Technologie i wydarzenia
Artykuł
Kamil Przybysz, Wtorek, 28 marca 2017, 11:09

Wirtualna rzeczywistość – nowości z CES

CES 2017 przyniósł sporo nowości związanych zarówno z VR, jak i AR. Początek roku to mocny start platformy Windows Holographic, która doczekała się zapowiedzi przynajmniej pięciu gogli wirtualnej rzeczywistości firm: Acer, Dell, 3Glasses (Chiny), HP oraz Lenovo. Co ciekawe, w prawie wszystkich zastosowano sposób montażu użyty w PlayStation VR, co mocno wskazuje na nowy trend w ergonomiczności VR. Najwięcej szczegółów technicznych ujawniła ostatnia z wymienionych firm. Wiadomo, że gogle Lenovo będą miały dwa wyświetlacze o rozdzielczości 1440 × 1440, czyli większej niż w urządzeniach HTC i Oculusa, oraz zestaw kamer wbudowanych w okulary, które pozwolą śledzić położenie w przestrzeni bez dodatkowych czujników. Co ciekawe, różne plotki sugerują, że cena wyniesie... poniżej 400 dolarów, a może nawet zbliży się do 300 dolarów. Jeśli okaże się to prawdą, a gogle Lenovo lub innych producentów zapewnią podobne wrażenia jak obecni już na rynku gracze, a może nawet lepsze, ci ostatni mogą czuć się mocno zagrożeni. Konferencja GDC 2017, która odbyła się na przełomie lutego i marca, przyniosła nowe informacje, m.in. o goglach Acera. Na ich podstawie można zakładać, że będzie to produkt bardzo podobny do urządzenia Lenovo, co sugerowałoby mocne ustandaryzowanie platformy Holographic.


Gogle VR od Lenovo

Targi to również nowości dotyczące AR, choć trzeba przyznać, że jeśli chodzi o okulary, AR mimo wszystko jest daleko w tyle za wirtualną rzeczywistością. Warto wspomnieć jednak o produktach firmy ODG, która zaprezentowała modele R-8 i R-9, czyli następców R-7. Pierwszy z nich to niedrogi model, wyceniony na 1000 dolarów, kierowany do szerszej grupy odbiorców. R-8 ma lepsze parametry (m.in. rozdzielczość FHD i większe pole widzenia: 50 stopni zamiast 40 stopni) i kosztuje więcej, 1800 dolarów, co sprawia, że będzie to urządzenie raczej dla biznesu. Dobrze jest widzieć, że okulary AR są ciągle rozwijane i stają się przystępne, tym bardziej że poprzedni produkt ODG był niewiele tańszy od deweloperskiej wersji HoloLens. Obserwując sytuację, nie możemy jednak przemilczeć nasuwającego się wniosku, że nagłowne wyświetlacze przezierne należy traktować w kategoriach rozrywkowych czy też konsumenckich raczej jako dalszą przyszłość, nie bliższą. Okulary na razie są zarezerwowane dla profesjonalistów.


Okulary ODG R9

HTC pokazało z kolei nowe akcesoria. Pierwsze z nich to nowe paski montażowe z wbudowanymi słuchawkami, dodatkowo zapewniające, dzięki zabudowie z tyłu, większą wygodę użytkowania gogli. Vive najwyraźniej chce się pozbyć dwóch bolączek, które ujawniają się na tle konkurencji: konieczności stosowania dodatkowego źródła dźwięku oraz nadmiernej wagi urządzenia. Innym akcesorium, znacznie ciekawszym, jest Vive Tracker, czyli dodatkowy, programowalny czujnik, który można wykorzystać na przykład do oznaczenia trzymanej w ręku dłoni tak, żeby była widoczna w wirtualnym świecie. To, jak HTC rozbudowuje swój już i tak rozwinięty system, zasługuje na uznanie, szczególnie że główny rywal czekał do końca 2016 roku z wprowadzeniem swoich kontrolerów ruchowych, Oculus Touch. Warta wspomnienia jest także opracowana przez zewnętrzną firmę przystawka TPCAST – nowy rodzaj pasków montażowych, które zamieniają Vive'a w urządzenie bezprzewodowe. Możliwe więc, że w przyszłości samo HTC pozbędzie się nadmiaru kabli, które teraz są zmorą tego zestawu. Jak pokazała wspomniana konferencja GDC, Vive będzie wraz z firmą SMI rozwijał się także w dziedzinie śledzenia ruchu oczu, czyli w kierunku zapoczątkowanym przez FOVE.

Vive Tracker

Na CES 2017 na pewno zawiódł Samsung, który wprawdzie pochwalił się naprawdę wysoką sprzedażą Gear VR, ale nie pokazał w zasadzie nic nowego i był zainteresowany zupełnie innymi kwestiami. Jest to naprawdę dziwne, szczególnie że ta marka prowadzi w wynikach sprzedaży i do tego ma w ofercie wysokiej jakości, wielokrotnie udoskonalany, produkt.

To, że mobilny VR ma jeszcze dużo nowego do pokazania, udowodniła firma NOLO VR, która przedstawiła kosztujący jedynie 100 dolarów zestaw dwóch kontrolerów oraz czujnika do śledzenia gogli w przestrzeni. Urządzenie ma być kompatybilne z takimi platformami jak Steam VR. Jeśli będzie działało jak należy, to zestaw Gear VR i NOLO VR, o łącznej wartości około 200 dolarów, będzie najtańszą i najciekawszą opcją przenośną naprawdę zdolną rywalizować z urządzeniami stacjonarnymi.


Zestaw Nolo VR

Na CES obecny był także Daydream. W ramach tego projektu pokazano nowe telefony obsługujące tę platformę (wymienialiśmy je już wcześniej), oraz gogle Huawei VR, czyli chiński odpowiednik Daydream View.

Obserwując tę sytuację, mamy nadzieję, że najwięksi gracze szybko przerwą widoczną stagnację w segmencie mobilnego VR. Pewnym powiewem świeżości w przypadku Samsunga okazały się ostatnie targi Mobile World Congress, na których zaprezentowano nowy zestaw Gear VR wraz ze specjalnym kontrolerem ruchowym, wyposażonym w płytkę dotykową. Niestety, same gogle nie zmieniły się znacząco, o ile w ogóle się zmieniły.

Ocena artykułu:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane