Batman: Arkham Knight to gra, którą zapowiadano jako jedną z najważniejszych tegorocznych nowości. Zakończenie trylogii powstało w studio Rocksteady, a wydawcą został Warner Bros, tak samo jak w przypadku Middle-earth: Shadow Of Mordor. PCLab.pl stara się testować możliwie dużą liczbę podzespołów w każdym głośnym tytule, ale w najnowszym Batmanie może być z tym spory problem. Dlaczego?
Batman: Arkham Knight
Batman: Arkham Knight jest oparty na wyeksploatowanym już do granic możliwości silniku Unreal w wersji 3. Gra powstawała mniej więcej od 2 lat, a do graczy pierwotnie miała trafić w październiku 2014 roku. Ostatecznie okazało się jednak, że nowość została przełożona, najpierw na maj 2015 roku, a następnie na czerwiec. Wczoraj, kiedy pierwsi szczęśliwcy (a dokładniej: gracze PC) zdołali pobrać i uruchomić tę produkcję, złapali się za głowy i zaczęli wręcz ziać ogniem w kierunku twórców oraz wydawcy, zarzucając im, że pecetowa wersja nowego Batmana to zwykły skok na pieniądze graczy, który nie ma nic wspólnego z ukończoną w pełni produkcją. Z czego wynika cały problem?
Ograniczenie do 30 kl./s
Twórcy gry naiwnie chyba sądzą, że gracze pecetowi nieustannie ulepszają swoje podzespoły po to, aby ciągle bawić się w tej samej, nie najlepszej płynności obrazu, czyli w 30 kl./s. Właśnie takie ograniczenie jest automatycznie ustawione w grze, co jest nie do pomyślenia w erze szybkich kart graficznych i monitorów, które są zdolne odświeżać obraz 144 razy na sekundę. Wspomniany limit można, oczywiście, odblokować w plikach gry, co też zrobiliśmy przed rozpoczęciem testów.
Kompletny brak optymalizacji
Jeśli po przeczytaniu powyższych akapitów stwierdziliście, że Warner Bros wydało grę dla posiadaczy kart graficznych za kilka tysięcy złotych, to się pomyliliście. Chodzi o to, że nie ma dzisiaj sprzętu, który pozwoliłby płynnie zagrać w nowego Batmana. Mamy w redakcji specjalną wersję karty GeForce GTX Titan X ze zmienionym układem chłodzenia i zegarem taktującym rdzenia ustawionym na ponad 1,5 GHz. Myślicie, że jest wyjątkiem? Nie, nawet ona nie pozwala na to bez denerwujących i wszędobylskich zacięć obrazu. Testy rozpoczęte z użyciem karty GeForce GTX 980 Ti i narzędzia FCAT przyniosły poszarpany wykres, który pokazuje, że nawet jedna z najszybszych obecnie kart graficznych zapewnia płynność nie do przyjęcia, i wcale nie jest to odosobniony przypadek. Batman: Arkham Knight nawet nie wykorzystuje do końca procesora graficznego: programy diagnostyczne, takie jak GPU-Z czy MSI Afterburner, raportują użycie GPU na poziomie 60–70%.
Poniżej prezentujemy również wykresy z programu FCAT.
GeForce GTX 970 kontra Radeon R9 290X
GeForce GTX 980 Ti z włączonymi i wyłączonymi efektami GameWorks
Jest to całkowita porażka i bardzo wiele osób skarży się na takie praktyki, zachęcając wręcz do skorzystania na przykład z prawa zwrotu gry na platformie Steam. Średnia ocena użytkowników wersji PC na platformie Metacritic to 1.4/10 i nic nie zapowiada tego, aby sytuacja miała się zmienić. Najciekawsze w tym wszystkim są wypowiedzi pracowników Rocksteady, którzy jeszcze w tamtym roku zapewniali, że opóźnienie jest konieczne, w przeciwnym razie „studio udostępniłoby grę, z której nie byłoby zadowolone”. Pracownik Warner Bros jeszcze wczoraj obiecał na oficjalnym forum przyjrzenie się problemom zgłaszanym przez graczy, a my tymczasem po prostu przedstawiamy kilka wykresów oraz filmów, które pokazują, że przy obecnym stanie gry żadne rozbudowane testy kart graficznych zwyczajnie nie mają sensu.





Dziwne
Weź pod uwagę że dane z tej strony pochodzą z dystrybucji pudełkowej a nie cyfrowej która dominuje na PC. Jedyne czym można się sugerować z tej strony to jaka jest proporcja sprzedaży pudełkowej ale tylko tam gdzie oni mogą to wyliczyć. Takiej proporcji nie znajdziesz w Państwach postsowieckich jak Polska gdzie gdzie PC się kupowało bo gry były za 'darmo' a największym argumentem jest 'bo gry są tańsze'.
Zmniejszcie ustawienia graficzne i cieszcie się świetną grą zamiast sączyć jad. Optymalizację skopała nVidia a nie Warner Bross, i to nie samej gry, ale efektów dodatkowych. Wyłączcie opcje GameWork Settings (dym, mgła, deszcz, ltające papiery i ulepszone światła) - one wymagają więcej pamięci graficznej niż posiada karta - stąd spadki wydajności przy jednoczesnym wykorzystaniu niepełnej mocy gpu... czy to takie trudne do ogarnięcia? Dla redaktora chyba tak. Chcesz cieszyć się DODATKOWYMI efektami - dokup DODATKOWĄ kartę graficzną zamiast marudzić.
Dla mnie płynność nie do przyjęcia może powodować to, co widzę na ekranie, a nie wykres wygenerowany jakimś programem. A gra mi się całkiem dobrze i to bez 'specjalnej wersji' Titana. (Buehehehe, ale mnie ta 'specjalna wersja' rozśmieszyła. Jest chyba wykonana z grafenu albo w technologii kwantowej, i ma na pcb autograf Jen-Hsun Huanga).
Na 50' TV ograniczenie do 30 fps jest NIEZAUWAŻALNE, a jeśli ktoś ma monitor z matrycą o odświeżaniu 144Hz to z pewnością jest na tyle 'pro' (lub 'specjalny' Bueheheh), że bez problemu poradzi sobie ze zdjęciem ograniczenia w plikach gry.
I na koniec ze smutkiem dodam, że wszyscy już chyba zapomnieliście o co chodzi w grach i o tym, że nie wszystko opiera się wyłącznie na ilości klatek podawanej przez program w rogu ekranu... nikt nie zwrócił uwagi jak bogate w detale i dopracowane jest miasto Arkham, modele, ile dynamicznych cieni i świateł, pyłków, tekstur w wysokiej jakości itp. musi przetwarzać i renderować gpu.
Dla mnie liczy się tu bogactwo świata, system walki, gadżety, ukryte smaczki i pomysłowość twórców - jednym słowem GRYWALNOŚĆ! a nie cyferka w rogu ekranu czy na wykresie !!!
Teraz tak się zastanawiam: co mnie to w sumie obchodzi, niech debile omijają świetną grę zwalając na optymalizację, ale szkoda mi skasować komentarz, ze względu na czas jaki poświęciłem na jego napisanie... Pozdrawiam wszystkich, którzy zdołali przeczytać (i zrozumieć) powyższe brednie
Dopiero teraz czuć płynność!? Przecież nie narzekałeś na płynność do tej pory, generalnie nie miałeś ŻADNYCH problemów, było stałe 60FPS. Nie wiem już co napiszesz po drugim patchu który ma RZECZYWIŚCIE poprawić płynność, bo akurat w tym wydanym mowy o poprawie płynności nie było.
PS Jak widać bajki opowiadać też trzeba umieć
Chyba manipulujesz faktami, bo z tego co pamiętam, to Crysis 1 sprzedał się łącznie w ilości 3.5 mln. sztuk na PC i to nie raz podawano na tym forum...przy okazji sprzedaży któregoś tam Killzone.
Wszystke dane z :
http://www.vgchartz.com/
Bardziej oficjlnie się nie da...
Swpją drogą Killzone 2 - 3miliony
Killzone 3 - 2.71mln
Killzone: Shadow fall - 2,25mln
Crysis 2PC= 0,7mln Konsole - 2.8 mln
Crysis3PC - 0.59mln Konsole - 1,6mln
Kiedy do was w końcu dotrze, że rynku PC nie ma w porównaniu z konsolami???
Zobacz sobie sprzedaż konsolowych wersji - prawie 5 razy tyle co wersji PC/// Na PS3 crysisa 2 sprzedało się tyle co wszystkich części na PC. Cervat Yerli mówił, że blacharze to złodzieje.
http://www.vgchartz.com/gamedb/?name=crysis
Poczytajcie jeszcze raz:
http://www.vgchartz.com/gamedb/?name=batman
Na konsolach sprzedaje się 7.5 miliona Batman: Arkham Asylum - na PC - 300 tysięcy. To jest 4% ogólnej sprzedaży.
Arkham City sprzedaje się na konsolach w 10ciu bańkach a na PC w 0,5miliona. To też jest dokładnie około 5%.
To i tak cud, że tą grę zrobili na blachę.
Granica błędu statystycznego i tak wygląda rynek PC. Jest to rynek granicy błędu statystycznego. Dlatego główny team robi wersję na konsolę a jakieś no-name studio wersję PC. I dltego na PC od dawna nie wychodzą AAA exclusivy bo to się po prostu nie opłaca. Trzeba robić optymalizację pod 3000000 rodzajów hardware dla groszowego zysku... i tylko Janusz zadowolony bo 'se ukradnie', PCtowcy po prostu nie kupują gier i o jest fakt. Jak wytłumaczyć to, że konsol jest 100 razy mniej niż 'PC do grania' a sprzedaje się 20 razy tyle gier za 2x taki hajc?.
Niech się blacharska brać nie zdziwi jak nie będzie na PC nastepnego Crysisa czy Dragon Age albo Fify.
3 bańki Inkwizycji (gdy konsole next gen były dopiero parę miesięcy na rynku) vs niecałe pół bańki wersji PC...
Ta wielka chluba pc- Crysis nie ma prawa być nazywana chlubą PC bo gdy na PC leci 700 tysięcy na konsolach jest 4.5 razy tyle. A przecież to gra #masterrace... konsolowego masterrace
Far Cry 4 - 6 baniek VS 0.4 - sprzedaż wersji PC - 6.5% sprzedaży - na stareńkie PS3 poszło 2 razy tyle.
Kiedy na konsolach sprzedaje się 15.5 miliona Fify14 - na PC sprzedaje się 400tysięcy i jest to mniej niż na umarłą PS Vitę (więc i tak cud, że wogóle robią wersję PC - rzygacie po EA a to blacharscy filantropi - wydają Fifę na PC z miłości do blacharzy nie dla marnej kasy). Jakieś 2,5% sprzedaży
CoD:MW3 - 28 baniek VS 1,06m - 5% sprzedaży
Battlefield 3 - 14.4m VS 2.5m
Deus Ex - 2,7m VS 0,5m
Wydawałoby się, że takie stricte 'PC' marki dają sobie radę lepiej, ale niestety nie stanowią nawet 1/6 ogólnej sprzedaży.
***bonus***, PC to enklawa strategii
Nawet stricte Pecetowe Diabolo sprzedało się 1=1 na PC i konsolach.
Nie no jest jedna gra, która dominuje w sprzedaży i konsolowcy kupują jej duuuuużo mniej - Minecraft. I niech to posłuży za podsumowanie.
Weź pod uwagę że dane z tej strony pochodzą z dystrybucji pudełkowej a nie cyfrowej która dominuje na PC. Jedyne czym można się sugerować z tej strony to jaka jest proporcja sprzedaży pudełkowej ale tylko tam gdzie oni mogą to wyliczyć. Takiej proporcji nie znajdziesz w Państwach postsowieckich jak Polska gdzie gdzie PC się kupowało bo gry były za 'darmo' a największym argumentem jest 'bo gry są tańsze'.
Dziwi mnie logika PCMajstrów którzy zachwalają Crysisa który przy Quake'u 2 był nudny jak flaki z olejem no ale miał fajną grafikę... i był lepszy niż 3Dmark
Dla kontrastu zerknijmy co robi studio które na konsolach Sony zrobiło najlepsza grę... nie tylko pod względem grafiki
http://www.gamersyde.com/hqstream_uncharte...o-35005_en.html
Dzisiaj na PC gdybym zobaczył gameplay z gry na takim poziomie jak niżej to by mi wyszły oczy na orbitę. Oczywiście mowa o grze którą robiłby ktoś z myślą tylko o PC... jak kiedyś gdy PC coś znaczył a nie jak dzisiaj... zatrudnia się specjalne zespoły do... portowania z konsol
Ta wielka chluba pc- Crysis nie ma prawa być nazywana chlubą PC bo gdy na PC leci 700 tysięcy na konsolach jest 4.5 razy tyle. A przecież to gra #masterrace... konsolowego masterrace
Chyba manipulujesz faktami, bo z tego co pamiętam, to Crysis 1 sprzedał się łącznie w ilości 3.5 mln. sztuk na PC i to nie raz podawano na tym forum...przy okazji sprzedaży któregoś tam Killzone.
Wszystke dane z :
http://www.vgchartz.com/
Bardziej oficjlnie się nie da...
Swpją drogą Killzone 2 - 3miliony
Killzone 3 - 2.71mln
Killzone: Shadow fall - 2,25mln
Crysis 2PC= 0,7mln Konsole - 2.8 mln
Crysis3PC - 0.59mln Konsole - 1,6mln
Kiedy do was w końcu dotrze, że rynku PC nie ma w porównaniu z konsolami???
Zobacz sobie sprzedaż konsolowych wersji - prawie 5 razy tyle co wersji PC/// Na PS3 crysisa 2 sprzedało się tyle co wszystkich części na PC. Cervat Yerli mówił, że blacharze to złodzieje.
http://www.vgchartz.com/gamedb/?name=crysis
Poczytajcie jeszcze raz:
http://www.vgchartz.com/gamedb/?name=batman
Na konsolach sprzedaje się 7.5 miliona Batman: Arkham Asylum - na PC - 300 tysięcy. To jest 4% ogólnej sprzedaży.
Arkham City sprzedaje się na konsolach w 10ciu bańkach a na PC w 0,5miliona. To też jest dokładnie około 5%.
To i tak cud, że tą grę zrobili na blachę.
Granica błędu statystycznego i tak wygląda rynek PC. Jest to rynek granicy błędu statystycznego. Dlatego główny team robi wersję na konsolę a jakieś no-name studio wersję PC. I dltego na PC od dawna nie wychodzą AAA exclusivy bo to się po prostu nie opłaca. Trzeba robić optymalizację pod 3000000 rodzajów hardware dla groszowego zysku... i tylko Janusz zadowolony bo 'se ukradnie', PCtowcy po prostu nie kupują gier i o jest fakt. Jak wytłumaczyć to, że konsol jest 100 razy mniej niż 'PC do grania' a sprzedaje się 20 razy tyle gier za 2x taki hajc?.
Niech się blacharska brać nie zdziwi jak nie będzie na PC nastepnego Crysisa czy Dragon Age albo Fify.
3 bańki Inkwizycji (gdy konsole next gen były dopiero parę miesięcy na rynku) vs niecałe pół bańki wersji PC...
Ta wielka chluba pc- Crysis nie ma prawa być nazywana chlubą PC bo gdy na PC leci 700 tysięcy na konsolach jest 4.5 razy tyle. A przecież to gra #masterrace... konsolowego masterrace
Far Cry 4 - 6 baniek VS 0.4 - sprzedaż wersji PC - 6.5% sprzedaży - na stareńkie PS3 poszło 2 razy tyle.
Kiedy na konsolach sprzedaje się 15.5 miliona Fify14 - na PC sprzedaje się 400tysięcy i jest to mniej niż na umarłą PS Vitę (więc i tak cud, że wogóle robią wersję PC - rzygacie po EA a to blacharscy filantropi - wydają Fifę na PC z miłości do blacharzy nie dla marnej kasy). Jakieś 2,5% sprzedaży
CoD:MW3 - 28 baniek VS 1,06m - 5% sprzedaży
Battlefield 3 - 14.4m VS 2.5m
Deus Ex - 2,7m VS 0,5m
Wydawałoby się, że takie stricte 'PC' marki dają sobie radę lepiej, ale niestety nie stanowią nawet 1/6 ogólnej sprzedaży.
***bonus***, PC to enklawa strategii
Nawet stricte Pecetowe Diabolo sprzedało się 1=1 na PC i konsolach.
Nie no jest jedna gra, która dominuje w sprzedaży i konsolowcy kupują jej duuuuużo mniej - Minecraft. I niech to posłuży za podsumowanie.
Ta wielka chluba pc- Crysis nie ma prawa być nazywana chlubą PC bo gdy na PC leci 700 tysięcy na konsolach jest 4.5 razy tyle. A przecież to gra #masterrace... konsolowego masterrace
Chyba manipulujesz faktami, bo z tego co pamiętam, to Crysis 1 sprzedał się łącznie w ilości 3.5 mln. sztuk na PC i to nie raz podawano na tym forum...przy okazji sprzedaży któregoś tam Killzone.
*******Czyli jedyny EX wg. ciebie warty grania na PC to 2gi Torment, którego jeszcze nie ma(!!!). Pięknie się ośmieszyłeś. Bo ja wymieniłem 10 mocnych EXów istniejących + 10 zajebistych nadchodzących. A ty JEDNEGO Tormenta, którego nie ma. No słaaaaabo men. A jak ktoś nie lubi RPG??? Zero???***********
Słaaaabo - wolę Final Fantasy7, Horison i Ghost of War albo Uncharted o jakiś gówien z Kickstartera...
Słabo to ze zrozumieniem tekstu pisanego u Ciebie. Ja nie pisałem o PC'towych EXACH, a o tym co traci konsolowiec nie znając m. in. gamefundingu aka Kickstarter...