artykuły

Fujitsu LifeBook U745 – test

Japoński ultrabook

27
3 kwietnia 2015, 09:20 Artur Skałecki

Klawiatura, ekran, dźwięk

Fujitsu LifeBook 745U został wyposażony w klawiaturę wyspową. Ze względu na rozmiary laptopa nie można było zastosować wydzielonego bloku numerycznego, ale producent udostępnił odpowiednie skróty klawiszowe pod literami. Układ znaków delikatnie różni się od klasycznego: prawy Alt przesunięto delikatnie w lewo. Nie powinno to jednak wpłynąć negatywnie na wygodę pisania. Skok klawiszy jest średniej długości, a informacja zwrotna – odpowiednia. Klawiatura jest zestrojona raczej miękko i pracuje cicho. Ogólnie wrażenia z użytkowania są pozytywne. Niestety, trudno nie wspomnieć o dziwnym dźwięku, który wydaje podpora klawiatury podczas wciskania F. Sytuacja jest o tyle nieciekawa, że po użyciu trochę większej siły niż podczas zwykłego pisania wyraźnie ugina się cały obszar w okolicach wspomnianej litery. Laptop jest wcale nie tani, więc tym bardziej szkoda, że nie udało się tego uniknąć.

 

Płytka dotykowa zachowuje się, jakby była zrobiona z kamienia. Można stukać, naciskać, a ta nie ugnie się nawet na milimetr, a ponadto jest całkiem dokładna. Pozwala to naprawdę wygodnie poruszać się po systemie operacyjnym, jeśli akurat nie ma pod ręką myszki. Przyciski zostały z niej wydzielone i delikatnie wystają ponad jej powierzchnię. Są raczej ciche, ale ich użyciu towarzyszy charakterystyczny odgłos kliknięcia mikrostyku. Ich skok jest krótki, a informacja zwrotna – odpowiednio precyzyjna. 

PalmSecure

Po prawej stronie podpory nadgarstków umieszczono czujnik PalmSecure. Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwyczajny czytnik linii papilarnych, ale tak nie jest. Zadaniem PalmSecure jest wykonać wzorzec naczyń krwionośnych wybranej dłoni.

Cała procedura nie trwa dłużej niż 2 minuty. Program poprosi o wykonywanie ruchów ręką nad czytnikiem, na przykład zbliżenie jej, oddalenie, przesunięcie itd., po czym gdy zbierze wystarczającą ilość danych, poinformuje o zakończeniu pracy. Rozwiązanie to dość skutecznie zabezpiecza dane przed nieautoryzowanym dostępem, bo jak można zobaczyć na filmach, choć odcisk kciuka da się zdobyć i spreparować, zdobycie skanu naczyń krwionośnych może już być trudne.

Ekran

Tutaj raczej nie będziemy szczędzić słów krytyki. Matowa matryca typu TN o rozdzielczości HD+ (1600 × 900) pozostawia wiele do życzenia, lecz do pracy jak najbardziej się nadaje. Czerń jest kiepska, kąty widzenia – słabiutkie, a kontrast – co najwyżej przeciętny (315 : 1). Na pierwszy rzut oka nie wygląda to źle, ale jeśli sprzęt stoi obok monitora Eizo ColorEdge CG246, wypada zwyczajnie blado. Jedyna zaleta użytej matrycy to maksymalna jasność, która wynosi 331 cd/m2.

Matryca LCD (egzemplarz testowy)
Rozmiar i typ matrycy 14,1"/TN/matowa
Rozdzielczość 1600 × 900
Kąty widzenia w pionie (przód/tył) słabe/słabe
Kąty widzenia w poziomie średnie
Maksymalna jasność 331 cd/m2
Pokrycie palety sRGB 65,8%
Odwzorowanie kolorów (czerwony/zielony/niebieski) 94,1/94,9/86,3%
Kontrast statyczny 315 : 1

 

Dźwięk

Głośniki stereo zamontowano z przodu, w dolnej części jednostki bazowej. Sądząc po rozmiarach maskownic, a raczej paseczków, które zostały wycięte w obudowie, mamy do czynienia z przetwornikami godnymi smartfona. Do dyspozycji jest również narzędzie Dolby Digital Plus, poprawiające możliwości dźwiękowe laptopa. Niestety, nie obejdzie się bez ingerencji w ustawienia, gdyż przy włączonej wirtualizacji czy funkcji uwydatniania dialogów dźwięk jest równie irytujący jak wtedy, gdy są nieaktywne.

Brzmienie laptopa jest dosłownie cienkie: piskliwe, natarczywe i pozbawione wszelkiej wagi. Ciągle towarzyszyło nam uczucie, że włączyliśmy odtwarzanie muzyki w telefonie lub tablecie, i to niezbyt wysokiej klasy. Na szczęście wyjście słuchawkowe gra dobrze: też ma skłonność do rozjaśniania dźwięku, ale bas, średnica i wysokie tony zdają się na swoim miejscu. W duecie ze słuchawkami o bardziej basowej charakterystyce Fujitsu LifeBook 745U potrafi zagrać wręcz całkiem nieźle.

2