artykuły

Historia 3dfx – firmy, która swoim Voodoo zrewolucjonizowała gry na platformie PC i... upadła

Historia 3dfx i legendy Voodoo

153 31 marca 2016, 08:30 Piotr Gontarczyk

Voodoo Rush – zdejmując kajdany, nie przypinaj kuli

Drugi produkt firmy 3dfx Interactive, Voodoo Rush, był odpowiedzią na krytykę pierwszej generacji Voodoo, której obrywało się za to, że wymagała drugiej karty w komputerze, zajmującej się obrazem 2D. Nowa karta pojawiła się na rynku już w sierpniu 1997 roku. Oprócz akceleratora 3D miała wyspecjalizowany kontroler grafiki 2D. Niby najważniejszy problem rozwiązano, ale to tylko pozory. Karty Voodoo Rush szybko okazały się kompletną katastrofą. Warto wspomnieć o tym, że ich geneza wiąże się z projektem, którego legenda za firmą 3dfx ciągnęła się do jej końca. Pierwotnie bowiem planowano, że Rush zostanie wyposażona w nowy akcelerator 3D, o nazwie Rampage. Miała to być ulepszona, wydajniejsza wersja układu poprzedniej generacji. Dodatkowo Rampage miała mieć zintegrowany kontroler grafiki 2D. Ostatecznie jednak projektu nie ukończono na czas, a ponadto w trakcie prac pojawiały się kolejne problemy. W efekcie nowość otrzymała ten sam akcelerator, który 3dfx zastosował w pierwszej generacji. Na jednym laminacie umieszczono oddzielny kontroler grafiki 2D. Niestety, zdecydowano się na użycie bardzo kiepskich układów firmy Alliance Semiconductor. Niektóre serie Voodoo Rush miały jeszcze gorszej jakości kontrolery marki Macronix. W trakcie prac nad projektem karty musiało być naprawdę sporo zamieszania, skoro porzucono projekt Rampage. Ponadto nowy plan był taki, że Voodoo Rush będzie mieć porządny kontroler grafiki 2D firmy Trident, ale także z tego rozwiązania zrezygnowano. Skąd się wzięło to sukcesywne obniżanie wymagań? Oczywiście, chodziło o koszty – zarówno podzespołów, jak i produkcji.

Im bardziej zagłębić się w specyfikację Voodoo Rush, tym łatwiej napotkać błędy inżynierów albo skutki ograniczeń narzucanych przez dział finansowy. Zastosowanie układów Alliance Semiconductor oraz (w niektórych przypadkach) Macronix jako kontrolerów grafiki 2D powodowało, że wyświetlany na monitorze obraz często zawierał błędy, migotał i robił różne inne, jeszcze dziwniejsze rzeczy. Synchronizacji sygnału pomiędzy sekcją 2D a 3D praktycznie nie było. Ponadto wydajność 3D kart Voodoo Rush była ograniczona przez to, że układ 2D i akcelerator 3D współdzieliły bufor ramki w RAM-ie. To sprawiało, że Voodoo Rush w testach wypadał o mniej więcej 10% gorzej od oryginalnej karty Voodoo! Tylko nieliczni producenci wprowadzili na rynek specjalne wersje kart Rush, wyposażone w 8 MB pamięci i szybciej taktowane, co miało zniwelować tę stratę. Ich popularność była jednak znikoma ze względu na wyższe ceny.

Połączenie Voodoo z marnej jakości kontrolerami 2D skutkowało też zapychaniem magistrali PCI, gdyż nie pomyślano o tym, że Voodoo nie ma mechanizmu kontroli przerwań, lub po prostu to zignorowano. Ponieważ Voodoo była połączona z PCI za pośrednictwem kontrolera 2D, także ten był zapychany przez ciągłe zapytania sterownika o wykonanie kolejnych poleceń. Rezygnacja z kontrolerów Tridenta była fatalnym błędem, gdyż byłyby one odporne na te problemy. Sytuację próbowano ratować użyciem w Voodoo Rush kontrolera 2D jeszcze innej firmy, Cirrus Logic, ale wyprodukowano bardzo niewiele takich egzemplarzy, bo ogólnie sprzedaż kart Voodoo Rush była bardzo kiepska. Marka Rush była już spalona, nie było czego ratować – podtrzymywanie jej przy życiu tylko powiększało skazę na wizerunku producenta. Dlatego całkowicie zniknęła z oferty 3dfx trochę ponad rok po wprowadzeniu na rynek.

6