W tym roku, tak jak w ubiegłym, Samsung przygotował dwie odmiany swojego flagowca: jedną z płaskim ekranem, znaną po prostu jako Samsung Galaxy S7, i drugą z ekranem zakrzywionym z dwóch stron, znaną jako Samsung Galaxy S7 edge. Jednak tym razem dwie wersje Galaxy S różnią się od siebie nie tylko kształtem wyświetlacza, ale też jego rozmiarem, bo model edge wyposażono w większą, 5,5-calową matrycę. Czym jeszcze różni się Samsung Galaxy S7 edge od zwykłego Samsunga Galaxy S7?
Spis treści
Samsung Galaxy S7 edge – krótki test
Kto by pomyślał, że delikatne zaokrąglenie ekranu z dwóch stron zdobędzie tak licznych zwolenników... Duża popularność Galaxy S6 edge zaskoczyła nawet Samsunga, przez co ci, którzy chcieli kupić ten telefon, początkowo musieli stawić czoła problemom z jego dostępnością. W tym roku koreański gigant jest znacznie lepiej przygotowany, by zaspokoić zapotrzebowanie, a Galaxy S7 edge to już nie tylko eksperymentalny dodatek do katalogu, ale także jego pełnokrwisty element.
| Samsung Galaxy S7 | Samsung Galaxy S7 edge | |
|---|---|---|
| Wymiary | 142,4 × 69,6 × 7,9 mm | 150,9 × 72,6× 7,7 mm |
| Masa | 152 g | 157 g |
| Ekran | 5,1", 2560 × 1440 | 5,5", 2560 × 1440 |
| Akumulator | 3000 mAh | 3600 mAh |
Zapewne między innymi z tego powodu Samsung Galaxy S7 edge różni się od podstawowej wersji Galaxy S7 już nie tylko kształtem ekranu, ale też kilkoma innymi drobiazgami: rozmiarem, pojemnością akumulatora i funkcjami oprogramowania. Nic wielkiego, jednak odnieśliśmy wrażenie, że to bardziej samodzielny produkt. Jego wyjątkowy charakter podkreśla też cena, bo S7 edge jest droższy od płaskiej wersji S7 aż o 400 zł...
| Samsung Galaxy S7 edge (SM-G935F) – dane techniczne | |||
|---|---|---|---|
| Wymiary | 150,9 × 72,6 × 7,7 mm | LTE | Cat 12/13 |
| Masa | 157 g | Wi-Fi | dwuzakresowe, ac |
| Ekran | 5,5 cala | NFC | Tak |
| 2560 × 1440 | Podczerwień | Nie | |
| AMOLED | Radio FM | Nie | |
| Procesor | Exynos 8890 | Wyjście obrazu | Nie |
| 4 × 2,6 GHz Samsung Mongoose 4 × 1,6 GHz Cortex-A53 |
Host USB | Tak | |
| Mali-T880 MP12 | Redukcja szumów | Tak | |
| RAM | 4 GB | Dostępna pamięć | ok. 23 GB |
| Akumulator | 3600 mAh | mikro-SD | Tak (64+ GB) |
| Aparat z tyłu | Zdjęcia: 12 MP, F/1.7, OIS, LED, PDAF, HDR | ||
| Wideo: 4K @ 30 kl./sek., 1080p @ 60 kl./sek., 720p @ 120 kl./sek., HDR | |||
| Aparat z przodu | Zdjęcia: 5 MP, F/1.7, HDR | ||
| Wideo: Wideo: WQHD @ 30 kl./sek., 1080p @ 30 kl./sek. | |||
Samsung Galaxy S7 edge, tak jak jego mniejszy poprzednik, jest bardzo atrakcyjny wizualnie i szybko przyciąga wzrok swoimi krągłościami. Krągłościami, które można teraz znaleźć nie tylko z przodu obudowy, ale i z tyłu, bo – tak jak w Galaxy Note 5 i Galaxy S7 – delikatnie zaokrąglono tu brzegi tylnej tafli szkła, żeby krawędzie telefonu były bardziej obłe i żeby łatwiej go było objąć. Z jednej strony nowego edge'a trzyma się dzięki temu przyjemniej, a z drugiej powoduje to, że podnoszenie go z blatu biurka jest utrudnione i udziwnione, szczególnie gdy ekran jest włączony i trzeba się nagimnastykować, by niczego przypadkiem nie wcisnąć. Mimo tej małej niedogodności, do której można się przyzwyczaić, projektantom Samsunga udało się zamknąć w nowym edge'u odrobinę magii. Sprawia ona, że obcujemy z naprawdę wyjątkowym gadżetem najwyższej klasy. Zwykła, płaska odmiana Galaxy S7 aż tak dużo tej klasy nie ma.
Pozostałe elementy Galaxy S7 edge to Samsung w najczystszej postaci. Rozmieszczenie przycisków jest właściwie perfekcyjne i tym razem, w wyniku zmiany kształtu bocznych krawędzi, przyciski do zmiany głośności i wyłącznik wciskają się naturalniej niż w Galaxy S6 edge. Kolejny łatwy do przeoczenia drobiazg, który jednak świadczy o dopracowaniu tego sprzętu.
Galaxy S7 edge nie jest jednak ucieleśnieniem perfekcji i pewne rzeczy, tak jak w zwykłym Galaxy S7, można by tu poprawić. Większość naszych zastrzeżeń dotyczy dolnej i górnej krawędzi obudowy, bo na dolnej znajduje się zwykły port mikro-USB 2.0, który nie pasuje do urządzenia tej klasy, a także słabiutki wbudowany głośnik – taki sam jak w płaskiej „siódemce”. Gra zatem nieciekawie i łatwo go zasłonić dłonią. Na górnej krawędzi obudowy zamontowano szufladkę na karty nano-SIM i mikro-SD, która, jak na nasz gust, jest trochę zbyt delikatna i niepewna, bo wykonano ją z cienkiego i giętkiego kawałka tworzywa sztucznego.
Zmiany poczynione względem Galaxy S6 edge oceniamy pozytywnie. Poprawiony kształt krawędzi i delikatne zaokrąglenie tyłu robią większą różnicę, niżby się mogło początkowo wydawać, mniej wystający aparat już nie zaburza eleganckiej sylwetki, wodoszczelność to bardzo przydatny dodatek, a większy rozmiar ekranu ma tu sporo sensu – szczególnie że powiększono go z głową, bo choć jego przekątna jest dłuższa aż o 0,4 cala od przekątnej wyświetlacza zwykłego Galaxy S7, to szerokość obudowy wzrosła o zaledwie 3 mm, a masa – o 5 g. Krótko mówiąc, Samsung Galaxy S7 edge to smartfon klasy „premium” z prawdziwego zdarzenia, któremu nie można odmówić wyjątkowości. Ale czy ta wyjątkowość daje coś oprócz możliwości wyróżnienia się z tłumu płaskich telefonów?










Budzik za 3k....
Mówiąc cardboard, miałem na myśli wszystkie gogle na androida. Czy to te Samsunga czy inne.
Tyle że mi chodziło o używanie ich np. z Trinusem jako VR do peceta, jak Oculus Rift.
USB 2.0 jest niewystarczające do przesyłania obrazu w wysokiej jakości przy dużej ilości klatek na sekundę. Wiem, bo sprawdzałem. Mam LG G2 i bawiłem się z tym(głównie w Skyrimie), trzeba strasznie zjechać z jakością przesyłanego obrazu żeby dało się w ogóle grać :/
Zresztą są już lepsze gogle od Samsungowych, chociażby rodzime Dreamz VR.
Do PC kupujesz google do PC. A Gear VR jako, że usb 2.0 używa tylko do podpięcia kontrolera, a nie przesyłania obrazu nie potrzebuje 3.1.
Najechałeś na samsunga za brak 3.1 po czym sam przyznałeś, że konkurencja też tego nie ma... za wyjątkiem tylko HTC 10.
Gear VR działa dobrze z USB 2.0. Obraz jest tworzony na smartfonie i tam pozostaje - nie trzeba go nigdzie przesyłać po USB.
Inna rzecz, że ja po paru sesjach takim goglom mówię zdecydowane - NIE, bo po prostu nie czuje się dobrze po takiej zabawie. I nie jestem z tym wrażeniem odosobniony.
Dlatego akurat rozwój tego typu sprzętu jest mi obojętny, bo i tak nie zamierzam z niego korzystać.
Ładowanie to osobny temat, ale zdziwiłbyś się jak rośnie liczba zainteresowanych Cardboardem. Przy takim telefonie to ten żałosny port 2.0 jest wąskim gardłem. Już nie mówiąc o tym że jest to przecież krok wstecz, już S5 miała USB 3.0. Na dodatek konkurencja nie śpi i poprzerzucała się już na USB C(aczkolwiek za wyjątkiem nowego HTC 10 to wszystkie są w prędkości 2.0).
Po co cardboard dla s7 edge skoro w komplecie z s7 edge był gear VR samsunga i nadal jest w ofercie. Działa normalnie z usb 2.0 .
Zresztą czysto technicznie jak sobie to wyobrażasz, że nagle z miejsca powstanie milion akcesoriów które fizycznie korzystają z transferu USB 3.1 po to żeby skorzystał z nich.... JEDEN smartfon na rynku (HTC 10), który nawet jeszcze na dobre się na tym rynku nie ukazał, do tego firmy mającej pomijalne udziały w rynku i będącej na krawędzi bankructwa.... Przecież to kompletny nonsens.
Mówiąc cardboard, miałem na myśli wszystkie gogle na androida. Czy to te Samsunga czy inne.
Tyle że mi chodziło o używanie ich np. z Trinusem jako VR do peceta, jak Oculus Rift.
USB 2.0 jest niewystarczające do przesyłania obrazu w wysokiej jakości przy dużej ilości klatek na sekundę. Wiem, bo sprawdzałem. Mam LG G2 i bawiłem się z tym(głównie w Skyrimie), trzeba strasznie zjechać z jakością przesyłanego obrazu żeby dało się w ogóle grać :/
Zresztą są już lepsze gogle od Samsungowych, chociażby rodzime Dreamz VR.
Telefon trzyma wysoką wydajność ale wystarczy zrobić 5-6 prób i taki Antutu ze 130.000 spada na 90-100 tys i po wydajności.
Informacja o rozpoczęciu sprzedaży będzie dodana na fanpagu.
Powinien być 3.1 ale w praktyce ten transfer i tak byłby głównie wykorzystywany do zgrywania zdjęć o filmów na pc . Dali microSD więc po kablu nie ma czego przesyłać a do ładowania to i 2.0 wystarczy.
Ładowanie to osobny temat, ale zdziwiłbyś się jak rośnie liczba zainteresowanych Cardboardem. Przy takim telefonie to ten żałosny port 2.0 jest wąskim gardłem. Już nie mówiąc o tym że jest to przecież krok wstecz, już S5 miała USB 3.0. Na dodatek konkurencja nie śpi i poprzerzucała się już na USB C(aczkolwiek za wyjątkiem nowego HTC 10 to wszystkie są w prędkości 2.0).
Po co cardboard dla s7 edge skoro w komplecie z s7 edge był gear VR samsunga i nadal jest w ofercie. Działa normalnie z usb 2.0 .
Zresztą czysto technicznie jak sobie to wyobrażasz, że nagle z miejsca powstanie milion akcesoriów które fizycznie korzystają z transferu USB 3.1 po to żeby skorzystał z nich.... JEDEN smartfon na rynku (HTC 10), który nawet jeszcze na dobre się na tym rynku nie ukazał, do tego firmy mającej pomijalne udziały w rynku i będącej na krawędzi bankructwa.... Przecież to kompletny nonsens.