SanDisk Extreme Pro 240 GB to nośnik SSD, który ma przekonać do siebie przede wszystkim wydajnością oraz 10-letnią gwarancją. Obecnie największym zainteresowaniem cieszą się „tanie” konstrukcje, jednak producenci sprzętu wciąż tworzą urządzenia dla tych, którzy są skłonni zapłacić więcej za wyższą wydajność czy dodatkowe usługi. Seria SanDisk Extreme Pro to przykład tego podejścia: nośnik SSD, który nie próbuje zabiegać o uwagę mniej zamożnych użytkowników komputera i którego projektanci skupili się raczej na osiągach i trwałości, podkreślanej przez 10-letnią gwarancję. Oto jego test.
Spis treści
SanDisk Extreme Pro 240 GB (SDSSDXPS-240G-G25) – test
SanDisk to trzeci największy producent pamięci półprzewodnikowej. Do samowystarczalności tej amerykańskiej firmie brakuje tylko własnych kontrolerów do najwydajniejszych nośników, ale nie przeszkadza to jej walczyć o wymagającego klienta. Jako dostawca pamięci MLC, SanDisk rywalizuje w każdym segmencie: ma w ofercie produkty tanie, droższe, przeznaczone tylko dla biznesu lub tylko na rynek konsumencki. Jedną z grup, których zainteresowanie stara się przyciągnąć, są wymagający użytkownicy komputerów osobistych, którzy szukają wydajnych rozwiązań z długim okresem gwarancyjnym i dla których cena nie odgrywa pierwszoplanowej roli.

Te założenia spełnia seria Extreme Pro, która obejmuje takie produkty, jak karty: SD, microSD, CompactFlash, pendrive'y USB 3.0 czy wreszcie nośniki SSD. Trafiło do nas urządzenie z tego ostatniego obozu, nośnik półprzewodnikowy SanDisk Extreme Pro 240 GB, kierowany do wymagających, którzy oczekują ponadprzeciętnej wydajności i dłuższej niż zwykle gwarancji, choćby miała być tylko dla „świętego spokoju”.

SanDisk, budując swój najwydajniejszy jak dotąd SSD, skorzystał z własnych kości pamięci NAND typu MLC, wytwarzanych w procesie technologicznym 19 nm. Według producenta zapewnią one modelowi Extreme Pro długi żywot: jak twierdzi, będzie można zapisać 80 TB danych w ciągu 10 lat, co oznacza średnio 22 GB dziennie. Tymi 240 GB w ośmiu kościach trzeba jednak zarządzać, a SanDisk najwyraźniej jeszcze nie stworzył kontrolera, który byłby odpowiedni do tego celu. Musiał więc zastosować układ innej firmy, za to z własnym oprogramowaniem. Zdaniem firmy idealnym kandydatem był kontroler Marvella, 88SS9187, wcześniej wykorzystany również przez innych producentów, na przykład przez Cruciala w modelu M500 czy Plextora w M6Pro.
SanDisk Extreme Pro 240 GB ma klasyczny, stonowany wygląd: całość jest zamknięta w czarnej obudowie, a na czarnej naklejce znalazło się wyłącznie logo producenta oraz nazwa serii: Extreme Pro. Oto podstawowe parametry tego urządzenia:
|
SanDisk Extreme Pro 240 GB | |
|---|---|
|
Pojemność: deklarowana/rzeczywista |
240/~223 GB |
|
Kontroler |
Marvell 88SS9187 |
|
Kości pamięci |
SanDisk MLC (2nd Gen) |
|
Proces produkcji |
19 nm |
|
Odczyt sekwencyjny: deklarowany/rzeczywisty |
550/~526 MB/s |
|
Zapis sekwencyjny: deklarowany/rzeczywisty |
520/~492 MB/s |
|
Liczba op. na sek. – odczyt: deklarowany/rzeczywisty |
100 000/~95 000 |
|
Liczba op. na sek. – zapis: deklarowany/rzeczywisty |
90 000/~60 000 |
| Wymiary | 100,0 × 69,9 × 7,0 mm |
| Gwarancja | 10 lat |
| Cena | ok. 570 zł |
SanDisk Extreme Pro jest dostępny w sklepach w cenie około 570 zł, a to w połączeniu z 10-letnią gwarancją sprawia, że jego głównym rywalem będzie najszybszy obecnie nośnik ze złączem SATA 6 Gb/s, Samsung SSD 850 Pro 256 GB.

Wiem, że było porównanie: http://pclab.pl/art39411-12.html , ale czy nie moglibyście dodać dla poglądu jednego talerzowca?
A sam dysk - słabo. Gdybym szukał pewnego dysku, wziąłbym mimo wszystko Samsunga lub Intela. A 8% przewagi w wydajności nad BX100 do mnie nie przemawia. Zwłaszcza, że w niektórych operacjach różnicy nie ma wcale.
To właśnie jest.
Wiem, że było porównanie: http://pclab.pl/art39411-12.html , ale czy nie moglibyście dodać dla poglądu jednego talerzowca?
Wydaje mi się, że dorzucanie HDD do KAŻDEGO testu SSD jest bez sensu. Sądzę, że osoba zastanawiająca się nad kupnem tego czy innego SSD raczej nie rozważa zakupu HDD. Oczywiście możemy dodawać linka do porównania HDD i SSD.
Wiem, że było porównanie: http://pclab.pl/art39411-12.html , ale czy nie moglibyście dodać dla poglądu jednego talerzowca?
Wydaje mi się, że dorzucanie HDD do KAŻDEGO testu SSD jest bez sensu. Sądzę, że osoba zastanawiająca się nad kupnem tego czy innego SSD raczej nie rozważa zakupu HDD. Oczywiście możemy dodawać linka do porównania HDD i SSD.
Tak samo przy testach laptopów umieszczałbym wyniki jednego desktopa przy CPU i GPU.
Sprowadza to wszystko do tego, że te dyski są różne i Sandiska trzeba polecać tam gdzie się faktycznie przyda.
Szkoda, że nie potwierdzone praktycznie, ciężko teoretyzować na podstawie marketingowych informacji, bo przecież nie zostało to niezależnie zbadane i porównane.