Podsumowanie
Zarówno Kelvin S24, jak i Kelvin S36 to dobry przedsmak zabawy w „prawdziwe” chłodzenie cieczą, czyli z wykorzystaniem zestawu budowanego od podstaw. Zapewniają lepszą wydajność niż którykolwiek spośród testowanych przez nas układów powietrznych i wyjątkiem nie jest nawet tak wyrafinowany produkt jak Noctua NH-D15 za niemal 400 zł. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że te zestawy są wyraźnie droższe od choćby najlepszej tradycyjnej konstrukcji. Raijintek Tisis, którego wydajność, choć mniejsza, wciąż jest do przyjęcia, jest dwa razy tańszy...
Nie jest to więc opcja dla tych, którzy na chłodno liczą stosunek wydajności do ceny. Z ich punktu widzenia jakikolwiek schładzacz powietrzny wypada blado. To raczej opcja dla tych, którzy chcą więcej i są skłonni dopłacić nie tylko za osiągi, ale też za możliwość pochwalenia się komputerem chłodzonym cieczą.
Warto wspomnieć jeszcze o tym, że system da się rozbudować o dalsze elementy. To jedne z nielicznych zestawów tego typu, które umożliwia otwarcie układu i dołączanie kolejnych składników bez utraty gwarancji. Dostępny zakres zmian jest niewielki, ale istotny, na przykład można przystosować całość do chłodzenia karty graficznej.

Oprócz wysokiej wydajności układy chłodzenia cieczą mają inne zalety. Obudowa z Kelvinem S24 lub S36 ma w środku naprawdę sporo miejsca. Wysokie radiatory na modułach RAM im niestraszne, czego nie można powiedzieć o każdej konstrukcji powietrznej typu wieżowego; w tym przypadku wysoki radiator chłodzący pamięć potrafi kolidować z żebrami radiatora. Świetne osiągi pozwalają również ograniczyć prędkość obrotową wentylatorów, na przykład do 500 obr./min, dzięki czemu komputer z niepodkręconym lub jedynie lekko podkręconym procesorem klasy Core i5 będzie bardzo cichy.
Kelvin S24 i S36 to dobry wybór dla tych, którzy potrzebują wydajnego chłodzenia podkręconych podzespołów lub ciszy w mniej wyżyłowanych ustawieniach, a którzy z jakichś powodów nie chcą budować od podstaw zestawu opartego na cieczy.

- niezła wydajność
- akceptowalna głośność
- pompka podłączana przez tradycyjne, trójprzewodowe złącze (łatwa regulacja)
- dużo miejsca w obudowie dla pozostałych elementów
- możliwość rozbudowy układu o dodatkowy blok wodny do chłodzenia np. karty graficznej
- Szkoda, że w zestawie zabrakło oprogramowania do kontroli działania zestawu z poziomu systemu Windows
- mimo wszystko – cena

- bardzo dobra wydajność
- akceptowalna głośność
- pompka podłączana przez tradycyjne, trójprzewodowe złącze (łatwa regulacja)
- dużo miejsca w obudowie dla pozostałych elementów
- możliwość rozbudowy układu o dodatkowy blok wodny do chłodzenia np. karty graficznej
- Szkoda, że w zestawie zabrakło oprogramowania do kontroli działania zestawu z poziomu systemu Windows
- cena
Nasz partner fotograficzny.
Zdjęcia wykonano zestawem: Canon EOS 5D Mark III plus Canon EF 100 mm f/2.8L Macro IS USM i Canon EF 24-70 mm f/2.8L USM

D15 1600 obrotów, Fractal S24 1600 obrotów
D15@72 stopnie, Fractal 72 stopnie
D15@38dB vs Fractal 43,4dB
W IDLE jak rozumiem D15 po prostu nie słychać, a Frcactal jak w stresie?
Mnie przekonywać w podsumowaniu do S24 nie musicie- wyniki mówią same za siebie
To również mój typ. Według testów przy 600 rpm wciąż daje radę a jest niesamowicie cichy
Niektórzy za tyle życie sobie na nowo ułożą.....
Niektórzy za tyle życie sobie na nowo ułożą.....
Właśnie o to chodzi, że to ne tylko cooler do procesorka. Mając np. kartę graficzną z blokiem możesz rozszerzyć. Więc ma to sens