Myszki, klawiatury
Artykuł
Łukasz Pilarczyk, Sobota, 28 maja 2016, 15:13

Całkiem niedawno testowaliśmy pierwszą myszkę marki Dream Machines, DM1, a dziś przyszła kolej na DM2. Pierwsza z nich wypadła w naszym teście bardzo dobrze. Druga ma te same podzespoły, ale inny kształt, który znów wydaje się kopią innej znanej konstrukcji. Czy kopia jest lepsza od oryginału? Oto test modelu Dream Machines DM2 Comfy.

Dream Machines DM2 Comfy
Cena od 99.00 zł do 99.00 zł

DM2 Comfy

Marka Dream Machines dopiero niedawno weszła na rynek myszy komputerowych. Producent ten starał się, sugerując opiniami użytkowników, dobrać jak najlepszy kształt myszy i jak najlepsze podzespoły. W ten sposób powstała DM1. Model DM2 w założeniu również ma zapewniać najwyższy poziom precyzji, ale jego kształt dobrano nie pod kątem agresywnej gry, a raczej z myślą o większej wygodzie podczas długich sesji.

Oto podstawowe dane techniczne:

  • sensor optyczny Pixart PMW3310
  • dostępne ustawienia czułości: 400 dpi, 800 dpi, 1600 dpi, 3200 dpi, 5000 dpi
  • taktowanie USB: 1000 Hz
  • maksymalna prędkość czujnika wg producenta: 3,3 m/s 
  • kabel z ochronnym oplotem o długości 1,85 m
  • sześć przycisków
  • przełączniki pod przyciskami głównymi: Omron o żywotności 20 mln kliknięć
  • plug and play – brak dodatkowego oprogramowania
  • wymiary: 131 mm × 84 mm × 39 mm
  • rzeczywista waga: 94 g.

Zestaw

DM2 Comfy

DM2 jest pakowana w pudełko z dość cienkiego kartonu. W zestawie z myszką dołączono komplet dodatkowych ślizgaczy oraz skróconą instrukcję obsługi.

DM2 Comfy

Jakość wykonania

Trzeba przyznać, że pod tym względem produkt Dream Machines nie może się równać z rywalem z obozu Mionixa. Wystarczy wziąć obie myszy w dłonie, by od razu rozpoznać, że Mionix Naos (pierwowzór dla DM2) kosztuje ponad 200 zł. DM2 niby też nie rozczarowuje, jednak to nie do końca to samo. Są minimalne różnice w spasowaniu elementów i wykończeniu rantów. Do tego nieco inaczej zaprojektowana rolka w modelu Mionix, logo na jego grzbiecie i matowe wykończenie wokół rolki sprawiają, że wygląda on nieco ciekawiej.

DM2 Comfy

Dream Machines DM2 Comfy składa się z trzech głównych elementów: grzbietu, boków i spodu. Grzbiet oraz boki zrobiono z bardzo sztywnego plastiku. Nie uginają się nawet przy mocniejszym nacisku. Ich powierzchnia jest pokryta delikatną w dotyku gumą. Grzbiet i boki powinny być nieco lepiej spasowane. Szczelina pomiędzy nimi jest równomierna, ale na tyle duża, że szybko mogą zbierać się w niej zabrudzenia. W przypadku Naosa było podobnie. Jednak DM2 ma nieco gorzej wykończoną krawędź grzbietu tam, gdzie styka się on ze spodem.

DM2 Comfy

Spód zrobiono ze zwykłego sztywnego plastiku. Widnieje na nim napis PGS Professional game system, którego nie było na DM1, przez co trudno nam odgadnąć, co producent chciał w ten sposób przekazać użytkownikowi. Spód z bokami spasowany jest dobrze.

DM2 Comfy

Na spodzie znajdują się cztery spore ślizgacze o dość regularnym kształcie. Zapewniają średni poślizg z niewielkim efektem przyklejenia.

DM2 Comfy

Przewód o długości 180 cm poprowadzono w ochronnym oplocie. Jest on jednak dość sztywny, a zagięcia są znaczne nawet po kilku dniach użytkowania. 

DM2 Comfy

Ocena artykułu:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
szap1234 (2016.05.28, 15:28)
Ocena: 0

0%
Cena przesadzona, ale przynajmniej nie jest to kolejny transformer dla gimbusów.
paciulook (2016.05.28, 18:12)
Ocena: 0

0%
raczej klon qpada 8k
uniqe15 (2016.05.28, 21:38)
Ocena: 3

0%
szap1234 @ 2016.05.28 15:28  Post: 976453
Cena przesadzona, ale przynajmniej nie jest to kolejny transformer dla gimbusów.


Według mnie cena jakaś straszna nie jest, myszka wygląda na dobrze zrobioną. Dla mnie 200 zł to górny limit za klawiaturę/myszkę
Niveal (2016.05.29, 00:46)
Ocena: -2

0%
szap1234 @ 2016.05.28 15:28  Post: 976453
Cena przesadzona, ale przynajmniej nie jest to kolejny transformer dla gimbusów.



1. Gimbusa nie stać na transformersa
2. Gimbus nie będzie potrafił zrobić z niego użytku.
krzychkacz (2016.05.29, 03:52)
Ocena: 1

0%
Niveal @ 2016.05.29 00:46  Post: 976510
szap1234 @ 2016.05.28 15:28  Post: 976453
Cena przesadzona, ale przynajmniej nie jest to kolejny transformer dla gimbusów.



1. Gimbusa nie stać na transformersa
2. Gimbus nie będzie potrafił zrobić z niego użytku.


1. Są gimbusy, których stać na transformersa
2. Jakie to ma znaczenie dla producenta?

Generalnie te wszystkie 'gamingowe' myszki/klawiatury/słuchawki muszą przynosić zysk, skoro co chwila pojawiają się kolejne. Prawie pod każdym newsem z czymś przeznaczonym 'dla graczy', czymś naszpikowanym diodami LED i z PRO HyperTurboX w nazwie ktoś pisze w komentarzu, że to nie jest warte tych pieniędzy, że to przerost formy nad treścią, że kupią to tylko gimbusy i miłośnicy festynu, ludzie którzy nie mają pojęcia o sprzęcie i w życiu nie czytali porządnej recenzji.
Zawsze ktoś musi bóldupić. Pogódźmy się z tym, że ludzie mają prawo do różnych wyborów, nawet jak są dla nas niezrozumiałe i tyle.
WujekAntoś (2016.05.29, 12:38)
Ocena: -1

0%
to może wielki test myszek ? zapewne wielu by się ucieszyło :) a i serwis by miał wincej odsłon a Wy kasę z reklam :E
szap1234 (2016.05.29, 17:42)
Ocena: 0

0%
Tylko niech w tym artykule myszki dla gimbusów będą w osobnej sekcji.
WujekAntoś (2016.05.30, 08:49)
Ocena: 0

0%
@up - jaki wygodny , od razu chciałeś na odpust iść :E
szap1234 (2016.05.30, 09:21)
Ocena: 0

0%
Tak, mam małe dzieci w domu ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane