Mass Effect: Andromeda to czwarta część tak zwanej space opera studia BioWare, która zabierze nas w podróż do odległej galaktyki Andromedy. Czy będzie to podróż bez usterek technicznych? Oto test kart graficznych i procesorów w tej grze.
Spis treści
Mass Effect Andromeda – wstęp
Seria Mass Effect ma już 10 lat. W tym roku mija 5 lat od czasu, gdy po raz ostatni mogliśmy zagrać starym komandorem Shepardem. To seria, która zasłynęła z tego, że przywróciła gatunek kosmicznych gier przygodowych do łaski graczy, bo już od dłuższego czasu nie było gry zaprojektowanej z takim rozmachem. Olbrzymie galaktyki do eksploracji, ludzkość i inne rasy zagrożone eksterminacją, a w środku tej nawałnicy zdarzeń my i nasza załoga, dylematy moralne, które trzeba rozstrzygać, żeby przetrwać, decyzje wpływające bezpośrednio na życie członków drużyny i oczywiście romanse – wszystko to składało się na epicką przygodę.
(Kliknij, żeby powiększyć)
Najnowsza część serii, Mass Effect: Andromeda, oczywiście zachowuje wszystkie składniki wcześniejszej trylogii. Do eksploracji jest dostępna gigantyczna galaktyka tytułowej Andromedy, ludzkość i inne rasy są poddane ciężkiej próbie przeżycia w niegościnnej przestrzeni, a romanse potrafią zaskoczyć. Więcej dowiecie się z pełnej recenzji gry w witrynie Gamezilla.pl.
Tutaj zajmiemy się kwestiami technicznymi, między innymi tym, jak BioWare poradziło sobie z trudną sztuką optymalizacji. Mass Effect: Andromeda jest oparta na jednym z najlepszych i najlepiej zoptymalizowanych silników, jakie do tej pory powstały, Frostbite. Gra korzysta z jego trzeciej wersji, tak jak kilka innych, które już zdążyły trafić do graczy, między innymi bardzo dobrze przyjęty Battlefield 1, któremu nic nie można zarzucić, jeśli chodzi o wydajność (z tym że Andromeda nie obsługuje DX12, lecz działa pod kontrolą DX11).
Wymagania sprzętowe
Wymagania sprzętowe nie będą zaskakujące, jeśli porówna się je z konfiguracjami sugerowanymi przez twórców innych wydanych w ostatnim czasie gier, szczególnie tych klasyfikowanych jako produkcje AAA. Przypomnijmy, że zastosowano silnik Frostbite w najnowszej wersji.
Najwolniejsza konfiguracja, która zdaniem producenta gry umożliwia zabawę:
- system operacyjny – Windows 7, Windows 8.1 lub Windows 10 w wersji 64-bitowej,
- procesor – Intel Core i5-3570 lub AMD FX-6350,
- pamięć operacyjna (RAM) – 8 GB,
- karta graficzna – Nvidia GeForce GTX 660 lub AMD Radeon HD 7850, ewentualnie inna z 2 GB pamięci,
- wolne miejsce na nośniku danych – co najmniej 55 GB.
Zalecana konfiguracja:
- system operacyjny – Windows 7, Windows 8.1, Windows 10 w wersji 64-bitowej,
- procesor – Intel Core i7-4790 lub AMD FX-8350,
- pamięć operacyjna (RAM): 16 GB,
- karta graficzna – Nvidia GeForce GTX 1060 3 GB lub AMD Radeon RX 480 4 GB,
- wolne miejsce na nośniku danych: co najmniej 55 GB.
(Kliknij, żeby powiększyć)
BioWare zaleca procesor czterordzeniowy – nawet w najwolniejszej proponowanej konfiguracji. Czyżby użycie układu dwurdzeniowego powodowało widoczny spadek wydajności? Przekonacie się o tym na dalszych stronach.
Karty graficzne, które wskazuje producent Mass Effect: Andromeda, nie należą do najmocniejszych. Jako minimum wymieniono leciwe już urządzenia: GeForce GTX 660 i AMD Radeon HD 7850. Obie są wyposażone tylko w 2 GB pamięci, co obecnie jest wyjątkowo skromną ilością. Także wymagania podane w ramach zalecanej konfiguracji nie są specjalnie wygórowane: GTX 1060 3 GB i Radeon RX 480 4 GB to konstrukcje średnio drogie i średnio wydajne.
Zaskakująca jest zalecana ilość pamięci operacyjnej, 16 GB. To wciąż bardzo dużo i na razie tylko gry wykorzystujące silnik Frostbite mają tak wysokie wymagania. Mass Effect: Andromeda bez problemu działa w starszych systemach operacyjnych: zarówno w Windows 7 i 8.1 w wersji 64-bitowej, jak też w najnowszym Windows 10, ale nie obsługuje DirectX 12. Problemy Battlefielda 1 pozwalają śmiało stwierdzić, że nie ma czego żałować.
Miejsce testowe
Nasze miejsce testowe znajduje się na planecie EOS. Biegniemy postacią przez bazę kolonistów, która jest dobrym wyznacznikiem ogólnej wydajności w grze. Specjalnie nie wybraliśmy miejsca na Tempeście, gdzie płynność animacji bywa mniejsza.





PUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUKI :O
Puk, puk, póki co pukam sobie puką.
BTW
puka - biała muszelka z naturalnym otworem używana do wyrobu hawajskich ozdób
PUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUKI :O
na starych sterach idioto na nowych dostaję od rx 470 hehe
Uv nie zmniejsza w żaden sposób wydajności, w słabych konstrukcjach nawet ją podwyższa bo karta trzyma wyższy boost przez dłuższy okres czasu.
A co dopiero po OC i wydajności gtx 980 stock
Ta zaraza GTX 970 jest nieśmiertelna. Ogniem powinni to wypalić... Możemy tylko mieć nadzieję, że posiadacze przegną z OC i samo się spali
A co dopiero po OC i wydajności gtx 980 stock
chyba na pamieciach 2133..... bo na tyle ryzen pozwala.