artykuły

GeForce GTX 970 – problemy z przepustowością pamięci po zajęciu 3 GB?

446
27 stycznia 2015, 12:03 Łukasz Marek

Podsumowanie

Po pierwsze, definitywnie trzeba obalić mit o tym, że nie da się alokować całej pamięci na GTX-ie 970. GeForce GTX 970 według Nvidii nie ma żadnych problemów z alokowaniem całego VRAM-u (4 GB) i po pomiarach metodą FCAT definitywnie widać, że pamięciożerne gry mogą wykorzystywać całe 4 GB. Osobną kwestią jest to, że niektóre narzędzia diagnostyczne rzeczywiście mogą mieć trudności z poprawnym odczytaniem pewnych parametrów karty. Nie byłby to jednak pierwszy taki przypadek. Tylko inżynierowie Nvidii wiedzą, co się dzieje w rdzeniu GM204, o czym boleśnie przekonali się wczoraj zarówno użytkownicy, jak i dziennikarze. Każdy przyjął pierwotną specyfikację GTX-a 970 (64 jednostki ROP zamiast 56 i 2048 kB pamięci podręcznej zamiast 1792 kB) za pewnik, a tymczasem rzeczywistość okazała się nieco inna.

Na początku zastanawiało nas, dlaczego w przypadku GTX-a 980 od razu widać, kiedy gra zaalokowała więcej niż 3,5 GB, natomiast w tym samym scenariuszu po zmianie karty na GTX-a 970 nie jest to raportowane. Teraz już wiemy, że to właśnie przez sztuczny podział VRAM-u na partycje, który został zaimplementowany przez inżynierów Nvidii na poziomie sprzętowym rdzenia GM204. Programiści stojący za narzędziami diagnostycznymi typu MSI Afterburner i podobnymi raczej nigdy nie projektowali rdzenia GPU, więc nie mieli dostępu do każdej możliwej informacji, i właśnie w ten sposób nie pokazują one całej prawdy o wykorzystaniu pamięci w GTX-ie 970. Osobną kwestią jest postawa Nvidii, która w ogóle do tej sytuacji doprowadziła, ale o tym za chwilę.

Wiadomo już od września, że GeForce GTX 970 jest oparty na obciętej wersji procesora GM204, który występuje w pełnej wersji w kartach GeForce GTX 980. GM204-200 w GTX-ie 970 ma jednak trzy jednostki SMM wyłączone, co wpływa też na niektóre elementy podsystemu pamięci. Jednak do tej pory nie wszystko było jasne, a Nvidia trzymała szczegóły budowy tej karty w tajemnicy. Dopiero wczoraj dowiedzieliśmy się od samego projektanta GeForce'ów Jonaha Albena, że układ z GTX-a 970 ma po prostu mniej zasobów do zarządzania taką samą pojemnością VRAM-u niż największy Maxwell, GeForce GTX 980.

GeForce GTX 970 – ostateczny werdykt?

Ostatecznie więc GeForce GTX 970 może z pełną wydajnością spożytkować 3,5 GB z całej 4-gigabajtowej pamięci graficznej. Pozostałe 0,5 GB może być przez gry wykorzystywane bez żadnych ograniczeń, ale dostęp już nie jest tak efektywny jak w przypadku pierwszej, znacznie większej partycji (a właściwie można powiedzieć, że jest znacznie mniej efektywny). Jak zapewnia Nvidia, alokowanie drugiej partycji wpływa na ogólną wydajność karty tylko minimalnie. Jeśli patrzeć na średnią wydajność oraz wykresy FCAT, faktycznie tak jest, a problem może się ujawnić tylko w konfiguracjach z wieloma monitorami i/lub w konfiguracjach SLI złożonych z dziewięćsetsiedemdziesiątek. Najlepszym dowodem jest to, że wielu posiadaczy tych kart w ogóle nie wiedziałoby o problemie, gdyby nie ostatnie doniesienia. Do tej pory zarówno GTX 970, jak i GTX 980 zachowywały się przewidywalnie i nie bez powodu żaden tester ani użytkownik nie zwrócił na ten „problem” uwagi. Zanim nie wypłynęły wyniki benchmarku testującego przepustowość pamięci w grach, nie było (i wciąż nie jest) to zauważalne.

Czy nasza ocena GTX-a 970 zmieniłaby się, gdybyśmy od początku wiedzieli to wszystko? Nie. To nadal najlepiej wyceniona karta Nvidii od lat, która w swojej klasie nie ma konkurencji. A najlepszym dowodem jest to, że według statystyk Steama GTX-a 970 ma aż 1% użytkowników. Piszemy „aż”, bo zdeklasował on wszystkie Radeony R9 serii 200 razem wzięte (0,6%). Pytanie: ile z tych osób zrezygnowałoby z zakupu, gdyby wiedziały od początku o sporych jednak różnicach w budowie względem GTX-a 980? Teraz przynajmniej już wiadomo, skąd się wzięło aż 200 dol. (prawie 1000 zł) różnicy w cenie między tymi dwoma konstrukcjami.

Nvidio, nieładnie

Osobną kwestią jest podejście Nvidii do podsystemu pamięci w GTX-ie 970. Gdy do sklepów trafiał GTX 660 Ti, nikt się nie krył z tym, że dostęp do pamięci jest asymetryczny (2 GB przy 192-bitowym interfejsie), a sama informacja była wypisana czarno na białym w poradniku dla testerów, wysłanym jeszcze przed wprowadzeniem produktu na rynek. W przypadku GTX-a 970 było jednak całkiem inaczej: „zieloni” na początku podali błędną specyfikację i przez 4 miesiące nikt nawet nie próbował sprostować nieporozumienia. Dopiero garstka zapaleńców przycisnęła giganta do muru, tak że ten wreszcie przyznał, o co tak właściwie chodzi.

Najzabawniejsze jest przecież w tym wszystkim to, że początkowa oraz obecna wydajność GeForce'a GTX-a 970 wcale się od tego nie zmieni. Jesteśmy dokładnie w tym punkcie, w którym byliśmy, tylko bogatsi o „tajemną” wiedzę o rdzeniu GM204-200 zamontowanym w GTX-ie 970. Dlatego sądzimy, że uczciwe podejście do sprawy od samego początku prawdopodobnie niczego by nie zmieniło: po prostu w artykułach znalazłyby się odpowiednie zapisy dotyczące organizacji pamięci na karcie. Tymczasem mamy wrażenie, że cała sytuacja była zamiatana pod dywan tak długo, jak to tylko możliwe... Nieładnie!

Jak na te rewelacje reagują obecni użytkownicy? Część jest bardzo zadowolona ze swoich kart i nie zwróci na problem uwagi, a inni na pewno będą za wszelką cenę próbowali oddać swoje egzemplarze z tytułu niezgodności towaru z umową (zastrzegamy, że nie wiemy, czy to możliwe). Sama Nvidia na pewno straci na swoim „przeoczeniu” wizerunkowo.

Aktualizacja z 2.01.2014 r.

Temat GTX-a 970 jeszcze nie jest dla nas zamknięty. Będziemy obserwowali sytuację także w innych grach, a gdy tylko dostrzeżemy nienormalne zachowania tej karty w porównaniu z GTX-em 980, zaktualizujemy artykuł. Szykujemy jeszcze dość niestandardową akcję, o której dowiecie się już niebawem :)

Tymczasem nieco zgłębiliśmy zagadnienie zwrotu GTX-a 970. Z kilku stron dopływają do nas bowiem sygnały, że do sklepów już spływają żądania zwrotu karty ze względu na niezgodność towaru z umową lub pojawiają się pytania w tej sprawie (od jakby niezdecydowanych na zwrot użytkowników).

Nvidia na razie milczy w tej sprawie, a w zasadzie można od niej uzyskać tylko zapewnienie, że GeForce GTX 970 działa zgodnie z zamierzeniem inżynierów, a wyniki testów wydajności mówią same za siebie. Firma przypomina też, że nigdzie – ani na jej stronie internetowej, ani na stronach producentów sprzętu – nie było informacji o liczbie jednostek ROP czy też ilości pamięci L2 rdzenia graficznego. Trudno się z tym nie zgodzić: faktycznie ogólnodostępna specyfikacja zawiera tylko takie dane, jak: liczba rdzeni CUDA (1664), ilość pamięci (4 GB), taktowanie rdzenia i pamięci. Na razie wygląda więc na to, że „zieloni” nie pozwolą zwracać tych kart bez ograniczeń.

W całej sytuacji najbardziej zyska (na zaufaniu użytkowników), a jednocześnie straci (gotówkę) firma Asus. Największy dostawca kart graficznych 2014 roku wziął sprawę w swoje ręce i oficjalnie sklepy mają obowiązek przyjąć zwrot kart GeForce GTX 970 tej marki, a następnie oddać klientowi pieniądze. Asus jest zarazem jedyną firmą, która w ten sposób podchodzi do sprawy. Użytkownicy modelu Asus GeForce GTX 970 Strix są zatem w bardzo komfortowej sytuacji. Każdy, kto kupił tę kartę przed 1 lutego 2015 roku, może ją bez żadnego problemu zwrócić do 28 lutego.

Drugim producentem, który zdecydował się pójść na rękę użytkownikom, jest EVGA. Karty GeForce GTX 970 tej marki można zarejestrować na stronie evga.com, by wziąć udział w programie Step Up. Nie pozwala on co prawda na zwrot gotówki, ale zapewnia bezbolesną wymianę na GTX-a 980 (oczywiście, trzeba dopłacić różnicę w cenie).

Pozostali producenci z grupy tych najpopularniejszych, czyli Gigabyte, MSI, Palit czy Zotac, dotąd nie wydali oficjalnych oświadczeń w sprawie możliwości zwrotu.

Strona:
ghs2015.01.27, 12:08
-20#1
czyli już driver nvidii nie pozwala na zapełnienie całych 4gb vram dla gtx970 w tych dwóch grach. test więc nie miał większego sensu

edit: i jeszcze konfrontacja dwóch zdań z tej publikacji:

1. strona2: ''Faktem jest natomiast, że w trakcie trzech przejść w Assassin's Creed: Unity, zarówno GTX-owi 970 jak i Radeonowi R9 290X zdarzały się małe przycięcia obrazu, podczas gdy GTX 980 jest całkowicie wolny od problemu'

2. strona4: ''Najzabawniejsze jest przecież w tym wszystkim to, że premierowa oraz obecna wydajność GeForce'a GTX-a 970 przecież wcale nie ulegnie zmianie.''

Zdania wzajemnie się wykluczające. Nikt na premierę nie badał mikrocięć a to właśnie o nie cała batalia się rozgrywa.

tak jak ktoś wspominał pod newsem na stronie głównej. badanie w som i acu nie ma sensu. należy sprawdzić w tytule dla którego jeszcze nvidia nie zdążyła zapudrować problemu czyli coś w rodzaju star citizen

edit2. ok może przesadziłem że test nie miał sensu ale sprawdziliście tytuły dla których istnieje wysokie prawdopodobieństwo że sterownik otrzymał dedykowaną łatkę dla gtx970. tego problemu nie można w ten sposób badać bo to do niczego nie prowadzi a jedynie do wniosku ''w som i acu jest ok''.

dodatkowo odpowiedzmy sobie na pytanie po co nvidia dodała ten nieszczęsny bufor. po to aby poprawić sprzedaż czy wydajność? odpowiedź chyba jest prosta. i jak widzimy inżynierowie robili wszytko aby pomysł sprzedażowców nie pogorszył wydajności. czy im się udało, cholera wie, na pewno nie potwierdzimy tego (lub nie zaprzeczymy) w tytule sponsorowanym przez nvidię. tu tzreba albo napisać dedykowany soft do analizy po problem jest wyjątkowy, albo badać w produkcjach niszowych/nowych, jeszcze nieprzypudrowanych sterownikiem

edit3: takie wybielanie nvidii na forach i artykułach jest niezrozumiałe. nvidia wykonała celowe działanie mające na celu wprowadzenie klienta w błąd. nie mogą się tłumaczyć że dział marketingu źle przepisał ilość ROP czy cache bo takie dane też są w biosach gdzie raczej PR nie macza paluchów. dla mnie to kryminał bez znaczenia czy produkt jest dobry czy nie.

a udowadnianie niemożliwego czyli że rozwiązanie 3,5gb szybkiej pamięci + 0,5gb jakiegoś żałosnego marketingowego buforka jest tak samo efektywne (dla ciągłych odczytów z całego vram) jak na karcie gdzie jest 4gb z normalnym dostępem, może się udać tylko w sytuacji gdy odbiorca jest idiotą.

podsumowując:
karta jest niezgodna z podaną w dniu zakupu specyfikacją zatem istnieje niezerowe prawdopodbieństwo że cześć klientów, gdyby znała prawdziwą specyfikację, to towaru by nie nabyła. zatem mamy błędne dane mające na celu uzyskanie korzyści finansowej. to raz. dwa. argument że od dnia premiery wydajność się nie zmieniła jest od czapy. nie wiemy jaka by była wydajnosc gtx970 gdyby naprawdę miał 64 rop, większy cache i pełne 256-bit z 4gb vram bez bufora. takiej karty nie ma i dopóki nvidia takiej karty nie wyprodukuje, nie porówna z obecną i nie pokaże że mają taką samą wydajność to zakłada się że gorsza specyfikacja pociąga za sobą gorszą wydajność. dodatkowo to że nie ma problemów z kartą dziś nie oznacza że nie będzie ich jutro. idiotyczny bufor ma prawo niepokoić klientów i niepokoi. na szczęście to nie nvidia stanowi prawo więc wystarczy jeden wygrany pozew zbiorowy i mają pozamiatane
Mich486Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Mich4862015.01.27, 12:08
-9#2
Pytanie czy Nviadia o tym problemie wiedziała przed wypuszczeniem karty na rynek, jeśli tak to pomijając aspekt etyczny moim zdaniem można od nich dochodzić zwrotu pieniędzy za wadliwy produkt.
focusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
focus2015.01.27, 12:09
ghs @ 2015.01.27 12:08  Post: 828145
czyli już driver nvidii nie pozwala na zapełnienie całych 4gb vram dla gtx970 w tych dwóch grach. test więc nie miał większego sensu

Może przeczytaj co napisaliśmy, co?
edek20Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
edek202015.01.27, 12:11
31#4

I rzekomo GTX970 ma problem a 290X nie? Wolne żarty!
*Konto usunięte*2015.01.27, 12:11
32#5
Nvidia mogła zrobić dwie rzeczy: stworzyć kartę, która ma 3 GB pamięci z pełnym, 192-bitowym interfejsem lub 4 GB pamięci z 256-bitowym interfejsem, gdzie tylko 7/8 pamięci VRAM ma priorytet, a dostęp do reszty jest wolniejszy. Zieloni wybrali drugą opcję jako mniejsze zło.

1. Mogli zrobić kartę, która ma 3,5GB pamięci i 224bit jak już? 192BIt wymagałoby dalszego cięcia GPU.
2. Mogli zrobi kartę, która ma 4GB pamięci i 256bit.


Diagram z 980m... więc wałki, wałki, wałki.
Taa PR NV mnie zaminusuje :P Damage Control.
LiptonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Lipton2015.01.27, 12:12
16#6
Pierwszy raz zgadzam się z Waszym artykułem w pełnym jego wymiarze ;)
Dobra robota.

LUX2015.01.27, 12:12
24#7
ghs @ 2015.01.27 12:08  Post: 828145
czyli już driver nvidii nie pozwala na zapełnienie całych 4gb vram dla gtx970 w tych dwóch grach. test więc nie miał większego sensu

Gdybyś miał rację to w tych testach GTX 970 dostałby oberwałby po FPS'ach
jackowoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jackowo2015.01.27, 12:13
21#8
Czyli burza w szklance wody
AmdfanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amdfan2015.01.27, 12:14
-1#9
Mich486 @ 2015.01.27 12:08  Post: 828146
Pytanie czy Nviadia o tym problemie wiedziała przed wypuszczeniem karty na rynek, jeśli tak to pomijając aspekt etyczny moim zdaniem można od nich dochodzić zwrotu pieniędzy za wadliwy produkt.

Jaki wadliwy produkt?
Wejdź sobie na stronę Nvidii, przeczytaj specyfikację karty, coś ci się nie zgadza?
focusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
focus2015.01.27, 12:16
ghs @ 2015.01.27 12:08  Post: 828145
edit: i jeszcze konfrontacja dwóch zdań z tej publikacji:

1. strona2: ''Faktem jest natomiast, że w trakcie trzech przejść w Assassin's Creed: Unity, zarówno GTX-owi 970 jak i Radeonowi R9 290X zdarzały się małe przycięcia obrazu, podczas gdy GTX 980 jest całkowicie wolny od problemu'

2. strona4: ''Najzabawniejsze jest przecież w tym wszystkim to, że premierowa oraz obecna wydajność GeForce'a GTX-a 970 przecież wcale nie ulegnie zmianie.''

Zdania wzajemnie się wykluczające. Nikt na premierę nie badał mikrocięć a to właśnie o nie cała batalia się rozgrywa.

Oczywiście, że badaliśmy. Nie pokazywaliśmy wykresów z FCAT-a bo na nich można zmieścić najwyżej 4 linie. Mikroprzycięcia były wtedy takie same jak dziś. Faktem za to jest, że wtedy nie było gier, które tak mocno obciążały pamięć RAM i dlatego ten dzisiejszy test ma sens.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
7