artykuły

Tom Clancy's Rainbow Six: Siege – recenzja

18
4 grudnia 2015, 16:38 Dawid Grzyb

Podsumowanie

Tom Clancy's Rainbow Six: Siege to nierówna gra. Miłośników zmagań w trybie dla pojedynczego gracza z pewnością rozczaruje to, że zabrakło klasycznej kampanii, i w kontekście poprzednich części serii jest to wada. Tryby Terrorist Hunt i Situations to za mało. Z kolei estetom nie spodoba się to, jak nieciekawie momentami wyglądają mapy. To boli tym bardziej, że ostatnie dwie gry z asasyńskiej rodziny wyglądały naprawdę przyzwoicie. 

Niemniej najważniejsza jest zabawa, a ta w przypadku Tom Clancy's Rainbow Six: Siege jest przednia. Rozgrywka wciąga, nawet pomimo ograniczonej liczby środków i map. Trzeba kombinować, co szczególnie łatwo docenić, grając ze znajomymi. Komponent sieciowy zapewnia frajdę i jest dość oryginalny. To sprawia, że brak przygody dla samotnego gracza można przeboleć. Zmagania z żywym przeciwnikiem wymagają zgrania całej drużyny, a dostępne środki pozwalają podejść do problemu na różne sposoby, wieloma drogami. Zróżnicowane zdolności operatorów w połączeniu z fazą planowania i emocjami jeszcze nawet przed właściwą rozgrywką, która sama w sobie też jest naprawdę dobra, witam z otwartymi rękoma.

Te wszystkie rzeczy się docenia i gdy zbierze się je w całość, okazuje się, że Tom Clancy's Rainbow Six: Siege to miła i przede wszystkim grywalna odskocznia od gier pokroju Call of Duty. Co prawda nieco jej brakuje do ideału i jest pole do poprawek – za bardzo widać, że całość sklecono naprędce – ale w ostatecznym rozrachunku jest warta tego, by poświęcić jej swój czas ze znajomymi. Zapewnia emocje oraz możliwości taktyczne i przynosi świeże spojrzenie na sieciową grę zespołową.

Tom Clancy's Rainbow Six: Siege
Zalety
  • grywalność!
  • oprawa dźwiękowa
  • nietypowa rozgrywka
  • różnorodność dostępnych postaci
Wady
  • brak kampanii dla pojedynczego gracza
  • niedopracowana grafika
  • kiepska sztuczna inteligencja
Do testów dostarczył:Ubisoft
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 145 zł
Strona:
tomasterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tomaster2015.12.04, 17:05
10#1
Fajnie, że to kolejna gra z modelem zniszczeń, oby stało się to standardem.
KanekSZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
KanekS2015.12.04, 17:16
Dokładnie, możliwość niszczenia prawie wszystkiego na mapach to coś pięknego :)
BOLOYOOZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BOLOYOO2015.12.04, 17:22
Model zniszczeń jest tylko dlatego, że mechanika gry tego wymaga i są małe mapy - nie spodziewaj się tego w większej ilości tytułów.

Ogólnie gra wygląda na typowego średniaka, którego od czasu do czasu ma się ochotę zjeść ze smakiem. Nic nadzwyczajnego, ale przyzwoicie podanego. Niedługo sam przetestuję.
NivealZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Niveal2015.12.04, 19:15
Gra w multi jest mega grywalna jak ktoś lubi te klimaty. Świetna odskocznia od COD i BF.
om3gaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
om3ga2015.12.04, 21:27
@up
niszczyc da sie tylko miejsca przewidziane przez scenariusz. Zrobisz 2 kroki dalej od bomb site'u i juz bombki nie podlozysz zeby dziure w podlodze zrobic ;0
agentixkochamZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
agentixkocham2015.12.04, 22:11
Kiepska SI hehehe nie da się ukończyć PvE nawet na normalu bo boty mordują przez ściany....
golyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
goly2015.12.04, 22:19
średniak za takie siano
skorpienZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
skorpien2015.12.05, 06:29
Moglibyście zrobić jakąś wygodniejszą galerię
SeniorElCidZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SeniorElCid2015.12.05, 21:59
Jak dla mnie to gra niczego rewelacyjnego i odkrywczego nie wnosi. Ewidentnie widać że jej zadaniem jest powalczyć z CS-em. Grałem w betę i po 2 dniach już miałem dość.

Co do samych meczy gra ma sens tylko kiedy grasz ze znajomymi. Podstawą sukcesu jest kooperacja i wymiana informacji a na meczach publicznych tych elementów nie ma.

Co do samej informacji, że można dowolnie niszczyć elementy otoczenia to również pół prawdy. Można niszczyć tylko niektóre elementy.
ColidaceZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Colidace2015.12.05, 22:51
Nie jest zaskoczeniem że od strony technicznej gra miażdży CS z BF raczej szans nie ma frostbite nie do pokonania. To nie jest gra zręcznościowa a taktyczna więc porównanie do CS jest bezsensowne (nikt tu nie skacze jak zając). Gra jest bardzo realistyczna. Taktyka jest więc taka sama jak CQC w ARMA. Bardzo brakuje cover systemu. AI jest dobre, ale nie tak dobre jak w R6 Vegas - podsumowując silnik Assasina nie ma szans do Unreal Engine w sprawie AI.
Coop w tej grze daje dużo przyjemności podobnie jak w Payday 2. Kampania i fabuła mnie nie interesują. Mam gdzieś zmyślone rzeczy. PVP bardzo fajny w tej grze ludzie są szybcy jak w CS i myślący, dokładni jak w ARMA 3. Zabójcza kombinacja. Pierwsze tygodnie to mordowanie graczy CS którzy biegają, skaczą i giną jak dzieci. Liczymy że w krótkim czasie wrócą do siebie :)
Map jest około 10-ciu, każda w opcji noc/dzień, w trybie Terrorist Hunt jest opcja 'zagazowanej mapy' (maski gazowe, znacznie zmniejszone pole widzenia). Od stycznia następne DLC i potem przez cały rok co kwartał - wszystko bezpłatne. Gra może nie ma grafiki na 2015, ale przecież CS wygłąda jakby miał animacje z 2000 roku mapy są z kartonu, a seria R6 jest starsza o rok. więc to chyba nie wielki dramat, przynajmniej tutaj ktoś w ogóle robi postępy. Udźwiękowienie pierwsza klasa, jak każdy R6. Miejmy nadzieję że gra zdobędzie umiarkowaną popularność i nie zwróci uwagi na siebie CS gimbazy, dlatego szkoda że nie jest droższa.
Zaloguj się, by móc komentować
6