Los Santos
Dostępny obszar jest bardzo duży, większy niż we wcześniejszych częściach serii. Twórcom gry udało się w pomniejszonej skali oddać tereny Los Angeles. Może nie w stu procentach, ale pojawia się sporo kluczowych budowli i dzielnic. Wirtualny świat jest bardzo zróżnicowany, ma w sobie wszystko, czego każdy miłośnik serii mógłby zapragnąć. Jest bardzo rozbudowana przystań, slumsy, centrum miasta z drapaczami chmur, dzielnica zamożnych, getto itp. Jest nawet okolica zamieszkała przez najbardziej wpływowe figury w mieście, u podnóża wielkiego napisu Vinewood, co oczywiście nawiązuje do tego prawdziwego, Hollywood.
Poza miastem też nie brakuje atrakcji. Położone w południowej części gigantycznej wyspy, stanowi może jedną czwartą całego dostępnego terenu. Są tam obszary górzyste, leśne, nie zabrakło dużego jeziora, a także nieco pustynnego fragmentu nieopodal, w którym znajduje się niewielkie, biedne miasteczko wraz z lotniskiem, Sandy Shores. Następne, bardziej cywilizowane Paleto Bay, leży na północny zachód od niego. Każdy z tych obszarów jest rozbudowany i szczegółowy. W Grand Theft Auto V można spędzić dobrych kilka godzin po prostu na podróżowaniu samochodem i podziwianiu wyjątkowo zróżnicowanych widoków.
Niemniej najważniejsze jest to, co gracz może zrobić. W Grand Theft Auto V nie sposób się nudzić. Bardzo duży nacisk położono na fabułę, ale oprócz wątku głównego każdy bohater ma imponującą listę rzeczy do zrobienia. Na mapie wyświetlają się często znaki zapytania, sugerujące ciekawe miejsce. Może to być zwykły przerywnik filmowy, chociażby przedstawiający scenę palenia skręta z działaczem organizacji opowiadającej się za legalizacją marihuany, często jednak czekają tam złożone, wymagające zadania. Lista tego, co można robić raz za razem, też jest długa, a skoki ze spadochronem czy polowanie na jelenie to jedynie pierwsze z brzegu przykłady.
Gracz może zarobić pieniądze i je wydać. Na początek na jakieś ubrania, fryzjera lub tatuaż – opcje dostosowania wyglądu każdej postaci do własnych upodobań są bardzo liczne. Są też ważniejsze wydatki, choćby inwestycje w nieruchomości. Miejsca startowe bohaterów pozwalają przechowywać zaledwie jeden samochód, a dodatkowy garaż trzeba kupić. Oprócz niego można przejąć firmę taksówkarską, złomowisko, sklepik z leczniczą marihuaną, klub nocny albo pole golfowe, a jest tego więcej. Każdy z tych przybytków generuje tygodniowy przychód i z czasem się zwraca.
Ważnym narzędziem jest smartfon. Przychodzą na niego wiadomości tekstowe, mejle z powiadomieniami i telefony od zleceniodawców, umożliwia też korzystanie z sieci. Wyszukiwarka jest bardzo prosta, ale ma zapisanych kilka stron, które pozwalają na przykład odwiedzić zdalnie sklep z luksusowymi autami i stać się właścicielem samochodu marzeń. Można w ten sposób sprowadzać nawet sprzęt wojskowy: helikopter, opancerzoną ciężarówkę albo czołg. Możliwość zakupów online znacznie ułatwia życie i pomaga oszczędzić nieco czasu.
Jedną z najlepszych dostępnych w sieci stron jest giełda. Gracz może kupować i sprzedawać wiele różnych akcji i da się w ten sposób względnie szybko zarobić bardzo sensowne pieniądze. Co ciekawe, jeden z domów giełdowych jest powiązany z wydarzeniami w świecie gry, zatem wystarczy połączyć kilka faktów, by tanio nabyć dużo akcji, które za kilka dni będzie można sprzedać znacznie drożej.
Pojazdy zawsze były nieodłącznym elementem serii Grand Theft Auto i Piątka nie jest tu wyjątkiem. Jest ich dużo, a najwięcej jest samochodów, od prostych osobówek poprzez pickupy, SUV-y i kilkudziesięcioletnie muscle cars aż po supersamochody do złudzenia przypominające najdroższe modele Lamborghini, Pagani czy Bugatti. Oprócz nich są dostępne samoloty, w tym proste awionetki, choć nie brakuje helikopterów oraz luksusowych maszyn, przeznaczonych dla milionerów. Jest też coś dla miłośników podróży morskich: skutery, motorówki, nawet batyskaf. Można zasiąść za kierownicą motocykla, ciężarówki, ambulansu, pojazdu straży pożarnej itp. Jest tego wszystkiego zatrzęsienie.
W GTA V mocno rozbudowano opcję tuningu samochodów. Można by wymienić naprawdę sporo rzeczy, zarówno na zewnątrz, jak i pod maską. Da się nawet zamontować podświetlenie podwozia czy elementy wykonane z włókna węglowego. Model jazdy jest mocno zręcznościowy, choć auta wyraźnie różnią się przyspieszeniem, sposobem prowadzania i wytrzymałością, i tak właśnie powinno być. Różnice jeszcze się zwiększają po dokupieniu kilku usprawnień.
Podobnie jest z broniami. Przyjemnie się strzela czy wysadza w powietrze różne rzeczy, a lista narzędzi mordu, które można sobie sprawić, jest imponująca: od różnego rodzaju pistoletów i karabinów aż po broń dalekiego zasięgu czy powodującą zniszczenia obszarowe. Każdą da się podrasować: zmienić magazynek na większy, dodać latarkę lub celownik czy wybrać jeden z niestandardowych kolorów.
Cały wirtualny świat często jest ukazany w krzywym zwierciadle, w sposób nieco prześmiewczy. Pracownicy Rockstara w mniej lub bardziej wyszukany sposób stroją sobie żarty ze wszystkiego: telewizji, mody, celebrytów, różnych warstw społecznych, kina, internetu czy całego narodu. Wiele smaczków wywołuje autentyczne rozbawienie, chociażby sztuczne reklamy serwowane podczas oglądania wymyślonych na potrzeby gry programów. To przemyślane pastiszowe motywy i momenty, które bardzo pozytywnie wpływają na ogólne wrażenie. Wraz ze świetną fabułą oraz przytłaczającą liczbą miejsc do odwiedzenia i rzeczy do wykonania daje to łatwy do przewidzenia rezultat: Grand Theft Auto V zapewnia masę frajdy i wciąga na długie godziny. Nietrudno spędzić w jej świecie kilkadziesiąt godzin.




