Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 4 lipca 2016, 07:42

Wydajnościowa bestia

Snapdragon 820, 6 GB pamięci operacyjnej DDR4, nośnik UFS 2.0. Brzmi jak wycinek specyfikacji smartfona za ponad 3000 zł, prawda? Tymczasem OnePlus 3 kosztuje „zaledwie” 1800 zł, więc współczynnik wydajności do ceny jest wręcz nadzwyczajnie dobry. Jeszcze jedno czyni z tego smartfona prawdziwą wydajnościową bestię: ekran o rozdzielczości Full HD, dzięki któremu bardzo mocnemu układowi graficznemu Snapdragona 820 o wiele łatwiej zapewnić idealną płynność obrazu w najbardziej wymagających grach. Krótko mówiąc, OnePlus 3 to w tej chwili absolutna smartfonowa czołówka pod względem wydajności i szybkości działania. Są jednak pewne rzeczy, które można było zrobić lepiej.

Po pierwsze, throttling. OnePlus 3 w porównaniu z innymi współczesnymi flagowcami całkiem nieźle utrzymuje taktowanie, ale nie robi tego idealnie. Układ graficzny w czasie dużego obciążenia traci kilkanaście procent swojej wydajności (i w skrajnych przypadkach robi to w dość irytujący sposób, czyli przełącza się co jakiś czas między maksymalną a obniżoną wydajnością, co prowadzi do zmian w płynności animacji), a procesor po kilkudziesięciu sekundach pełnego obciążenia jest spowalniany do 1,5 GHz. Przydałoby się, żeby w ustawieniach OnePlus 3 znalazła się opcja podobna do tej z OnePlus One, blokująca taktowanie na stałe na maksymalnych wartościach, bo obudowa tego telefonu pozostaje w czasie gry względnie chłodna, więc jest jeszcze mały zapas temperatury, który można by jakoś wykorzystać. 

Płynność animacji w grach
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, żeby otworzyć wykres)
Real Racing 3 Real Racing 3 – po wygrzaniu
Riptide GP2 Riptide GP2 – po wygrzaniu

Po drugie, choć OnePlus 3 wyposażono w aż 6 GB pamięci operacyjnej, to na razie zachowuje się on niemal jak telefony z 4 GB RAM. Sprzęt bardzo agresywnie wyłącza programy i procesy działające w tle. Dlatego ci, którzy lubią często się przełączać między programami i otwierać wiele kart w przeglądarce, mogą się poczuć oszukani, bo smartfon ten wcale nie podtrzymuje w RAM-ie więcej programów niż urządzenia z mniejszą ilością pamięci operacyjnej. W pewnym stopniu ma to sens, bo podtrzymywanie aktywności wielu narzędzi naraz ma negatywny wpływ na czas działania, ale skoro już montuje się tyle RAM-u, to może dałoby się zaprząc go w jakiś sposób do pracy? Na szczęście w następnej aktualizacji systemu limit programów działających w tle ma zostać zwiększony, więc problem zniknie, ale jest to cenna lekcja na przyszłość, bo dobrze pokazuje, że sprzęt z większą ilością pamięci operacyjnej wcale nie musi radzić sobie z wielozadaniowością lepiej od gorzej wyposażonej konkurencji.

5.07.2016 – aktualizacja

W Oxygen OS 3.2 (tę wersję oprogramowania udostępniono 4.07.2016) trochę poprawiono zarządzanie pamięcią i OnePlus 3 utrzymuje w niej o kilka procesów i narzędzi więcej, ale nadal nie jest pod tym względem idealnie i smartfon ten w zdecydowanej większości przypadków zachowuje się, jakby został wyposażony w 4 GB RAM. Nie udało nam się zmusić egzemplarza testowego do wykorzystania więcej niż 3,5 GB pamięci operacyjnej, a system przeważnie stara się utrzymać jej zużycie na poziomie 3–3,1 GB. Czyli jedynym sposobem, by zrobić coś z dodatkowymi 2 GB, jest znalezienie programu, który sam z siebie zużywa ponad 4 GB RAM, ale takie po prostu nie istnieją. Jak wspominaliśmy, rozumiemy, że podtrzymywanie zbyt wielu procesów działających w tle obciąża akumulator, jednak przydałby się jakiś przełącznik w ustawieniach systemowych, którym wymagający użytkownicy mogliby zwiększyć limit przewidziany przez OnePlus i poczuć, że 6 GB RAM faktycznie do czegoś się przydaje, a nie tylko ładnie wygląda na pudełku.

Androbench
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, żeby otworzyć wykres)
Odczyt ciągły Zapis ciągły Zapis losowy

Ocena artykułu:
Ocen: 5
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane