Podsumowanie
Plextor M6V to nośnik przeznaczony dla niezbyt wymagających, którzy dopiero teraz rozglądają się za swoim pierwszym SSD. Dla nich ważna jest przede wszystkim cena, bo wzrost wydajności, jaki technika półprzewodnikowa zapewnia względem tradycyjnego dysku twardego, opartego na talerzach, i tak będzie ogromny. Ale jak model M6V faktycznie radzi sobie w testach na tle bezpośrednich rywali, kosztujących 365–500 zł?

Naszym nowym punktem odniesienia został Crucial BX100 250 – tani, ale solidny, na dodatek wyposażony w ten sam kontroler co nowy model Plextora. Ostatecznie Plextor M6V okazał się średnio o 4% szybszy od modelu BX100, ale należy pamiętać, że ten drugi jest o mniej więcej 80 zł tańszy.
Test nośników SSD o pojemności 240 GB, 250 GB i 256 GB

BX100 nie bez powodu stał się naszym nowym nośnikiem wzorcowym: przyzwoita wydajność w naprawdę niskiej cenie to połączenie bezlitosne dla rywali, w tym modelu Plextor M6V. Testowany dzisiaj nośnik, dostępny za mniej więcej 450 zł, nie jest równie atrakcyjną opcją jak BX100, który obecnie dominuje w segmencie tanich nośników półprzewodnikowych. Cena modelu M6V 256 GB musi spaść przynajmniej o 50 zł, aby mógł rywalizować jak równy z równym, bo w obecnej sytuacji Plextor M6V musi się potykać raczej z mocniejszymi przeciwnikami, w postaci Samsunga SSD 850 EVO (5 lat gwarancji) czy szybszego o 5% Cruciala MX200, który do tego jest o 30 zł tańszy. Pierwsza próba wejścia Plextora w segment interesujący tych mniej zamożnych i niezbyt wymagających to raczej falstart, ale każda, która prowadzi do spadku cen, jest warta uwagi, ponieważ korzystają na tym wszyscy konsumenci.

- przyzwoita wydajność dla mało wymagających użytkowników
- cena

Masz raportowane według producenta 1,5 mln godzin. To oczywiście średnia. To oczywiście laboratorium. Zwróć jednak uwagę, że Plextor wciąż stosuje gwarancję bez limitu zapisu danych - był to jeden z powodów dla których kupiłem pół roku temu M6S. Niby wszystkie dyski są trwałe, niby wszystkie mogą działać latami, ale jakoś tak lepiej człowiek się czuje, gdy producent nie stosuje haczyków w gwarancji. Standardowa gwarancja to 3 lata. W lepszej klasy dyskach masz 5 lat. Taki rynkowy standard.
Pytanie - po co? Grasz w kopiowanie? Kopiujesz filmy z partycji na partycję na okrągło? ATA przetrwało przez naście lat zgodne wstecz, SATA powinno podobnie. A co z masą świetnego sprzętu na SATA - NASy, laptopy, konsole, dekodery kalbowe/sat, w które fajnie by było w przyszłości wrzucić 2TB taniego SSD? Niech będzie SATA, ale niech zwiększą pojemności i obniżą cenę/TB. Zawsze można tanio zrobić RAID0 z 6x1TB SATA.
Sam chętnie bym kupił 2-8TB dyski ATA, bo akurat by w macierzy zastąpiły 14x750GB ATA w RAID50, a sprzętu kupionego >100kpln netto szkoda wyrzucać, gdy mógłby się przydać.
Zgadnij dla kogo tańsze - dla Cruciala kości Cruciala/Microna (jeden właścicielem drugiego) 16nm, czy dla Plextora kości Toshiby 15nm?
60 zł różnicy i z absurdalnej ceny zejdzie do wartej uwagi. Uważaj, bo zbankrutujesz przez to.
Mama i tata przestaną płacić rachunki to zrozumiesz.
Jeśli 60 zł to dla ciebie majątek, oznacza to aby nie pchać się w drogi komputer z SSD tylko oszczędzać na opłaty.
Czyli ludzie którzy kupili m6s dostaną cruciala bx100 na sterydach, tak?
60 zł różnicy i z absurdalnej ceny zejdzie do wartej uwagi. Uważaj, bo zbankrutujesz przez to.
Mama i tata przestaną płacić rachunki to zrozumiesz.