To co? Czekamy?
Heroes of the Storm to gra, jakiej można było się spodziewać po Blizzardzie. Zapowiada się jako jeden z najbardziej przystępnych tytułów w swojej kategorii (o ile nie najbardziej przystępny). Ponieważ rozgrywka jest uproszczona do granic możliwości, bardzo łatwo zrozumieć, o co w niej chodzi, i praktycznie nie wracać do bazy, co przekłada się na tempo zabawy. To również duży ukłon w stronę tych, którzy chcieliby się bawić w grach MOBA ze znajomymi, ale boleśnie odbili się od muru zwanego DOTA2 lub podobnego. W HOTS wszystko dzieje się szybko, gładko i bez przesadnych kombinacji. Grafika jest dobra, choć szkoda, że nie da się bardziej oddalić kamery. Mapy są bardzo łatwe do opanowania, przy czym podoba mi się pomysł z dodatkowymi zadaniami i najemnikami, bo przydaje to rozgrywce nieco dramatyzmu. Drużynowy awans sprawia, że także nowicjusze będą mogli trochę poszaleć. Całość jest lekka, łatwa i przyjemna, a sukces zapewnia satysfakcję, przynajmniej na początku.
Po rozegraniu kilkudziesięciu meczów HOTS nieco mnie znużyła, czego nie mogę powiedzieć o DOTA2. Wydaje mi się, że to będzie jej największą bolączką. Wielu wyda się aż za bardzo uproszczona. Po spędzeniu w niej co najmniej kilkunastu godzin moje odczucia są takie, że gra, owszem, jest przyjemna i lekkostrawna, lecz jednowymiarowa, wolna od specjalnych komplikacji – czegoś mi w tym wszystkim zabrakło. Zaznaczam, że weteranem DOTA2 i podobnych gier nie jestem, dlatego nie mam szczególnych przyzwyczajeń i wymagań. Miło mi się łupie, zarówno przeciwko komputerowi we współpracy z innymi ludźmi, jak i tylko przeciwko nim, ale z każdym dniem coraz mniej meczów jeden po drugim rozgrywam. Po kilku dniach intensywnych maratonów w HOTS atmosfera nieco ostygła, teraz godzina dziennie w zupełności mi wystarczy. To jakieś trzy, cztery bitwy, bardziej dla zachowania formy.
Alfa to najwcześniejsza wersja podlegająca testom. Wiele się jeszcze może zmienić do czasu otwartej bety i w końcu wersji finalnej. Heroes of the Storm zapowiada się ciekawie, choć nie wykluczam, że bardzo szybko mi spowszednieje. Ale nie jestem pępkiem świata. Cała masa osób pragnących zapoznać się z gatunkiem MOBA wkrótce otrzyma grę, która praktycznie bezboleśnie przeprowadzi ich za rękę przez wszystkie zawiłości. Uniwersum jest naprawdę ciekawe, miszmasz bohaterów z gier Blizzarda naprawdę się sprawdza, jest kim grać. Jest też na co czekać, a jak będzie pół roku po udostępnieniu finalnej wersji – to się okaże. Na razie patrzę na HOTS z umiarkowanym optymizmem.



No cóż, przełamywać się i kupować DIII by pograć czy czekać aż może wyjdzie w końcu wersja open beta. Doradzi ktoś?
No cóż, przełamywać się i kupować DIII by pograć czy czekać aż może wyjdzie w końcu wersja open beta. Doradzi ktoś?
Gdzie jest napisane, że HOTS jest dostępne dla posiadaczy D3/WoW'a/SC2?
Patrząc po Hearthstonie Blizzard produkuje gry nudne, powtarzalne w rozgrywce i nastawione na zbijanie pieniędzy. A w przypadku HSa konkurencją była słabiutka produkcja od ubisoftu (DoC) i tradycyjne mejdżiki, a nie dwie wielkie firmy z wypracowaną renomą.
Uważam zresztą niski próg wtajemniczenia za wadę, może to przyciągnie kilku graczy niedzielnych, ale po graniu w prostą MOBĘ udadzą się w stronę bardziej skomplikowanych produkcji ze sceną profesjonalną.
Czego się spodziewam? Wielkiego boomu po wydaniu, kilku dorabiających się stachanowskim tempie streamerów, ludzi obsypujących Blizzard eurosami i dolarami. A następnie wielkiego spadku i wzrostu zainteresowania LoLem i DoTĄ.
Już znacznie ciekawiej zapowiada się smartfonowy pomysł MOBA wiedźmińskiego. Sama platforma już jest ciekawa, a do tego świeże podejście polskich twórców rokuje nieźle.
Sa gusta i guściki , ale imho HOTS jest po prostu... za prosta. W LoLa po 7,5 k gier wciąż gram, i pomimo okresów przejściowych przerwy dalej mi się chce, ze względu na to że gra jest jednak wymagająca i skomplikowana (w pewnym sensie)
Wszystko się rozbije o prosty fakt - jaka będzie społeczność i wsparcie. Bo jak com. ma być jak w LOL'u to krzyżyk na drogę.
tak, ale DOTA2 to osobny tytuł.
Może nie tyle, że jest dostępne, ale bardzo łatwo wtedy uzyskać dostęp do wczesnych wersji. HoTS mam już od dawna na swoim koncie.
Chyba sobie żartujesz... HS nudne? Nastawione na kasę? To jedna z najlepszych gier w ostatnim czasie, powiew świeżości wręcz na rynku. Genialna produkcja, która wciąga i uzależnia. Powtarzalna? Wszystko w porządku z główką...? A LoL, Dota, Starcraft, CS i wszystko inne nie jest powtarzalne? Co z tego, że się zmieniają ludzie i trochę sytuacje? Gra się non stop to samo, w każdej z topowych gier. HS nie jest bardziej powtarzalne od innych.
2.) DOTA to mod do wc3, pierwsza MOBA to Aeon of Strife do SC(BW?)
3.) Autor tekstu wielokrotnie zaznacza, że HotS jest grą bardzo uproszcząną w stosunku to inych gier z tego gatunku. Rozwój talentów, brak itemów itd. ma mieć niby wpływ na łatwiejsze granie i ogólnie nauczenie się jej - jeśli dobrze rozumiem.
Ja osobiście uważam, że to wnioski osoby, która dopiero zaczyna zabawę z HotSem, ponieważ pomimo, że sterowanie i rozwijanie postaci jest faktycznie dużo łatwiejsze niż w innych MOBAch to tutaj najważniejsza jest taktyka i (jak w większości grier) współpraca. DOTA/LOL/HoN/... posiadają pewne szablony stylu grania, np w LoLu jako tako standardem jest: solo top, mid, jungler, adc + support. Blizzard natmiast odbiegł od tego typu 'ogranieczenia' i pozwala na wymyślanie nieszablonowych drużyn. W innych grach to tank leci, dpsy tłuką, healer leczy, a w HotS może tak być ale nie musi! To, że mamy więcej niż jedną mapę oraz możemy dowolnie dobierać championów w drużynie daje nam wielkie pole do popisu w zakresie planowania i osiągania celów na danej planszy - imo dużo większe niż w innych MOBAch.
W LoLu 3/4 graczy mieszka na mobafire i czyta buildy, tutoruiale itd. jak grać daną postacią. HotS jest inny: item czy talenty nie wygra gry tylko współpraca i odbieganie od szablonów. Czasem wystarczy raz zaskoczyć czymś przeciwnika, żeby wygrać mecz w 12 minucie
4) Co jest lepsze? DOTA, LoL, ... , HotS?
Nie da się tego porównać to są różne gry ale zaznaczam, że HotS jest najbardziej StressLess choć nadal nie da się przerwać meczu komendą /surrender
PS. Pozdrawiam PClab i userów! Dzięki tej publikacji postanowiłem się w końcu zarejestrować i coś skomentować
Patrząc po Hearthstonie Blizzard produkuje gry nudne, powtarzalne w rozgrywce i nastawione na zbijanie pieniędzy. A w przypadku HSa konkurencją była słabiutka produkcja od ubisoftu (DoC) i tradycyjne mejdżiki, a nie dwie wielkie firmy z wypracowaną renomą.
Uważam zresztą niski próg wtajemniczenia za wadę, może to przyciągnie kilku graczy niedzielnych, ale po graniu w prostą MOBĘ udadzą się w stronę bardziej skomplikowanych produkcji ze sceną profesjonalną.
Czego się spodziewam? Wielkiego boomu po wydaniu, kilku dorabiających się stachanowskim tempie streamerów, ludzi obsypujących Blizzard eurosami i dolarami. A następnie wielkiego spadku i wzrostu zainteresowania LoLem i DoTĄ.
Już znacznie ciekawiej zapowiada się smartfonowy pomysł MOBA wiedźmińskiego. Sama platforma już jest ciekawa, a do tego świeże podejście polskich twórców rokuje nieźle.
Nie będę komentował pojedyńczych akapitów bo nie zgadzam się z żadnym
Uważam też, że jesteś badzo subiektywny i negatywnie nastawiony - wszystko g*wno chce wiedzmina...
W Docie wygląda to spójniej, ale może to moje subiektywne odczucie.