artykuły

Samsung Galaxy Note 7 – test najbardziej zaawansowanego smartfona na rynku

Władca notatek: Powrót króla

85
29 sierpnia 2016, 07:30 Mieszko Krzykowski

Mistrzowskie zastosowanie piórka

Z roku na rok piórko Samsungów Galaxy Note staje się coraz lepsze i bardziej funkcjonalne. Choć ogólna zasada jego działania w Galaxy Note 7 nie zmieniła się i posiadacze poprzedników tego smartfona od razu będą wiedzieli, czego można się po nim spodziewać, to w tej generacji poczyniono kilka drobnych, ale w praktyce jakże istotnych poprawek.

Po pierwsze, trochę zmieniło się samo piórko. Przede wszystkim ma ono znacznie cieńszą końcówkę (zaledwie 0,7 mm szerokości), dzięki czemu operuje się nim przyjemniej i precyzyjniej. Poza tym do łask powrócił przycisk gumki: gdy znajdujący się na rysiku guzik jest wciśnięty, piórko działa w trybie czyszczenia. Jeśli ktoś nie miał styczności z Galaxy Note 5, to szybko zauważy też, że w nowych piórkach Samsunga ich górnym końcem można... klikać, niczym wyłącznikiem tradycyjnego długopisu. Mechanizm przede wszystkim ma pomagać w wysuwaniu rysika z telefonu, ale przy okazji całkiem nieźle spisuje się w roli niwelatora stresu. Nowy rysik wykrywa też dwa razy więcej poziomów nacisku, czyli 4096 zamiast 2048. No i ostatnia poprawka: udało się zmniejszyć opóźnienie, z jakim na ekranie pojawia się rysowana linia. Zmierzyliśmy je: o ile w modelu Note 4 ekran zaczyna wyświetlać rysowane linie z opóźnieniem 9–10 ms, o tyle w najnowszym opóźnienie skrócono do 6–7 ms. Nowość zdaje się też lepiej radzić sobie z szybkim „mazaniem” po ekranie.

Podstawowa funkcjonalność pozostała niezmieniona: nowy Galaxy Note to nadal przede wszystkim maszynka do sporządzania odręcznych notatek i rysowania po ekranie. Bardzo fajna jest możliwość pisania po ekranie bez odblokowywania sprzętu, po raz pierwszy wprowadzona w modelu Note 5. Gdy telefon jest uśpiony, wystarczy wysunąć z niego piórko, i od razu można zacząć coś pisać na biało na czarnym tle wyświetlacza (oczywiście, po zapisaniu takiej szybkiej notatki jej kolory zostają odwrócone). Poza tym nadal bardzo dobrze działa funkcja rozpoznawania pisma odręcznego.


    

    

   


Z nowości warte uwagi są dwie funkcje: „rysikowy tłumacz” i szybkie tworzenie... GIF-ów. „Rysikowy tłumacz” działa w ten sposób, że po wysunięciu rysika i włączeniu funkcji tłumaczenia w locie wystarczy nakierować wskaźnik piórka na wybrane słowo, by obok pojawiło się jego tłumaczenie. Szybkie tworzenie GIF-ów pozwala zaznaczyć fragment ekranu, który ma zostać nagrany i potem przetworzony na animację (maksymalna długość animacji to 15 sek.).


   


Nie są to rewolucyjne dodatki, a raczej gadżety o dość ograniczonym zastosowaniu, ale dobrze wywiązują się z roli wisienki na torcie fundamentalnej funkcjonalności piórka dołączonego do Note'a, który ma być przede wszystkim rewelacyjnym cyfrowym notatnikiem. W tej roli Galaxy Note 7 spisuje się jeszcze lepiej niż jego poprzednicy. Jeśli więc szukasz urządzenia tego typu, wiedz, że nie znajdziesz nic lepszego.

Kapryśny skaner siatkówki

Skanery odcisków palca już na stałe zadomowiły się we współczesnych smartfonach i trafiają do coraz tańszych urządzeń. Można by długo dyskutować o tym, czy to rozwiązanie faktycznie jest bezpieczne i dlaczego w wielu sytuacjach nic nie przebije porządnego, unikatowego hasła, ale wszelkie czytniki tego typu mają jedną ogromną i niepodważalną zaletę: są wygodne. I właśnie dlatego się przyjęły. Teraz w kolejnych telefonach pojawia się nowy rodzaj czytnika biometrycznego, czyli skaner siatkówki oka. Pierwszy raz poważną implementację tego rozwiązania ujrzeliśmy w Lumiach 950 i tam działa ono tak sobie, więc do Note'a 7 podchodziliśmy od tej strony ze sporą rezerwą. Okazało się, że była ona w pełni uzasadniona.

Skaner ten funkcjonuje naprawdę kapryśnie. Gdy działa i spełnione są wszystkie warunki – czyli na telefon nie pada ostre, bezpośrednie światło (niemal całkowity brak światła mu nie przeszkadza, bo działa w podczerwieni), nie przeszkadzają mu okulary i trzyma się go w odpowiedniej odległości od twarzy – można w ten sposób odblokować go nawet szybciej niż za pomocą czytnika linii papilarnych. Szkoda tylko, że te idealne warunki występują w praktyce bardzo rzadko. Znacznie częściej trzeba trochę poczekać i naczytać się powiadomień o tym, że twarz jest zbyt daleko albo że trzeba szerzej otworzyć oczy. Okularnicy w ogóle powinni zapomnieć o tej funkcji. Teoretycznie okulary nie powinny sprawiać problemów, ale w rzeczywistości sprawiają ich bardzo dużo przez to, jak łatwo światło odbija się w szkłach i uniemożliwia zeskanowanie czegokolwiek. Skanowanie siatkówki pozostaje więc rozwiązaniem niszowym i na razie raczej nie widzimy szansy na to, by miało się to jakoś cudownie zmienić.

Bezpieczny katalog dla tych, którzy potrzebują wyjątkowej prywatności

Bezpieczny katalog to jeden z ciekawszych dodatków do oprogramowania Galaxy Note'a 7. Należy o nim myśleć trochę jak o systemie w systemie. Po aktywowaniu tego bezpiecznego katalogu i utworzeniu hasła (zupełnie niezależnego od hasła czy PIN-u potrzebnego do uruchomienia/odblokowania telefonu) oprogramowanie tworzy specjalną szyfrowaną przestrzeń użytkownika. 

Jest ona całkowicie niezależna i w pełni oddzielona od standardowej przestrzeni użytkownika: klient pocztowy początkowo nie ma dodanych żadnych kont, w galerii nie ma żadnych zdjęć, lista kontaktów jest pusta, a jeśli cokolwiek się do nich doda, to te dane nie pojawią się poza „piaskownicą” bezpiecznego katalogu. Czyli za tą dodatkową warstwą autoryzacji można ukryć najbardziej prywatne dane, dokumenty, ważną korporacyjną korespondencję lub jakieś narzędzie. No właśnie, dodatkowe, działające w sandboksie programy do Bezpiecznego katalogu trzeba dodawać ręcznie. Po wybraniu któregokolwiek z nich jest on kopiowany do jego szyfrowanej przestrzeni, czyli jest tworzona zupełnie niezależna kopia danego programu. Potem nieszyfrowany oryginał można... odinstalować i nikt nawet nie będzie wiedział, że jest zainstalowany w urządzeniu (nieśmiali miłośnicy Tindera powinni być zadowoleni z tej opcji ;)).


    


Bezpieczny katalog świetnie zgrywa się ze skanerem siatkówki i jest on chyba najsensowniejszym sposobem wykorzystania tej funkcji. W ustawieniach systemu można wybrać sposób odblokowywania katalogu i Note'a 7 da się skonfigurować w ten sposób, że sprzęt jako taki będzie odblokowywany odciskiem palca, a dostęp do Bezpiecznego katalogu – za pośrednictwem skanera siatkówki. Czyli dostęp do pewnych danych może być chroniony dwuetapową autoryzacją biometryczną (albo po prostu dwoma hasłami). Mało kto potrzebuje aż takiego bezpieczeństwa danych, ale ci, dla których jest ono niezbędne, powinni być zadowoleni.

3