OCZ Vector 180 to najnowszy czołowy nośnik SSD w ofercie firmy, której sprzęt w 2009 roku w istocie stał się zaczątkiem popularności tych urządzeń w domowych komputerach. OCZ ma ambicje walczyć swoim nowym produktem o portfele zapaleńców, którzy są gotowi zapłacić nieco więcej za wysoką wydajność i dodatki, na przykład 5-letnią gwarancję. Jak OCZ Vector 180 240 GB wypada na tle konkurencji? Oto jego test.
Spis treści
OCZ Vector 180 240 GB (VTR180-25SAT3-240G) – test
OCZ miał przerwę w aktywności w segmencie SSD dla nieco bardziej wymagających użytkowników. Ostatnim tego typu nośnikiem był zaprezentowany w 2014 roku model OCZ ARC100, kierowany do tych, którzy co prawda nie walczą o każdą poprawę osiągów, ale cenią takie dodatki jak rozszerzona gwarancja ShieldPlus. Jeśli zaś chodzi o najwyższą możliwą wydajność i serię Vector (seria Vertex została zdegradowana do średniej półki), ostatnim modelem dla „entuzjastów” był wprowadzony jeszcze w 2013 roku Vector 150, który dopiero kilka dni temu doczekał się następcy: modelu Vector 180.

OCZ po burzliwych przejściach z przełomu 2013 i 2014 roku, kiedy to już wypełniał dokumenty związane z bankructwem, w końcu stanął na nogi. Przejęcie firmy przez Toshibę okazało się niezłym posunięciem, bo teraz OCZ w końcu ma bezpośredni dostęp do linii produkcyjnych pamięci NAND, potrzebnej do budowy SSD. OCZ ARC100 był pierwszym nośnikiem zbudowanym wyłącznie z użyciem komponentów przygotowanych przez inżynierów OCZ/Toshiby, a testowany dzisiaj Vector 180 kontynuuje tę tradycję.

Z zewnątrz OCZ Vector 180 wygląda w zasadzie tak samo jak model ARC 100. Ot, masywna metalowa obudowa, na której umieszczono logo OCZ oraz nazwę nośnika.
Inżynierowie OCZ do budowy modelu Vector 180 wykorzystali kontroler zbudowany od podstaw, czyli OCZ Barefoot 3 o szczegółowym oznaczeniu M00. Mówi ono, że kontroler jest taktowany z częstotliwością rzędu 400 MHz, podczas gdy wolniejsza wersja (M10, stosowana w modelach Vertex 460 i ARC100) jest taktowana z częstotliwością około 350 MHz. Zarządza on 64-gigabitowymi kośćmi pamięci produkcji Toshiby o oznaczeniu A19nm, produkowanymi w procesie technologicznym 19 nm – takimi samymi jak te, które wykorzystano w ARC100.
| OCZ Vector 180 240 GB | |
|---|---|
|
Pojemność: deklarowana/rzeczywista |
240/~223 GB |
|
Kontroler |
OCZ Barefoot 3 M00 |
|
Kości pamięci |
MLC Toshiba (A19) |
|
Proces produkcji |
19 nm |
|
Odczyt sekwencyjny: deklarowany/rzeczywisty |
550/~506 MB/s |
|
Zapis sekwencyjny: deklarowany/rzeczywisty |
530/~499 MB/s |
|
Liczba op. na sek. – odczyt: deklarowany/rzeczywisty |
95 000 / ~90 000 |
|
Liczba op. na sek. – zapis: deklarowany/rzeczywisty |
90 000 / ~76 000 |
| Wymiary | 99,7 × 69,75 × 7,0 mm |
| Gwarancja | 5 lat |
| Cena | ok. 655 zł |
OCZ w cenie oscylującej wokół 650 zł (to już najwyższa półka, na której znajdują się takie produkty jak Samsung SSD 850 Pro) chce zapewnić nie tylko bardzo dobrą wydajność. To choćby 5-letnia gwarancja ShieldPlus – tę usługę opisywaliśmy już w artykule o ARC100. W razie awarii w ogóle nie trzeba zawracać sobie głowy sklepem, dowodem zakupu czy innymi mało ważnymi kwestiami. OCZ zajmie się całą procedurą gwarancyjną (kurier w jedną i drugą stronę, diagnoza, wymiana sprzętu) wyłącznie na podstawie podanego numeru seryjnego. Wielki plus dla firmy.

Producent wyposażył swój najnowszy nośnik w technikę, którą nazwał PFM+, czyli Power Failure Management Plus. Inżynierowie OCZ sprawdzili, jak najczęściej przebiega awaria SSD, i według ich badań, jeśli już do niej dochodzi, najczęściej jest to wina nagłego odcięcia zasilania. Technika PFM+ dba o to, aby w razie nagłej utraty zasilania dane w pamięci kontrolera nie uległy „dezintegracji”, co objawia się niewykrywaniem nośnika w systemie.
Ostatnim punktem jest najnowsze oprogramowanie OCZ SSD Guru, które może służyć już nie tylko do aktualizacji oprogramowania, ale również do optymalizacji systemu pod kątem korzystania z SSD OCZ. Pora na testy!

Kto będzie robił kontroler czy oprogramowanie? Co z tego, że są liderem skoro soft pozostawia wiele do życzenia...
Mam dziwne wrażenie, że wysuwasz bezpodstawne wnioski nie mające poparcia w niczym - nie posiadam nawet dysków Samsunga...mam polskiego Goodrama, a biorąc pod uwagę żywotność SSD według testów, które przeprowadzano na wiadomym portalu, to np. Kingstona zajechano dopiero po zapisaniu 1PB danych...to chyba sporo mówi, prawda? Co można powiedzieć o OCZ? To co wyżej ludzie pisali...to nie jest wystarczająca reklama...
Dodam coś jeszcze, skoro o Toshibie mowa. Miałem ich L7335DG. Na polskiej stronie (support jest rewelacyjny) nie było firmware do niego, a nowe oprogramowanie było niezbędne do tego by w ogóle JAKOŚ dało się używać ten telewizor, by nie łapał non stop zwiech i freezów przy uruchamianiu (pomijam w ogóle to, że padł chwilę, w sumie, od zakupu w trakcie oglądania filmu 3D). Softu nie było, był za to na stronie niemieckiej dla modelu 7333DG, co się okazało, że jest tym samym co 7335DG na rynek polski, ale bez okularów 3D Kolejne wersje softu nic nie zmieniały przez długi czas (do dziś mają problem z sortowaniem kanałów, a dla modeli nowych i droższych, jak 7453 wyszła jeszcze śmieszniejsza rzecz: sortowanie kanałów działa, jeśli odbiornik ma menu po niemiecku, ale wówczas może nie łapać wszystkich rzeczy u nas), a przez grzeczność nie komentuję wymiany emaili z brytyjskim oddziałem bo polska strona supporto robi przekierowanie na stronę brytyjską. Niedawno serwisowałem laptopa Toshiby. Chcesz mówić o Toshibie? Ja napisałem coś na bazie swojego doświadczenia, Ty nie napisałeś nic sensownego, stąd mnie produkty tej marki nie są w stanie niczym przekonać do siebie bo o ile sprzętowo może nie być źle, o tyle do reszty mam prawo mieć zastrzeżenia.
Kto będzie robił kontroler czy oprogramowanie? Co z tego, że są liderem skoro soft pozostawia wiele do życzenia...
Miałem ich telewizor, znam soft Toshiby...więc dla mnie to wręcz antyrekomendacja.
Nie przesadzajmy. Toshiba wynalazła kości flash nand (lata 70te), a po drugie są liderem jeśli chodzi o innowacje związane z eDram (jako pierwsi np upchnęli 64MB eDRAM do 4 rdzeniowego SoC+GPU+rdzenie wektorowe), pamięciami i układami SoC/PoP/SCS. Taki dysk SSD przy tym to bułka z masłem dla nich.
SSD posiadam akurat Sandiska i hula 2 rok, dysków HDD talerzowych Toshiby mam 2. Jeden działa 6 lat (wyjęty z konsoli po 4 latach jako magazyn danych), drugi 500GB ma 3 rok i hula elegancko. Co jak co ale Toshiba ma największe doświadczenie w produkcji nand, większe od Intela, Samsunga i innych razem wziętych. Kto produkował pamięci do PSX, PS2 i MemorySticki?
Kto będzie robił kontroler czy oprogramowanie? Co z tego, że są liderem skoro soft pozostawia wiele do życzenia...
- jako firma OCZ po niespełna 1,5 roku od zakupu ogłasza upadłość, zostaje wchłonięta przez Toshibę i z mojej 5-ci letniej gwarancji zostaje 6 miesięcy,
- teraz ,znów powraca,
- nie dziękuję.
Zdecydowana pozycja dla trwoniacych kase i lubiacych placz.
Dlatego coraz częściej SSD podłącza się pod SATA Express, M2 lub bezpośrednio pod szynę PCIe