacją będzie to, jak Thunderbolt wpływa na wydajność GTX-a 1080 i jak procesory mobilne, szczególnie niskonapięciowe, współpracują z wydajnym GPU – czy nie są wąskim gardłem i jaką zapewniają wydajność w porównaniu z kartą uruchomioną w desktopie. Zapraszamy do lektury.
Stacja ROG XG Station 2 – wygląd
Sama stacja jest mocno futurystyczna, podobna do małego peceta ROG G20. Przypomina też w pewnym sensie artefakty porzuconych z Mass Effect: Andromeda... Stacja jest wykonana z matowego plastiku. Z boku obudowy znajduje się przezroczyste okno.
W porównaniu z opisywaną niedawno stacją AKiTiO Node urządzenie Asusa wygląda rewelacyjnie. Na przednim panelu zamontowano plazmową lampę, świecącą na czerwono, a na bocznej ściance i na zasilaczu umieszczono diody RGB LED, podświetlające konstrukcję. Diody znalazły się także na karcie graficznej.

Do kontroli podświetlenia służy narzędzie Aura, znane użytkownikom sprzętu Asusa. Do dyspozycji są cztery efekty świetlne i wizualizacja monitorowanej temperatury lub głośności odtwarzanej muzyki.
Stacja nie jest mała; bez trudu można znaleźć wydajnego peceta w obudowie o podobnej kubaturze. Jest jednak wyraźnie mniejsza od typowego stacjonarnego komputera, a przy tym wygląda dobrze. Wymiary obudowy to 456 mm × 158 mm × 278 mm. Urządzenie waży 6,7 kg z kartą GeForce GTX 1080.
W egzemplarzu testowym niezbyt pewnie działał przycisk do otwierania/zamykania obudowy stacji. Po co to robić? Na pewno raz po to, żeby zamontować kartę, a później za każdym razem po to, żeby włączyć stację. Okazuje się, że przycisk do uruchamiania stacji umieszczono wewnątrz, na niewielkiej płytce drukowanej. Nie jest to wygodne, choć otwieranie stacji nie jest trudne. Wręcz przeciwnie: mając takie urządzenie, można tę czynność celebrować. Obudowa rozchyla się bowiem na dwie strony, eksponując kartę. Za pomysłowość i projekt wizualny należy się Asusowi duży plus.
Stacja została wyposażona w 600-watowy zasilacz o nietypowych wymiarach. Jest cienki i długi, zamontowany wzdłuż stacji.
Stacja Asusa to nie tylko adapter do podłączenia zewnętrznej karty graficznej (przez USB typu C z obsługą interfejsu Thunderbolt 3). Może również służyć jako koncentrator USB (udostępnia cztery złącza USB 3.0 i jedno USB typu B), ma też kartę sieciową z portem RJ-45. Pełni też funkcję ładowarki dla laptopa, a energia przekazywana jest przez złącze Thunderbolt.
Największą wadą ROG XG Station 2 jest cena. Urządzenie kosztuje około 2700 zł, a do tego trzeba dokupić kartę graficzną. Karta użyta w teście kosztuje 3450 zł. Łączna kwota wydaje się szalona, a opłacalność zakupu takiego tandemu – zerowa. Warto jednak zerknąć na dalsze strony, żeby zobaczyć, jak pełnowymiarowy GTX 1080 współpracuje z niskonapięciowymi procesorami, do tego z wykorzystaniem interfejsu Thunderbolt.
Pobór energii
Powiedzieliśmy, że wyłącznik znajduje się w środku obudowy stacji. Czy zatem ma ona tryb stand-by? Czy może pozostawać włączona przez cały czas i wybudzać się po podłączeniu laptopa? Ile energii pobiera?
Test przeprowadzaliśmy z użyciem karty GeForce GTX 1080. W trybie czuwania stacja (podłączona do uśpionego laptopa) pobierała z sieci elektrycznej 9,5 W. Należy dodać, że włączona była lampa plazmowa, którą można zgasić tylko przez fizyczne wyłączenie sprzętu przełącznikiem. Po uruchomieniu laptopa pobór energii wzrósł do 37 W. Wówczas stacja generuje dźwięk na poziomie 31 dBA; zmierzone ciśnienie akustyczne pod obciążeniem zwiększało się do 48 dBA, a więc szum był już dobrze słyszalny. Jak się okazało, winowajcą nie była karta graficzna: szum pochodził od małego wentylatora zamontowanego w obudowie zasilacza. Pod pełnym obciążeniem w typowym teście w grze Wiedźmin 3 sama stacja pobierała około 170 W.







OK - doczytałem (chyba tylko na drugiej stronie o tym jest - szukałem na pierwszej i ostatniej...) - może działać bez dodatkowego ekranu.
Sporo ledów
- bo jest drogi,
- bo ciężko jest zapewnić taką przepustowość na większe odległości.
Najtańsze kable to koszt ponad 100zł w górę za naprawdę krótkie odcinki.
Co do testu, jeśli obraz był wyświetlany na matrycy laptopa to wydajność jest zauważalnie niższa, bo zużywa to sporo przepustowości, która i tak circa oscyluje w granicy PCI-E 4x (3.0).
Zróbcie testy na zew. ekranie a się przekonacie o czym mowa.
Co do obsługi stacji to nie tyle co TB3 jest potrzebne a TB3 z flaga eGPU, a nie każde urządzenie taką flagę posiada.
Stacje są drogę bo to :
- nisza,
- Intel kroi na licencji i scalakach,
- realny brak konkurencji (w naszych PL warunkach to kupienia jest głównie stacja AKITIO Node oraz ten ASUS).