Na rynku komputerowym zachodzi bardzo dużo zmian. Nawet się nie spostrzeżemy, a nasz nowiutki komputer nadaje się do modernizacji. Od wielu lat panuje wyścig zbrojeń wśród producentów procesorów, którego celem jest coraz większa liczba megaherców. Nie inaczej jest w innych segmentach rynku. Pojemne dyski twarde, wydajne karty graficzne, szybkie napędy optyczne - to tylko część tego wielkiego tortu. W naszych komputerach znajduje miejsce coraz więcej tych urządzeń. Nie wystarczy już podstawowy zestaw komponentów złożony z czytnika CD-ROM, dysku twardego, karty graficznej i muzycznej. Coraz więcej użytkowników komputerów kusi się na dodatkowe urządzenia, jak nagrywarka, drugi dysk twardy, tuner TV czy napęd DVD-ROM. Aby sprostać zapotrzebowaniu na
prąd, jakie przedstawiają te cuda techniki, potrzebny jest już naprawdę solidny zasilacz. Przy zakupie nowego komputera właśnie ten element jest bardzo często zaniedbywany. Przekonałem się o tym na własnej skórze.
Spis treści
Niedawno zakupiłem nowy komputer, ponieważ nadszedł najwyższy czas na mojego leciwego Pentium II 400 MHz. Konfiguracja mojego nowego komputera jest następująca:- Płyta głóna: ASUS A7N8X Deluxe, BIOS rev. 1004
- Procesor: AMD Athlon XP 1700+
- Wentylator: Zalman CNPS 6000 Cu
- Pamięć: 512 MB DDR333 Seitec (jeden moduł DIMM)
- Karta graficzna: ProLink GeForce4 Ti 4200 128 MB
- Dysk twardy: Seagate Barracuda 7200.7 80 GB
- Nagrywarka: LiteON LTR 24102B (BIOS 5S5A)
- Czytnik DVD-ROM: ASUS E616 rev. 2.0
- Karta WLAN: D-Link 520+
- Zasilacz: Megabajt 350 W
Ponieważ kupiłem procesr AMD Athlon XP 1700+, który, jak powszechnie wiadomo, bardzo dobrze się podkręca, zabrałem się za wyciskanie z niego siódmych potów. Na początek zamiast magistrali FSB 133 MHz ustawiłem magistralę 166 MHz. Uruchomiłem komputer i... restart. Nie zraziłem się tym i w BIOSie podniosłem napięcie do 1,65 V (napięcie standardowe to 1,6 V). Ponownie uruchomienie i tym razem załadował się już Windows - kamień spadł mi z serca. Wszystkie testy przebiegly pomyślnie. Jednak nie poprzestałem na tym - przecież minimum O/C mojego procesora to teoretycznie 2600+. Ustawiłem mnożnik na 12,5 i uruchomiłem komputer. Zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Komputer z niewiadomych mi wtedy przyczyn po prostu się resetował. Pomyślałem sobie, że to wina napięcia. Ponowna modyfikacja Vcore, tym razem do wartości 1,7 V - komputer wstał i załadował Windowsa. Jednak już podczas wgrywania pierwszego testu 3DMark2001 SE nastąpił... reset.
Dalsza modyfikacja napięcia nie dawała żadnych rezultatów. Komputer resetował się nawet podczas przeglądania stron, z włączonym Winampem. Nie pozostało mi nic innego, jak obniżenie mnożnika do stabilnej dla mnie wartości 11 - przecież 2200+ to nie katastrofa. Wiedziałem że to wina napięcia, ale wydatek rzędu 200 zł na markowy zasilacz wydawał mi się bezcelowy.
Tak przedstwiały się poszczególne napięcia w moim komputerze:
Widać gołym okiem, że Megabajt 350 W po prostu nie wyrabiał. Bardzo przekroczone było napięcie 12 V, natomiast w innych przypadkach widoczny był mniejszy lub większy niedobór napięcia. Zakup nowego, markowego zasilacza stał się po prostu koniecznością.
Parę wizyt na forach o tematyce komputerowej pomogło mi w dokonaniu wyboru - padł on na zasilacz Chieftec HPC-360-302-DF 360W. Wszędzie wyrażono się o nim bardzo dobrze. Przełknąłem gorzką pigułkę, jaką była jego cena - "jedyne" 249 zł. W końcu zabrałem się za zmianę "kulejącego" elementu mojego zestawu.

Siema, Indiana Jones!
Zasilacz rewelacyjny ... pracuje 8 lat , a jaki ładny ... i może stać pod biurkiem ..chyba że kotoś ma małe biurko to nie
Pozdro.
PLZ poradźcie coś.
krzychdTe Enlighty to też (jak Chieftec HPC) Sirteki, to wszystko wyjaśnia.
z tabliczki znamionowej
+5V 25A
+12V 10A
+3.3 14A
PLZ poradźcie coś.
obecnie mam noname 300 W zasilacz i ciągnie on:
--> Athlon XP2600+Barton + Pentagram Freezone 80 CU
--> Asus A7N8X-X
--> 256 DDR 333
--> Leadtek Winfast A360 Ultra TDH (po podkręceniu chodzi na taktowaniu 600/1,0 GB)
--> Seagate Barracuda 7200.7 120 GB + wiatrak pod nim
--> Creativ Inspire 5.1
--> karta sieciowa Relatec (czy jakoś tak)
--> dwa wiatraki w obudowie (jeden z tyłu, drugi u góry)
--> Asus DVD-ROM
--> LG CD-RW
Na grafice mam zamontowany radiator z Athlona XP 2600 + wiatrak taki jak na obudowe 80 mm.
Puki co jest dobrze, w miare stabilnie. Ten noname 300 W jest moim pierwszym zasilaczem, po zmianie grafiki z GFX 5200 na GFX 5700 U kupiłem zasilacz TRACER 400 W i spalił sie po niecałym miesiącu.
Jak myslicie czy zakup zasilacza Chieftec HPC-360-302-DF 360W będzie dobry dla mojego kompa??
2) Gdzie założyc pierścień ferrytowy?
3) Gdzie wsunąć tą cienką wtyczkę, czy do płyty głównej ?
a niestabilnie wstał i załadował system 11,5*200
Epox&Chieftec Rulez