Laptopy
Artykuł
Arkadiusz Piasek, Poniedziałek, 7 marca 2016, 08:46

Asus Transformer Book Flip TP200SA to propozycja tajwańskiego producenta dla tych, którzy nie wymagają od laptopa wysokiej wydajności. Potwierdza to specyfikacja, która obejmuje procesor Celeron N3050, 2 GB RAM oraz 32 GB pamięci eMMC. Z drugiej strony TP200SA kusi estetycznym wyglądem i smukłą sylwetką. Sprawdziliśmy, jak takie połączenie sprawuje się w praktyce i czy maluch Asusa (przekątna ekranu to zaledwie 11,6") zdoła zaskoczyć nas czymś innym. Oto jego test.

Asus Transformer Book Flip TP200SA to tani konwertowalny laptop z dotykowym ekranem IPS o przekątnej 11,6" i rozdzielczości 1366 × 768 pikseli. Dzięki specjalnej konstrukcji zawiasów wyświetlacz można odchylić o 360 stopni, co pozwala używać sprzętu w trybie tabletu.

 

Urządzenie jest dostępne z jednym z dwóch procesorów: dwurdzeniowym Celeronem N3050 lub czterordzeniowym Pentium N3700, 2 GB lub 4 GB pamięci operacyjnej, nośnikiem pamięci eMMC o pojemności 32 GB lub 64 GB, a także 128-gigabajtowym SSD. Do naszego laboratorium trafiła najtańsza wersja TP200SA, z Celeronem N3050, 2 GB RAM i pamięcią flash o pojemności 32 GB. W takiej konfiguracji laptop kosztuje 1399 zł, będzie więc raczej obiektem zainteresowania osób poszukujących niedrogiego i zarazem łatwo przenośnego laptopa do podstawowych zastosowań, takich jak przeglądanie internetu, praca w narzędziach biurowych i oglądanie filmów lub słuchanie muzyki. 

Dane techniczne (egzemplarz testowy)
Procesor Intel Celeron N3050
Pamięć 2 GB
Ekran 11,6" (1366 × 768), IPS, dotykowy
Układ graficzny Intel HD Graphics
Nośnik danych eMMC 32 GB
Napęd optyczny Brak
Wymiary i waga 297 mm × 201 mm × 19 mm, 1,2 kg
Łączność Wi-Fi 802.11 ac, Bluetooth 4.1
Wejścia-wyjścia USB 3.0, USB 2.0, USB 3.1 Typ-C, mikro-HDMI, mikro-SD, audio
Gwarancja 2 lata
System operacyjny Windows 10 Pro
Cena

1399 zł


Wygląd, jakość wykonania

Obudowę modelu Asus Transformer Book Flip TP200SA wykonano z tworzywa sztucznego o fakturze przypominającej szczotkowane aluminium. Dużą zaletą tego materiału jest stosunkowo duża odporność na zabrudzenia czy odciski palców. Z drugiej strony zastosowany w TP200SA plastik jest raczej kiepskiej jakości. Obudowa bardzo łatwo się ugina już po przyłożeniu niewielkiej siły, a na ekranie szybko pojawia się efekt „pływania” warstwy ciekłokrystalicznej. Podczas zaś tradycyjnej próby skręcania bardzo się obawialiśmy, że maluch Asusa zwyczajnie się złamie. Obudowa trzeszczała i skrzypiała, a do tego dało się wyczuć, jak jej poszczególne elementy dosłownie przemieszczają się w dłoniach. Krótko mówiąc, solidność wykonania zdecydowanie nie jest najmocniejszą stroną Asusa TP200SA. 

Na bocznych krawędziach modelu Asus Transformer Book Flip TP200SA producent zmieścił dość sensowny zestaw złączy: po jednym USB 2.0, USB 3.0 i USB 3.1 typu C, czytnik kart pamięci mikro-SD, wyjście wizyjne mikro-HDMI, gniazdo do podłączenia słuchawek i mikrofonu oraz, oczywiście, gniazdo zasilacza. Zestaw uzupełniają: przycisk do zmiany głośności i wyłącznik. 

Lewa strona: gniazdo zasilacza, przycisk do zmiany głośności, wyłącznik, mikro-SD, mikro-HDMI, USB 3.0, USB 3.1 typu C


Prawa strona: audio, USB 2.0


Przód: brak portów rozszerzeń


Tył: brak portów rozszerzeń

Ocena artykułu:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
kamilord (2016.03.07, 08:54)
Ocena: 25

0%
Jest to tak wolny sprzęt, że nie opłaca się go kupować.
rops (2016.03.07, 08:54)
Ocena: 17

0%
Cena z kosmosu. Parametry, pasujące do zabawki za 900 zł.
1minuser (2016.03.07, 09:08)
Ocena: 5

0%
plus: usb typu C
minus: brak rj45 i cena
Tylin (2016.03.07, 09:09)
Ocena: 15

0%
A jak z odtwarzaniem wideo w Flash playerze? Można by sprawdzić na jakimś przykładowym filmiku. Po co komu laptop który nie da rady wyświetlić filmu z cda.pl
zakius (2016.03.07, 09:36)
Ocena: 11

0%
ej no atomy to sobie darujcie, zwłaszcza w tej cenie...
http://www.x-kom.pl/p/283746-notebook-lapt...d-rw-win10.html to jest laptop za tysiąc czterysta i troszeczkę, a nie tablet za 400zł z dopłata 1k za klawiaturkę
imiennick (2016.03.07, 09:45)
Ocena: 9

0%
Ten sprzet przypomi a mi czasy wciskania laptopow przez operatorow w abonamencie. W srodku siadzial AMD C60 ale sprzet byl dumnje nazywany laptopem (konwertowalnym w tym przypadku). A po drugie to w chinskim internecie tablety o tej wydajnosci i parametrach mozna kupic spokojnie za 600, czyli niech wiekszy ekran i kawalek plastiku z klawierka kosztuje +100. Tablety oplaca sie sprzedawac a producenci laptopow jęczą ze wychodza na zero. Z taka cena? Walic logike...
strykul (2016.03.07, 10:15)
Ocena: 10

0%
Przecież za tyle można kupić najtańszego Lenovo z i3 - -' serio, nie widzę targetu...
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane