artykuły

LG G5 – test najbardziej wyjątkowego tegorocznego flagowca

LG znowu idzie pod prąd

32 23 maja 2016, 10:12 Mieszko Krzykowski

Moduły LG G5 – czy warto?

Wszystkie narzekania z poprzedniej strony straciłyby wszelką siłę przebicia, gdyby pomysł z modularnością LG G5 okazał się trafiony i z nawiązką wynagradzał wszelkie związane z tym kompromisy. Na razie do sprzedaży trafią dwa moduły do LG G5. Pierwszy, LG CAM Plus, pełni funkcję uchwytu fotograficznego z dodatkowym akumulatorem o pojemności 1200 mAh. Drugi, LG Hi-Fi Plus, to wsuwana przystawka z zaawansowanym przetwornikiem analogowo-cyfrowym i wzmacniaczem słuchawkowym, przygotowana z myślą o mobilnych melomanach. 

Mieliśmy okazję poużywać obu modułów i pozostawiły one po sobie bardzo mieszane uczucia. Z tej dwójki bardziej do gustu przypadł nam uchwyt fotograficzny. Umożliwia on o wiele wygodniejsze trzymanie telefonu w czasie wykonywania zdjęć (także przednim aparatem) oraz bardzo wygodne przybliżanie i przełączanie się między tylnymi aparatami, a także zapobiega zbyt szybkiemu rozładowaniu się akumulatora w czasie wakacyjnych sesji zdjęciowych. Pomysł fajny, ale widzimy dla niego zastosowanie jedynie w czasie urlopowego wyjazdu, na którym sprzęt będzie pełnił funkcję głównego aparatu fotograficznego. Pierwszy problem polega na tym, że gdy chce się skorzystać z któregokolwiek z modułów, najpierw trzeba wyciągnąć z telefonu akumulator i podczepić go pod wsuwany moduł, a to wymaga czasu (szczególnie ponowne uruchamianie systemu) i po prostu nie jest wygodne. Wsuwanie modułu foto do G5 ma więc sens tylko wtedy, gdy ma się pewność, że będzie się z niego korzystało przez cały dzień (albo przynajmniej przez dużą jego część). A żeby korzystać z niego cały dzień, trzeba mieć kieszeń lub torbę, w której da się wygodnie nosić tak duży i gruby telefon. To wraz z ceną tego akcesorium, która wynosi 399 zł, sprawia, że trudno nam sobie wyobrazić długie kolejki klientów ustawiających się przed sklepami, by je kupić.

Do modułu LG Hi-Fi Plus jesteśmy nastawieni jeszcze sceptyczniej. Nie dlatego, że coś jest z nim nie tak pod względem technicznym. W module tym zamontowano jedne z lepszych dostępnych układów scalonych zaprojektowanych z myślą o przenośnych odtwarzaczach tej klasy. DAC ESS Sabre 9028C2M i wzmacniacz ESS Sabre 9602C naprawdę dobrze się sprawują i są zdolne zaspokoić potrzeby bardzo wymagających miłośników mobilnego grania, ale... naszym zdaniem powinny być montowane bezpośrednio w telefonie, a nie w kosztującym 699 zł dodatku. W LG V10 dało się stworzyć tor audio zbliżonej klasy (znajduje się tam 32-bitowy DAC ESS Sabre poprzedniej generacji, 9018C2M, oraz identyczny wzmacniacz), a nie trzeba dopłacać, by korzystać z jego możliwości. W konkurencyjnym HTC 10 zadbano o porządny wzmacniacz słuchawkowy i brzmienie tego telefonu również nie pozostawia pola do narzekań. A więc da się zaprojektować porządne wyjście słuchawkowe w niemodularnym smartfonie i... LG dobrze o tym wie. Oczywiście, nie mamy wątpliwości, że LG G5 z wsuniętym w jego obudowę modułem Hi-Fi Plus to absolutna czołówka smartfonowego brzmienia, i zapewne znajdą się chętni do wydania 699 zł w zamian za doznania dźwiękowe tej klasy, ale ta strategia biznesowa nas nie przekonuje i uważamy, że nie jest to działanie – nazwijmy to tak – prokonsumenckie.

Czyli dostępne obecnie moduły to dodatki mocno niszowe, z których skorzysta stosunkowo niewielka część posiadaczy tego smartfona. Dość powiedzieć, że LG G5 z oboma modułami to wydatek rzędu 4000 zł (2900 zł + 700 zł + 400 zł), co już bardzo mocno ogranicza pulę potencjalnych użytkowników tego rozwiązania. Na razie też nic nie wiadomo o dalszych modułach. LG zachęca różne firmy do projektowania ich, ale trudno przewidzieć efekt tych działań i to, czy w przyszłości pojawi się jakiś naprawdę ciekawy i przydatny moduł do G5, który okaże się niemal obowiązkowym zakupem dla każdego posiadacza tego modelu. Pozostaje jeszcze kwestia przyszłej kompatybilności. Czy obecne moduły będą pasowały do kolejnych słuchawek LG? Przedstawiciele marki twierdzą, że jej przyszłe flagowce również będą modularne, ale... czy w czasie ich tworzenia ktoś będzie się przejmował kompatybilnością wsteczną z modułami poprzedniej generacji? Jest to bardzo wątpliwe.

Czy zatem warto było kombinować z modularnością LG G5? Na razie uważamy, że nie. Rozwiązanie to na pewno jest bardzo ciekawe i znajdzie zagorzałych zwolenników (szczególnie łatwo wymienialny akumulator), ale wymagało pewnych kompromisów. Dodajmy: kompromisów, z którymi muszą się pogodzić wszyscy użytkownicy, mimo że poczyniono je ze względu na moduły, które na razie będą wykorzystywane przez niewielu. Być może uprawiamy tu czarnowidztwo i rozwój wydarzeń na rynku uświadomi nam w przyszłości, jak bardzo mylimy się w tej ocenie, ale na razie jesteśmy sceptycznie nastawieni do tego pomysłu i uważamy go za trochę przekombinowany. Przynajmniej w obecnej  postaci. 

2