Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 4 lipca 2016, 07:42

5,5-calowa matryca Super AMOLED zamiast LCD

Wielu z Was zapewne uzna tę zmianę za pożądaną, bo ekrany OLED – dzięki swojej idealnej czerni i bardzo nasyconym barwom – robią dobre pierwsze wrażenie. My jednak nie jesteśmy do końca przekonani, że był to krok naprzód.

Chociażby dlatego, że zastosowano tu matrycę z układem subpikseli Pentile. To powoduje, że wprawdzie rozdzielczość wyświetlacza OnePlus 3 w teorii jest taka sama jak rozdzielczość wyświetlacza w jego dwóch poprzednikach, ale w praktyce ostrość obrazu spadła przez mniejszą liczbę subpikseli.

Względem OnePlus 2 wyraźnie zmalała też maksymalna luminancja, bo w Trójce zdecydowano się na matrycę bez dodatkowego trybu zwiększonej jasności, znanego z nowszych smartfonów Samsunga, przez co nie jest ona zdolna dorównać pod tym względem ciekłokrystalicznej konkurencji wyższej klasy.

Wreszcie, po trzecie, w Trójce (tak jak w Dwójce) pokpiono sprawę w dziedzinie kalibracji kolorów. W przyszłości dzięki aktualizacji oprogramowania w ustawieniach systemowych ma się pojawić opcja włączająca lepiej skalibrowany tryb sRGB, ale na razie ci, którzy liczą na odwzorowanie barw rodem z OnePlus One, mogą się srogo zawieść. Z jakiegoś nie do końca dla nas zrozumiałego powodu w OnePlus uznano, że dobrym pomysłem jest celowanie w przestrzeń kolorów NTSC. W ustawieniach umieszczono suwak regulacji temperatury bieli (w fabrycznej konfiguracji jest ona mocno ochłodzona), ale nawet jeśli przesunie się go maksymalnie w stronę ciepłych wartości, nie da się zejść do wzorcowej 6500 K. Innymi słowy, wyświetlacz OnePlus 3 dobrze radzi sobie z biciem po oczach intensywnymi kolorami, lecz (na razie) zupełnie nie radzi sobie z wyświetlaniem ich w realistyczny sposób. Wielu to się podoba, ale my trzymamy się stanowiska, że twórcy smartfonów powinni dawać tu użytkownikom wybór, tak jak robi to Samsung.

Krótko mówiąc, ekran OnePlus 3 jest co najwyżej dobry. Zwolennicy dużego nasycenia barw będą zadowoleni, czytelność w słońcu jest przyzwoita, ale nie da się ukryć, że inżynierowie OnePlus cięli tu koszty. Rodzaj i zakres cięć są do przyjęcia (przynajmniej nikt nie wpadł na pomysł, by w imię oszczędności usunąć funkcję automatycznej regulacji jasności, użyć gorszego digitizera lub zrezygnować z Gorilla Glass), jednak nastąpiły. Mamy tylko nadzieję, że OnePlus dotrzyma słowa: doda do Trójki sensowny tryb sRGB i pozwoli ustawić właściwy balans bieli.

5.07.2016 – aktualizacja

Od wczoraj dostępna jest aktualizacja oprogramowania OnePlus 3, która zmienia wersję Oxygen OS z 3.1 na 3.2 i dodaje tryb sRGB. Przełącznik zmieniający obsługiwaną przestrzeń kolorów został ukryty w sekcji Opcje programistyczne.

Osoby przyzwyczajone do fabrycznej kalibracji ekranu tego smartfona po aktywowaniu trybu sRGB mogą mieć wrażenie, że obraz stał się zielonkawy lub żółtawy. Wynika to z tego, że biel o temperaturze około 8000 K często jest odbierana przez ludzkie oko jako bardziej biała od bieli o teoretycznie wzorcowej temperaturze, która wynosi około 6500 K. Jednak działa to również w drugą stronę: gdy człowiek przywyknie do nowej, cieplejszej temperatury barwowej, ta wcześniejsza staje się nieprzyjemnie chłodna. Ocena tego efektu zależy więc od upodobań i przyzwyczajenia. Od razu widać też, że wyświetlane barwy są mniej nasycone, za to gradienty są gładsze, a przejścia tonalne – bardziej płynne.

Test przeprowadzony z użyciem kolorymetru potwierdza, że przestrzeń kolorów została ograniczona do wytycznych standardu sRGB, krzywa gammy jest niemal płaska, a parametr deltaE utrzymuje się w bardzo rozsądnych granicach (przeważnie poniżej 2, z kilkoma wyjątkami między 3 a 4). Kalibracja nie jest idealna, ale nie może być idealna, bo każdy ekran jest trochę inny, więc perfekcyjne odwzorowanie kolorów dałoby się osiągnąć jedynie przez ręczne kalibrowanie każdego telefonu. Zmierzona przez nas temperatura bieli w trybie sRGB to 6700 K (nie da się jej zmienić suwakiem w ustawieniach wyświetlacza) i w naszym egzemplarzu zieleń i czerwień są wyświetlane nie do końca poprawnie, ale i tak jest zdecydowanie lepiej, niż było.

Czyli od 4.07.2016 każdy użytkownik OnePlus 3 może wybrać, czy woli oglądać intensywne kolory, czy jednak chce, by zdjęcia, filmy i strony internetowe wyglądały tak, jak chcieli ich twórcy. Wybór to zawsze coś, co chwalimy.

 

Testy ekranu
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, żeby otworzyć wykres)
Maksymalna luminancja bieli Punkt bieli przy jasności 120 nt
CIE Gamma
CIE – tryb sRGB Gamma – tryb sRGB

Satysfakcjonujący czas działania

Czas działania OnePlus One jest wręcz legendarny, w OnePlus 2 nastąpił wyraźny regres, a OnePlus 3 wraca do dobrej formy – i to pomimo tego, że ma najmniejszy akumulator z tej trójki (jego pojemność to „zaledwie” 3000 mAh). Telefon ten osiągnął bardzo dobre wyniki w naszych testach, które potwierdziły się w czasie typowego użytkowania. Z włożonymi dwiema kartami SIM osiągaliśmy ponad 5 godzin przy włączonym ekranie, gdy telefon był połączony z internetem za pośrednictwem sieci komórkowej, i ponad 6 godzin, gdy internet był dostarczany przez sieć Wi-Fi. I mówimy tu o użytkowaniu polegającym nie tylko na surfowaniu po sieci i odpisywaniu na wiadomości, ale też na strumieniowaniu filmów, muzyki i transmisji Twitcha, fotografowaniu i nagrywaniu filmów, a także rozmawianiu przez 1–2 godziny. W czasie testów naprawdę byliśmy spokojni o to, że sprzęt nie rozładuje się w środku dnia. Zapewniamy, że wyjście z domu na cały dzień bez banku energii w torbie nie będzie objawem skrajnego optymizmu. Zużycie energii w spoczynku również jest na poziomie, który powinien zapewniać każdy nowy flagowiec z Androidem 6.0: telefon traci około 5% energii akumulatora przez 12 godzin czuwania (bez wyłączania usług lokalizacyjnych i przy aktywnym module Wi-Fi).

Testy akumulatora
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, żeby otworzyć wykres)
Czas intensywnego surfowania przez Wi-Fi Test akumulatora GFXBench

Dash Charge, czyli szybkie ładowanie według OnePlus

Szybkie ładowanie w końcu zawitało do smartfonów OnePlus, ale nie do końca w tej formie, do której jesteśmy przyzwyczajeni. OnePlus, zamiast skorzystać z popularnej implementacji QuickCharge Qualcomma, postawił w swoim najnowszym produkcie na własne rozwiązanie Dash Charge, będące pochodną VOOC ze smartfonów Oppo. 

Dash Charge to bardzo ciekawa technika ładowania, pod pewnymi względami bardziej zaawansowana i lepsza od QuickCharge. Jej największą zaletą jest to, że dzięki przeniesieniu większości elektroniki do ładowarki obudowa telefonu nie nagrzewa się, gdy użytkownik postanowi jednocześnie ładować akumulator i grać. W przypadku flagowców z QuickCharge Qualcomma często jest to po prostu nierozsądne, bo wiąże się z bardzo wysoką temperaturą obudowy i/lub mocnym throttlingiem procesora, a także wyraźnym spowolnieniem tempa ładowania.

Podejrzewamy jednak, że znacznie więcej osób dostrzeże zalety Dash Charge nie w domu, a w... samochodzie. Jednoczesne ładowanie telefonu i korzystanie za jego pośrednictwem z nawigacji bywa kłopotliwe – czy to z powodu ilości wytwarzanego ciepła, czy zbyt małej ilości prądu dostarczanej przez ładowarkę. W ofercie OnePlus znajduje się samochodowa ładowarka Dash Charge, która w takich sytuacjach spisuje się naprawdę świetnie i rozwiązuje wszystkie problemy związane z ładowaniem smartfona w czasie podróży.

Są jednak pewne haczyki. Po pierwsze, Dash Charge wymaga do działania specjalnej ładowarki i kabla USB. Teoretycznie to samo można powiedzieć o QuickCharge, jednak ładowarki kompatybilne z tym standardem są trochę popularniejsze od tych zgodnych z rozwiązaniem OnePlus. Oznacza to również, że OnePlus 3 nie jest kompatybilny z „szybkimi” bankami energii. Oczywiście, nie oznacza to, że OnePlus 3 nie da się naładować zwykłą ładowarką podłączoną zwykłym kablem USB. Trzeba się po prostu przyzwyczaić do tego, że szybkie ładowanie (swoją drogą, naładowanie tego telefonu od zera do 100% zajmuje nieco ponad godzinę, przy czym 50% sprzęt osiąga w niespełna pół godziny) wymaga ładowarki OnePlus i odpowiedniego przewodu. I jeszcze jeden drobiazg: ładowarka Dash Charge potrafi zrobić się naprawdę ciepła, więc trzeba uważać podczas wyjmowania jej z gniazdka.

Ocena artykułu:
Ocen: 5
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane