Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 9 lutego 2015, 06:16

Smartfony już dawno przestały być towarem luksusowym, kojarzonym głównie z ludźmi biznesu. W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku zaczęły się różnicować, bo to naturalne, że na inne rzeczy zwraca uwagę osoba starsza i bardziej stateczna, a na zupełnie inne ktoś młodszy, skupiający się na konsumpcji multimediów. Phablet HTC Desire 820 zdecydowanie bardziej będzie odpowiadał tym drugim i nawet nie próbuje w jakimkolwiek stopniu spodobać się tym pierwszym. Dlatego może wywoływać skrajne oceny, w zależności od upodobań.

HTC Desire 820 – test

HTC Desire 820 to kolejny phablet należący do rodziny osiemsetek, stworzonej głównie z myślą o rynkach azjatyckich, na których cieszy się sporą popularnością. Właśnie stąd się bierze specyficzny charakter tej konstrukcji, bo tam duże rozmiary nikomu nie przeszkadzają (a nawet są pożądane), autoportrety są jeszcze popularniejsze niż u nas, a i tamtejsze poczucie estetyki może się nam wydawać dziwne. Dlatego, choć naturalnym rywalem dla tego phabletu wydaje się Samsung Galaxy Note 3 Neo, bo kosztuje podobnie i ma bardzo zbliżone parametry (przez co oba będziemy tu często porównywać), nietrudno zauważyć, że każdy z nich wpadnie w oko zupełnie innym osobom.

HTC Desire 820 – dane techniczne
Wymiary 157,7 × 78,4 × 7,7 mm LTE Cat 4 (do 150 Mb/s)
Masa 155 g Wi-Fi dwuzakresowe, n
Ekran 5,5 cala NFC Tak
1280 × 720 Podczerwień Nie
LCD Radio FM Tak
Procesor Snapdragon 615 Wyjście obrazu Nie
4 × 1,5 GHz Cortex-A53
4 × 1 GHz Cortex-A53
Host USB Tak
Adreno 405 Redukcja szumów Tak
RAM 2 GB Dostępna pamięć ~9 GB
Akumulator 2600 mAh Mikro-SD Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu Zdjęcia: 13 MP, LED, autofokus, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek., 720p @ 60 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia8 MP, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

HTC Desire 820

HTC Desire 820

HTC Desire 820 bez wątpienia zwraca na siebie uwagę. Czy pozytywnie, czy negatywnie – to już kwestia gustu.

Po pierwsze, jest duży, i to nawet jak na 5,5-calowca. Wszystkie ramki ekranu (a szczególnie górna i dolna, w których ukryto typowe dla telefonów HTC frontowe głośniki stereo) są szerokie, co wpływa na całokształt tak, jak to widać na zdjęciach. Chyba nikt tu nawet nie próbował pomniejszyć obudowy i ona wręcz miała być tak duża, choć nie do końca wiemy dlaczego.

Po drugie, jest smukły. Ma mniej niż 8 mm grubości i waży 155 g, przez co w dłoni sprawia wrażenie mniejszego, niż jest naprawdę. Jasne, iPhone 5 to nie jest, jednak te kształty można polubić (trzeba tylko wykazywać wysoką tolerancję na phablety). Przy okazji warto zaznaczyć, że Desire 820 jest na szczęście dużo sztywniejszy od swojego poprzednika i nie da się go wyginać na wszystkie strony, co było typową cechą Desire 816.

Po trzecie, jest dość krzykliwy. No bo od tej wielkiej, płaskiej, białej i na dodatek błyszczącej powierzchni tyłu trudno oderwać wzrok. Ekran okala wąski pasek innego koloru, ale (tak jak w Desire Eye) nie jest to oddzielny kawałek plastiku ani farba, lecz tworzywo innego koloru, niejako stopione z resztą obudowy. Z osiemsetdwudziestką w dłoni po prostu trudno pozostać niezauważonym. Całość jest dość kontrowersyjna, ale wydaje nam się, że powinna się podobać docelowemu odbiorcy. Istnieje też szara – i bardziej praktyczna, bo matowa – odmiana Desire 820, która aż tak bardzo się nie rysuje i nie wyślizguje ciągle z ręki, więc można uniknąć przynajmniej części z łatwych do zauważenia wad błyszczącego wykończenia naszego egzemplarza testowego.

Rozmieszczenie elementów na obudowie jest w miarę poprawne, choć jest tu kilka rzeczy do poprawy. Przyciski na boku są przeciętne: ani nadzwyczaj wygodne, ani też szczególnie niewygodne, po prostu wywiązują się ze swojego zadania. Dobrze, że projektanci nie przenieśli guzika blokady systemu na górną krawędź, tak jak w serii One. Tylny aparat znajduje się w rogu obudowy, bardzo blisko jej krawędzi, przez co w czasie fotografowania ciągle trzeba uważać, aby palce nie przysłaniały kadru. Jednak najbardziej nam przeszkadza zaślepka z lewej strony obudowy i to, co znajduje się pod nią. Sama klapka wydaje się dość delikatna i ciągle mieliśmy wrażenie, że jest niedomknięta. Pod nią zaś umieszczono slot na kartę mikro-SD (akurat do niego nie mamy zastrzeżeń) oraz irytujący slot (lub sloty – w przypadku wersji dual-SIM) na kartę nano-SIM. Co w nim takiego irytującego? Kartę wkłada się nie bezpośrednio, lecz do delikatnej plastikowej szufladki. Problem z nią jest taki, że o ile wsunąć kartę jest w miarę łatwo (gdy już się załapie, którą stroną należy to zrobić), to aby ją wysunąć, kilka razy musieliśmy użyć pęsety. Oczywiście, kartę SIM wymienia się rzadko, jednak gdy nagle zajdzie taka potrzeba, może z tym być kłopot.

HTC w swoich phabletach należących do rodziny Desire postawiło na raczej kontrowersyjny styl, który nie każdemu przypadnie do gustu. Desire 820, tak jak niedawno opisywany przez nas Desire Eye, czerpie z niego pełnymi garściami, więc przeczytawszy te słowa, prawdopodobnie już wiesz, czy jest to sprzęt dla Ciebie, czy nic Cię do niego nie przekona. W tym miejscu mała rada. Jeśli już zdecydujesz się na zakup tego smartfona (szczególnie wersji ze śliskim tyłem), to nigdy nie próbuj z niego korzystać w rękawiczkach, bo wtedy nawet wyjmowanie go z kieszeni przypomina siłowanie się z węgorzem i prędzej czy później (z naciskiem na prędzej) sprzęt wyląduje na betonie. Uwierzcie: to informacja z pierwszej ręki.

HTC Desire 820

Łączność, multimedia i inne

Desire 820 nie przynosi większych nowinek technicznych w dziedzinie łączności czy obsługi multimediów, dlatego na chwilę skupimy się na wrażeniach z użytkowania. Phablet ten nie został stworzony z myślą o osobach często i długo rozmawiających przez telefon. Świadczą o tym nie tylko jego rozmiary, ale też przeciętna słuchawka. Trochę nas to zaskoczyło, bo ostatnie smartfony HTC z głośnikami stereo raczej nie zawodziły pod tym względem, jednak rozmawiając przez Desire 820, często nerwowo szukaliśmy kciukiem przycisku zwiększania głośności (swoją drogą, dosięgnąć go kciukiem w czasie rozmowy to nie lada wyzwanie) i zawsze wciśnięciu go towarzyszył zawód, bo się okazywało, że już bardziej się nie da. Spodziewaliśmy się czegoś więcej, zwłaszcza że wbudowane przednie głośniki multimedialne są naprawdę niezłe i znakomicie się spisują w grach i podczas oglądania filmów, nawet w głośnym otoczeniu. 

W dziedzinie obsługi multimediów Desire 820 zalicza dwie drobne wpadki. Pierwszą z nich jest brak przewodowego wyjścia obrazu, ale to w dużej mierze wynagradza jak zwykle świetne zintegrowanie z systemem obsługi rozwiązań bezprzewodowych: wystarczy przesunąć trzema palcami po ekranie, i już wybrany film czy utwór można przesłać do zewnętrznego odbiornika. Łatwiej i szybciej chyba się nie da. Szkoda tylko, że standardowy odtwarzacz wideo nie obsługuje zbyt wielu formatów, a w odtwarzaczu muzyki brakuje... korektora graficznego. To drugie boli tym bardziej, że wyjście słuchawkowe w Desire 820 gra, jak na tę klasę sprzętu, głośno i porządnie, więc to cięcie w funkcjonalności jest dla nas zupełnie niezrozumiałe. Jest jeszcze jeden detal wart wspomnienia. Otóż procesor tego phabletu w teorii ma sprzętowy dekoder strumienia wideo HEVC o rozdzielczości do 1080p (do 60 kl./sek.). Dlaczego w teorii? Na razie nie ma jak z tego skorzystać, bo oprogramowanie nie jest na to gotowe. Cóż, może po aktualizacji do Androida 5.0?

Po kilku dniach przyzwyczajania się do gabarytów i charakterystyki tego smartfona (i bolesnej nauczce, że nawet jeśli chce się wyjąć go z kieszeni tylko po to, aby sprawdzić godzinę, i tak należy zdjąć rękawiczkę) zaczęliśmy go lubić, z czasem coraz bardziej. W znacznej mierze jest to zasługa nakładki systemowej HTC Sense (choć tym razem mamy pewne zastrzeżenia, o których piszemy trochę dalej), ale też jest to jeden z tych gadżetów, które po prostu działają i świetnie wywiązują się ze swoich zadań. Konsumpcja multimediów, przeglądanie internetu i granie są bardzo przyjemne i nawet pozwalają lekko docenić zwiększoną szerokość ramek. Desire 820 nawet nie próbuje być telefonem dla wszystkich i w pewnym stopniu przekształca to jego wady... w zalety. Domyślamy się jednak, że sceptyków to i tak nie przekona.


Smartfony sprawdzamy w działaniu w sieci Plus LTE.

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
miekrzy (2015.02.09, 08:08)

0%
Super8 @ 2015.02.09 08:04  Post: 833483
Ktoś z HTC musiał mocno sypnąć kasą skoro za taką żałosną jakość zdjęć:
http://pclab.pl/zdjecia/artykuly/miekrzy/h...20/sample/8.jpg
dostaje się taki komentarz:
'Jakość zdjęć jest właściwie taka jak wszędzie, czyli dobra, a doszukać się jakichś większych różnic w porównaniu z konkurencją nie jest łatwo, o czym wspomnieliśmy już na początku tej strony.'

Akurat to zdjęcie jest zrobione z prawie maksymalnym zoomem cyfrowym.
Super8 (2015.02.09, 08:13)
Ocena: -2

0%
Może warto dodać jakieś opisy do zdjęć, tj. parametry etc., żeby potem nie było takich komentarzy jak mój.
focus (2015.02.09, 08:19)
Ocena: 0

0%
Super8 @ 2015.02.09 08:04  Post: 833483
Ktoś z HTC musiał mocno sypnąć kasą skoro za taką żałosną jakość zdjęć:
http://pclab.pl/zdjecia/artykuly/miekrzy/h...20/sample/8.jpg
dostaje się taki komentarz:
'Jakość zdjęć jest właściwie taka jak wszędzie, czyli dobra, a doszukać się jakichś większych różnic w porównaniu z konkurencją nie jest łatwo, o czym wspomnieliśmy już na początku tej strony.'


Super8 @ 2015.02.09 08:13  Post: 833488
Może warto dodać jakieś opisy do zdjęć, tj. parametry etc., żeby potem nie było takich komentarzy jak mój.
Pozostałe zdjęcia nie odbiegają rzeczywiście od tzw. średniej krajowej, ale do Samsunga HTC sporo brakuje. A przecież taki HTC to konkurent dla... wciąż rewelacyjnego Galaxy S4.

Zdajesz sobie sprawę, że to co napisałeś jest bezpodstawnym oskarżeniem, za które możemy Cię podać do sądu? Masz dowody na to?

Może warto czasem zapytać, jeśli jest coś niejasnego, a nie wyskakiwać z oszczerstwami?

W ogóle to radzę założyć własny portal i testować karty graficzne, procesory, smartfony, laptopy. Przecież jak twierdzisz, firmy sypią na lewo i prawo kasą. Nic tylko zgarniać te góry pieniędzy...
Super8 (2015.02.09, 08:23)
Ocena: 5

0%
Rozumiem. Nie znałem detali dotyczących zdjęcia i palnąłem głupotę. Najmocniej przepraszam.
miekrzy (2015.02.09, 08:33)

0%
Super8 @ 2015.02.09 08:13  Post: 833488
Może warto dodać jakieś opisy do zdjęć, tj. parametry etc., żeby potem nie było takich komentarzy jak mój.

Bardzo bym chciał abyśmy mieli porządną galerię z informacjami wczytanymi z EXIF-a i możliwością dodawania komentarzy, ale jakoś nie może się ona zmaterializować :(
jackowo (2015.02.09, 08:41)
Ocena: -3

0%
victor34 @ 2015.02.09 07:22  Post: 833478
Cóż za słitaśny telefon :E

Mało ludzi widzisz z tego typu telefonami albo z kolorowymi nakładkami?
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane