artykuły

Historia 3dfx – firmy, która swoim Voodoo zrewolucjonizowała gry na platformie PC i... upadła

Historia 3dfx i legendy Voodoo

153
31 marca 2016, 08:30 Piotr Gontarczyk

Voodoo2 – ewolucja i błysk SLI

W marcu 1998 roku 3dfx zaprezentował swój trzeci produkt: Voodoo 2. Ponownie stworzono konstrukcję zapewniającą tylko akcelerację grafiki 3D. Karty Voodoo 2, podobnie jak pierwsza generacja, wymagały dodatkowej karty 2D. 3dfx postanowił więc zaryzykować i wrócić do korzeni. Wydawało się, że w 1998 to się nie przyjmie, gdyż rywale mieli już trochę własnych rozwiązań 2D i 3D w jednym, takich jak Riva 128 firmy Nvidia, Verite 2200 firmy Rendition, PCX2 firmy PowerVR (NEC) czy Rage Pro firmy ATI. Siła Voodoo 2 polegała jednak na czystej mocy obliczeniowej. Dzięki zastosowaniu dwóch (zamiast jednego) układów teksturujących (tym razem nazwanych TexelFX) przypadających na jeden układ Pixel FX (wcześniej FBI) karta Voodoo 2 mogła jako pierwsza nakładać na jedną płaszczyznę więcej niż jedną teksturę, co mocno wpływało na efektowność i realizm grafiki 3D w grach. Produkcje, które korzystały z tej możliwości, wyglądały i działały znacznie lepiej.

Jak na ironię dla części graczy konieczność posiadania dodatkowej karty 2D bywała zaletą. Dostępne już na rynku karty graficzne z akceleratorami 2D często zapewniały przeciętnej jakości obraz, a do tego o wiele mniejszą wydajność w grach 3D. Graczom wciąż w ogóle nie przeszkadzało ograniczenie palety kolorów do 16 bitów. Voodoo 2 występowała w dwóch podstawowych wersjach referencyjnych, z pamięcią o pojemności 8 MB i 12 MB. W pierwszym przypadku pamięć graficzna była podzielona na pół: po 4 MB na tekstury i na bufor ramki. W drugim przypadku dla tekstur przypadało 8 MB, a na bufor ramki – 4 MB. Podsystem pamięci podzielono pomiędzy trzy 64-bitowe kanały. Voodoo 2 sumarycznie miała 192-bitową pamięć graficzną, choć podobnie jak w przypadku Voodoo i Voodoo Rush jej podział pomiędzy poszczególne jednostki sprawiał, że druga Voodoo pod tym względem nie była lepsza niż obecnie dostępne karty ze 128-bitowymi kontrolerami pamięci ;-) Rozdzielczość grafiki 3D zwiększono z 640 × 480 (Voodoo) do 800 × 600 pikseli. Inne karty mogły działać w wyższych rozdzielczościach, ale i tak Voodoo 2 rozkładała je na łopatki w porównaniach wydajności. Ponownie tylko Nvidia kilka miesięcy później zaoferowała produkt, Rivę TNT, który był zdolny nawiązać jakąkolwiek rywalizację z Voodoo 2.

Gwarancją nietykalności 3dfx na polu osiągów miała być nowa technika SLI (Scan-Line Interleave), dzięki której możliwe było zwiększanie wydajności graficznej komputera. Wystarczyło dokupić drugą kartę Voodoo 2, tak żeby w trybie SLI dzieliły się pracą. Po ich połączeniu każda z kart generowała co drugą linię wynikowego obrazu, który był przez jedną z nich składany w całość i przesyłany do monitora. Za sprawą SLI zwiększała się nie tylko wydajność. Dzięki dwóm kartom Voodoo 2 można było ustawić w grach rozdzielczość 1024 × 768 pikseli (w razie użycia tylko jednej – 800 × 600). Pomimo wyraźnych zalet technika SLI nie zdobyła wielkiej popularności. Po pierwsze, zakup dwóch kart Voodoo 2 wiązał się z niemałym wydatkiem. Po drugie, za mało wygodne uznawano to, że w komputerze musiały być trzy karty zajmujące się przetwarzaniem obrazu: dwie Voodoo 2 oraz jedna z kontrolerem grafiki 2D. Warto też zauważyć, że wydajność, jaką teoretycznie zapewniało użycie dwóch kart Voodoo 2 w konfiguracji SLI, często była nieosiągalna, gdyż dostępne ówcześnie procesory w znacznej części okazywały się hamulcowymi. Technika SLI nie mogła dobrze skalować się z CPU, gdyż ten drugi z reguły po prostu nie nadążał. Dodajmy, że wspomniana Riva TNT wprowadziła renderowanie grafiki 3D w 32-bitowej palecie kolorów, podczas gdy Voodoo 2 wciąż wykorzystywały jedynie 16-bitową. Nvidia w swoich materiałach prasowych dość mocno to podkreślała, ale zwolennicy 3dfx często pozostawali niewzruszeni.

Technika SLI co prawda była kolejną rewolucją autorstwa 3dfx, jednak nie była dostępna w żadnym nowszym modelu Voodoo. Firma wykorzystała ją potem tylko w kartach Voodoo 5, choć tylko po to, by połączyć na jednym laminacie kilka akceleratorów 3D (VSA-100). Nigdy więcej SLI w wykonaniu 3dfx nie była dostępne dla konsumentów, którzy chcieliby połączyć moc obliczeniową wielu kart. Technika ta jednak przetrwała, bo w 2004 roku wraz z kartami GeForce 6 do życia przywróciła ją Nvidia.

7