Resident Evil VII: Biohazard – jaka karta do jakich ustawień
Resident Evil VII: Biohazard jest nastawiony raczej na ostrożną i powolną eksplorację, tak żeby gracz poczuł klimat zagrożenia i beznadziei. Dlatego nie potrzeba aż tak płynnej animacji jak w dynamicznych strzelankach. Okazuje się, że w Siódemkę można grać w wysokich ustawieniach jakości z użyciem wszystkich kart, które uwzględniliśmy w zestawieniu.

1920 × 1020, niskie – te ustawienia wykluczyliśmy, bo nawet najsłabsza karta generowała zadowalającą liczbę klatek na sekundę w ustawieniach średnich.

1920 × 1080, średnie – nawet GeForce GTX 750 Ti i Radeon R7 360 gwarantują średnio ponad 40 kl./s, a minimalna wartość to w obydwu przypadkach 38 kl./s.

1920 × 1080, wysokie – tu wystarczą najsłabsze karty nowej generacji: Radeon RX 460 oraz GeForce GTX 1050, wyposażone w 2 GB własnej pamięci. Zmiana ustawień jakości o jeden poziom w górę skutkuje drastycznym spadkiem liczby klatek na sekundę. Sporym zaskoczeniem jest to, że na tych ustawieniach kończą się możliwości karty GeForce GTX 1060 3 GB.

1920 × 1080, bardzo wysokie – to ustawienie dobrze pokazuje zapotrzebowanie gry na pamięć graficzną. Im jej więcej, tym lepiej. Resident Evil VII: Biohazard w tym przypadku wykorzystuje ponad 5 GB VRAM. Mniejsza pojemność kości na karcie skutkuje mikrozacięciami, które w zależności od producenta układu graficznego mogą być mniej (AMD) lub bardziej odczuwalne (Nvidia).

2560 × 1440, bardzo wysokie – zapotrzebowanie na pamięć graficzną już w rozdzielczości Full HD było bardzo duże, ale teraz nie wystarcza nawet VRAM pojemności 4 GB, bo wówczas pojawiają się bardzo wyraźne mikrozacięcia. Nie pomaga nawet bardzo duża przepustowość pamięci HBM w kartach Radeon Fury – ważna jest ilość pamięci na karcie.

3840 × 2160, bardzo wysokie – krąg kart, które zapewniają dobre osiągi w tych ustawieniach, bardzo mocno się zawęża. Pozostają nam tylko najmocniejsze konstrukcje z obecnej i poprzedniej generacji.

VRAM przede wszystkim

Nowy Resident Evil jest wyznacznikiem obecnych i nadchodzących trendów na rynku kart graficznych. Okazuje się, że twórcy nowych gier starają się maksymalnie wykorzystywać dostępną w nowych kartach pamięć wideo. W ubiegłym roku standardem był VRAM o pojemności 4 GB, ale w tym taka ilość okazuje się niewystarczająca.
Aktualizacja 13.02.2017:
W komentarzach słusznie zauważyliście, że GeForce GTX 970 wypadł niespodziewanie słabo w rozdzielczościach 2560 × 1440 i 3840 × 2160. Powód jest prosty, jednak być może nie każdy pamięta, jak zorganizowana jest pamięć wideo w tej karcie.
GeForce GTX 970 wyposażono w 4 GB VRAM, jednak jest ona podzielona na dwa segmenty: 3,5 GB działa normalnie, natomiast 500 MB znajduje się w oddzielnej jednostce i ma mniejszy priorytet w dostępie do szyny pamięci (więcej na ten temat możecie przeczytać w naszym artykule poświęconym organizacji pamięci w karcie GeForce GTX 970). Przepustowość pamięci do nieco ponad 3 GB wynosi około 150 GB/s, a po przekroczeniu 3,2–3,5 GB spada do około 20–25 GB/s. Ponieważ Resident Evil VII wymaga więcej niż 3 GB pamięci wideo, GeForce GTX 970 radzi sobie gorzej, niż można by oczekiwać. Może nie tak słabo jak GTX 1060 3 GB, ale do rozdzielczości WQHD i 4k nie wystarczy.
Stanowisko Nvidii brzmi, we fragmentach, tak:
GeForce GTX 970 jest wyposażony w 4 GB własnej pamięci graficznej. Jednakże GTX 970 ma inną konfigurację SM [multiprocesorów strumieniowych – przyp. red.] niż GTX 980, a także mniej zasobów dla podsystemu pamięci. Aby optymalnie zarządzać ruchem w takiej konfiguracji, dzielimy pamięć graficzną na segment 3,5 GB i segment 0,5 GB. GPU dla segmentu 3,5-gigabajtowego ma wyższy priorytet dostępu. Gdy gra będzie potrzebować mniej niż 3,5 GB pamięci graficznej dla polecenia rysowania, będzie uzyskiwać dostęp tylko do pierwszej partycji, a inne narzędzia, które wyliczają użycie pamięci na kartach GTX 970, będą raportować zajęcie 3,5 GB. [...] Jeżeli gra wymaga więcej niż 3,5 GB, wykorzystujemy oba segmenty.

Będzie Pan zadowolony....