artykuły

Z wizytą w redakcji PCLab.pl – fotorelacja

Miejsce pracy, jakich (nie)wiele...

114 5 kwietnia 2015, 11:00 Redakcja

Poziom –1 (trollownia)

Zaraz po wejściu do redakcji odbijamy w lewo i kierujemy się w dół, do piwnicy. Fachowo jest nazywana studiem fotograficznym, ale przez nas najczęściej po prostu trollownią, w której urzęduje Dawid – redakcyjny fotograf. Dla jasności: ludzie schodzą tam za karę. Raz, że to w końcu kolejne kroki do zrobienia, cenne kalorie się spalają, a dwa... cóż, rezydenci na dole gryzą. Co więcej, schody na zdjęciu poniżej mogą przyprawić o grozę dosłownie każdego. Są strome i aż się proszą o awarię, której efektem będzie solidny uszczerbek na zdrowiu. Ale przez te lata, odpukać, nie zarejestrowaliśmy ani jednego incydentu z ich powodu.

Pokażemy Wam tylko jedno pomieszczenie, choć na poziomie –1 jest ich w sumie cztery. Pozostałe jednak to pralnia, garaż i dodatkowy składzik. Dwa ostatnie są bardzo szczelnie wypełnione różnego rodzaju kartonami gabarytowymi, których przez lata uzbierało się tyle, że można by z nich drugi dom zbudować. Ale trudno się po nich poruszać, są kiepsko oświetlone, więc ich opis pozostawiamy Waszej fantazji. Cokolwiek byście wymyślili – pudło, w rzeczywistości jest tam o wiele gorzej. A pralnia to pralnia, nie ma o czym pisać i czego pokazywać.

Studio wygląda jak... studio. Redakcyjny fotograf korzysta w sumie z pięciu źródeł światła stałego. W porównaniu z 2010 rokiem ich liczba zwiększyła się o trzy. Ponadto w innym miejscu stoi stół, na którym robimy zdjęcia produktom, i jest on większy. Sprzęt to Canon 5D MKIII plus dwa obiektywy tej samej firmy: EF 100mm f/2.8L Macro IS USM i EF 24-70mm f/2.8L USM. 

Zestaw szklanek na zdjęciu poniżej odgrywa kluczową rolę w pracy fotografa – znacznie ułatwia mu życie, pozwala oszczędzić czas. Daleko w tle widać Mariolę, czyli redakcyjną głowę, która od lat służy do ukazywania gabarytów słuchawek nausznych.

Bieżące zadanie fotografa...

...jest mocno powiązane z jego drugim zajęciem – testami sprzętu audio na łamach PCLab.pl i naszego bloga, a także prasy papierowej. Wszędobylska pianka wytłumiająca jest po to, żeby... wytłumiać. Choć złośliwi twierdzą, że głównie po to, aby do pomieszczenia nie dochodziły wrzaski z najniższej kondygnacji naszej siedziby.

Przygotujcie się na fotki z perspektywy redakcyjnej załogi. Pozwolą Wam zobaczyć to, co my widzimy z poziomu swoich stanowisk pracy. Poniżej widok (mniej więcej) z oczu Dawida podczas odsłuchu. Biedaczysko najwyraźniej aż się położył z wrażenia.

Na poniższym zdjęciu na pierwszym planie występują monitory KEF LS50, stała część platformy testowej.

Choć jest tego więcej. Główną rolę odgrywa Lampizat0r Level7 w roli konwersji c/a, a wzmacniacz Hegel H160 jest wykorzystywany jako stereofoniczna końcówka mocy. Za transport robi Foobar2000, który dowolny materiał poddaje w locie upsamplingowi do strumienia DSD i przesyła do przetwornika c/a.

Niektórzy pewnie pamiętają, że w materiale wideo z 2010 roku fotograf narzekał na statyw. Zlitowaliśmy się nad nim i mniej więcej od trzech lat korzysta z produktu firmy Manfrotto. A niech ma chłopak.

3