Podsumowanie
Nie mogliśmy przetestować trybu wieloosobowego, któremu trzeba poświęcić naprawdę długie godziny, zwłaszcza że jest dostępny we wszystkich czterech grach w kolekcji, ale i bez tego możemy zapewnić, że zestaw przypominający przygody Master Chiefa jest wart każdej wydanej nań złotówki. Nawet jeżeli grałeś już we wszystkie zawarte w nim części serii na pierwotnych platformach, a masz Xboksa One, nie wahaj się ani chwili. Jeżeli jeszcze nie znasz serii Halo, jest to tym lepsza okazja, aby się z nią zapoznać. I ją polubić.

We wstępie wspominałem o tym, że Microsoft stara się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Oto wydaje na swoje najnowsze dziecko pakiet gier, których zwyczajnie wstyd nie mieć w swojej kolekcji. Xbox One dostaje potężny zastrzyk tytułów na wyłączność, co może skusić wielu dotąd niezdecydowanych. To także dobry krok w kierunku promocji następnej części, Halo 5: Guardians. Zestaw Master Chief Collection gwarantuje dostęp do testów beta trybu wieloosobowego Piątki, które mają się rozpocząć w grudniu. Również w grudniu Halo 4 wzbogaci się o brakujące w tym wydaniu dodatki, takie jak dodatkowa kampania fabularna. Tak naprawdę do pełni szczęścia miłośnikowi uniwersum Halo brakuje jedynie odnowionych wersji dwóch pozostałych części serii: ODST i Reach. Gdyby tak się ukazały w formie DLC... Kto wie, może już wkrótce usłyszymy podobną zapowiedź?
Na razie jednak cieszmy się tym, co mamy, bo Halo: Master Chief Collection gwarantuje setki godzin wspaniałej zabawy w uniwersum, które wcale nie jest tak różowo infantylne, jak niektórzy sądzą.


- udany remastering
- Wszystkie części sagi Master Chiefa w jednym miejscu
- wiele dodatkowych wyzwań wydłużających zabawę w kampaniach solowych lub w trybie kooperacji
- dodatkowe atrakcje związane z aspektami społecznościowymi
- drobne błędy techniczne nękające Halo 4
- brak choćby tekstowego spolszczenia trzech pierwszych części
- błędy w lokalizacji Czwórki

343 nie wyklucza remaku ODST i Rach w przyszlosci. Swoją drogą reach uwazam za najlepsza częsć serii..za to H4 to graficzno designerskie cudo
calkiem niezly jest tez halo wars
Serious Sam: The First Encounter czyli totalna rozpierducha.
Red Faction czyli fizyka która dopiero została pobita przez HL2.
Aliens versus Predator 2
Tom Clancy's Ghost Recon
Return to Castle Wolfenstein
To wszystko tytuły z 2001 roku. I wszystkie były lepiej oceniane od Halo zarówno przez graczy jak i krytyków. Tak więc stwierdzenia iż Halo 1 na PC było rewelacyjne to nadużycie. Zresztą odnawianie FPS gdzie najważniejsza jest grafika ( bo fabuła w Halo jest szczątkowa ) to pomyłka. A wiadomo FPS grafiką stoi.
Serious Sam: The First Encounter czyli totalna rozpierducha.
Red Faction czyli fizyka która dopiero została pobita przez HL2.
Aliens versus Predator 2
Tom Clancy's Ghost Recon
Return to Castle Wolfenstein
To wszystko tytuły z 2001 roku. I wszystkie były lepiej oceniane od Halo zarówno przez graczy jak i krytyków. Tak więc stwierdzenia iż Halo 1 na PC było rewelacyjne to nadużycie. Zresztą odnawianie FPS gdzie najważniejsza jest grafika ( bo fabuła w Halo jest szczątkowa ) to pomyłka. A wiadomo FPS grafiką stoi.
Ale dowaliłeś z tymi tytułami
Halo (dwójka zresztą też) na PC wybitne nie jest, bo pojawiło sie na nim zbyt póżno i nie tak należy to rozpatrywać. Ale gdy wychodziło na konsole to było na swoje czasy wybitne. Ale dalej można powiedzieć że to dobry fps, nawet pomimo tego że grafika powoduje lekki uśmiech politowania w porównaniu z dzisiejszymi grami.
A jesli porównać halo pod wzgledem grywalności do tych tytułów które wymieniłeś, to nawet ich nie komentuje ...serious sam...że niby ma lepsza grywalność..tja...