Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 29 sierpnia 2016, 07:30

Ekran stworzony z myślą o materiale HDR

Samsung od dawna jest czołowym producentem smartfonowych wyświetlaczy i wyznacza panujące na nim trendy. Co prawda ekrany te nie są idealne, ale do ideału brakuje im mniej niż jakimkolwiek innym. Od dawna chwalimy je za świetne odwzorowanie kolorów, dużą maksymalną jasność i naprawdę czarną czerń.

Samsunga Galaxy Note 7 możemy pochwalić za to samo: rozdzielczość 2560 × 1440 (niestety – nadal w układzie Pentile), maksymalną luminancję bieli przekraczającą 500 nt, tradycyjnie dostępną jedynie wtedy, gdy aktywna jest funkcja automatycznej regulacji jasności), trzy fabrycznie skalibrowane profile kolorystyczne (jeden w przestrzeni sRGB, jeden w Adobe RGB i jeden... o nim za chwilę) i typową dla AMOLED-ów idealną czerń, gwarantują świetną jakość obrazu. Jednak to wszystko już było i na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Note 7 ma dokładnie taki sam wyświetlacz jak Note 5. W dużej mierze jest to prawda, bo pod względem technicznym w ciągu ostatniego roku zmieniło się stosunkowo mało, ale to nie znaczy, że nie zmieniło się nic. Nowości po prostu trzeba poszukać trochę głębiej.

1. Poprawiona funkcja automatycznej regulacji jasności. W Galaxy Note 7 wprowadzono rozwiązane znane już z Galaxy S7, czyli „inteligentną” funkcję automatycznej regulacji jasności. Działa to tak, że system zapamiętuje korekty jasności wprowadzane przez użytkownika i to, jakie było wtedy zmierzone przez czujnik natężenie światła otoczenia, dzięki czemu następnym razem ustawia właściwą jasność ekranu. Kilka dni uczenia Note'a 7 własnych upodobań sprawia, że automatyka zawsze ustawia to, co powinna.

Dodatkowo Galaxy Note 7 jest pierwszym smartfonem z aż dwoma czujnikami oświetlenia: jednym z przodu i jednym z tyłu. Po co czujnik z tyłu? Otóż jeśli na główny, przedni czujnik padnie cień dłoni lub głowy użytkownika, to on nie zmieni od razu jasności, bo ten tylny powie mu, że ogólne natężenie światła otoczenia nie zmieniło się. Niby nic wielkiego ani też coś, o czym się myśli w trakcie wybierania sprzętu, bo dobrze zrobiona automatyczna regulacja to taka, której się nie zauważa, ale każdy użytkownik smartfona, w którym zrobiono to źle (pozdrawiamy posiadaczy LG G5), wie, jak to może być irytujące i jak może popsuć wrażenie. A w Galaxy Note 7 rozwiązano to wręcz perfekcyjne, co w tym przypadku jest bardzo istotne, bo trzeba pamiętać o tym, że maksymalnej jasności ekranu w smartfonach Samsunga nie da się ustawić ręcznie i decyzję o aktywowaniu jej trzeba pozostawić automatyce. A skoro już coś się zostawia w wirtualnych rękach automatyki, to jest wskazane, by wiedziała, co z tym zrobić.

2. Filtr światła niebieskiego. Nazwa szumna, ale działanie proste. Po włączeniu go temperatura barwowa wyświetlacza robi się bardzo niska (barwy stają się cieplejsze), dzięki czemu wzrok mniej się męczy wieczorami, gdy telefon jest użytkowany w pomieszczeniach oświetlonych światłem żarowym, co ponoć przy okazji zmniejsza problemy z zaburzeniami snu wywoływanymi przez światło niebieskich diod.

3. Skalibrowany profil DCI-P3 i obsługa wideo HDR. To jest całkowita nowość w smartfonach, choć na razie trudno jednoznacznie powiedzieć, na ile istotna. W ustawieniach wyświetlacza telefonów Samsunga od dawna znajduje się menu, w którym można wybrać jeden z czterech trybów wyświetlania kolorów, różniących się krzywą gammy i gamutem. Tryb Podstawowy ogranicza przestrzeń kolorów do tej wyznaczonej przez standard sRGB, a tryb Zdjęcie AMOLED rozszerza gamut do przestrzeni Adobe RGB. Od dłuższego czasu w większości smartfonów Samsunga są one fabrycznie kalibrowane. Do tej pory Tryb Adaptacyjny i Kino AMOLED nie były kalibrowane, by trzymały się wytycznych jakichś standardów, a po prostu były nastawione na wyświetlanie bardzo intensywnych barw. W Galaxy Note 7 tryb Kino AMOLED również jest fabrycznie kalibrowany i próbuje się trzymać przestrzeni DCI-P3.

Po co? Jest to przestrzeń barw stosowana w kinach i w filmach Ultra HD korzystających z możliwości standardu HDR10. To w połączeniu z nowym dekoderem wideo mDNIe, zdolnym dekodować 10-bitowy strumień HEVC, i tym, że poszczególne piksele matrycy Note'a 7 umieją świecić nawet z jasnością 1000 cd/m2, sprawia, że Galaxy Note 7 jest pierwszym smartfonem, który pozwoli strumieniować wideo HDR z takich usług, jak Amazon Video i Netflix. Oczywiście, usługi te i oprogramowanie telefonu najpierw muszą zapalić zielone światło, ale jeśli chodzi o stronę techniczną, w Galaxy Note 7 wszystko jest na swoim miejscu. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze obsługi 30-bitowej palety kolorów, ale myślimy, że prędzej czy później Samsung wprowadzi i tę innowację.

Mówiąc pokrętnie, ekran Galaxy Note'a 7 jest w nudny sposób imponujący, bo wprawdzie jest świetny, ale w sumie zdążyliśmy się przyzwyczaić do świetności wyświetlaczy flagowców Samsunga. Oczywiście, jest w nim co poprawiać:

  • układ subpikseli Pentile sprawia, że obraz nie jest tak ostry jak na matrycach LCD o takiej samej rozdzielczości,
  • OLED-y z czasem tracą swoją jasność i nadal mają problemy z powidokami,
  • poszczególne piksele matrycy nie zawsze świecą równomiernie, co szczególnie widać po ustawieniu mniejszej jasności ekranu i wyświetleniu ciemnoszarego tła,
  • kąty widzenia nie są idealne i gdy na ekran patrzy się z boku, to widoczne są charakterystyczne dla AMOLED-ów przebarwienia.
  • Gorilla Glass 5 lepiej znosi upadki, ale jest mniej odporne na zarysowania.

Jednak całokształt zdecydowanie jest pozytywny. Ale w sumie nie spodziewaliśmy się niczego innego.

Na koniec jeszcze jeden drobiazg. Otóż przeciwsłoneczne okulary z filtrem polaryzacyjnym pozwalają swobodnie korzystać z Note'a 7 zarówno w poziomie, jak i w pionie. Niby nic, a jednak przydatne w trakcie słonecznego urlopu.

Testy ekranu
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, żeby otworzyć wykres)
Maksymalna luminancja bieli
Punkt bieli przy maks. jasności Punkt bieli przy jasności 120 nt
CIE – Podstawowy Gamma – Podstawowy
CIE – Zdjęcie AMOLED Gamma – Zdjęcie AMOLED
CIE – Kino AMOLED Gamma – Kino AMOLED

Parametry ekranu mierzyliśmy kolorymetrem X-Rite i1Display Pro dostarczonym przez:

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane