artykuły

Rise of the Tomb Raider – recenzja

26
9 listopada 2015, 09:01 SCSI

Minęło dwa i pół roku, odkąd do sklepów trafiła pierwsza część odnowionych przygód panny Lary Croft. Gra, owszem, czerpała pełnymi garściami z dorobku serii Uncharted (która jawnie inspirowała się wcześniejszym cyklem Tomb Raider – wzbogaciła formułę odkrywania tajemnic starożytnych grobowców o przygodę na znacznie większą skalę), ale była bardzo udana, a przede wszystkim pełna niesamowitych emocji i dobrze zaimplementowanych praw rządzących mechaniką rozgrywki. Wtedy chyba mało kto się spodziewał, że zespół Crystal Dynamics stanie na wysokości zadania. Tytuł spotkał się z ciepłym przyjęciem krytyków i graczy, więc było oczywiste, że powstanie ciągu dalszego jest kwestią czasu.

Rise of the Tomb Raider
Cena od 87.56 zł do 111.99 zł

Spis treści

Rozpoczynamy nową przygodę

Fabuła w Rise of the Tomb Raider jest bezpośrednią kontynuacją przygody na japońskiej wyspie Yamatai. Po powrocie do domu z wyczerpującej wyprawy, obfitującej w pełne niewytłumaczalnych zjawisk wydarzenia, młoda archeolog poszukuje odpowiedzi na to, czy nadprzyrodzone moce, których objawień była świadkiem, nie są jedynie wytworem jej wyobraźni. Jednocześnie dziewczyna zaczyna podążać tropem tajemniczego, ponoć nieśmiertelnego, Proroka, prześladowanego przez zakon Trójcy. Jej zainteresowanie tematem ma bezpośredni związek z badaniami jej ojca, relacjami z nim i jego tajemniczą, samobójczą śmiercią.

Nową przygodę rozpoczynamy na Syberii, gdzie Lara wraz ze znanym z poprzedniej części Jonahem wspina się po lodowych ścieżkach, próbując dotrzeć do pewnego zaginionego miasta. Prawie całą grę spędzamy wśród azjatyckich śniegów, tylko od czasu do czasu natrafiając na cieplejsze miejsca, na przykład geotermalną dolinę zamieszkiwaną przez pewien tubylczy lud strzegący tajemnic Proroka. Składamy również wizytę w skalnym grobowcu w Syrii.

Spodobało mi się to, że twórcy całkiem poważnie potraktowali panującą obecnie na świecie sytuację geopolityczną. Obcując z tajemnicami historii, jesteśmy dalekimi świadkami bombardowania syryjskiego miasta. Takie drobne akcenty nawiązujące do realnych wydarzeń potrafią urealnić świat przedstawiony, który choć rządzi się swoimi prawami, staje się bardziej namacalny.

Strona:
czarny2jZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czarny2j2015.11.09, 09:25
Stare czasy się przypominają :)
franczescoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
franczesco2015.11.09, 09:25
Kiedy wersja PC?
cravenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
craven2015.11.09, 09:30
15#3
Recenzja niestety odbiega poziomem od poprzednich tego typu artykułów na labie, nie wiem czy autor się zmienił czy dostał zadyszki ...

Napomknę do ostatniego zdania - Uncharted 4 nie postawił wysoko poprzeczki... dowiemy się o tym w 2016 roku, chyba że autor potrafi przenosić się w czasie :) (wiem że mogło chodzić o TLOU - ale nie wynika to ze zdania)
cravenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
craven2015.11.09, 09:30
-12#4
Recenzja niestety odbiega poziomem od poprzednich tego typu artykułów na labie, nie wiem czy autor się zmienił czy dostał zadyszki ...

Napomknę do ostatniego zdania - Uncharted 4 nie postawił wysoko poprzeczki... dowiemy się o tym w 2016 roku, chyba że autor potrafi przenosić się w czasie :) (wiem że mogło chodzić o TLOU - ale nie wynika to ze zdania)
BluFoxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BluFox2015.11.09, 09:58
-4#5
Zdeczka na kolanie napisany test, ale recka naświetla istotę gry. Grafika ładna, technika i fizyka. Ale klimat jest kiepski, ciężko określić jednoznacznie grywalność - jedynie doby, dopracowany standard na pochmurne dni i opady śniegu. Ale nie jako główna pozycja na półce.
https://www.youtube.com/watch?v=A9NTH-rTOgQ
BlindObserverZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Członek redakcjiBlindObserver2015.11.09, 10:03
franczesco @ 2015.11.09 09:25  Post: 923194
Kiedy wersja PC?

Wiosną 2016.
doopanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
doopan2015.11.09, 11:16
Jako 'PC'lab moglibyście sobie darować wersję konsolowe, albo przynajmniej dać jakieś ostrzeżenie w tytule (np. [XBO] Rise of the Tomb Raider – recenzja)
ropsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rops2015.11.09, 11:49
craven @ 2015.11.09 09:30  Post: 923196
Recenzja niestety odbiega poziomem od poprzednich tego typu artykułów na labie, nie wiem czy autor się zmienił czy dostał zadyszki ...

Napomknę do ostatniego zdania - Uncharted 4 nie postawił wysoko poprzeczki... dowiemy się o tym w 2016 roku, chyba że autor potrafi przenosić się w czasie :) (wiem że mogło chodzić o TLOU - ale nie wynika to ze zdania)

Najwyraźniej gameplay z targów był lepszy niż ta gra :)
DuchuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Duchu2015.11.09, 12:53
Kolejny artykuł dno na PCLabie. Paweł ratuj!

Pozdr.
Lukas_16Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Lukas_162015.11.09, 13:55
rops @ 2015.11.09 11:49  Post: 923274
craven @ 2015.11.09 09:30  Post: 923196
Recenzja niestety odbiega poziomem od poprzednich tego typu artykułów na labie, nie wiem czy autor się zmienił czy dostał zadyszki ...

Napomknę do ostatniego zdania - Uncharted 4 nie postawił wysoko poprzeczki... dowiemy się o tym w 2016 roku, chyba że autor potrafi przenosić się w czasie :) (wiem że mogło chodzić o TLOU - ale nie wynika to ze zdania)

Najwyraźniej gameplay z targów był lepszy niż ta gra :)


Może chodzilo o kolekcje nathana drake'a?
Zaloguj się, by móc komentować
1