artykuły

Resident Evil HD Remaster – recenzja

Strach ma wielkie i teraz już ładne oczy

47
20 stycznia 2015, 16:21 Dawid Grzyb

Podsumowanie

Zazwyczaj obojętnie podchodzę do zremasteryzowanych wersji gier, przy których bawiłem się wiele lat temu. Skoro je przeszedłem i znam jak własną kieszeń, to nie ma potrzeby po raz kolejny wchodzić do tej samej rzeki. Ale od każdej reguły jest wyjątek.

Ulepszona pierwsza część Resident Evil jest wzorowana na wersji wydanej w 2002 roku na konsolę GameCube. W normalnych okolicznościach należałoby ubolewać nad wtórnością fabuły, miejsc, mechaniki i setki innych rzeczy, a tym samym zarzucić twórcom gry pójście na łatwiznę, lecz nie tym razem. Ta gra tak dobrze bawi właśnie dlatego, że odwiedza się te same miejsca co blisko dwadzieścia lat temu, tyle że ładniejsze, straszniejsze niż kiedykolwiek, po prostu wyborne. Niektórym, owszem, przyjdzie rzucać mięsem przez pracę kamery i mocno toporne sterowanie, ale w tym też jest urok i ci, którzy grali w Jedynkę lub Dwójkę, zapewne się zgodzą.

Resident Evil HD Remaster to obowiązkowa pozycja dla miłośników serii, choć nie tylko. Gorąco polecam ją także tym, którzy chcieliby się z nią zapoznać, ale nie bardzo wiedzą, od czego zacząć. Liczba tytułów wchodzących w jej skład jest przytłaczająca. Poprawiona Jedynka po prostu straszy jak trzeba – dzisiaj takich gier już się nie tworzy. To perełka, której koniecznie trzeba dać szansę. Zalicza naprawdę niewiele potknięć, a daje masę frajdy. Do niej się po prostu siada i gra, dopóki nie pojawią się napisy końcowe. Ja tak właśnie zrobiłem, dlatego nie mogło się obejść bez rekomendacji.

 

Resident Evil HD Remaster
Zalety
  • klimat!
  • wierność oryginałowi
  • frajda
  • groza
  • artystycznie ładna
Wady
  • dla niektórych – sterowanie
  • dla niektórych – grafika
  • dla niektórych – grywalność
Do testów dostarczył:Cenega
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 90 zł
Zobacz bieżące oferty:
Neo24
239 zł
MediaExpert
249 zł
* cena przybliżona, według aktualnego kursu euro
Strona:
Matix92Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Matix922015.01.29, 23:27
przypomina mi sie ta gra z czasow psa1, masakra, ta groza :D na pc koniecznie musze ja zobaczyc =)
duzysmiecZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
duzysmiec2015.01.25, 17:17
Firekage @ 2015.01.21 20:49  Post: 825321
HDR @ 2015.01.21 18:11  Post: 825182
Jesteś za cieńki i tyle. Przyzwyczaiłeś się do checkpointów a tu każdy save i slot w inwentarzu są na wagę złota. Jakdobrze wszystko rozplanujesz, to nie będziesz miał tego problemu ;) Tutaj Easy jest trudniejsze niż hard w Dark Souls, ale o ile nie nawidzę zbyt oddalonych od siebie checkpointów tak tutaj mamy wyzwanie odpowiedniego planowania gry i jak zrobimy to odpowiednio, nie będziemy narzekać na to, co Ty. Więc jak wyżej: gimby nie znajo takich gier, a z racjí swojej cienizny wmawiają innym, że są nienolifami ;)

Przestań bredzić. Pisałem - czas. Większość ludzi oprócz grania ma na głowie jeszcze inne czynności: rodzina, praca, dom. Gra, która wymaga ode mnie, dla przykładu, idiotycznego levelupowania postaci po to by przejść dany etap, a następnie kolejny raz następnego wielogodzinnego levelupowania by przejść kolejnego bossa, nie jest grą wartą przejścia i czasu. Spora grupa japońskich gier miała wyżyłowany poziom trudności z racji krótkiej rozgrywki.

Zresztą, mamy inne czasy, to nie lata 90 i premiera pierwszego Devil May Cry...


Ps - wystarczjąco mam krzyżyków w dacie by wiedzieć jak gry potrafiły być trudne i co trzeba było robić, aby je przejść (do dziś pamiętam CAŁOŚĆ świetnego Vagrant Story, gdzie przeciwnikowi zabierało sie atakami 0-1, można było do tego spudłować, a przeciwnik miał po 800HP...tylko tam oprócz idiotycznego levelupowania, które i tak nic by nie dało, był odpowiedni system gry...wystarczyło pomyśleć, a tym właśnie powinien być system walki, który opiera się o myślenie, a nie levelupowanie) tylko jaki to ma związek? Nie mam zwyczajnie czasu na takie gry, chcę poznać fabułę i zobaczyć dobrze opowiedzianą historię, a nie walczyć...walczyć to ja sobie mogę w Tekkenie ze znajomymi. Przypomina mi się świetny Dragon Age 1, w którym już na samym początku stanąłem na blisko miesiąć bo okazało się, że gdzięś zboczyłem z drogi, przez co nadziałem się na walkę z 3 smokami...postaciami, które miały może 5lv...a cofnąć się nie miałem jak.

Jaie levelowanie. RE1 to gra dla graczy, a nie twlenowela. Pierwotnie gra nie miała poziomów trudności. Były dwie postaci. Babka trudny pozioma, facet mega trudny (gorsze bronie i mniejszy inwentarz.

Nie masz czasu, trudno. Wszędzie to podkreślasz jakie to ty masz życie poza grami. To nic wyjątkowego. Co do remake'a to polecam go tym co nie mieli Gamecube'a. Ja raczej nie sięgne po remake w HD choć gra jest tego warta ale już bym wolał popykać w Outcast 1.1. Wszak rodzina, sami rozumiecie ;-)

Takie remastery popiera m, ale gry z PS3 w wersji bardziej HD na PS4... nie kupie, by wydawcy nie szli na łatwiznę
GarwarZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Garwar2015.01.24, 11:40
-2#45
Michal86 @ 2015.01.22 19:53  Post: 825983
'... trzecia jednak okazała się rozczarowaniem.'

Ale mnie rozśmieszył autor recenzji... oj jak bardzo :E


Rozczarowanie to może zbyt mocne słowo ale niedosyt był. W przypadku RE3 wyjątkowo mało ludzi uważa tą odsłonę za ulubioną. W tym samym czasie wyszło świetne Code:Veronica, która jednak na PC-ty nigdy nie zawitała a szkoda.
FirekageZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Firekage2015.01.23, 22:38
adask0 @ 2015.01.22 15:39  Post: 825779
Firekage @ 2015.01.22 03:38  Post: 825492
(...)


Skoro mowa o levelupowaniu, a artykuł traktuje o RE, to może przejaskrawiając powiem tak - w RE ciągle brakowało amunicji (piszę o wersji na PSX), trzymanie gratów w skrzynkach to mocny archaizm (zmuszający do biegania po levelach bo nagle jest cięższy przeciwnik, czy boss), zaś oprócz amunicji, w tego typu grach ZAWSZE brakuje apteczek...




to ciekawe ze brakuje amunicji i apteczek, bo mi zawsze zostawało :E różne są gry i taktyki ;-) ale niestety coraz mnie w których trzeba myśleć - wykonuje się tylko zadania przejdź od punktu A do B i wybij największa ilość wrogów... skrzynki archaizm? to co powiesz o grach w których postać trzyma 30 broni :E jakby nie było ten klimat już niestety nie powróci... ;(

ps. parasite eve świetna gra, natomiast dino crisis takie sobie jak dla mnie;)
ps.2 prawda jest taka ze coraz mniej jest świetnych gier w które można grac godzinami.. i których słowo poziom trudności coś jeszcze znaczy

Skrzynki, powiadasz? Brak, całkowity, 2 bronie max ;) i wywalasz te, które są, na późniejszym etapie gry, zbędne.

W RE, w ogóle w tych seriach, denerwowały mnie właśnie i głównie, braki w apteczkach...
*Konto usunięte*2015.01.22, 19:53
'... trzecia jednak okazała się rozczarowaniem.'

Ale mnie rozśmieszył autor recenzji... oj jak bardzo :E
adask0Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
adask02015.01.22, 15:39
Firekage @ 2015.01.22 03:38  Post: 825492
unknown_solider @ 2015.01.22 00:18  Post: 825452
Idiotyczne Level upowanie to znam ze skyrim, może ewentualnie pierwszego borderlands. W skyrim nagle gra stawała się za prosta aby w nią grać, w borderlands bywało dość nudno, ale generalnie to była dwu tygodniowa przepiękna przygoda.


Skoro mowa o levelupowaniu, a artykuł traktuje o RE, to może przejaskrawiając powiem tak - w RE ciągle brakowało amunicji (piszę o wersji na PSX), trzymanie gratów w skrzynkach to mocny archaizm (zmuszający do biegania po levelach bo nagle jest cięższy przeciwnik, czy boss), zaś oprócz amunicji, w tego typu grach ZAWSZE brakuje apteczek...




to ciekawe ze brakuje amunicji i apteczek, bo mi zawsze zostawało :E różne są gry i taktyki ;-) ale niestety coraz mnie w których trzeba myśleć - wykonuje się tylko zadania przejdź od punktu A do B i wybij największa ilość wrogów... skrzynki archaizm? to co powiesz o grach w których postać trzyma 30 broni :E jakby nie było ten klimat już niestety nie powróci... ;(

ps. parasite eve świetna gra, natomiast dino crisis takie sobie jak dla mnie;)
ps.2 prawda jest taka ze coraz mniej jest świetnych gier w które można grac godzinami.. i których słowo poziom trudności coś jeszcze znaczy
Zigu17Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Zigu172015.01.22, 08:52
-2#41
Pierwsze zdanie i już mnie wku#wili :/ 3ka rozczarowaniem? Wal się autorze recenzji!! To że Tobie się nie podobała to napisz że nie podeszło Ci to i to, a nie że była rozczarowaniem... Dla mnie 2 i 3 to najlepsze części serii. Jedynka mnie jakoś nie urzekła, a 4ka znużyła i zabiła sterowaniem, oraz zniechęciła grafiką. Bardziej czekam na remake 2 i 3 części, oraz 0 które wyszło tylko na Gc
BarthezzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Barthezz2015.01.22, 06:51
-6#40
Gra z serii,ile jeszcze można zarobić na starym kotlecie :)
unknown_soliderZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
unknown_solider2015.01.22, 06:34
-5#39
Zasadniczo to narażając się na falę krytyki, powiem szczerze że uwielbiam współczesne gry. Dostrzegam w nich wady, ale jednak zalety przeważają. Te zalety to złożoność świata, potężne mapy, ilość obiektów, mnogość interakcji i czasami wciągająca fabuła. Lubię wymagające gry, ale pod warunkiem że one na prawdę czegoś wymagają, bo jeśli odwiecznym dylematem ma być gdzie iść... Z jakim przedmiotem to mnie to zniechęca w obecnych czasach tak samo jak stare kino gdzie brakuje akcji lub okna się nie klei. Nie dotyczy to re ale tutaj pewne mechanizmy rozgrywki nie da się ukryć, że wynikają z ubogiej fabuły i ograniczonego świata.
FirekageZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Firekage2015.01.22, 03:38
-3#38
unknown_solider @ 2015.01.22 00:18  Post: 825452
Idiotyczne Level upowanie to znam ze skyrim, może ewentualnie pierwszego borderlands. W skyrim nagle gra stawała się za prosta aby w nią grać, w borderlands bywało dość nudno, ale generalnie to była dwu tygodniowa przepiękna przygoda.


Skoro mowa o levelupowaniu, a artykuł traktuje o RE, to może przejaskrawiając powiem tak - w RE ciągle brakowało amunicji (piszę o wersji na PSX), trzymanie gratów w skrzynkach to mocny archaizm (zmuszający do biegania po levelach bo nagle jest cięższy przeciwnik, czy boss), zaś oprócz amunicji, w tego typu grach ZAWSZE brakuje apteczek...

Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
6