artykuły

Samsung Galaxy Note 7 – test najbardziej zaawansowanego smartfona na rynku

Władca notatek: Powrót króla

85
29 sierpnia 2016, 07:30 Mieszko Krzykowski

Pierwszy Samsung Galaxy Note trafił do sprzedaży niemal 5 lat temu. Jego ekran o przekątnej 5,3 cala był wtedy uważany za nienaturalnie duży i wiele osób widziało w nim jedynie niszową ciekawostkę. Cóż, wszyscy wiemy, jak potoczyły się losy tej serii urządzeń, a także jaki miała wpływ na rynek i przeciętny rozmiar smartfonowego wyświetlacza. Czy Galaxy Note 7 zdoła zaspokoić potrzeby najbardziej wymagających miłośników serii?

Spis treści

Samsung Galaxy Note 7 – test

Jest to bardzo ważne pytanie, bo wielu miłośników elektronicznych notatników Samsunga jest głodnych porządnego, nowego Note'a. Ubiegłoroczny Galaxy Note, czyli Galaxy Note 5 (tak, pominięto numer 6, ze względu na chęć ujednolicenia numeracji urządzeń z serii Galaxy Note i Galaxy S), trafił do sprzedaży tylko na kilku wybranych rynkach. Niestety, ominął między innymi Polskę. Dlatego wielu posiadaczy Note'ów trzeciej i czwartej generacji z niecierpliwością czeka na dostępność Note'a 7, by mogli wymienić swoje ulubione, ale już dość zużyte narzędzia pracy na coś nowszego, szybszego i po prostu lepszego.

Samsung Galaxy Note 7 – dane techniczne
Wymiary 153,5 × 73,9 × 7,9 mm LTE Cat 12
Masa 169 g Wi-Fi 2-zakresowe, ac
Ekran 5,7 cala NFC Tak
2560 × 1440 Podczerwień Nie
Super AMOLED Radio FM Nie
Procesor Exynos 8890 Wyjście obrazu Nie
4 × 2,3 GHz Samsung Mongoose
4 × 1,6 GHz Cortex-A53
Host USB Tak
Mali-T880 MP12 Redukcja szumów Tak
RAM 4 GB Dostępna pamięć ok. 48 GB
Akumulator 3500 mAh mikro-SD Tak
Aparat z tyłu Zdjęcia: 12 MP, F/1.7, OIS, LED, PDAF, HDR
Wideo: 4K @ 30 kl./sek., 1080p @ 60 kl./sek., 720p @ 120 kl./sek., HDR
Aparat z przodu Zdjęcia: 5 MP, F/1.7, HDR
Wideo: WQHD @ 30 kl./sek., 1080p @ 30 kl./sek.
Inne IP68, ładowanie indukcyjne, krokomierz, czytnik linii papilarnych, pulsometr

Wieloletnich użytkowników Samsungów Galaxy Note może zaboleć to, że w międzyczasie straciły one swój specyficzny charakter i upodobniły się do Samsungów Galaxy S. Zniknął gdzieś ten pancerny, poważny i pragmatyczny (a przy okazji trochę toporny) styl. Zniknęła plastikowa skóra, sztuczne przeszycia, zdejmowalna klapka i wymienny akumulator. Najprawdopodobniej bezpowrotnie. Zamiast tego dostaliśmy dwie tafle szkła Gorilla Glass 5 z zaokrąglonymi bocznymi brzegami, metalową ramę i niesamowitą poręczność. No i wodoszczelność.

Skupimy się teraz na poręczności tego telefonu. Zaczniemy od pewnej liczby: 73,9 mm szerokości. To tyle samo, ile mierzy LG G5 z ekranem o przekątnej 5,3 cala, 3 mm mniej, niż zapewnia 5,5-calowy iPhone 6s Plus, oraz 3,7 mm mniej niż w Samsungu Galaxy Note 4, w którym matryca ma przekątną 5,7 cala. Boczne ramki dzięki dwóm delikatnym zaokrągleniom ekranu są niesamowicie wąskie. Dzięki nim zupełnie nie czuć, że nowy Galaxy Note ma aż tak duży wyświetlacz. Na dodatek zaokrąglenia te zastosowano rozsądniej niż w Galaxy S7 Edge. Ich promień jest mniejszy niż w Edge'ach i tak samo zagięta jest zarówno przednia, jak i tylna powierzchnia telefonu. Dzięki temu metalowa ramka – a więc także przyciski – znajduje się tylko na środku boków obudowy. My uważamy, że takie symetryczne boczne krawędzie są zdecydowanie sensowniejsze, bo dzięki temu przyciski Note'a 7 wciskają się naturalniej i rozwiązują zupełnie niepotrzebny problem z podnoszeniem telefonu leżącego na jakiejkolwiek płaskiej powierzchni, dokuczający posiadaczom Edge'ów wszelkiej maści. Mniejszy promień zaokrągleń sprawia też, że nie łapią one aż tak refleksów świetlnych. 

Nie oznacza to jednak, że zagięte krawędzie nie sprawiają żadnych problemów. Niektóre programy na Androida mają wysuwane z lewej strony menu z dodatkowymi ustawieniami (żeby daleko nie szukać: Sklep Play). Wysuwa się je przesunięciem palca w prawo zza lewej krawędzi ekranu. Natomiast w Galaxy Note 7 zaokrąglone boczne brzegi służą do wysuwania dodatkowego systemowego menu. Nawet po ustawieniu go tak, by wysuwało się z prawej strony, lewa krawędź wyświetlacza i tak działa trochę dziwnie i nie zawsze udaje się wysunąć menu ustawień programu za pierwszym razem. Trudno to opisać, ale wyraźnie widać, że Note 7 czasem nie wie, co zrobić z gestem polegającym na przesunięciu palca od lewej ramki. Mimo wszystko naszym zdaniem jest to jak dotąd najbardziej przemyślany smartfon Samsunga z zakrzywioną matrycą i chyba po raz pierwszy czujemy, że rozwiązanie to ma w danym urządzeniu więcej zalet niż wad. Galaxy Note 7 leży w dłoni aż tak dobrze i robi aż tak dobre pierwsze wrażenie.

Pod ekranem znajduje się standardowy zestaw przycisków i ten centralnie umieszczony, mechaniczny przycisk domowy, klika niesamowicie przyjemnie – aż chce się go wciskać i słuchać wydawanego przez niego dźwięku. Metalowe przyciski boczne są niezłe, ale ich wciskanie nie zapewnia już tak dużej satysfakcji. W górną krawędź obok dodatkowego mikrofonu, wykorzystywanego przez funkcję aktywnej redukcji szumów, wmontowano szufladkę na karty nano-SIM i mikro-SD. Na dolnej krawędzi znajduje się wyjście słuchawkowe, głośniczek, który bardzo łatwo zasłonić i wytłumić, miejsce na piórko i nowość w smartfonach Samsunga: port USB typu C.

Galaxy Note 7 jest zupełnie inny od Note'a 4, ale jest to świetnie zaprojektowany smartfon. Jest ładny, niesamowicie poręczny i wodoszczelny. To chyba najlepszy pokaz nowego stylu wizualnego Samsunga, zapoczątkowanego przez Galaxy S6, i najsensowniejszy telefon tej marki z zakrzywionym ekranem. Mamy tylko nadzieję, że przyszłoroczne modele Samsungów będą już czymś więcej niż dwoma kawałkami szkła przedzielonymi kawałkiem metalu, bo choć ten styl dobrze się sprawdza, powoli zaczynamy czuć pewien przesyt ;) Samsungu, nie idź drogą Sony!

Strona:
Dan SlendersZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dan Slenders2016.08.29, 08:00
13#1
Świetny ostatni akapit podsumowania.
Sprzęt za tyle kasy, co działa jak jakiś chińczyk?
TouchWiz ma dla mnie dożywotniego bana.
mozilla007Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mozilla0072016.08.29, 08:05
14#2
Irdy brak, wymiennej baterii brak. No akurat podczerwieni przeżyć nie da się za bardzo.
bartosz92Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bartosz922016.08.29, 08:13
Czyli nadal posiedzę z Note'm 3, z romem 'port Note 7'.
ProVisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ProVis2016.08.29, 08:53
-24#4
I dlatego właśnie wybieram Iphona. On po prostu działa. A tu, milion rdzeni, ramu kilo dwadzieścia a i tak idzie sie wkurzyć przy prostych czynnościach.
mareczqZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mareczq2016.08.29, 09:31
-5#5
U mnie w S7 Edge problemów z pracą nie mam (płynnością) ;)
MonnqZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Monnq2016.08.29, 09:43
15#6
Władca lagów: powrót króla
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2016.08.29, 09:52
16#7
No cóż, za dużo tych minusów zebrało się pod tym niby najbardziej zaawansowanym smarfonem na rynku. Za takie pieniądze i przy narastającej chińskiej konkurencji nie może być mowy o słabej optymalizacji. To jest aż nieprawdopodobne, że tak potężna firma nie ma w swoich szeregach ludzi, którzy potrafiliby zrobić soft na poziomie.
AlexHelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AlexHel2016.08.29, 09:56
A ja czekam na nieśmiertelny komentarz od :Proxy: w sprawie bycia konsekwentnym przez PCLab i nazywania tego FABLETEM... ;)

Ps optymalizacja to skandal...
Mat48Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Mat482016.08.29, 10:02
Szybkość działania (czy raczej jej brak) w Note 7 to jakiś ponury żart. Zaśmiecony półroczny S6 działa lepiej niż 'świeży' Note 7. Mając w ręku S7 nie miałem wrażenia, że coś poszło nie tak, a nowy Note potrafi klatkować przy... wysuwaniu szufladki powiadomień. Trochę czułem się jak na S3, dzięki Samsungu za flashbacki z przeszłości.
FXmAniacZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
FXmAniac2016.08.29, 10:15
Patrząc tylko na listę wad potwierdzają się moje przypuszczenia. Sprzęt nie warty swojej ceny. Jako posiadacz Note Edge nie widzę w Note7 żadnego 'namacalnego' postępu, który zachęcał by do zakupu tego urządzenia, a w niektórych kwestiach mamy wręcz regres.

Nie podoba mi się też nowe podejście Samunga do serii Note. Widać, że chcą maksymalnie upodobnić ją do S-ek. Nie dostajemy wiele więcej ponad sam rysik i ...mniejszą baterię (od S7 Edge).

Ekran moim zdaniem to też nieporozumienie. Zwolenników płaskich ekranów będą drażnić zaokrąglone krawędzie. Z kolei ci co lubią i wykorzystują funkcje Edge również nie mają tu czego szukać, bo zaokrąglenie jest minimalne i chyba to bardziej zabieg kosmetyczny niż funkcjonalny.

Wodoodporność telefonu fajna sprawa, ale jak już chcą, żebym z nim pływał, to mogli dodać, gdzieś na rogu, jakiś zaczep do smyczy, żeby sobie można było 'przywiązać' do nadgarstka. No chyba, że Samsung zakłada, że mogę trzymać telefon w kąpielówkach :E.

ProVis @ 2016.08.29 08:53  Post: 1001252
I dlatego właśnie wybieram Iphona. On po prostu działa. A tu, milion rdzeni, ramu kilo dwadzieścia a i tak idzie sie wkurzyć przy prostych czynnościach.


A to robią Iphony z rysikiem?
Zaloguj się, by móc komentować
1