Podsumowanie
Battlefield Hardline to nierówna gra. Różnorodność jest mile widziana i dobrze, że twórcy serii eksperymentują. Pomysł przeniesienia akcji w policyjny klimat uważam za ciekawy, to jak najbardziej ma ręce i nogi. W praktyce nawet brak maszyn bojowych nie doskwiera. Człowiek szybko się przyzwyczaja do tego, że w Hardline postawiono na bardziej kameralną i szybszą rozwałkę niż w poprzednikach, w których nie brakowało zaprojektowanych z rozmachem starć na kolosalnych mapach, z udziałem takiej liczby czołgów i myśliwców, że niejeden dyktator westchnąłby z utęsknieniem. Battlefield Hardline w sieci bawi jak należy, wyjątkowo skutecznie trzyma przy monitorze. Nowe tryby gry są naprawdę dobre. Odniosłem też wrażenie, że najnowsza część serii bardziej sprzyja nowicjuszom niż dwie wcześniejsze. Docenią ją zwłaszcza ci, którzy cenią szybką rozgrywkę, będącą pochodną deathmatcha. To liczne grono, a miłośnicy zmagań z użyciem lotnictwa oraz czołgów mają Trójkę i Czwórkę.
Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy to faktycznie powinna być samodzielna gra, czy może lepszym pomysłem byłoby wydanie jej jako dodatku, a nie kolejnej części serii. Wówczas nikt nie miałby pretensji, że w Battlefield Hardline jest za mało... Battlefielda. Ale to niech każdy oceni sam.
Na pewno można było lepiej dopracować szczegóły, jak i ogólnie tryb dla pojedynczego gracza. Techniczna strona bardziej kłuje w oczy niż w poprzednich częściach serii i widać to zwłaszcza podczas zabawy solo. Frustrujące jest także to, że jesteśmy skazani na polską wersję językową, która po prostu nie pasuje do gry. „Kampania” zapewnia umiarkowaną frajdę, jest krótka, a fabuła jest przewidywalna i pełna banałów. To wszystko sprawia, że Hardline w trybie jednoosobowym to ciekawy eksperyment, miła odskocznia od wojennych klimatów, lecz pod wieloma względami twór sprawiający wrażenie skleconego naprędce.
Gra sieciowa to co innego. Czy Hardline to najlepszy z dotychczasowych Battlefieldów? Nie, ale jest inny, osobliwy. Kto wie, może akurat Tobie najbardziej przypadnie do gustu z całej serii...

- Powiew świeżości
- grywalność trybu sieciowego
- niezłe nowe tryby gry
- krótki, niedopracowany i ogólnie słaby tryb dla pojedynczego gracza
- miejscami grafika
- brak możliwości zmiany polskiej wersji językowej na inną
- fatalna polska wersja językowa

Raczej 7/10, czyli nie ma racji bytu - obecnie podobnych gier jest multum.
Raczej 7/10, czyli nie ma racji bytu - obecnie podobnych gier jest multum.
https://www.youtube.com/watch?v=XJLuQ6An63k
Od wojenek policjanci vs złodzieje niech zostanie GTA.
Idąc twoim tokiem myślenia powinno się robić jedną gre a wszystkie następne części wydawać w formie dlc za grosze.
Są całkiem nowe klimaty, bronie mapy, tryby, nowa kampania, więc jak można pomyśleć że powinno to być dlc ? Jest to pełno prawna gra i jako taka jest sprzedawana.