W lożach VIP stadionu PGE Narodowego oraz w luksusowych wnętrzach warszawskich hoteli Golden Tulip i Radisson Blu Sobieski trwa właśnie najważniejsza w roku impreza miłośników audio, wideo oraz kina domowego - Audio Video Show 2016. Tylko w ten weekend można posłuchać jak brzmią najlepsze i najdroższe urządzenia audio, obejrzeć w akcji najnowocześniejsze telewizory i projektory oraz wziąć udział w licznych seminariach poświęconych tematyce audio-wideo.
Spis treści
Audio Video Show to największa w Polsce wystawa sprzętu audio-wideo oraz jedyne miejsce, w którym można posłuchać i obejrzeć nie tylko najbardziej ekskluzywne i najdroższe urządzenia multimedialne, ale również zapoznać się z ofertą wiodących producentów praktycznie we wszystkich segmentach cenowych. Tegoroczna edycja Audio Video Show jest jubileuszowa - to już jej 20. edycja!. Jest również rekordowa: wystawcy biorący udział w targach zarezerwowali bowiem aż 160 sal o łącznej powierzchni aż 7000 m2!
Ideą przyświecającą organizatorom imprezy jest umożliwienie wszystkim zwiedzającym osobistego zapoznania się z możliwościami prezentowanych urządzeń. Z tego względu wystawa, podobnie jak inne tego typu imprezy odbywające się na całym świecie, nie odbywa się w zatłoczonym i głośnym centrum targowym, lecz w lożach VIP stadionu PGE Narodowego oraz luksusowych warszawskich hotelach - Golden Tulip i Radisson Blu Sobieski. Znajdujące się tam apartamenty i sale konferencyjne mają za zadanie zbliżyć sprzęt do słuchaczy, stwarzając warunki podobne do tych w naszych domach.

Audio Video Show to jedyne miejsce, w którym można osobiście posłuchać i obiektywnie porównać tak wiele znakomitych urządzeń z praktycznie wszystkich pułapów cenowych. W jednym miejscu, bez presji sprzedawcy i bez zobowiązań. To także niepowtarzalna szansa, aby zapoznać się z możliwościami najdroższych urządzeń ze świata audio i wideo, z których wiele sprowadzono do Polski tylko na czas wystawy.
Najdroższy system audio na świecie
Odwiedzający Audio Video Show 2016 mogą zobaczyć mobilny sprzęt do codziennego użytku za kilkaset złotych, jak i systemy audio oraz wideo o wartości kilkuset tysięcy. Jedną z największych atrakcji imprezy jest jednak system audio kosztujący ponad 2 mln zł! W jego skład whcodzą: najnowsze kolumny Alexx amerykańskiej firmy Wilson Audio, wzmacniacze monofoniczne Dan D'Agostino Momentum M400 oraz najwyższy model przetwornika MSB - DAC Select II. Na miłośników czarnej płyty czeka natomiast gramofon Spiral Groove SG1.2 wraz z przedwzmacniaczem korekcyjnym Dan D’Agostino Momentum Phonostage.

Wilson Audio Alexx
Oprócz popularnych producentów, jak Samsung, Technics, Panasonic, Philips, czy Sennheiser, na wystawie prezentowany jest ekskluzywny sprzęt takich marek jak B&W, McIntosh czy Sonus faber. Ponadto w salach stadionu PGE Narodowy goście mogą zwiedzić największą w Polsce wystawę słuchawek, obejmującą urządzenia od ponad 50 różnych producentów.
Najdroższe słuchawki na świecie
W tym roku goście mogą na własne uszy przekonać się, jak brzmi najdroższy zestaw słuchawkowy na świecie, wart 250 tys. zł system HE 1. To następca legendarnego zestawu Orpheus, który został wyprodukowany w 1991 roku limitowanej edycji 300 egzemplarzy i był prezentowany w ubiegłym roku podczas Audio Video Show.

Sennheiser Orpheus HE 1
Po raz pierwszy udział w Audio Video Show bierze firma Bang & Olufsen. Prezentuje ona m.in. swoje nowe flagowe kolumny Beolab 90 - każda z 18 przetwornikami Scan-Speaka i 18 wzmacniaczami ICE Power oraz Helix, o łącznej mocy 8200 W.

Bang & Olufsen Beolab 90
Na tak ważnej dla branży audio-wideo imprezie nie mogło również zabraknąć firmy Technics. Na jej stoisku można zobaczyć m.in. limitowaną edycję gramofonu SL-1200GAE, będącego następcą kultowego SL-1200MK6. Pomimo klasycznego wyglądu SL-1200GAE, wewnątrz kryje się całkowicie nowa konstrukcja z napędem bezpośrednim.

Technics SL-1200GAE
Najdroższy gramofon na świecie
Skoro jesteśmy przy gramofonach, musimy też wspomnieć, że wśród setek takich urządzeń prezentowanych na Audio Video Show znalazł się również najdroższy gramofon świata – Transrotor Artus. To niezwykłe, kosztujące ponad 600 tys. zł urządzenie, z całkowicie odsprzęgniętym talerzem, jest szczytowym osiągnięciem w dziedzinie odtwarzania czarnej płyty.

Transrotor Artus
Najlepszy wzmacniacz świata?
Jednym z ciekawszych i jednocześnie najdroższych urządzeń prezentowanych podczas tegorocznego Audio Video Show jest kosztujący 800 tys. zł NAIM Statement - wzmacniacz, który jednocześnie będzie pierwszy raz prezentowany podczas warszawskiej imprezy. NAIM Statement to bezkompromisowy projekt Brytyjczyków z firmy NAIM składający się z trzech około stukilogramowych wież, ale o tym, czy ów wzmacniacz zasługuje na miano najlepszego na ziemi, przekonać się trzeba samemu.

NAIM Statement
Kolejnym mocnym punktem na szlaku wzmacniaczy jest także hi-endowa lampowa konstrukcja do podłączania słuchawek: Fostex HP-V8. Bez cienia przesady wzmacniacz można określić mianem obiektu pożądania melomanów, między innymi ze względu na niezwykle niski jak na lampową konstrukcję stosunek sygnału do szumu na poziomie 115 dB – praktycznie niespotykany w konstrukcjach lampowych. Ten niecodzienny wzmacniacz słuchawkowy waży 40 kg i kosztuje okrągłe 40 tys. zł.

Fostex HP-V8

No wybacz, ale cały dom razem ze skrzynkami bezpieczników jest okablowany audiofilsko? A słupy trakcyjne? A elektrownia też spełnia takie standardy?
Nie muszą, wystarczy filtr między siecią a moim sprzętem a reszta potem jest ekranowana. Gniazdka są projektowana na obciążenie ~1kW (jak w pętli to na 70% obciążenia dla wszystkich) i to powinno prądowo wystarczyć. Nie musisz próbować się nabijać z audiofilów, ignorancja to siła - mogłeś w życiu nie doświadczyć dobrej muzyki. Wszyscy ignoranci się tak śmieją z audiofilów i jak do mnie przychodzą to z politowaniem patrzą na sprzęt i na audiofilskie wydania płyt. A ja potem uwielbiam patrzeć na ich miny jak puszczam im dwa razy ten sam utwór, raz ze zwykłego CD a raz z audiofilskiego. Po prostu wymieniam płyty w odtwarzaczu w różnej kolejności ... a potem nagle pojawia się na ich twarzach szok i muszą przyznać 'no różnica jest i to wyraźnie słyszalna'. Kto by pomyślał CD to CD, bit to bit
Uwielbiam, jak ludzie nie rozumiejąc tematu, z czystej zawiści bądź ignorancji po prostu minusują wpisy
...
Mniemam, że odnosisz się do mnie, chociaż nie byłeś na tyle miły, aby oznaczyć przynajmniej, do której wypowiedzi się odnosisz.
Przykro mi, że jesteś gburem, ale nie powinieneś tego aż tak eksponować, bo to nie wnosi nic do dyskusji. Proszę także, abyś nie stosował skrótów i fałszywych uproszczeń, tylko jak człowiek (który chyba mieni się jakąś wiedzą) używał konkretnych definicji. To zacznijmy:
chodzi o ciśnienie atmosferyczne a nie ruch fali wywołany głośnikiem
powietrze jest nośnikiem tych fal i nawet wilgotność ma na to wpływ - i tych dwóch ludzików po godzinie siedzenia w zamkniętym pomieszczeniu samym oddechem spowodują zmianę tych warunków
różnicę można usłyszeć nawet po zrobieniu przerwy 10 minutowej - nie trzeba zmieniać kabli...
To czym jest powietrze w pokoju, czyżby było poza atmosferą? Czyżby dwóch ludzi w zamkniętym pomieszczeniu aż tak zmieniło gęstość powietrza, że zasadniczo wpływa to na 'przewodność akustyczną' danego ośrodka? No i oczywiście to, że zmiany ciśnienia akustycznego przy samej membranie nie mają absolutnie żadnego wpływu na to co słyszymy ... tu mnie Twoja ignorancja absolutnie zaskoczyła. Proszę, przeczytaj to, co mnie komentujesz i zacznij używać języka ojczystego poprawnie, abyś mógł przekazywać informacje. Dźwięk jest to właśnie wywołania fal akustycznych, powstałych poprzez zmianę ciśnienia akustycznego w danym ośrodku w sposób mechaniczny. Za encyklopedią 'Istoty żywe przetwarzają dźwięki w określony sposób. Pierwszy etap to rejestracja wartości ciśnienia w funkcji czasu. Następnie dźwięk jest analizowany – wydzielany jest ton podstawowy (decydujący o słyszanej wysokości dźwięku) i wyższe składowe harmoniczne, których amplitudy decydują o barwie dźwięku.' Ciśnienie atmosfera w danym pokoju jest ośrodkiem w jakim następują zmiany. Zmiany samego ciśnienia, poprzez oddziaływanie oddychających osób w danym pomieszczeniu, mają znikomy wpływ i dużą bezwładność. Co do zrobienia sobie przerwy - o tam, ma to wpływ, bo wtedy zazwyczaj wyłączasz dźwięk, a po ponownym powrocie, dostajesz kolejną porcję 'hałasu'. No może totalne wietrzenie mogłoby zmienić parametry powietrza w pokoju, tylko skoro mamy testować, to po kiego diabła zmieniać te warunki aż tak drastycznie?!
Co do odsłuchu - widzę że nie ma z tobą o czym rozmawiać
Czemu z chęcią wymienię się ponad 20 letnimi doświadczeniami.
1. przesyłać sygnał cyfrowo (głupiego udajesz czy co?) wprost do wzmacniacza wbudowanego w odsłuch by pominąć wszelkie możliwe straty sygnału i zapewnić jak najkrótsze połączenia analogowe
2. odsłuch studyjny nie znaczy że ma stać w studio - przypajacowałeś że hej
ad1. No i powiedz mi po jakiego diabła skracasz myśli a potem wychodzą takie potworki?! Gdzie do wzmacniacza masz przesyłać sygnał cyfrowy?! No chyba, że masz wzmacniacz cyfrowy! Człowieku nie skracaj myśli, bo idiotyzmy z tego wychodzą. Nie mogłeś napisać od razu, że chodzi tobie o skracanie sygnały analogowego? Pytanie jakiej jakości są przetworniki w tym wzmacniaczu? Czy nie ma wpływu zegar przy taktowania? Jak przesyłasz sygnał?
ad2. A gdzie to niby NAPISAŁEŚ CO WEDŁUG CIEBIE oznacza 'odsłuch studyjny'? Nie ma rzeczy oczywistych, ja przynajmniej napisałem co przez odsłuch studyjny rozumiem i większość ludzi też by to tak mogło zrozumieć - odsłuch studyjny-odsłuch w studiu/odsłuch w warunkach studyjnych. A ty po prostu chcesz ograniczyć długość toru analogowego.
3. co do liniowości - chyba napisałem że chodzi o liniowe granie czyli jak najwierniejsze przenoszenie sygnału widziałeś kiedyś pomiar charakterystyki zespołu głośnikowego?
Wydaje mi się, że niepotrzebnie tworzysz jakieś neologizmy i próbujesz pokazać w ten sposób, że się na czymś znasz. Liniowość może odnosić się do wzmocnienia w charakterystyce prądowo-napięciowej, ale odsłuch?! Nie lepiej napisać 'ograniczyć wpływ elementów pośrednich' lub 'przezroczystość w odsłuchu' lub 'neutralność'? Tak widziałem, a nawet kiedyś sporządzałem (ale to dawno było) ze zwrotnicami 1,2 i 3 rzędu dla dwu i dwu i pół drożnych zespołów głośnikowych z komorą zamkniętą lub bass refleksem. Naprawdę fascynujące jak parę niby nieistotnych zmian może wpłynąć na charakterystykę zespołu głośnikowego.
4. co ty bredzisz o jakiś sygnałach dyskretnych?WZMACNIACZ AUDIO IDEALNIE DOBRANY DO GŁOŚNIKÓW - trybisz?bo odnoszę wrażenie że gadasz bzdury tylko po to by błysnąć nie wiadomo czym
Widzisz, to, że nie masz pojęcia co to sygnał dyskretny lub skwantowany, pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Wyuczyłeś się kilku, skrótów myślowych i rzucasz nimi na lewo i prawo, potem wyzywając innych i próbując zgrywać speca. Za taki tekst, na przeciętnej klasy uczelni technicznej wykładowcy nie pozwoliliby tobie męczyć ich twoim widokiem co najmniej do końca semestru
trafiłem widać na audio onanistę bredzącego trzy po trzy
Ja niestety trafiłem na gbura i człowieka bez kultury osobistej (obrażanie innych). Lubię dobrą muzykę w dobrej jakości co wiąże się z koniecznością posiadania dobrego sprzętu. Uwierz (lub nie) wolałbym wydać te pieniądze na inne cele, pod warunkiem, że otrzymałbym równie wysoką jakość, co po zakupie posiadanego obecnie sprzętu. Niestety jak do tej pory się nie udało - jesem zbyt wybredny.
testów nie pokazałeś a brednie o różnicach w kablach dalej powielasz....
Widzisz dobra praktyka i zasady dyskusji (a nie toczenia sporów) wymagają od ludzi poddających w wątpliwość podania KONKRETNYCH argumentów popierających ich tezę obalającą moje podejście. To WY, chcący wyśmiać i wydrwić moją stanowisko, macie przedstawić dowody obalające moje stanowisko. To nie ja muszę przedstawiać potwierdzenie mojego stanowiska i nie dam sobie wcisnąć zasady odwróconego dowodu!
Prosiłeś, a więc proszę, na przykładzie przewodów:
od 3.25:
https://www.youtube.com/watch?v=8Qwh8fXs-R4
Celowo zamieszczam coś takiego. Zibi wyżej pisał, że...niektórych pomiarów po prostu nie ma. Dlaczego? Co by się stało, gdyby okazało się, że sprzęt 10x tańszy gra lepiej od sprzętu audiovooodoo dla 'audiofili'?
Mnie nie obchodzą jakieś filmiki ludzi, którym się wydaje, że wiedzą. Jeśli chcesz dyskutować jak między dorosłymi ludźmi, to proszę o to, co napisałem: zestaw badań. Idź sobie do pierwszej lepszej pracowni elektroniki np. na Politechnice Warszawskiej i ładnie poproś aby sprawdzili procedurami testowymi kable. Różnice w pomiarach SĄ, a to czy jesteś w stanie potem odczuć to w trakcie słuchania to już zupełnie inna bajka. I jeśli proszę o konkret to wrzucaj konkret, a nie jakieś idiotyzmy.
Pisałem o tym wcześniej, ale może nie zauważyłeś, więc dodam jeszcze to:
http://nwavguy.blogspot.com/2011/02/nuforc...ac-2-drama.html
Przeczytaj uważnie materiał wraz ze wszystkimi odnośnikami i komentarzami - sporo tego, uprzedzam.
O tak przeczytałem i zmarnowałem od cholery czasu na kiepskiej jakości bloga, gdzie koleś testuje sprzęty z zakresu low-end próbując zweryfikować miernej jakości wzmacniacze słuchawkowe wraz z przetwornikami DC/AC. Wybacz, ale blog (w szczególności pokazujące przykład JEDNEGO testu) nie są przemawiającym do mnie argumentem. Ma wyjątkowy chaotyczny sposób przedstawiania. Wnioskowanie jest dopasowane, niestety, do postawionych na początku tez. Wykresy nie są zestawione prawidłowo oraz same pomiary są zrobione wyjątkowo amatorsko (brak bezpośredniego porównania na dokładnie takich samych parametrach testowych, brak odchyleń i błędu pomiaru, brak odpowiedniej czułości sprzętu i źle ustawione zakresy na wykresach!). Za coś takiego na zwykłych 'laborkach' z elektroniki uwalili by go dla samej zasady.
Pokazujesz jeden, słabej jakości blog z amatorskim testem, pokazujący tylko, że facet chce obalić marketingowe brednie z folderów reklamowych - wybacz, ale jeśli wierzysz w to co jest pisane w tych folderach, naprawdę trwonimy swój czas. Ja z tego wyrosłem gdzieś w połowie lat 90. XXw.
Na sam koniec, skoro jednak mowa o pomiarach:
https://www.youtube.com/watch?v=0FiounGlidQ
'cyfrowe kable' vs zwykłe druty z lampki'.
Kolejny przykład zrobionego filmiku od fanatyka, któremu wydaje się, że wie lepiej i zwyczajnie próbuje drwić. Autor jest albo manipulatorem albo amatorem z małą wiedzą. Porównuje kable w dwóch standardach, na BEZNADZIEJNEJ karcie dźwiękowej do tego w sposób w jaki NIGDY nie przeprowadza się pomiarów! Koleś przesyła sygnał w obie strony, bez uwzględniania zegara synchronizującego przy SPDiF. Kurde co on w zasadzie mierzy?! Człowieku, żeby zmierzyć różnicę powinien przesłać dane w schemacie: źródło (najlepiej wzorcowe)-kabel-układ odczytujący pomiar (wzorcowy!)! Daj mi takie luźne metody pomiarów a będzie można dowieść, że z tych kabli zrobimy nadprzewodniki!
Nie mam zamiaru 'kopać się z koniem' i nikogo przekonywać. Audiofil, z założenia, to osoba, która wierzy...nazwie marki, wierzy w sprzęt który posiada i doskonale zna branżowe ulotki...problem w tym, że w ślepym teście g...odróżni. Możesz kupować listwy zasilające po 6000, czy kable po 10000, możesz kupować audiofilskie kolce, antywibracyjne podstawki pod kable - ja wolę wzmacniacz i kolumny w takich kwotach...a nie kabelki.
To się nie kop z koniem, tylko przedstaw rzetelne BADANIA pokazujące, absolutny brak różnic w przesyłaniu sygnałów przez każdy element toru elektroakustycznego. To jest niemożliwe - różnice zawsze są, pytanie tylko jak są odczuwalne przez innych ludzi. To, że ktoś odczuwa nie powinno być powodem ZAFIKSOWANIA w Twojej głowie terminu: 'audiofil=to osoba, która wierzy...nazwie marki, wierzy w sprzęt który posiada i doskonale zna branżowe ulotki', bo te założenia przeczą jakimkolwiek dobrym praktykom dowodzenia czegokolwiek. Założyłeś tezę a teraz za wszelką ceną próbujesz jej dowieść.
Za definicją z Słownika Języka Polskiego: 'Audiofil - osoba przesadnie (czasem chorobliwie) zamiłowana w muzyce, a zwłaszcza w sprzęcie audio.' Tu nie ma nigdzie napisane, to czego Ty próbujesz dowieść ze swojej tezy i zafiksowania. Trzymajmy się jakiś ustalonych definicji a nie wytwarzajmy sobie jakieś sztuczne, często fałszywe obrazy.
Argument ze 'ślepymi testami' jest kolejnym idiotyzmem i manipulacją. Chcesz kazać zrobić komuś ślepy test na materiale, którego nigdy nie słuchał w miejscu w którym nigdy nie słuchał .... kurde człowieku, najpierw trzeba wytrenować ten słuch, żeby wiedzieć czego się szuka, na materiale, który się DOSKONALE zna z wcześniejszego słuchania ... bo na takim 'typowym ślepym' teście, do którego się tak często odwołują ludzie nienawidzący właśnie audiofilów, właśnie mogą dochodzić elementy akomodacji słuchu.
Ja mam nadzieję, że jednak coś z tej wymiany wyniosłeś. Jakość sprzętu ma różnicę, to czy kogoś na to stać czy nie to jest już prywatna sprawa tych ludzi. Upór w dowodzeniu jakiegoś tam voodoo (chyba chodzi tutaj o powiązanie bokora ze swoim zombie, gdzie czarownik ma jakimiś chwytami zniewolić biedne dusze audiofilów) wynik chyba z czystej zazdrości, że ktoś jest w stanie wydać tak dużo pieniędzy na sprzęt i mieć z tego satysfakcję, a reszta tego w ogóle nie czuje. Ja ze swojego jestem zadowolony i czuję różnicę, jeśli Ty nie czujesz - cóż, jako miłośnik słuchania muzyki, mogę tylko współczuć.
Dwie sprawy. Nie interesuje mnie to, czy stać Cię na zabawki, czy nie - Twojje hobby, Twój problem jeśli łykasz marketingową papkę.
Prosiłeś, a więc proszę, na przykładzie przewodów:
od 3.25:
https://www.youtube.com/watch?v=8Qwh8fXs-R4
Celowo zamieszczam coś takiego. Zibi wyżej pisał, że...niektórych pomiarów po prostu nie ma. Dlaczego? Co by się stało, gdyby okazało się, że sprzęt 10x tańszy gra lepiej od sprzętu audiovooodoo dla 'audiofili'? Pisałem o tym wcześniej, ale może nie zauważyłeś, więc dodam jeszcze to:
http://nwavguy.blogspot.com/2011/02/nuforc...ac-2-drama.html
Przeczytaj uważnie materiał wraz ze wszystkimi odnośnikami i komentarzami - sporo tego, uprzedzam.
Ciekaw jestem czy zauważysz to, o czym on pisał, czy nie...tak, tak, odsłuchy vs pomiary firm, które to tworzą...
Na sam koniec, skoro jednak mowa o pomiarach:
https://www.youtube.com/watch?v=0FiounGlidQ
'cyfrowe kable' vs zwykłe druty z lampki'.
Nie mam zamiaru 'kopać się z koniem' i nikogo przekonywać. Audiofil, z założenia, to osoba, która wierzy...nazwie marki, wierzy w sprzęt który posiada i doskonale zna branżowe ulotki...problem w tym, że w ślepym teście g...odróżni. Możesz kupować listwy zasilające po 6000, czy kable po 10000, możesz kupować audiofilskie kolce, antywibracyjne podstawki pod kable - ja wolę wzmacniacz i kolumny w takich kwotach...a nie kabelki.
chodzi o ciśnienie atmosferyczne a nie ruch fali wywołany głośnikiem
powietrze jest nośnikiem tych fal i nawet wilgotność ma na to wpływ - i tych dwóch ludzików po godzinie siedzenia w zamkniętym pomieszczeniu samym oddechem spowodują zmianę tych warunków
różnicę można usłyszeć nawet po zrobieniu przerwy 10 minutowej - nie trzeba zmieniać kabli...
Co do odsłuchu - widzę że nie ma z tobą o czym rozmawiać
1. przesyłać sygnał cyfrowo (głupiego udajesz czy co?) wprost do wzmacniacza wbudowanego w odsłuch by pominąć wszelkie możliwe straty sygnału i zapewnić jak najkrótsze połączenia analogowe
2. odsłuch studyjny nie znaczy że ma stać w studio - przypajacowałeś że hej
3. co do liniowości - chyba napisałem że chodzi o liniowe granie czyli jak najwierniejsze przenoszenie sygnału
widziałeś kiedyś pomiar charakterystyki zespołu głośnikowego?
4. co ty bredzisz o jakiś sygnałach dyskretnych?WZMACNIACZ AUDIO IDEALNIE DOBRANY DO GŁOŚNIKÓW - trybisz?bo odnoszę wrażenie że gadasz bzdury tylko po to by błysnąć nie wiadomo czym
trafiłem widać na audio onanistę bredzącego trzy po trzy
testów nie pokazałeś a brednie o różnicach w kablach dalej powielasz....
znasz takie pojęcie jak akomodacja słuchu?
druga sprawa - mózg lubi płatać figle
a o trzeciej juz pisałem dawno - nastrój, zmęczenie, temperatura i ciśnienie powietrza i masa innych
a ty bredzisz coś o kablach...
ps.żadna audidebilska firma nie robi pomiarów tylko odsłuchy...
Nie bredzę, i nie pisałem o audiofilskich firmach tylko o pomiarach fizycznych, i tak, te pomiary są inne dla innych kabli - jeśli mają inną charakterystykę przesyłania sygnału, mają także mniejszy lub większy wpływ na przetwarzanie.
Problem polega na tym, że jeśli bierzesz pod uwagę w danym odsłuchu uwagi dwóch osób, to w nieskończenie krótkim czasie wszystkie te czynniki, jakie wymieniłeś są dla nich, za wyjątkiem ciśnienia powietrza, bo to przecież zmiany tegoż ciśnienia to dźwięk sam w sobie
nie prościej zastosować porządny odsłuch studyjny z cyfrowym przesyłaniem sygnału?
będziesz miał przynajmniej pewność że odsłuch gra jak najbardziej liniowo...
wzmacniacze są wbudowane i idealnie dobrane do warunków pracy
I po co mam stosować jakiś tam odsłuch 'z cyfrowym przesyłem' (zawsze zastanawia mnie to, co to ten cyfrowy przesył jest, cyferki w kablu płyną czy jak - sygnał dyskretny to tak) w zupełnie nierealnym środowisku studyjnym? Poprzez studyjne mam na myśli odpowiednie wygłuszenie pomieszczenia, sprzęt , zasilanie itd. Przecież ten cały sprzęt i tak będzie stał gdzie indziej i można mieć zupełnie inne odczucia niż przy 'studyjnym'. No i wytłumacz co to znaczy 'odsłuch grał jak najbardziej liniowo' ?!. Odsłuch to odsłuch, a gra to muzyka. Odsłuch może przebiegać w neutralnych warunkach (minimalizowanie innych czynników mających wpływ na odsłuch). Muzyka może grać głośno, cicho, bez wyraźnych zakłóceń luz z zakłóceniami. No i co masz na myśli poprzez liniowość i 'wzmacniacze są wbudowane i idealnie dobrane do warunków pracy'? Chyba nie piszesz tu o wzmacnianiu sygnału dyskretnego, które jest skomplikowane i obarczone olbrzymimi nieliniowościami w narastaniu amplitudy wzmocnienia. No i przecież, taki sygnał MUSI być na końcu zmieniony z zwykły prądowo-napięciowy, bo każdy przetwornik elektroakustyczny potrzebuje sygnału 'analogowego' inaczej nie będzie żadnego dźwięku! No jaki wpływ mają wtedy przetwornik DC/AC?!
Nie ważne co będziesz sobie wmawiał, są różnice związane z kablami, zarówno sygnałowymi jak i zasilającymi. Może kiedyś będziesz miał okazję usłyszeć a może nie, ale nie pisz do innych, ze bredzą jakbyś miał monopol na cała wiedzę i doświadczenie życiowe.
Na marginesie - powinniście, skoro widzicie/słyszycie/wierzycie, w różnice między kablami zasilającymi, najlepiej wynajmować sobie mieszkania w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni...
Tylko po co? Przecież parametry sieci są zbliżone, niemal w każdym miejscu w kraju (na każdym odcinku sieci). Dodatkowo jeszcze jeśli ma się odpowiednią listwę zasilającą powinno być ok. Tyle już Tobie napisałem o tym, przywołując tematy z fizyki i elektrotechniki, a Ty nadal rzucasz jakieś absurdalne przykłady jak to kumpel kumpla coś tam testował. Idź kiedyś na uczelnię techniczną lub do dobrego laboratorium i poproś aby zrobili pełne testy, też wykażą różnice (dla sieciówek, dla sygnałowych itd.)
A w odsłuchach, jak masz swoje ulubione utwory i płyty, którymi sprawdzasz czy brzmienie zestawu będzie satysfakcjonowało, to po jakimś setnym odsłuchaniu będziesz wychwytywał różnice. A urok tego wszystkiego polega na tym, aby skompletowany układ dawał satysfakcjonujący nas dźwięk. Możesz być zadowolony z odtwarzania mp3 z próbkowaniem 64kbps na głośnikach laptopa, ale ja należę do ludzi wybrednych, którzy akurat odróżnią to od swojego sprzętu. Ponadto, stać mnie na moje hobby i ... mam z tego satysfakcję. Jeśli uważasz, że się mylę to przedstaw mi dwa różne kable (bez różnicy czy będą to sygnałowe czy zasilające) puść zestaw sygnałów testowych z różnym narastaniem i przedstaw identyczne wykresy charakterystyk w każdym z tych testów. Wtedy będziesz miał argument i będziesz mógł się naśmiewać ze mnie do woli. Jeśli jednak czegoś takiego nie będziesz miał, to najzupełniej zamilcz i nie powielaj głupot.
znasz takie pojęcie jak akomodacja słuchu?
druga sprawa - mózg lubi płatać figle
a o trzeciej juz pisałem dawno - nastrój, zmęczenie, temperatura i ciśnienie powietrza i masa innych
a ty bredzisz coś o kablach...
ps.żadna audidebilska firma nie robi pomiarów tylko odsłuchy...
nie prościej zastosować porządny odsłuch studyjny z cyfrowym przesyłaniem sygnału?
będziesz miał przynajmniej pewność że odsłuch gra jak najbardziej liniowo...
wzmacniacze są wbudowane i idealnie dobrane do warunków pracy
Na marginesie - powinniście, skoro widzicie/słyszycie/wierzycie, w różnice między kablami zasilającymi, najlepiej wynajmować sobie mieszkania w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni...
Tylko po co? Przecież parametry sieci są zbliżone, niemal w każdym miejscu w kraju (na każdym odcinku sieci). Dodatkowo jeszcze jeśli ma się odpowiednią listwę zasilającą powinno być ok. Tyle już Tobie napisałem o tym, przywołując tematy z fizyki i elektrotechniki, a Ty nadal rzucasz jakieś absurdalne przykłady jak to kumpel kumpla coś tam testował. Idź kiedyś na uczelnię techniczną lub do dobrego laboratorium i poproś aby zrobili pełne testy, też wykażą różnice (dla sieciówek, dla sygnałowych itd.)
A w odsłuchach, jak masz swoje ulubione utwory i płyty, którymi sprawdzasz czy brzmienie zestawu będzie satysfakcjonowało, to po jakimś setnym odsłuchaniu będziesz wychwytywał różnice. A urok tego wszystkiego polega na tym, aby skompletowany układ dawał satysfakcjonujący nas dźwięk. Możesz być zadowolony z odtwarzania mp3 z próbkowaniem 64kbps na głośnikach laptopa, ale ja należę do ludzi wybrednych, którzy akurat odróżnią to od swojego sprzętu. Ponadto, stać mnie na moje hobby i ... mam z tego satysfakcję. Jeśli uważasz, że się mylę to przedstaw mi dwa różne kable (bez różnicy czy będą to sygnałowe czy zasilające) puść zestaw sygnałów testowych z różnym narastaniem i przedstaw identyczne wykresy charakterystyk w każdym z tych testów. Wtedy będziesz miał argument i będziesz mógł się naśmiewać ze mnie do woli. Jeśli jednak czegoś takiego nie będziesz miał, to najzupełniej zamilcz i nie powielaj głupot.
Na marginesie - powinniście, skoro widzicie/słyszycie/wierzycie, w różnice między kablami zasilającymi, najlepiej wynajmować sobie mieszkania w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni...
...albo psychologa