artykuły

Radeon R9 Nano – test

117
10 października 2015, 21:52 Łukasz Marek

Rzut okiem na R9 Nano

Radeon R9 Nano występuje, przynajmniej na razie, wyłącznie w wersjach referencyjnych. Jeśli chodzi o układ chłodzenia, AMD nie miało większego wyboru. Skoro Nano miał być mały, trzeba było popracować nad jak najefektywniejszym układem powietrznym. Ostatecznie firma zdecydowała się na aluminiowo-miedziany radiator z trzema rurkami cieplnymi do chłodzenia zarówno rdzenia Fiji, 4 GB pamięci HBM, jak i sekcji zasilania. W odprowadzaniu ciepła z radiatora pomaga pojedynczy wentylator. 

Całość zamknięto w obudowie z tworzywa sztucznego o długości niecałych 16 cm, która zajmuje dwa sloty. Czerwony napis Radeon na górnej części obudowy, który po raz pierwszy pojawił się w modelu Fury X, tym razem nie jest podświetlany. 

W modelu R9 Nano sekcja zasilania została zmniejszona względem pełnego Fury X: mamy tutaj cztery fazy zasilania zamiast sześciu. Po zmniejszeniu TDP Nano zwyczajnie nie potrzebuje aż tyle energii co nieograniczony w zasadzie niczym Fury X, to zaś przełożyło się również na wymagania względem zasilacza. A to jest w miniaturowych komputerach szczególnie ważne, w końcu małe obudowy zazwyczaj mieszczą tylko zasilacze SFX, w których trudno znaleźć dwa ośmiopinowe złącza zasilania, więc R9 Nano musi zadowolić się pojedynczym. 

Na panelu ze złączami znalazły się, tak jak w Fury X oraz Fury, trzy wyjścia DisplayPort oraz pojedyncze HDMI – niestety, nie w standardzie 2.0. AMD zapewnia, że to nie problem, ponieważ na rynku pojawią się stosowne przejściówki, na razie jednak ich nie ma, a ponadto będą w naturalny sposób zwiększały cenę zestawu.

2