Preview i demo…
Kilka tygodni temu miałem okazję przetestować wersję „preview” tej gry. Do prasy trafił produkt w 65 proc. ukończony i bardzo ładnie zoptymalizowany (jak na swój stan). W NFS znajdziemy dwadzieścia samochodów takich marek, jak Honda, Toyota czy Subaru (będzie niezła impreza ;-)).
Zabawa będzie przednia! Już Wam się podoba? A to jeszcze nie koniec niespodzianek …

Skoro wyścigi samochodowe, to jest także tuning wozów! Tutaj tkwi sedno sprawy.
W Underground główny nacisk został położony na własnoręczne usprawnianie samochodów, jakie mamy w garażu NFS. Do naszej dyspozycji zostanie oddanych mnóstwo narzędzi, dzięki którym autka staną się jedyne w swoim rodzaju.
Nowe nadwozia, karoseria, najlepsze i najwydajniejsze silniki, niestandardowe opony, a wszystko tylko po to, aby być na mecie o ułamki sekundy szybciej od przeciwnika.
Oprócz licencji samych samochodów, EA zakupiło także do gry nazwy znanych zespołów dokonujących tuningów ‘bryczek’. Znajdziemy, więc takie, firmy jak DLspeed, MOMO, CarH czy StreetGlow. Będzie co robić…

Od kilku dni możemy się także rozkoszować demonstracyjną wersją najnowszej odsłony Need For Speed (oferuje on dwa tryby: Circuit i Drag). Do dyspozycji został oddany jeden wóz – Nissan 350Z i jedna trasa, której niewątpliwą atrakcją jest podnoszący się w trakcie wyścigu most. Smaczku dodaje też fakt, iż most ten znajduje się tuż przed metą. Wspomnę także o skrótach na trasie, dzięki którym zyskujemy te kilka cennych sekund przed przeciwnikiem.
NOS (turbodoładowanie) lub, jak kto woli, Nitro, czyli swoisty dopalacz, wciska nas w siedzenia. Zastosowanie go w odpowiednim momencie to gwarancja sukcesu w wyścigu i prestiż pośród innych zawodników. Po prostu cudo!
Wgniata w fotel!
Oczekiwanie na NFS: Underground umila nam informacja wydawcy, że debiut gry w Polsce nastąpi już 25 listopada tego roku, czyli za niecałe trzy tygodnie!
Cena gry w Polsce będzie dość spora, bo około 140 zł za egzemplarz (w promocjach już od 110 zł). Jednak za takie emocje i za taki produkt będzie można śmiało płacić i rozkoszować się nocnymi wyścigami po największych metropoliach.
Czekamy!

Kilka tygodni temu miałem okazję przetestować wersję „preview” tej gry. Do prasy trafił produkt w 65 proc. ukończony i bardzo ładnie zoptymalizowany (jak na swój stan). W NFS znajdziemy dwadzieścia samochodów takich marek, jak Honda, Toyota czy Subaru (będzie niezła impreza ;-)).
Zabawa będzie przednia! Już Wam się podoba? A to jeszcze nie koniec niespodzianek …

Skoro wyścigi samochodowe, to jest także tuning wozów! Tutaj tkwi sedno sprawy.
W Underground główny nacisk został położony na własnoręczne usprawnianie samochodów, jakie mamy w garażu NFS. Do naszej dyspozycji zostanie oddanych mnóstwo narzędzi, dzięki którym autka staną się jedyne w swoim rodzaju.
Nowe nadwozia, karoseria, najlepsze i najwydajniejsze silniki, niestandardowe opony, a wszystko tylko po to, aby być na mecie o ułamki sekundy szybciej od przeciwnika.
Oprócz licencji samych samochodów, EA zakupiło także do gry nazwy znanych zespołów dokonujących tuningów ‘bryczek’. Znajdziemy, więc takie, firmy jak DLspeed, MOMO, CarH czy StreetGlow. Będzie co robić…

Od kilku dni możemy się także rozkoszować demonstracyjną wersją najnowszej odsłony Need For Speed (oferuje on dwa tryby: Circuit i Drag). Do dyspozycji został oddany jeden wóz – Nissan 350Z i jedna trasa, której niewątpliwą atrakcją jest podnoszący się w trakcie wyścigu most. Smaczku dodaje też fakt, iż most ten znajduje się tuż przed metą. Wspomnę także o skrótach na trasie, dzięki którym zyskujemy te kilka cennych sekund przed przeciwnikiem.
NOS (turbodoładowanie) lub, jak kto woli, Nitro, czyli swoisty dopalacz, wciska nas w siedzenia. Zastosowanie go w odpowiednim momencie to gwarancja sukcesu w wyścigu i prestiż pośród innych zawodników. Po prostu cudo!
Wgniata w fotel!
Oczekiwanie na NFS: Underground umila nam informacja wydawcy, że debiut gry w Polsce nastąpi już 25 listopada tego roku, czyli za niecałe trzy tygodnie!
Cena gry w Polsce będzie dość spora, bo około 140 zł za egzemplarz (w promocjach już od 110 zł). Jednak za takie emocje i za taki produkt będzie można śmiało płacić i rozkoszować się nocnymi wyścigami po największych metropoliach.
Czekamy!


P.S. W większej części swoje spostrzezenia oparlem o wersje dla prasy, a nie o demo - to tak w gwoli ścisłości.
Czytaj PCLab.pl ...
Juz niedlugo na PCLab.pl pojawi sie recenzja pełnej wersji NFS: Underground
... zreszta sam zobaczysz jaka ocene otrzyma ten tytuł