artykuły

LG G Flex 2 – krótki test drugiej generacji zakrzywionych smartfonów LG

22
10 lipca 2015, 07:07 Mieszko Krzykowski

LG G Flex pierwszej generacji to była smartfonowa piaskownica dla inżynierów LG, w której mogli się pobawić najnowszymi rozwiązaniami i połączyć je w coś przypominającego telefon. Wynik ich pracy okazał się interesujący, ale bardzo specyficzny i obciążony licznymi problemami, przez co pierwszy G Flex był bardziej traktowany jak ciekawostka niż poważny rywal dla wszelkiego rodzaju flagowców. LG G Flex 2 to smartfon niepozbawiony odziedziczonych po poprzedniku znamion gadżetowego eksperymentu, ale tym razem jest to eksperyment, któremu można dać szansę. Oto jego test.

Spis treści

 LG G Flex 2 – test

LG G Flex 2 to nadal G Flex z krwi i kości, czego dowodem jest przede wszystkim „bananowaty” kształt obudowy. Jednak w porównaniu z G Fleksem pierwszej generacji zmieniono w nim bardzo dużo i właściwie wszystkie zmiany okazały się trafione.

LG G Flex 2 – dane techniczne
Wymiary 149,1 × 75,3 × 9,3 mm LTE Cat 6 (do 300 Mb/s)
Masa 152 g Wi-Fi dwuzakresowe, ac
Ekran 5,5 cala NFC Tak
1920 × 1080 Podczerwień Tak
OLED Radio FM Tak
Procesor Snapdragon 810 Wyjście obrazu SlimPort
4 × 2 GHz Cortex-A57
4 × 1,5 GHz Cortex-A53
Host USB Tak
Adreno 430 Redukcja szumów Tak
RAM 3 GB Dostępna pamięć 7,4 GB
Akumulator 3000 mAh mikro-SD Tak
Aparat z tyłu Zdjęcia: 13 MP, OIS, dual-LED, laserowy autofokus, HDR
Wideo: 4K @ 30 kl./sek., 1080p @ 30 kl./sek., 720p @ 120 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 2,1 MP, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

LG G Flex 2

LG G Flex 2

G Flex 2 nadal jest zakrzywiony, nadal jest na tyle elastyczny, że można go wyprostować bez strachu o to, że coś mu się stanie, jego tył jest pokryty samoregenerującą się warstwą ochronną, która „leczy” się z drobnych zarysowań. Czyli można powiedzieć, że najbardziej rozpoznawalne cechy poprzednika zostały tu przeniesione. Ale nowy G Flex jest mniejszy (ma 5,5-calowy ekran zamiast 6-calowego) i znacznie solidniejszy, dzięki czemu nie skrzypi przy każdym ściśnięciu, co ma w zwyczaju jego protoplasta. Przez to sprawia o wiele lepsze pierwsze wrażenie i nie kojarzy się z zabawką. Tym bardziej że to jeden poręczniejszych 5,5-calowców i jego wygięty kształt bardzo pozytywnie wpływa na to, jak leży w dłoni. Tylna klapka jest wykonana ze śliskiego tworzywa sztucznego, przyozdobionego koncentrycznym szczotkowaniem. Wygląda to nieźle, a wspomniana samoregenerująca folia zapobiega zbyt szybkiemu pokrywaniu się tej błyszczącej powierzchni małymi ryskami, choć wciąż uważamy, że matowe wykończenie jest praktyczniejsze.

LG trzyma się swojego zwyczaju umieszczania zestawu najważniejszych smartfonowych przycisków pod aparatem i w tym telefonie ma to chyba nawet więcej sensu niż w bardziej płaskich modelach tej marki, bo palec wskazujący natrafia na nie w bardzo naturalny sposób. Poza tym na obudowie nowego Fleksa umieszczono: na górnej krawędzi – port podczerwieni, na dolnej – wyjście słuchawkowe i port mikro-USB/SlimPort. W przeciwieństwie do pierwszego G Fleksa drugi jest pozbawiony szufladki na kartę SIM, bo ma zdejmowalną tylną klapkę (dzięki czemu można ją wymienić, gdy już się mocno zniszczy), pod którą zamontowano slot na kartę mikro-SIM i kartę mikro-SD. Ten drugi element jest w tym telefonie bardzo istotny i przydatny, gdyż po pierwszym uruchomieniu użytkownik dostaje do dyspozycji zaledwie 7,5 GB miejsca na dane, czyli trochę mało, jak na sprzęt tej klasy z kamerą 4K.

 LG G Flex 2 – prawie jak LG G3 na sterydach

W użyciu G Flex 2 bardzo przypomina LG G3 i wiele je łączy. Nowość ma dokładnie ten sam aparat co LG G3 (choć bliższe spojrzenie na zdjęcia pochodzące z tych smartfonów ujawnia, że lekko różnią się obróbką, przez co te z G3 wyglądają odrobinę lepiej), oprogramowanie w obu wygląda tak samo, a ich funkcjonalność jest niemal identyczna. G Flex 2 nie tylko jest więc smartfonową ciekawostką, ale też stoi na całkiem solidnym fundamencie i niewiele można by mu wytknąć. Jego szeroko pojęta ergonomiczność jest wręcz wzorcowa (ostatnie telefony LG nie są idealne, ale pod względem poręczności i rozmieszczenia elementów są bardzo dopracowane), nic nie można zarzucić obsłudze multimediów (dobra integracja obsługi DLNA, Miracast, port podczerwieni, złącze SlimPort, porządne wyjście słuchawkowe, sprzętowy dekoder wideo HEVC o rozdzielczości 4K), z łącznością też wszystko jest w porządku (dotyczy to również jakości połączeń telefonicznych i głośności słuchawki).

Krótko mówiąc, jest to całkiem przyzwoity telefon wyższej klasy, więc nie trzeba się przejmować tym, że użytkowanie smartfona z wygiętym ekranem będzie się wiązać z jakimiś niepożądanymi kompromisami. Także nakładka systemowa LG wyewoluowała we właściwym kierunku i już nie straszy zacięciami i spowolnieniami animacji, które były tak częstym widokiem w pierwszych wersjach oprogramowania LG G3, dzięki czemu korzysta się z niej teraz naprawdę przyjemnie. 


Smartfony sprawdzamy w działaniu w sieci Plus LTE.

LG G Flex 2

Strona:
BornZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Born2015.07.10, 07:56
Jak głębokie zarysowania 'same się wyleczą'?
max-bitZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
max-bit2015.07.10, 08:06
-8#2
Jak to sam się leczy ?
Coś to mi dziwnie wygląda
ext2015.07.10, 08:16
To tzw. samoleczenie znane jest od kilkunastu lat (m.in. UVEX stosuje je w niektórych seriach gogli narciarskich i okularów sportowych). Mniej więcej polega na tym, że w tworzywie zatopione są mikrokapsułki z jakimś lepiszczem, które w trakcie rysowania powierzchni pękają a uwolnione lepiszcze wypełnia mikroubytki. Działa to nieźle jeśli chodzi o typowe mikrorysy (czyli można powiedzieć bardziej zmatowienia niż rysy). Przeciągnięcie (z dociskiem) takim materiałem po stole pokrytym piachem kończy się trwałymi rysami.
ry37Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ry372015.07.10, 08:35
Dlaczego w wynikach wydajności i pamięci nie ma S6/S6edge? Wiem ze redakcja na czas testów miała egzemplarz testowy w którym nie dało sie wszystkiego sprawdzić, ale obiecała dorwać model sprzedażowy
irondickZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
irondick2015.07.10, 08:36
-2#5
A na kartę SD można instalować aplikacje czy trzeba kombinować?
miekrzyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjimiekrzy2015.07.10, 08:51
Born @ 2015.07.10 07:56  Post: 887210
Jak głębokie zarysowania 'same się wyleczą'?

Ta 'folia' ma mniej niż 1 mm grubości, więc lekkie otarcia znikają, ale nic poza tym.
ry37 @ 2015.07.10 08:35  Post: 887217
Dlaczego w wynikach wydajności i pamięci nie ma S6/S6edge? Wiem ze redakcja na czas testów miała egzemplarz testowy w którym nie dało sie wszystkiego sprawdzić, ale obiecała dorwać model sprzedażowy

W sumie dobre pytanie. Zaraz dodam.
irondick @ 2015.07.10 08:36  Post: 887218
A na kartę SD można instalować aplikacje czy trzeba kombinować?

Trzeba kombinować.
tomasterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tomaster2015.07.10, 11:04
Czyli kolejny flagowiec ktory po kilku minutach jest wolniejszy od opo. Postep, ze hoho.
wuzetkowiecZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wuzetkowiec2015.07.10, 11:24
-3#8
Stanowczo NIE, jeśli preferujesz noszenie słuchawki w przednich kieszeniach spodni. I tu wcale nie chodzi o wielkość telefonu, tylko właśnie wygięcie.
muffin118Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
muffin1182015.07.10, 12:34
-2#9
Właśnie jest lepiej jak np. siadasz z takim telefonem - ekranem do wewnętrznej strony i idealnie przylega do nogi. Super sprawa, dla mnie bo 5,5 cala to już dużo.
G Flex 3, z Full HD i poprawionymi błędami z 2-jki byłby super.
Flisak7Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Flisak72015.07.10, 13:11
-1#10
miekrzy @ 2015.07.10 08:51  Post: 887221
ry37 @ 2015.07.10 08:35  Post: 887217
Dlaczego w wynikach wydajności i pamięci nie ma S6/S6edge? Wiem ze redakcja na czas testów miała egzemplarz testowy w którym nie dało sie wszystkiego sprawdzić, ale obiecała dorwać model sprzedażowy

W sumie dobre pytanie. Zaraz dodam.


A czy faktycznie testowaliście ponownie model sprzedażowy?
Zaloguj się, by móc komentować
1