Podsumowanie
Bez większych wątpliwości można powiedzieć, że Plextor M6e Black Edition to najwydajniejszy 256-gigabajtowy SSD na rynku. Interfejs PCI Express pozwala mu rozwinąć skrzydła tam, gdzie interfejs SATA 6 Gb/s już dawno by go ograniczył. Osiągi były jednak do przewidzenia, bo już wcześniejsza wersja M6e nie zawiodła pod tym względem.

Ze względu na cenę, rzędu 1000 zł, nowość jest mało opłacalnym wyborem w porównaniu z innymi 256-gigabajtowymi nośnikami, ale trzeba pamiętać, do kogo M6e Black Edition jest kierowany. Plextor projektował go z myślą nie o przeciętnym użytkowniku komputera, lecz o sprzętowym zapaleńcu, który chce się móc pochwalić swoim pecetem przed znajomymi lub czytelnikami wortali technicznych, i pod tym względem M6e Black Edition spisze się więcej niż dobrze za sprawą wydajności oraz wyglądu. To najładniejszy nośnik SSD spośród tych, z którymi dotąd się zetknęliśmy. Robi doskonałe wrażenie zwłaszcza po zamontowaniu w dopasowanej do niego kolorystycznie płycie głównej, a ponieważ na rynku jest wiele płyt o takim zestawie barw, czarno-czerwony schemat to strzał w dziesiątkę.

- bardzo wysoka wydajność
- 5-letnia gwarancja
- urzekający wygląd
- cena
Nasz partner fotograficzny.
Zdjęcia wykonano zestawem: Canon EOS 5D Mark III plus Canon EF 100 mm f/2.8L Macro IS USM i Canon EF 24-70 mm f/2.8L USM
- Plextor M6e Black Edition 256 GB
- Platforma testowa
- Testy – system, programy (Windows 8.1, Adobe CC, WinRAR, foobar2000)
- Gry, operacje na plikach (StarCraft II, Total Commander)
- Kopiowanie, IOMeter (Total Commander, IOMeter)
- Benchmarki (AS SSD 1.7)
- Benchmarki (Anvil's Storage Utilities 1.1)
- Podsumowanie

Zamiast takiej 256 lepiej RAID0 dwóch normalnych w cenie 20% niższej.
No i osobną kwestią je$t dolar.. :c
Zamiast takiej 256 lepiej RAID0 dwóch normalnych w cenie 20% niższej.
To samo pomyślałem, 2x256 RAID 0, nie dość, że mamy większą pojemność, to i mniejszą cenę.
256/~238 GB
256 GB = 238 GiB - proste, rozbieżności nie ma.
256/~238 GB
256 GB = 238 GiB - proste, rozbieżności nie ma.
Było to wałkowane pierdyliard razy ale PClab wie lepiej i nadal insynuuje że producenci oszukują. Można mówić, apelować, prosić a oni swoje. Standardy? Fuck IT!